Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowne z uczuciem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowne z uczuciem. Pokaż wszystkie posty

2/13/2022

Co powiesz "A może ty i ja" Roni Laren

Co powiesz "A może ty i ja" Roni Laren



Lekka powieść romantyczna z dodatkiem romansu to dobry pomysł na przyjemną lekturę bez większych zobowiązań. Takie miałam założenie zabierając się za ten tytuł, opis zapowiadał ciekawą powieść, która pozwoli mi się zrelaksować. Jak wyszło?

Andi pilnuje się na każdym kroku, wie jak bardzo niebezpieczny może być świat, a szczególnie mężczyźni. Autorka horrorów robi wszystko, żeby czuć się bezpieczna, ale za ścianą pojawia się nowy sąsiad, który przeraża kobietę choć jednocześnie ją fascynuje. Hill stara się podnieść po traumie, jakiej doświadczył. Były strażak musi poradzić sobie z depresją i fizycznymi skutkami wypadku, jakiego doznał w czasie pracy. Drobna sąsiadka, która potrzebuje pomocy sprawia, że mężczyzna powoli wychodzi ze swojej skorupy. 
Codzienna pomoc tworzy więź między bohaterami, która powoli może rozwinąć się w coś więcej, o ile oboje na to pozwolą. 

Autorka ma bardzo przyjemny język, co sprawiło, że od pierwszych stron wciągnęłam się w historię. Od początku dużo się dzieje, akcja jest wartka i ciekawa, a bohaterowie zdecydowanie warci uwagi. Dwa przeciwieństwa zarówno pod względem wyglądu jak i charakteru, a jednak oboje coraz bardziej się do siebie zbliżają. Oboje też są po traumatycznych przeżyciach, które mocno na nich wpływają. Andi nie potrafi się otworzyć i zaufać mężczyźnie, cały czas analizuje, czy nie ma on jakiegoś ukrytego podtekstu w swoim zachowaniu. 

Pierwsza połowa książki to był strzał w dziesiątkę, którą przeczytałam błyskawicznie i z dużą przyjemnością. Druga połowa była jednak nużąca. Przede wszystkim okazała się znacznie bardziej przewidywalna i przez to nie czułam już takiej radości z lektury. Okazało się również, że to w dużej mierze erotyk, a mniej romans, na który się nastawiałam. 

Nie mogę powiedzieć, że to zła lektura, może bardziej, że nie do końca trafiła w moje gusta. Przeczytałam ją szybko, historia była wciągająca, ale w ostatecznym rozrachunku była odrobinę nużąca. Duży plus za bohaterów, którzy zostali pokazani bardzo realistycznie. Ważnym elementem są również ich traumy, z którymi muszą się mierzyć. Oboje przeżyli coś, co wiele zmieniło w ich życiu i przez co ciężko im wrócić do normalności. Poznawanie się, odkrywanie swoich lęków i mocnych stron, sprawia, że powoli mogą zacząć żyć, pozbywając się lęków. 

"A może ty i ja" to lekki romans z dodatkiem erotyki, który wyróżnia się przyjemnym językiem, ciekawymi bohaterami, oraz ważnym elementem psychologicznym, pokazującym pewne zdarzenia z przeszłości bohaterów, przez które nie mogą żyć pełnią życia. Od pierwszych stron wciąga, jednak w drugiej połowie staje się przewidywalny i z tego powodu traci się znaczą przyjemność z lektury. Z pewnością znajdą się miłośnicy tego tytuły, w moim wypadku chyba nie do końca mi po drodze z tą historią. Nie jest zły, jednak mnie nie zachwycił. 



  • Autor: Loren Roni
  • Tytuł: a może ty i ja
  • Cykl: Say Everything #02
  • Tytuł oryginalny: What If You and Me
  • Wydawnictwo: Słowne
  • Liczba stron: 352
  • Premiera: 26 styczeń 2022



1/09/2022

Co znajdziemy "Między literami" Kate Clayborn

Co znajdziemy "Między literami" Kate Clayborn



Niektóre książki nie zachwycają od razu, czasem potrzeba chwili, żeby bohaterowie i ich historia zaciekawiła i wciągnęła. Ostatecznie jednak po zamknięciu ostatniej strony historia oczarowuje i wzrusza. Pisarka stworzyła opowieść, która wyróżnia się na tle klasycznych amerykańskich powieści romantycznych. Jest delikatniejsza i niedosłowna w wieku momentach. O czym jest ta opowieść?

Meg od lat buduje swoją karierę i markę, jako jedna z najbardziej rozpoznawanych kaligrafek w Nowym Jorku. Kobieta zachwyca się literami, wciąż szuka nowych, nieszablonowych wzorów i tworzy wspaniałe kompozycje. Ma jednak dodatkowy talent, który wkrótce przyniesie jej inny rodzaj sławy, intuicja podpowiada jej przyszłość niektórych osób, a kobieta zostawia subtelne znaki w przekazywanych słowach. Pewnego dnia przychodzi do niej Reid, który odkrył swoje przesłanie i zrezygnował ze ślubu. Próbuje ustalić, skąd kobieta wiedziała, że jego domniemane małżeństwo będzie porażką. Znajomość tych dwojga stanie się niezwykłą podróżą przez Nowy Jork i życie.

Nietuzinkowa historia, wyróżniająca się na tle gatunku. Tak określiłabym ten tytuł, choć potrzeba chwili, żeby poznać i zachwycić się niespieszną narracją i delikatnie prowadzonym wątkiem romantycznym. Przez pierwsze kilkanaście stron miałam wątpliwości, czy to na pewno historia dla mnie. Nie mogłam przekonać się do bohaterów i ich poczynań. W pewnej chwili jednak coś między nami zaskoczyło, a ja zaczęłam się delektować znajomością dwójki niezwykle różnych ludzi.

Meg wszędzie widzi litery, wyszukuje je w prozie życia i umie odczytać pewne znaki, które przekazuje dalej. To delikatna artystka, która nie potrafi rozstać się z kartką i długopisem. Nie potrafi otworzyć do końca przed nikim, oprócz swojej najlepszej przyjaciółki, z tą jednak od miesięcy powoli się oddala. Szczera rozmowa, która mogłaby wyjaśnić powód problemu... powinna się odbyć, ale Meg odsuwa ją na coraz dalszy czas. Reid to zamknięty w sobie umysł analityczny. Pracuje nad czymś ważnym licząc, a Meg nie potrafi i nie chce za bardzo wchodzić w świat matematyki, której nigdy nie potrafiła zrozumieć. Jednak pierwsze spotkanie z mężczyzną rozpala iskrę ciekawości. Bohaterowie początkowo przypadkowo, później z własnej woli zaczynają spotykać się i spędzać czas. Spacery po Nowym Jorku i odkrywanie znaków naznacza ich relacje, które powoli zmieniają się w coś więcej niż przymus.

Historia tej relacji jest spokojna i naznaczona niedopowiedzeniami. Bohaterowie spędzają ze sobą czas w przerwach, odkrywają litery, szyldy i malunki, przekazując nimi pewne sygnały. Nie ma tu szczerych i prostolinijnych rozmów, są spojrzenia i pewne gesty. Miłośnicy klasycznych amerykańskich romansów mogą poczuć się zawiedzeni, to raczej historia dla tych, którzy lubią czytać między wierszami. Oczywiście nie obędzie się też bez dramatu, a ten już jest w bardziej amerykańskim stylu i na koniec tej historii wprowadza wiele akcji i moc emocji. W ten sposób wyrównuje całą historię i świetne ją zakańcza.

Ważną rolę w tej historii odgrywają relacje między bohaterami, ale nie tylko międzypłciowe, ale również przyjacielskie i koleżeństwie. Meg uczy się nowego postępowania, podejmuje odważne decyzje i godzi się ze zmianami, które mogą zajść w życiu każdego. Cały czas walczy o to, żeby pewne relacje się nie skończyły, a jedynie zmieniły formę. To bardzo ważny element historii, który wniósł w nią powiew świeżości.

"Między literami" to nieoczywista historia miłosna, pełna niedopowiedzeń i znaków, a przez to oryginalna i wciągająca. Pokazuje świat znaków, liter i cyfr, daje szansę odkryć miłość, która okazywana jest w wielu drobnych gestach, nie zawsze rozpalająca się w momencie. To orzeźwiająca historia, piękna, z przesłaniem. Spędziłam z nią niezwykle przyjemne chwile, których długo nie zapomnę. 


  • Autor: Clayborn Kate
  • Tytuł: Między literami
  • Tytuł oryginalny: Love Lettering
  • Wydawnictwo: Słowne z uczuciem
  • Liczba stron: 384
  • Premiera: 24 listopad 2021


Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger