Miłość, która walczy o swoje szponami i pazurami rzadko zdobywa poklask. Zazwyczaj zniesmacza, powoduje niechęć i wcześniej czy później kończy się tragicznie. Trylogia, którą popełniła Tarryn Fisher pokazuje miłość "brudną", walczącą o swoje wszystkimi dostępnymi sposobami. Mimo to, a może właśnie dlatego, trylogia niesamowicie mocno mnie wciągnęła. "Mimo moich win" o której pisałam na wiosnę zdobyła moją sympatię. Jak było w tym wypadku i czy Leah udało się mnie przekonać?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brudna walka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brudna walka. Pokaż wszystkie posty