4/03/2019

PREMIEROWO "Ogród Zuzanny. Warto walczyć o tę miłość" Bednarek & Kaczanowska

PREMIEROWO "Ogród Zuzanny. Warto walczyć o tę miłość" Bednarek & Kaczanowska

Wracałam do Starej Leśnej z przyjemnością, bohaterowie stali się moimi przyjaciółmi i witałam się z nimi z sympatią. Trochę smutno było kończyć ten tom, ze względu że jest to ostatnia część trylogii (a może nie?). Przede wszystkim zauroczyła mnie okładka tej części. Wszystkie trzy tomy przyciągają wzrok ale ta z trzeciego tomu jest piękna, a dodatkowo zawiera wszystkie wątki w nim zawarte. Co tym razem słychać u bohaterów? 

Kazia zaczyna przeżywać problemy w małżeństwie. Jej mąż staje się oziębły, nie zwraca na nią uwagi i prawdopodobnie ma romans z byłą dziewczyną. Kazia nie potrafi poradzić sobie w tej sytuacji. Wiola znalazła mężczyznę swojego życia, ale nie wszystko jest tak piękne, jakby się wydawało. Czy związek przetrwa próbę czasu? Zuza pogrąża się w odchłani rozpaczy, z której nie jest w stanie wyciągnąć ją ani Adam ani nikt z bliskich. Naprawdę trudne chwile za bohaterką, które zostaną z nią do końca życia. Na szczęście jest kochana Bunia, która zawsze trzyma rękę na pulsie, zarówno jeśli chodzi o kochane dziewczynki jak i resztę mieszkańców Starej Leśnej, a tym razem będzie miała trochę pracy. 

Wydawać by się mogło, że to Kazia wiedzie prym w tej części, ale tak naprawdę wydarzenia oscylują między różnymi bohaterami i w tym tomie nie można już wskazać postaci pierwszoplanowej. Może to i dobrze, bo dzięki temu historię czyta się z jeszcze większą przyjemnością. Zastanawiam się, czy to nie najciekawszy ze wszystkim tomów. 

Przede wszystkim ciesze się, że czytałam tę historię w zaciszu domowym, a nie w komunikacji, jak to bywa zazwyczaj. Połowę historii spędziłam z chusteczką w ręku, a momentami ryczałam jak bóbr - ze wzruszenia, smutku i szczęścia. Naprawdę wiele się dzieje w tej części, autorkom udało się na końcu zamknąć wszystkie wątki, jednak do końca nie wszystko jest pewne. 

Powrót do Starej Leśnej wydaje się powrotem do domu, spokojnym, pełnym miłości i przyjaźni, z przesympatycznymi bohaterami którzy tworzą barwną mozaikę, czasem im ze sobą nie po drodze, ale w trudnych chwilach się wspierają. Kazia nie potrafi otworzyć się na bliskich, często działa zanim pomyśli i przez to wielokrotnie cierpi bardziej, niż powinna. Jej mąż też wydaje się odległy, ale być może kobiecie tak tylko się wydaje. Zdecydowanie potrafi on zaskoczyć, nie tylko bohaterkę ale i czytelnika. Zuza i Adam nie zostali zostawieni sami sobie. Wydarzenia, które rozegrały się w ich domu mocno wpłynęły na oboje, jednak to Zuza pogrąża się w rozpaczy i maraźmie. A jednak są ludzie, którzy chcą jej pomóc dojść do siebie. Wiola marzy o białej sukni jednak jej związek może opierać się na czymś innym. Może? Krysia również zaczyna się zmieniać za sprawą tajemniczego mężczyzny. 

A w tym wszystkim pojawia się koza, papuga, dwa psy oraz... kuny. Autorkom zdecydowanie nie brak wyobraźni, a w tym wszystkim planują wszystkie wydarzenia z precyzją, które dopełniają się w każdym calu. Chciałabym żeby taka miejscowość jak Stara Leśna istniała naprawdę, a przede wszystkim chciałabym poznać bohaterów z tej historii i spędzić z nimi trochę czasu. 

"Warto walczyć o tę miłość" to wspaniałe dopełnienie wcześniejszych tomów. Tym razem wydarzenia potrafią wycisnąć wiele łez, jest niezwykle barwnie, a emocje przeplatają się ze sobą. Ciężko oderwać się od tego tomu i tylko smutek bierze, że to już koniec. Ale może autorki już niedługo napiszą coś nowego? 


Cykl "Ogród Zuzanny":

Miłość zostaje na zawsze | Odważ się kochać | Warto walczuć o tę miłość




  • Autor: Bednarek Justyna, Kaczanowska Jagna
  • Tytuł: Warto walczyć o tę miłość
  • Cykl: Ogród Zuzanny #03
  • Wydawnictwo: WAB
  • Liczba stron: 370
  • Premiera: 03.04.2019

3/31/2019

PRZEDPREMIEROWO Co pokazuje "Czterdzieści minus" Katarzyna Kostołowska

PRZEDPREMIEROWO Co pokazuje "Czterdzieści minus" Katarzyna Kostołowska

Wydaje nam się, że jesteśmy wiecznie młodzi i mamy całe życie przed sobą. Czasami jednak trzeba się zatrzymać w pędzie życia i zastanowić, a wtedy czas i wiek dają o sobie znać. Może właśnie dlatego zdecydowałam się na lekturę "Czterdzieści minus", ze względu na tytuł? Jakoś lepiej brzmi, że ma się trzydzieści(parę) lat niż, że jest się przed czterdziestką prawda? A może historia czterech przyjaciółek, które wzajemnie wspierają się w codziennych problemach miała większe znaczenie? Ważne, że poznałam historię czterech przyjaciółek, a co wyszło ze spotkania, zaraz opowiem. 

Anita, Aśka, Magda i Karola, cztery przyjaciółki, które wskoczyłyby za sobą w ogień. Każda z nich w innym momencie życia, ale dzięki wzajemnej pomocy są w stanie przenosić góry. Początkująca bizneswomen, samotna matka, nieszczęśliwa żona i kobieta poszukująca miłości, współczesny Wrocław w tle i codzienne życie. 

Cztery temperamenty, inne podejście do życia, a jednak takich przyjaciółek, które są w stanie zrobić dla siebie wszystko, nie zawsze jest dane mieć. Anita, właścicielka nowo otwartej czekoladziarni, nie do końca potrafi zachęcić do tego miejsca klientów, nie wie jak je rozpromować. Dodatkowo dziesięć lat młodszy mąż sprawia, że czuje się starą kobietą, która za chwile będzie wyglądać odpychająco. Magda złapała męża na zdradzie, więc teraz sama boryka się z macierzyństwem. Młoda matka jest zakochana w swoim dziecku, praca w korporacji stałą się mniej atrakcyjna, wieczne delegacje nie wygrają z wieczorami spędzonymi z synem. Karola pragnie szczęśliwego związku, jak przyjaciółki, ale ciągle przyciąga do siebie niewłaściwych facetów. Atrakcyjna kobieta szybko odkrywa wszystkie karty, co mężczyźni bardzo chętnie wykorzystują. Dodatkowo firma w której pracuje również wykorzystuje ją na każdym korku. Aśka jest nieszczęśliwa, marzy o kochanku, z którym rozstała się jakiś czas temu. Jej małżeństwo jest zimne, mąż stał się obcy, nawet praca już jej nie spełnia. 

Siła przyjaźni jest niezwykła, sprawia, że nawet największe problemy da się rozwiązać razem. A nawet jeśli się ich nie rozwiąże, to można się chociaż wygadać i już jest łatwiej. Ta historia, mimo sytuacji trudnych i życiowo prawdziwych, daje nadzieję, uwalnia radość i sprawia, że człowiek czuje się odrobinę lepiej. 

Magda roześmiała się znowu, a dziewczyny jej zawtórowały. I pomyślała, że może nie jest normalna, ale jest szczęśliwa. Że przy tych trzech babkach to właśnie czuje, zawsze i od kiedy pamięta. 

Autorka opisuje rok z życia przyjaciółek, podczas którego przeżywają wzloty i upadki. Okazuje się, że przyjaźń może niesamowicie dużo. Z czasem prócz przykrych chwil pojawia się całkiem sporo tych dobrych, radosnych i wspaniałych. Nie tylko miłość i mężczyźni mogą zapewnić szczęście, czasem wystarczy dozgonne przywiązanie pewnego czworonoga, czasem zdecydowane zamknięcie rozdziału, a czasem odrobina śmiałości. 

"Czterdzieści minus" to wspaniała historia kobiecej siły, wzajemnego wsparcia ponad wszystko, które sprawia, że człowiek jest silniejszy, robi krok do przodu, a dzięki temu życie staje się lepsze, ciekawsze, pełniejsze. To siła przyjaźni jest największym atutem tej powieści, bo to ona popycha wszystko do przodu. I choć bohaterki mierzą się z różnymi trudnymi sytuacjami, które każda z czytelniczek zna z własnego życia, to udaje im się je pokonać, albo odpuścić i zrobić krok w bok, aby znaleźć nową ścieżkę. To książka nie tylko dla kobiet przed czterdziestką, ale również tych młodszych i starszych. Pokazuje, że wsparcie w osobach, które kochają i którym zależy pozwala przenosić góry. 





  • Autor: Kostołowska Katarzyna
  • Tytuł: Czterdzieści minus
  • Wydawnictwo: Książnica
  • Liczba stron: 306
  • Premiera: 03.04.2019

3/22/2019

Niezwykłe "Dwa światy" Jenniefer L. Armentrout

Niezwykłe "Dwa światy" Jenniefer L. Armentrout

Odkryłam pisarkę przypadkiem, sięgając po serię Dark Elements. To lekka fantastyka młodzieżowa, która jednak mocno mnie wciągnęła, bohaterowie zaciekawili a ich losy były fascynujące. Teraz postanowiłam odkryć kolejny świat stworzony przez autorkę, świat który wiele czerpie z greckiej mitologii. Czy ta seria będzie równie udana, a jej początek wciąga równie mocno jak poprzednia?

Alex od kilku lat ukrywa się wśród ludzi, jednak niedawne wydarzenia zmuszają ją do ponownej ucieczki. Strata matki i polujące na nią Daimony to dopiero początek niebezpieczeństw, na jakie jest narażona. Ostatecznie wraca do Przymierza, gdzie mieszkają i uczą się Hemantoi oraz osoby półkrwi, jak Aleksandra. Dziewczyna ma do wyboru zostać służącą lub protektorem. Jej niepokorna dusza zmusza ją do walki, ale wkrótce nowe informacje sprawią, że będzie musiała przemyśleć swoją przyszłość. 

Zapowiadało się naprawdę ciekawie, ostatecznie wyszło dobrze. Autora rzuca czytelnika na głęboką wodę od razu w wir walki między bohaterką a Daimonami. Później robi się odrobinę nudno i ten etap książki mi się dłużył. Powrót do Przymierza, codzienne ćwiczenia, mimo że okraszone bardzo przystojnym prowadzącym, niewiele wnosiły do całej historii. Dopiero gdzieś w jednej trzeciej książki akcja znów przyspiesza i dzięki temu lektura staje się wciągająca. 

Autorka czerpie z greckiej mitologii, ale bardzo luźno, w pierwszym tomie niewiele konkretnych wydarzeń czy założeń świata można przypasować do mitów. Hemantoi to osoby które powstały ze związków bogów i ludzi (mitologiczni herosi?), władają mocą żywiołów a w ich żyłach płynie eter, dlatego Daimony na nich polują. Alex to osoba półkrwi, urodzona ze związku Hemantoi i człowieka. Nie posiada żadnych nadprzyrodzonych mocy, za to jest nadludzko silna i wytrzymała. Przymierze to jedno z miejsc niedostępnych dla ludzi, w którym żyją i uczą się Hemantoi i półkrwiści. Ci drudzy mają tylko dwie możliwości przyszłości - zostać Protektorami i chronić Hemantoi, albo zostać ich służącymi.

Autorka stworzyła bohaterkę niepokorną, która wielokrotnie chodzi swoimi ścieżkami i nie raz za to obrywa. Niektóre z jej kroków są głupie i nieprzemyślane, ale nie jest przez to irytująca. Na jej drodze pojawia się Aiden, Hemantoi który jest Protektorem z własnej woli. Przystojny i miły chłopak wzbudza w dziewczynie zakazane uczucia. 

Okazuje się, że przyszłość Alex nie jest tak oczywista, na jej drodze pojawia się jeszcze jedna osoba - Seth, niepokorny, niebezpieczny i niezwykle irytujący chłopak. 

Muszę przyznać, że choć widziałam zbieżność niektórych motywów z Dark Elements, nie bardzo mi to przeszkadzało przy lekturze. Historia (oprócz lekko przydługiego opisu szkoleń), jest wciągająca i momentami nieprzewidywalna. Są też niektóre wydarzenia, które nasuwają się na myśl wcześniej i okazują się tymi właściwymi. 

Widać, że autorka dopiero zaczyna wciągać czytelnika w swój świat, pokazuje niektóre prawa rządzące w wykreowanym świecie, daje poznać bohaterów, jednak to dopiero początek przygody i jestem bardzo ciekawa, co wydarzy się później. 

"Dwa światy" to wciągająca fantastyka skierowana do młodzieży. Bohaterowie są w wieku czytelnika, nie raz popełniają błędy i nie myślą o konsekwencjach swoich działań. Mimo to dają się lubić, a wydarzenia, w których biorą udział pokazują, że mają wiele siły. Z przyjemnością czytałam ten tom i z wielką chęcią poznam dalsze losy Alex i osób z jej otoczenia. 



  • Autor: Armentrout Jennifer L.
  • Tytuł: Dwa Światy
  • Cykl: Covenant #01
  • Tytuł oryginalny: Half-Blood
  • Wydawnictwo: Filia
  • Liczba stron: 400
  • Premiera: 30 stycznia 2019

3/19/2019

PRZEDPREMIEROWO Poznajcie "Kółko się pani urwało" Jacek Galiński

PRZEDPREMIEROWO Poznajcie "Kółko się pani urwało" Jacek Galiński

Debiut Jacka Glińskiego to także poniekąd mój debiut z komedią kryminalną, zwłaszcza wśród polskich pisarzy. Książka, która miała zaważyć na moim podejściu do gatunku, więc miała wysoko postawioną poprzeczkę. Od razu przyznam, że ubawiłam się setnie, nie raz i nie dwa śmiejąc się w głos z sytuacji, które stały się udziałem bohaterki. Wiem też, że nie jestem odosobniona w swoim osądzie, ale do rzeczy. O czym jest ta historia i czemu tak dobrze się ją czyta? 

Spokojna starsza pani, Zofia Wikońska, została okradziona, zdemolowano jej mieszkanie, ukradziono dokumenty po mężu i sprofanowano jego mundur. Tylko policja może pomóc staruszce w odnalezieniu winnego. Ha! Tylko, że Pani Zofia nie jest spokojną, niedołężną osobą. To kobieta z charakterem, wiedząca wszystko najlepiej i szybko oceniająca ludzi. Doskonale wie, że za włamaniem stoi sąsiad z dołu. I kiedy policja nic nie robi w tej sprawie, kobieta bierze sprawy w swoje ręce. Kiedy sąsiad zostaje znaleziony martwy pani Zofia zostaje pierwszą podejrzaną. Musi się wykaraskać z kłopotów, co przy jej temperamencie nie jest łatwe. 

Starsza pani jako główna bohaterka powieści kryminalnej nie raz już się pojawiała, ale taka starsza pani jak Zofia Wikońska jeszcze nie. Kawał świetnej roboty wykonał autor tworząc taką postać, tym bardziej, że jest ona jak najbardziej prawdziwa, a wiele jej cech można odnaleźć w bliżej lub dalej znanych nam ludziach. Pani Zofia to kobieta z charakterem, która nie da sobie w kaszę dmuchać. Wie lepiej, ocenia ludzi, działa zamiast rozmawiać. Żeby wykorzystać promocję jest w stanie pojechać daleko, żeby odkryć zbrodnię i policzyć się z winnym również. Z jednej strony to starsza pani, która kultywuje stare obyczaje, z drugiej często nie przejmuje się konwenansami. 

Jej spotkanie z policją nie należy do przyjemnych. Nie wierzy młodemu policjantowi, który twierdzi, że ciężko odkryć kto jest winien. Nie raz daje burę aspirantowi, który ma do niej anielską cierpliwość. Pani Zofia potrafi też łamać prawo, jeśli jest jej to na rękę. Nie raz ma więcej szczęścia niż rozumu i wychodzi z wielu trudnych i niebezpiecznych wydarzeń obronną ręką. 

Jej działania sprawiają, że nie da się zachować powagi, kilkakrotnie parskałam śmiechem kręcąc głową z niepoprawności bohaterki i jej działań całkowicie niezgodnych z sytuacją. 

Historia jest ciekawa, bo wraz z rozwojem akcji pojawia się wiele wydarzeń, które znamy z telewizji i innych mediów. Kradzież i morderstwo nie są przypadkowe i wiodą do historii o wiele bardziej skomplikowanej, za którą stoi wiele osób. 

W tym wszystkim jednak autorowi udało się zawrzeć tę smutniejszą stronę życia starszych osób - niewielka emerytura, odsunięcie od życia, słaby kontakt z bliskimi, nie te zdrowie. Mimo całej swej żywiołowości bohaterka jest osobą wrażliwą, która wspomina swoją młodość z sentymentem i smutkiem.

Książka przedstawia wiele środowisk, ze starej warszawskiej kamienicy bohaterka przenosi się w kilka różnych miejsc, żeby na końcu poznać nieprawdopodobną prawdę. Jest to wyraźny sygnał, że "Kółko się pani urwało" to dopiero początek przygód Pani Zofii i w przyszłości pojawi się kontynuacja. 

Świetny debiut łączy w sobie ciekawe, nietuzinkowe postacie, wciągającą historię, która z jednej strony bawi, z drugiej ma drugie dno. Wszystko łączy lekki język, który sprawia, że ten tytuł pochłania się w jeden wieczór. Zdecydowanie takie komedie kryminalne mogłabym czytać częściej. 




  • Autor: Galiński Jacek
  • Tytuł: Kółko się pani urwało
  • Wydawnictwo: WAB
  • Liczba stron: 352
  • Premiera: 03 kwiecień 2019





Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger