1/26/2022

Gdzie znajduje się "Kryjówka" Nora Roberts

Gdzie znajduje się "Kryjówka" Nora Roberts


Nie przypominam sobie, żebym wcześniej czytała jakąś powieść Nory Roberts, a jeśli tak się zdarzyło, to było to niesamowicie dawno i zupełnie tego nie pamiętam. Na ten tytuł zdecydowałam się dlatego, że wydawał mi się inny, od zazwyczaj czytanych książek. Długo też zwlekałam z lekturę tej powieści, nie do końca byłam przekonana, czy to lektura dla mnie. Opis jak i okładka wskazują na trzymający w napięciu i ciągłym strachu thriller. A jednak po lekturze jestem bardzo zadowolona i zaskoczona w pozytywny sposób. 

Rodzina Sullivanów to zżyty i kochający się ród, z wspaniałym talentem aktorskim, dzięki czemu jest niezwykle popularny i rozpoznawalny, szczególnie w kręgach Hollywood. Mimo drobnych problemów, członkowie rodziny żyją szczęśliwie, aż do pewnego szczególnego dnia, który zmienia wszystko. Na stypie seniora rodu zbiera się całą rodzina, kilka pokoleń, kilkadziesiąt bliższych i dalszych krewnych. To właśnie tego dnia Caitlyn zostaje porwana. Dziesięcioletnia dziewczynka w ciągu kilkunastu godzin przeżywa traumę, która zostanie z nią na długie lata, a rodzinny dom i pewne drzewo będą miejscem, gdzie będzie musiała zmierzyć się z przeszłością. 

Miał być thriller, ale ostatecznie wyszła powieść obyczajowa, psychologiczna i dramat w jednym. A jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało podczas lektury, wręcz przeciwnie, dzięki tak rozwiniętemu wątkowi czytało mi się ją z przyjemnością. Już od pierwszych stron autorka pozwala poznać ród Sullivanów, od ich założyciela, który chwilę po I wojnie z Irlandii przeprawił się przez Atlantyk, żeby w Ameryce szukać lepszego życia. Wiele lat później rodzina zbiera się w jednym z domów żeby pożegnać ojca, dziadka i pradziadka. Poszczególni członkowie rodu od pierwszych stron zyskują sympatię i sprawiają, że kibicujemy im podczas lektury. 

Kolejne chwile to dramatyczne wydarzenia, podczas których Caty, młoda dziewczynka z najmłodszego pokolenia, zostaje porwana. Porywacze nie liczą się z uczuciami dziecka, marząc o szybkich i łatwych pieniądzach. Te kilkanaście godzin to trauma zarówno dla dziewczynki jak i jej najbliższych, a właściwie całej rodziny. Długie godziny wyczekiwania i modlenia się, żeby Caty wróciła cała i zdrowa. 

(...) Cate spojrzała w stronę garażu i starego wawrzynu. Jeden dzień, jedna chwila, jedna niewinna zabawa. Jak to jest, że ten dzień, ta chwila, ta zabawa wydają się nie mieć końca? 
Powrót dziewczynki do domu to nie koniec dramatu. Dopiero wtedy zaczyna się coś, co obciąża psychicznie zarówno dziecko jak i jej najbliższych. I przez długie lata nie daje spokoju rodzinie, nie pozwala normalnie żyć. 

Autorka pokazuje przeszło 20 lat w życiu Caty, pokazuje trudne lata po porwaniu, próbę powrotu do normalności, ucieczkę na drugi koniec kraju i powrót do rodzinnej posiadłości. Pokazuje relacje z różnymi ludźmi, które bardzo często kończą się tragicznie. Przez cały ten czas za plecami dziewczyny i kobiety czają się demony, te mieszkające w głowie, ale również te bardziej realne, które starają się niszczyć jej życie. Pomimo wsparcia ze strony najbliższych bohaterka zmaga się z codziennością. 

Do samego końca pojawiają się elementy dramatu, kryminału i thrillera. Pokazane są osoby, które zrobią wszystko dla sławy i pieniędzy, które chcą i potrafią wybić się na cierpieniu innych. Pokazana jest zdrada najbliższych osób, która jest otwartą raną przez długie lata. Jak również nagonka medialna, która nie myśli o przeżyciach innych i ich cierpieniu, ale o sensacji i zdobyciu czytelników/widzów. Pojawia się też wątek zdrady i chęci zemsty. 

Autorce udało się połączyć dwa światy, ten rodzinny i codzienny, który daje poczucie sielanki i szczęścia i dzięki któremu Caty ma możliwość oparcia w najbliższych, oraz ten drugi, brudny i brutalny, który cały czas wkracza do życia bohaterki i nie pozwala jej do końca cieszyć się codziennością. W tym wszystkim pojawiają się miłość, pierwsze fascynacje, często brutalnie zniszczone, miłość która dojrzewa i która daje otuchę. 

"Kryjówka" zaskoczyła mnie niezwykle pozytywnie. Zaczynając lekturę zakładałam, że to pełnoprawny thriller, a ostatecznie książka okazała się powieścią obyczajową/psychologiczną z elementami dramatu i romansu. Autorce świetnie udało się pokazać dojrzewanie bohaterki, która mimo licznych problemów, z którymi przyszło jej się zmagać, ma oparcie w najbliższych i dlatego jest w stanie pokonać wszystko, co stanie na jej drodze. Wszystko opisuje bardzo plastyczny język, dzięki temu mimo przeszło 500 stron, książkę przeczytałam szybko i z prawdziwą przyjemnością. 


  • Autor: Roberts Nora
  • Tytuł: Kryjówka
  • Tytuł oryginalny: Hideaway
  • Wydawnictwo: Edipresse
  • Liczba stron: 496
  • Premiera: 16 wrzesień 2020




1/22/2022

Kręci się "Wrzeciono Boga. Kłosy" Andrzej H. Wojaczek

Kręci się "Wrzeciono Boga. Kłosy" Andrzej H. Wojaczek


Trudne losy regionu, który dla współczesnych jest częścią Polski, nie wszystkim są znane. Śląsk przez stulecia przechodził pod panowanie a to polskie a to niemieckie, sąsiedzi mówili różnymi językami, a przynależność narodowa mieszkańców kończyła się na byciu Ślązakiem. Czy nie warto więc sięgnąć po książkę, która przedstawia losy pewnej śląskiej rodziny zaczynającej się w trudnych latach I wojny światowej? To zdecydowanie odświeżająca historia, która może pokazać ciekawy i ważny element tego regionu, dlatego z chęcią sięgnęłam po lekturę. 

I wojna światowa, rok 1915. W Europie trwają dramatyczne zmagania, a ich echa docierają do małej wioski na Górnym Śląsku - Brzozowa. Teofil Kłosek to młody chłopak, który powoli dorasta. Regularne wojny z chłopakami z sąsiedniej wsi, problemy w domu i w szkole, przyjaźń i obowiązek. Obok niego dzieją się codzienne radości i tragedie, miłość, śmierć i niebezpieczeństwo. W tym wszystkim powoli rodzi się przynależność narodowa, która pozwoli wybrać właściwe ścieżki. 

Już pierwsze strony pozwoliły wciągnąć się w tę historię i powoli poznać jej bohaterów. A tych jest całkiem sporo, bo choć Teofil jest osią wydarzeń, to obok niego pojawiają się członkowie rodziny, sąsiedzi i dalsi mieszkańcy wioski. Każdy z nich wnosi coś nowego do tej historii, czasami zaskakując swoim zachowaniem. Autor zbudował szerokie grono postaci, które tworzą zaskakujące relacje. Wspólnota wioski jest duża i różnorodna, a różne życiowe ścieżki pokazują, jak żyli ówcześni mieszkańcy. Książka staje się bardziej prawdziwa dzięki lokalnej gwarze, która wprowadza w klimat, a jednocześnie pozwala jeszcze bliżej poznać bohaterów i ich codzienność.

To powieść wielowątkowa, w której pokazane są różne społeczne relacje i związane z nimi problemy. Niesnaski między Polakami, a Niemcami, żyjącymi czasami płot w płot, rodzą różne życiowe tragedie. Miłość miesza się z tu z nienawiścią. Przymusowe wypieranie polskości w szkołach na rzecz niemieckiej myśli. Rodzinne relacje, które bardzo często wynikają z niezrozumienia i zaciętości, często kończą się o wiele większymi problemami. Dworski świat miesza się tu z problemami gospodarstw i zagród. Odwaga i odpowiedzialność mieszają się z tchórzostwem i chęcią zysku. 

Wojna to śmierć, a jej widmo zajrzało im właśnie w oczy. Wojna to rozłąka, wojna to czekanie, wojna to rozpacz - koszmar milionów i przekleństwo jednostek. Szli więc chłopcy na wojenkę, maszerowali dziesiątkami, setkami, tysiącami w upalnym sierpniowym słonku, w pyle dróg, w ponurym milczeniu, wśród przekleństw mamrotanych pod wąsem, wśród odmawianych w odrętwieniu pacierzy - szli, by stawić się w koszarach, wypełnić obowiązek wobec zaborcy, pana i ciemiężyciela. 

Teofil, który jest główną osią powieści, pokazuje, jak powoli w umysłach mieszkańców budzi się polskość. Walki z chłopakami z sąsiedniej wsi są zalążkiem walki o niepodległość. Obrona sztandaru z białym orłem staje się wartością samą w sobie. 

Autor bardzo zgrabnie łączy gatunki, oprócz powieści obyczajowej i historycznej stawiając kryminał. Właściwie od początku pojawiają się tajemnicze morderstwa, przypisywane nieobecnym mieszkańcom. Strach podchodzi do chałup. Młode kobiety stają się ofiarami kogoś, kto staje się postrachem okolicy. Świetnie rozwiązany wątek potrafi zaskoczyć i zmienić perspektywę.

"Kłosy" to pierwszy to debiutanckiej powieści Andrzeja H. Wojaczka, która pokazuje, że autor ma świetne pióro, tworzy wielowątkowe, wciągające historie, które ciekawią, przerażają i uczą. Wszystkie wątki są bardzo dobrze ze sobą połączone i sprawiają, że ciężko się oderwać od tej historii choć na chwilę. Mnogość bohaterów, którzy są tak bardzo życiowi, pozwala stworzyć własne sympatie i kibicować im do końca. Jestem niezwykle zadowolona z tej lektury i zdecydowanie czekam na dalsze losy Teofila i innych bohaterów w kolejnym tomie cyklu.




  • Autor: Wojaczek Andrzej H. 
  • Tytuł: Kłosy
  • Cykl: Wrzeciono Boga #01
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 488
  • Premiera: 28 październik 2021



1/19/2022

Poznaj "Żołnierskie serce" Tomasz Betcher

Poznaj "Żołnierskie serce" Tomasz Betcher

Nie mogę sobie przypomnieć, czy kiedyś czytałam powieść z tego gatunku napisaną przez mężczyznę. Prym w literaturze obyczajowej oraz romansie wiodą kobiety, pokazując właśnie ten punkt widzenia, nawet na męskie postaci. Z ciekawością więc czekałam na historię widzianą oczami mężczyzny i pokazującą męskie emocje. Czy ta powieść spełniła pokładane w niej nadzieje? 

Piotr po tragicznych wydarzeniach w Afganistanie zostaje w Polsce okrzyknięty zdrajcą. Nagonka medialna, odsunięcie przyjaciół, napady złości i strach, który ciągle mu towarzyszy, sprawiają, że nie potrafi znaleźć sobie miejsca w Gdańsku. Postanawia więc uciec do domu swojego dziadka, spokojnej miejscowości, gdzie liczy na wyciszenie. Okazuje się jednak, że każde miejsce ma swoje mało chlubne tajemnice i problemy, w które bohater mimowolnie zostanie wciągnięty. Trójka rodzeństwa żyjąca w starym domu dziadka stara się pokonywać codzienne problemy, których jest niezwykle dużo. Ostracyzm społeczny i próby wiązania końca z końcem powoduje, że Emilia decyduje się na niezbyt chwalebne kroki. Jednak jest w stanie poświęcić naprawdę wiele, żeby zapewnić młodszemu rodzeństwu spokój i przyszłość. 

Wciągnęłam się i to od pierwszych stron. Początkowo bohaterowie są tajemniczy, a problemy, które ich gnębią nie są do końca zrozumiałe. Jednak wraz z rozwojem akcji autor wplata w bieżące wydarzenia wspomnienia z przeszłości. Pokazuje drogę, jako przeszli, czasy dzieciństwa i młodości, która ich ukształtowała, a która pozwala lepiej zrozumieć niektóre decyzje, które podejmują. 

Bardzo szybko czyta się tę historię, na co wpływa lekki i wciągający język. Jednocześnie jednak autor pokazuje wiele trudnych życiowych tematów, które sprawiają, że opowieść jest bardzo prawdziwa i czuje się w niej lęki i nadzieje bohaterów. Zespół Stresu Pourazowego, kalectwo, fala w wojsku, dom dziecka, alkoholizm, trudne dzieciństwo, depresja, niepełnosprawność intelektualna, przemoc... Jest tak wiele tematów, które pojawiają się w tej książce, a mimo wszystko absolutnie nie czuć tu przesytu, wręcz przeciwnie, wszystko idealnie się ze sobą układa. 

Wątek romantyczny oczami mężczyzny zdecydowanie mi się podoba. Nie ma motyli i serduszek, za to jest zwykłe życie. Pomoc, spędzanie czasu, coraz bliższe relacje, a jednocześnie niepewność i strach. Nie zabraknie tu również tragicznych wydarzeń, które wpłyną na wszystkich. Odrobinę zabrakło mi rozwinięcia wydarzeń "po" i przeżywania uczuć przez poszczególnych bohaterów, ale to jedna z nielicznych wad, do których mogę się przyczepić. 

Samo bohaterowie są tak bardzo prawdziwi, ze swoimi marzeniami, problemami i codzienną walką. Ciężko ich nie polubić, choć co do niektórych potrzeba chwilę więcej czasu. Samo miasteczko też nie okazuje się tak bardzo sielskie, skrywając brzydkie tajemnice. Korupcja i układy są tu niezwykle wyraźne. Z drugiej strony autor pokusił się o stworzenie przeciwstawnej osoby w postaci bardzo wyrazistego księdza, którego nie da się nie lubić. 

"Żołnierskie serce" to powieść, która wciąga i fascynuje od pierwszych stron. Świetnie napisana historia odkrywa ludzkie tragedie, pokazuje targające człowiekiem emocje, a jednocześnie wskazuje drogę, którą warto podążać. Codzienne życie nigdy nie jest nudne, a relacje między bohaterami sprawiają, że ciężko się nie uśmiechnąć. Choć nie zabraknie również łez smutku i bezsilności. Jest to pierwsza, ale zdecydowanie nie ostatnia pozycja autora, po którą mam zamiar sięgnąć. 




  • Autor: Betcher Tomasz
  • Tytuł: Żołnierskie serce
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba stron: 384
  • Premiera: 10 listopad 2021




1/15/2022

Spójrzcie "Nadchodzi chłopiec" Han Kang

Spójrzcie "Nadchodzi chłopiec" Han Kang

Każe państwo w swojej historii ma niechlubne i tragiczne wydarzenia, które zostają w świadomości pokoleń. Z polskiej perspektywy znamy historię własnego kraju, być może krajów europejskich i amerykańskich, ale na świecie jest równie wiele innych miejsc, gdzie tragedia wydarzyła się lub nadal trwa. Tym razem zdecydowałam się na lekturę południowokoreańskiej pisarki, która w swojej powieści pokazuje traumatyczne wydarzenia z 1980 roku.

Po przewrocie wojskowym i siłą przejętej władzy przez Chun Doo-hwana w Korei Południowej zaczęły się demonstracje. W Gwanju na ulicę wyszli studenci, mieszkańcy, a często również dzieci i młodzież. Do stłumienia zostało wysłane wojsko, a masakra, która się wtedy wydarzyła, do dziś jest tematem niezwykle niewygodnym. Dopiero teraz Korea przyznaje otwarcie, że krwawo tłumiona demonstracja miała miejsce, choć szacowana ilość zamordowanych różni się znacznie w zależności od źródeł. 

Autorka podjęła się tematu niezwykle trudnego, pokazując cierpienie i śmierć. Z perspektywy kilku bohaterów oddała ducha czasów, w którym przyszło żyć bohaterom. W początkowych scenach poznajemy młodego chłopaka poszukującego przyjaciela, z którym się rozdzielił. Tong-ho, nie znajduje przyjaciela, ale czując potrzebę pomocy, zostaje w prowizorycznym miejscu zwożenia zwłok, gdzie pomaga je identyfikować. Mimo sprzeciwu najbliższych, a także napomnień starszych uczestników, nie potrafi zostawić miejsca, które pokazuje ogrom tragedii jaka trwała od kilkunastu dni. Jego historia jest tragiczna i brutalna, a to dopiero początek opowieści, która wychodzi spod ręki autorki. 

Han Kang poprzez ten tytuł oddaje hołd ludziom, którzy polegli, a których w ramach propagandy, nazywano wichrzycielami, zdrajcami, którzy mieli spiskować przeciw Korei. Młodzi ludzie, dzieci, którzy pierwszy raz wzięli do ręki broń. Wielu z nich, pomimo poddania się, zostało zamordowanych. Ale wydarzenia mające miejsce w mieście nie skończyły się wraz z zamordowaniem większości demonstrantów. Wielu z nich trafiło do więzień i na tortury, wielu było inwigilowanych przez szereg kolejnych lat. Autorka pokazuje, że tamten czas nigdy do końca nie pozwolił się zapomnieć, a przyszłe życie naznaczone było traumą. Poprzez różne postacie, nie zawsze bezpośrednio biorące udział w wydarzeniach, pokazuje szerokie kręgi, jakie pozostawiła po sobie Masakra w Gwangju. 

Niektóre momenty są bardzo oniryczne i nierzeczywiste. Przestawienie wydarzeń, mrocznych i brutalnych, poprzez ducha, pokazuje, że nawet po śmierci ludzie ci nie zaznali spokoju. Autorka nie boi się pokazać mocnych, brutalnych wydarzeń, wiele z nich pokazuje, jak nisko jest w stanie upaść człowiek i jak proste dla niektórych okazuje się zadawanie innym bólu. 

"Nadchodzi chłopiec" to powieść trudna i tragiczna, ale niezwykle ważna. Pozwala przywrócić wydarzenia sprzed czterdziestu lat i zachować w pamięci, bardzo często bezimienne ofiary tamtych dni. To opowieść pokazująca jak bardzo człowiek jest w stanie się upodlić, ale z drugiej strony pokazująca wiarę w sprawiedliwość i walkę o lepsze jutro. Niezwykła, ale zdecydowanie warta poznania. 



  • Autor: Kang Han
  • Tytuł: Nadchodzi chłopiec
  • Tytuł oryginalny: Human Acts (소년이 온다)
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba stron: 256
  • Premiera: 30 wrzesień 2020




Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger