10/15/2019

Podsumowanie: Czytaj, Pisz, Wygrywaj: Wrzesień

Podsumowanie: Czytaj, Pisz, Wygrywaj: Wrzesień


Nowa zabawa, która pojawiła się na FB: Czytaj, pisz, wygrywaj, ma kilka zadań. Jednym z nich jest dzielenie się dobrymi książkami, polecanie ich innym. Dlatego postanowiłam tworzyć podsumowania polecanych tytułów. Dziś zapraszam na książki, które pojawiły się we wrześniowej edycji zabawy. Poniżej znajdziecie tytuły z opisami i poleceniami z FB oraz linkami do recenzji, jeśli sama miałam okazje czytać konkretną pozycję. Ze względu na RODO nie pojawiają się podpisy konkretnych poleceń, ale wszystkie znajdziecie w komentarzach do poniższego postu:


Pojawiają się tu różne gatunki, znajdziecie tu również książki starsze, nie tylko najnowsze tytuły. Ciekawa jestem które z nich czytaliście, a do których się przymierzacie. Może któryś z tytułów Was zainspiruje. 


"33 razy, mój kochany" Nicolas Barreau
Gatunek: powieść obyczajowa






Opis:

Kiedy z czegoś dramatycznego rodzi się coś pięknego, może chodzić tylko o miłość.
Hélène miała trzydzieści trzy lata, gdy zmarła. Julien, jej mąż, przyrzekł, że po jej śmierci napisze do niej trzydzieści trzy listy – po jednym za każdy rok jej życia. Dotrzymał słowa. Pisał żonie o ich synu Arturze, o tym, jak sobie bez niej radzi, o swojej rozpaczy i niegasnącej miłości. Każdy list chował w skrytce na cmentarzu Montmartre. Po pewnym czasie odczuł, że ten rytuał daje mu pocieszenie. Pewnego dnia listy zniknęły, a na ich miejscu Julien znalazł małe kamienne serce...
Czy jego zranioną duszę zdoła ktoś wyleczyć?

Polecenie:

A ja polecam z całego serducha 80 gramów Jolanty Bartoś. Bardzo fajne pióro, książkę czyta się z zapartym tchem. Z zagranicznych autorów 33 razy mój kochany, książka pełna wzruszeń. Więc masz wybór. Dwie różne książki ale obie warte przeczytania

"80 gramów" Jolanta Bartoś
Gatunek:  Kryminał


Opis: 


Kryminał napisany lekkim piórem. Wciągający, emocjonujący, a przede wszystkim potrafiący porządnie zaskoczyć. Myślisz, że znasz swoich sąsiadów? Możesz się zdziwić…


Adam Widerski, Daj się złapać książce

Polecenie:

A ja polecam z całego serducha 80 gramów Jolanty Bartoś. Bardzo fajne pióro, książkę czyta się z zapartym tchem. Z zagranicznych autorów 33 razy mój kochany, książka pełna wzruszeń. Więc masz wybór. Dwie różne książki ale obie warte przeczytania

"Tam, gdzie jesteś" Tomasz Betcher
Gatunek: powieść obyczajowa



Opis:

Jest jak w piosence: kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością. Oboje na życiowym zakręcie, potrzebują wsparcia i bliskości jak nigdy wcześniej. Czy będą umieli znaleźć je w sobie nawzajem?
Ania Turska ma trudny okres w życiu. Zamierza na dobre uwolnić się od męża, domowego tyrana. Za nią już wyprowadzka z domu i złożenie pozwu rozwodowego, teraz czas na uporządkowanie reszty spraw. Powinna wreszcie sprzedać domek letniskowy, który odziedziczyła po ojcu. Gdy przyjeżdża do Jantaru, aby zrobić zdjęcia, zastaje tam Adama, bezdomnego, który znalazł tu schronienie na nadchodzącą jesień i zimę. Nieoczekiwanie nawiązuje się między nimi nić porozumienia. Ta znajomość to czyste szaleństwo. A jednak czują się w swoim towarzystwie tak dobrze, że tylko szaleństwem byłoby nie spróbować. Jedno tylko martwi Anię: Adam zdaje się skrywać jakiś mroczny sekret...

Polecenie:

Mogę polecić kilka książek, ale polecam Ci właśnie tę. Książkę się pochłania i w świetny sposób opisuje m. in. problem postrzegania bezdomności, czy wykluczenia. Bezdomność to jeden z problemów, który dotyczy całego świata. Przyczyny bezdomności są różne i często nieoczywiste. Można ją rozpatrywać w różnych kontekstach tutaj autor wykorzystuje jeden z nich. Pokazuje również, że pomimo trudnych i emocjonalnych przeżyć, można wykazać się empatią, odwagą, zaufaniem, zrozumieniem i podać pomocną dłoń, co jednych może dziwić, a dla innych jest to przejaw człowieczeństwa. Przecież właśnie życzliwość, szlachetność, dobroć, bezinteresowność, umiejętność dzielenia się jest jego ucieleśnieniem i miarą. Autor łącząc losy bohaterów Anny i Adama, daje im szansę na miłosne szczęście. Jednak by tę szansę wykorzystać muszą zmierzyć się z ranami przeszłości oraz wyjść z toksycznego związku, aby zamknąć za sobą te rozdziały życia i móc stworzyć nowy, szczęśliwy związek. Przeczytałam gdzieś, że to powieść dla kobiet, napisana przez mężczyznę, ale czy to ma jakieś znaczenie, kiedy książka jest po prostu dobra, warta polecenia, i tak naprawdę dla każdego?! Nie oceniajmy jej po takich stwierdzeniach, ani po okładce, tak jak ludzi przez pryzmat stereotypów, gdyż możemy się bardzo pomylić. Wykorzystujmy dane nam szanse, bo kolejne mogą się nie powtórzyć!


"Johnny Depp. Sekretne życie" Nigel Goodall

Gatunek: biografia



Opis:

Najnowsza biografia Johnny’ego Deppa zdradza kulisy powstawania filmów, w których wystąpił oraz najciekawsze sekrety z życia aktora.

Johnny Depp:
- nie znosi oglądać filmów, w których zagrał
- ma w swoich żyłach indiańską krew
- jest ulubionym aktorem mistrza czarnego humoru Tima Burtona
- otrzymał trzy nominacje do Oscara i siedem do Złotego Globu
- wziął udział w kilku teledyskach, m.in. Toma Petty’ego, The Lemonheads, Shane’a MacGowana i zespołu The Pogues
- gościnnie wystąpił na scenie jako gitarzysta m.in. z Oasis, Iggym Popem, Marilynem Mansonem, Vanessą Paradis
- twierdzi, że gdyby nie był aktorem, pisałby muzykę lub malował obrazy
Polecenie:

Polecam wszystkim fanom i tym, którzy nie są przekonani do Johnnego Deppa jego biografię. Jest to jeden z moich ukochanych, ale niedocenianych aktorów Hollywood. Biografia ta odsłania jego wrażliwą duszę, jego inność, to że nigdy nie gnał za sławą, kasą i czerwonym dywanem. Role jakie przyjmował, filmy jakie wybierał by w nich zagrać, wybierał bo go zainteresowały, przemawiały do niego postacie odmieńców, innych. Nigdy niczego nie robił pod publiczkę. Po lekturze tejże książki szanuję go jeszcze bardziej, a przy okazji poznałam wiele ciekawostek z jego życia i kariery, ciekawostek o filmach, w których grał, miałam okazję dotknąć jego duszy, i wiem, że lubię go też dlatego, że sama zawsze czułam się "inna", nieakceptowana przez otoczenie.

"Poetka i książę" Manuela Gretkowska
Gatunek: lit. piękna / biografia



Opis:

Romans niemożliwy.

Ona – dopiero wchodząca w życie, spontaniczna i radosna poetka.
On – starszy o trzydzieści lat, intelektualista o smutnych oczach, książę emigracji.
Połączy ich uczucie – tajemnicze i skomplikowane.
W 1957 roku Agnieszka Osiecka jedzie do Paryża. W walizce przemyca opowiadanie narzeczonego, Marka Hłaski, by przekazać je szefowi paryskiej "Kultury". Jerzy Giedroyc jest olśniony – jednak nie tylko talentem młodego pisarza, ale przede wszystkim zjawiskową poetką. Jedzie za nią nawet do Londynu, choć nikt od dawna nie widział go poza Paryżem. Wszystko po to, by wręczyć jej fiołki. Agnieszka także czuje coś, czego nie doświadczyła nigdy wcześniej. Ale nawet ona – ekspertka od miłości – nie potrafi nazwać tego, co ich łączy.
W opartej na faktach powieści Manuela Gretkowska mistrzowsko opowiada historię miłości niemożliwej, o której Osiecka milczała całe życie.

Polecenie:

We wrześniu poleciłabym książkę napisaną przez Manuelę Gretkowską "Poetka i książę". Myślę, że mogą ją docenić osoby zwracające uwag na język i styl, lubiące powieści biograficzne i interesujące się literaturą. Jest to opowieść o spotkaniu redaktora "Kultury"Jerzego Giedroycia i Agnieszki Osieckiej w Paryżu i Londynie w 1957 r., ich wzajemnej fascynacji, niespełnionego uczucia pomiędzy ludźmi, których dzieli odległość i duża różnica wieku. Książka napisana w pięknym poetyckim stylu. Ogromna przyjemność z czytania.

"Pokrewne dusze" Agata Kołakowska
Gatunek: lit. piękna






Opis: 

Emocjonująca opowieść o zakamarkach ludzkiej psychiki. I o tajemnicach, które każdy z nas w sobie skrywa.
Milena Gajewska jest terapeutką w Instytucie Psychoterapii Alterego. Marta Woźniak trafia do jej gabinetu szukając pomocy po tragicznej śmierci swojej ukochanej siostry.
Marta, zagubiona po utracie tak ważnej dla niej więzi, zbliża się do swojej psycholożki i w tej relacji szuka bliskości, bezpieczeństwa i ukojenia. Żyje z sesji na sesję. Na co dzień prowadzi rodzinny "Pensjonat na wyspie", ale to cotygodniowe spotkania z Gajewską nadają jej życiu sens i dają do niego siłę.
W końcu Marta orientuje się, że sesje terapeutyczne to dla niej zdecydowanie za mało. Pod pretekstem kryzysu, zwabia psycholożkę do siebie. Dla Mileny szybko staje się jasne, że znalazła się w pułapce, że z wyspy nie może uciec, a jej klientka nie zamierza jej uwolnić.
Marta za wszelką cenę próbuje zatrzymać przy sobie "zastępczą siostrę". Wierzy, że dzięki temu jej życie będzie nadal wyglądało tak jak kiedyś. Tyle, że Marta niewiele wie o swojej terapeutce, tak jak niewiele wiedzą o niej pozostali jej klienci.
Milena Gajewska ma sekret. Jest obecna w życiu swoich podopiecznych bardziej, niż sądzą… Znacznie bardziej niż pozwala na to zawodowa etyka.
Dwie kobiety na wyspie. Dwie różne historie. Co je łączy, co dzieli? I dlaczego są do siebie tak bardzo podobne?


Polecenie:



We wrześniu polecam książkę, która niedawno przeczytałam „Pokrewne dusze” Agaty Kołakowskiej. To było moje pierwsze spotkanie z autorką i uważam, że mój czas oddany opisanej historii, był czasem w pełni wykorzystanym, aby przekonać się jak bardzo skomplikowana jest ludzka psychika. Główne bohaterki to Milena Gajewska terapeutka o znakomitej opinii, która pomaganie ludziom z problemami traktuje jak misję i jedna z jej pacjentek Marta Woźniak, która nagle straciła ukochaną siostrę i absolutnie nie radzi sobie z tą tragiczną stratą. Marta całkowicie uzależnia się od spotkań z terapeutką i zaczyna sobie wyobrażać, że ona może zastąpić jej zmarłą siostrę. Ucieka się do podstępu, by być z nią zawsze. Książka wciąga i zaciekawia swą niezwykle wartką akcją. Poznajemy też innych pacjentów Instytutu Psychoterapii AlterEgo, którymi opiekuję się Milena Gajewska, ale czy psycholożka zawsze wobec nich postępuje fair? „Pokrewne dusze” to znakomity thriller psychologiczny, który uświadamia czytelnikowi, że ludzki umysł jest niezwykle skomplikowany, tajemniczy i nie sposób poznać go do końca. To książka pełna sekretów, tajemnic, zaskakujących zwrotów akcji, które powodują, że czyta się „jednym tchem” i warto oddać jej swój wolny czas. Uważam, że ta książka wydana przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka zasługuje na wyróżnienie i uwagę.


Cykl "Malownicze" Magdalena Kordel
Gatunek: powieść obyczajowa





Opis: (tomu 1, żeby nie zdradzać za dużo z fabuły)

Każdy ma swój Wymarzony Dom. Miejsce, w którym może znaleźć ukojenie, szczęście i miłość. Kiedy Magda podejmuje szaloną decyzję i kupuje stary dom w Malowniczem, miasteczku u podnóża Sudetów, nie wie jeszcze, jak bardzo zmieni się jej życie. W pierwszym odruchu chce się go pozbyć, ale dom nie chce wcale pozbyć się jej. Siła kryjąca się w jego wnętrzu pozwala Magdzie odnaleźć swoje miejsce i pomóc innym:

Małej Marcysi, która potrzebuje mamy.
Krysi, która leczy złamane serca kawą migdałową, a wieczorami piecze „kłopotki”, by zapomnieć o przeszłości.
Michałowi, który uczy się walczyć o miłość Magdy.
"Malownicze. Wymarzony dom" to wzruszająca i pełna humoru opowieść o spełnianiu marzeń, a przede wszystkim o miłości, która zmienia życie i nadaje mu sens. Jeśli wyciągniesz rękę do innych i nauczysz się marzyć, los uśmiechnie się do ciebie.

Polecenie: 

Myślę, że czystym sumieniem mogę polecić serię książek Magdaleny Kordel Malownicze. Znajdziesz tam wszystkie kolory uczuć miłość, radość, złość, gniew nostalgię, tęsknotę za tym co minęło, dużo ludzkiej dobroci dużo humoru i nadziei na lepsze jutro. 😊 Szczerze polecam.

Moje recenzje:
http://www.ksiazkowewyliczanki.pl/2014/05/malownicze-wymarzony-dom-magdalena.html
http://www.ksiazkowewyliczanki.pl/2014/06/malownicze-wymarzony-czas-magdalena.html
http://www.ksiazkowewyliczanki.pl/2015/04/przedpremierowo-malownicze-tajemnicza.html
http://www.ksiazkowewyliczanki.pl/2016/05/przedpremierowo-wszystkie-nadzieje-i.html


"Nie oddam dzieci!" Katarzyna Michalak
Gatunek: lit. piękna




Opis:


Najmocniejsza powieść Katarzyny Michalak. Roztrzaskuje serce na kawałki, wzbudza skrajne emocje, wzrusza do łez. A przecież ta historia może się przydarzyć każdemu…
Michał Sokołowski, młody i utalentowany chirurg oddany swojej pracy, nie zauważa momentu, w którym staje się ona ważniejsza niż rodzina. Dopiero gdy jego ukochana żona i najmłodszy synek giną pod kołami rozpędzonego samochodu, Michał zrozumie, co tak naprawdę jest ważne. Za późno…
Ale to nie koniec jego tragedii. Los bywa okrutny, a ludzie jeszcze bardziej. Pogrążonego w rozpaczy mężczyznę czeka jeszcze jeden cios, który spadnie z najmniej spodziewanej strony.
Zrozpaczony ojciec musi podjąć o desperacką walkę o prawa do opieki nad pozostałymi dziećmi i stawić czoła nie tylko wymiarowi sprawiedliwości, ale i tym, którzy powinni stać po jego stronie.
Michał musi znaleźć w sobie siłę, by wykrzyczeć: Nie oddam dzieci! Albo… utraci je również.
Tę powieść musisz przeczytać…
Ta historia może zmienić Twoje życie…
Ten dramat może się rozegrać tuż obok Ciebie…
Dramatyczna, wstrząsająca i do bólu prawdziwa – oto długo oczekiwana książka Katarzyny Michalak z obyczajowej „serii z czarnym kotem”.

Polecenie: 


A polecam książkę Katarzyny Michalak " Nie oddam dzieci" opowieść roztrzaskuje serce na kawałki, wzbudza skrajne emocje, wzrusza do łez. Ta historia może przytrafić się każdemu. Książka warta przeczytania.


"Pamiętnik gwiazdy" Pola Negri
Gatunek: autobiografia



Opis:


Autobiografia Poli Negri, która urodziła się w Lipnie k. Włocławka jako Apolonia Chałupiec. Była największą gwiazdą pochodzenia polskiego, która podbiła Hollywood. Tam zrobiła oszałamiającą karierę i utorowała drogę dla gwiazd europejskich do "fabryki snów". Negri zagrała w 63 filmach, w Polsce - tylko w 8; większość nakręciła w Niemczech i Stanach Zjednoczonych.


Polecenie: 

Czasami warto sięgnąć po starą książkę. Bardzo polecam Pola Negri Pamiętnik gwiazdy. Jej droga do kariery, dzięki niezwykłym okolicznościom staje się jedną z czołowych gwiazd. Wchodzi się w niesamowity świat, gwiazd, romansów, kina. Bardzo polecam.

"Sprawa honoru. Dywizjon 303 Kościuszkowski: zapomniani bohaterowie II wojny światowej" Lynne Olson, Stanley Cloud

Gatunek: historyczna






Opis: 

Historia polskich pilotów, których odwaga i męstwo przyczyniły się do uratowania Anglii w 1940 roku. To także opowieść o zaskakującej zdradzie, jakiej dopuścili się alianci pod koniec II wojny światowej.
Losy pięciu pilotów słynnego Dywizjonu 303, którzy weszli do grona najbardziej bohaterskich i skutecznych lotników wojennych.
Towarzyszymy im w czasie szkolenia przed wojną, ich dramatycznej ewakuacji do Francji, a później do Wielkiej Brytanii, w której – początkowo pogardliwie potraktowani przez RAF – odegrali kluczową rolę, a ich brawura i umiejętności w bezpośrednich starciach z niemieckimi messerschmittami przeszły do legendy. Poznajemy także ich powojenne losy, gdy marzenia o niepodległości zostały brutalnie rozwiane, a Polska oddana Związkowi Radzieckiemu.Sprawa honoru odkrywa chwalebną historię Polski w czasie II wojny światowej. Opowiada o bezustannych zmaganiach z Hitlerem i Stalinem, długiej walce o niepodległość i o oszustwie, które boleśnie dotknęło Polskę.

Polecenie: 

Polecam książkę historyczną "Sprawa Honoru. Dywizjon 303 Kościuszkowski: zapomniani bohaterowie II wojny światowej". Ja wiem, że nie wszyscy lubią historię, dzieje wojenne i historyczne opowieści...ale to jest książka, której wstyd nie znać. Bo to opowieść o polskich pilotach, najlepszych z najlepszych, przyczynili się oni do uratowania Anglii przed nazistowskimi Niemcami, ba Anglii może nawet i całej Europy przed hitlerowską mazią nienawiści i wyższości. To nie tylko opowieść o poświęceniu, odwadze i bohaterstwie, ale również o zdradzie. Ukazane zostały losy 5 pilotów, ale także dzieje, bolesne dzieje Polski. Zniewolonej, zdradzonej i zbluzganej ludzką krwią... Prawdziwa opowieść o żołnierzach i wojnie. Mnie bardzo zafascynowała i zaintrygowała ta książka bo uwielbiam tematykę II wojny światowej i kocham historię. Polecam 💚 tą książkę każdemu Polakowi.
"Za zamkniętymi drzwiami" B.A. Paris
Gatunek: thriller




Opis:


Perfekcyjna para? Doskonałe małżeństwo? Czy idealne kłamstwo?
Wszyscy znamy takie pary jak Jack i Grace: on jest przystojny i bogaty, ona czarująca i elegancka. Chciałoby się poznać Grace nieco lepiej, ale to niełatwe, bo Jack i Grace są nierozłączni. Niektórzy nazwaliby to prawdziwą miłością.
Wyobraź sobie uroczystą kolację w ich idealnym domu, miłą konwersację, kolejne kieliszki dobrego wina. Oboje wydają się w swoim żywiole. Przyjaciele Grace chcieliby zrewanżować się lunchem w przyszłym tygodniu. Ona chętnie przyjęłaby zaproszenie, ale wie, że nigdy z nimi nie wyjdzie. Ktoś mógłby spytać, dlaczego Grace nigdy nie odbiera telefonów, nie wychodzi z domu, a nawet nie pracuje. I jak to możliwe, że gotując tak wymyślne potrawy, w ogóle nie tyje? I dlaczego w oknach sypialni są kraty? Doskonałe małżeństwo czy perfekcyjne kłamstwo?

Polecenie:

Dziś chciałabym polecić psychologiczny thriller B. A. Paris "Za Zamkniętymi Drzwiami" to książka która pozostaje na długo w pamięci. Jest to wyjątkowa książka od pierwszych stron trzyma czytelnika w napięciu. Małżeństwo perfekcyjne i doskonałe tak postrzegane przez ludzi z zewnątrz, a w gruncie rzeczy ta iddylla, to doskonała farsa, bo za drzwiami domu tej pary dzieją się rzeczy przerażające. Polecam dla ludzi o mocnych nerwach.


"Zimne nóżki nieboszczyka" Agnieszka Pruska
Gatunek: komedia kryminalna




Opis: 

Kryminalne perypetie z nieboszczykiem w tle.
Alicja i Julia zdecydowały, że zimowe ferie tym razem spędzą w Chojnicach. Miasto i okolice wydają się atrakcyjne, ale przyjaciółki obawiają, że może im trochę brakować „kryminalnych atrakcji”. Czy zimą w mieście można trafić na zbrodnię i tajemnicę, a nawet nieboszczyka? Okazuje się, że jak najbardziej.

Polecenie: 


A polecam tytuł, z którym miałam okazję zapoznać się dosłownie niedawno, czyli “Zimne nóżki nieboszczyka”. Jest to trzeci tom przygód szalonych nauczycielek - Alicji i Julii. Na każdym wspólnym wyjeździe zarzekają się, że nie chcą znaleźć zwłok ani wpaść w kolejne tarapaty, po czym po prostu się to dzieje, bez ich ingerencji. Tym razem wybierają się na ferie zimowe do spokojnego miasteczka, jakim są Chojnice. Dziewczyny planują odpoczywać (w końcu wyjeżdżają bez swoich partnerów!), jeździć na nartach oraz zwiedzać okolice. Z wielkim optymizmem patrzą na swoje najbliższe dni. Niestety, ale po niedługim czasie wplątują się w kłopoty, które z każdym dniem są coraz poważniejsze a do tego odnajdują trupa w kolorowych skarpetkach. Czy Alicja i Julia rozwiążą zagadkę tajemniczych zwłok? Czy uda im się z tej przygody wyjść cało? Muszę przyznać, że fakt iż nie czytałam poprzednich tomów nie popsuł mi w ogóle przyjemności z czytania. Bawiłam się świetnie, zwłaszcza, że autorka umiejętnie stworzyła wartką fabułę, którą okrasiła zabawnymi sytuacjami czy też dialogami. Jadąc w komunikacji miejskiej i czytając tę powieść musiałam dość dziwnie wyglądać, kiedy co jakiś czas wybuchałam niepohamowanym śmiechem. Podobali mi się również bohaterowie, wykreowani przez Agnieszkę Pruską. Najbardziej, rzecz jasna, polubiłam Alicję i Julii. To jest przykład przyjaźni dwóch osób, dość mocno różniących się pomiędzy sobą. Ta pierwsza to nauczycielka historii, która nie boi się zwłok i kiedy już na nie trafiają ogląda je z wielkim zainteresowaniem. Ta druga zaś to nauczycielka biologii, a więc bardziej ceni sobie piękno natury, ale jak dla niej zwłoki nie musiałyby leżeć w lesie, ma za to smykałkę do zagadek kryminalnych, wręcz je uwielbia i kiedy już z Alicją na jakieś trafią nie pojawi się oprzeć, aby nie spróbować jej rozwiązać. Nie polubiłam za to pana Modela (jak przeczytacie tę książkę to będziecie wiedzieć skąd ta nazwa), irytował mnie swoim sposobem bycia i miałam ochotę mocno mu przywalić w głowę, może wtedy by zmądrzał choć trochę. Szczerze mówiąc, do samego końca nie wiedziałam, co tak naprawdę kryje się za całą sprawą kryminalną, a więc zakończenie było w pewnym stopniu zaskoczeniem. Myślę, że “Zimne nóżki nieboszczyka” to idealna komedia kryminalna na zimne jesienne wieczory, nadchodzące już do nas wielkimi krokami. Z jednej strony bawi, a z drugiej czasem mrozi krew w żyłach. Tylko uważajcie, gdy wybierzecie się na spacer po lesie, czy aby pod stosem kolorowych liści nie znajdziecie czyichś zwłok...

"Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer" Anna Sakowicz, Ewa Beniak-Haremska
Gatunek: Literatura dziecięca





Opis:

Nieproszony lokator wywraca do góry nogami życie rodziny. Do domu Anielki, jej siostry, rodziców i babci wprowadza się Alzheimer. To on sprawia, że babcia staje się zapominalska, myli imiona, nie poznaje domowników i nie radzi sobie z codziennymi czynnościami. Anielka nie lubi pana A., jak go nazywa. Pisze do niego listy i nakłania, żeby wyprowadził się od babci. Wtedy wszystko będzie w porządku. Babcia wyzdrowieje. Czy na pewno?
Wyjątkowa, poruszająca, ciepła i pełna humoru podszytego melancholią książka Anny Sakowicz o zmaganiu rodziny z nieuleczalną chorobą ukaże się 18 września nakładem wydawnictwa Poradnia K. Zmierzymy się w niej z pytaniami, jak poradzić sobie z bezradnością, przemijaniem, chorobą i starością. A starość wydaje się być tematem tabu – nasze społeczeństwo wypiera ją i od niej ucieka. Gloryfikujemy wieczną młodość i witalność. Autorka nie boi się poruszyć tematu odchodzenia i starości, bo wie, jak wiele rodzin się z nimi boryka.
Rodzicom szczególnie trudno wyjaśnić dzieciom, co dzieje się z ukochanymi dziadkami, kiedy zamiast znanego porządku nastaje chaos. Czemu są nie do poznania, dlaczego tracą orientację, nie poznają nikogo albo mylą przeznaczenie przedmiotów.
Treść książki jest uniwersalna – opowiada o chorobie Alzheimera, a temat starości, odchodzenia prędzej czy później stanie się udziałem każdego z nas. Wyjątkowa perspektywa dziecka przemawia do wszystkich, bo w zderzeniu z ogromnym problemem, jakim jest nieuleczalna choroba, wszyscy stajemy się bezradni jak dzieci. Świat widziany oczami dziecka stworzyła wraz z autorką Ewa Beniak-Haremska. Jej magiczne, retro obrazki ukazują zgubione czy uszkodzone przedmioty, bezradność babci, ale też szczęśliwe chwile z dziadkami, kiedy babcia była jeszcze zdrowa. Jak mówi ilustratorka: „Bohaterka walczy o zdrowie swojej babci. Nie tylko pisząc, ale i wykorzystując swoją pasję do wspólnych zajęć i wzmacniania więzi.”
Anna Sakowicz dzieli się w dużej mierze swoimi przeżyciami; opowieść powstała na podstawie jej własnych doświadczeń - jej mama choruje na Alzheimera. Pisanie stało się swoistą autoterapią i przyniosło jej wielką ulgę. I nauczyło, że najlepszym lekiem jest miłość.

Polecenie: 

Polecam ,,List do A" pani Ani S♥️.Pewien Pan, dokładnie Pan A. wtargnął do domu bez zaproszenia, zmienił bliską nam osobę, zmienił życie, schował po drodze kilka rzeczy, powiedział parę przykrych słów, pozamieniał dni i przekręcił słowa, ukradł też plany i marzenia. ,,Listy do A." to poruszająca książka , nie tylko dla dzieci. Świat widziany oczami dziewczynki, mnóstwo próśb, pytań do ,,niewidzialnego", ale to także wartościowe zapiski dla nas czytelników, dorosłych, może pewnego rodzaju apel , by pomimo rozdartego serca, bólu, uczucia bezradności potrafić rozmawiać o tym co jest, o tym co będzie , o chorobie i o przemijaniu. Mamy prawo do łez, do chwil słabości, do bycia mazgajem, bo ten ,,nieproszony gość" zabiera nam ukochaną osobę. Choroba zapominania? Tak ... najpierw sól, potem buty w lodówce, jeszcze później kto kim jest ,różne oblicza i jak można zapomnieć jak się chodzi?- a w tym wszystkim zagubieniu my , patrzymy i nie możemy jej cofnąć, bo tak naprawdę ta choroba zabiera i zmienia bliskiego,ale po drodze dotyka całej rodziny. Każdy z nas odbierze tę historię inaczej, wszystko zależy od tego czy się z nią spotkaliśmy , czy jesteśmy taką ,,Anią" , możemy tak jak Anielka jedynie prosić by nie pojawiał się Pan A. w tylu domach tak często. A ja mogę dzisiaj podziękować p. Ani za tę wspaniałą , wartościową książkę, owszem wylałam kilka łez, było kilka chwil kiedy układałam sobie wspomnienia i obrazy w głowie, ale tak trzeba, bo nie da się przejść obojętnie i to jest bardzo mądra historia, którą polecam z całego serca wszystkim, ona powinna znaleźć się w każdym domu, w każdej bibliotece , w każdym mieście i każdej małej wiosce. Wrzesień to Światowy Miesiąc Choroby Alzheimera, warto rozmawiać i czytać.



Zachęcam również do brania udziału w edycji wrześniowej zabawy. Zgłaszać możecie się pod tym postem: LINK

10/13/2019

PRZEDPREMIEROWO Tylko "Pozwól mi kochać" Ilona Gołębiewska

PRZEDPREMIEROWO Tylko "Pozwól mi kochać" Ilona Gołębiewska

Życie układa się bardzo różnie, choć mamy nadzieję, że uda nam się je poukładać według własnych planów, to zdarza się, że w najmniej oczekiwanym momencie nas zaskakuje, rozpada się jak domek ułożony z kart i zostajemy z niczym. Sława, zaszczyty, pieniądze, podziw... to wszystko możemy stracić w jednej chwili. Czasami wystarczy złe słowo, czasami nasze plany przekreśla choroba, czy inne doświadczenia. Co w takim razie jest najważniejsze w życiu i na co powinniśmy zwracać uwagę? 

Sabina od lat nie dogaduje się z matką, neguje jej wybory, nie może jej wybaczyć przeszłości i swoich samotnych dziecięcych lat. Jej życie jest poukładane i przewidywalne. Kobieta jest najmłodszym w historii profesorem na swoim wydziale, kieruje katedrą i razem z zespołem przeprowadza badania. Do czasu aż zostaje oskarżona o matactwo i korupcję, a media robią z niej winną w sprawie. Uczelnia się odwraca i wysyła na przymusowy urlop. Sabina popada w depresję i nie potrafi poradzić sobie z życiem. Dopiero wyjazd do rodzinnego dworu na Lipowe Wzgórze może zmienić jej postrzeganie świata, pozwoli się wyciszyć i odkryć inne wartości, które są ważne w życiu. A nowo poznane osoby mocno zamieszają z życiu kobiety. 

Książki Ilony Gołębiewskiej od jakiegoś czasu biorę w ciemno, mając świadomość, że historie w nich zawarte sprawią mi dużo radości. Tak samo było i tym razem. Byłam ciekawa jaka tak naprawdę jest Sabina, która przemyka gdzieś na kartach "Podaruj mi jutro", ale nie daje się poznać. Od razu trzeba zaznaczyć, że choć obie książki łączy Lipowy Dwóch są to oddzielne historie, które czyta się bez potrzeby znajomości drugiego tytułu. 

Sabina to kobieta, jak sama o sobie mówi "40+". Zawsze wyprzedzająca fakty, analizująca różne możliwości, działająca na chłodno. A jednak w momencie życiowych problemów emocje biorą górę i kobieta dociera do granicy. 

(...)Sabina, bliska raczej żywiołowi ziemi. Tak jak ziemia jest fundamentem, na którym można wszystko zbudować, tak i Sabina była człowiekiem o solidnych podstawach moralnych, była nieskora do zmiany zdania, stawiała w życiu na jasno określone cele i miała sposoby, którymi do nich dążyła. Ceniąca sobie stabilność i normalne życie, które można rozwijać i pielęgnować w spokoju. Niezawodna, będąca oparciem dla potrzebujących pomocy. Ale zbyt przyziemna, nieco materialistycznie nastawiona, lubiąca mieć pewność, że chociażby się cały świat walił, ona będzie miała dach nad głową i w miarę ułożone życie. Nie lubiła niespodzianek.

Sabina, po trzęsieniu ziemi, które niszczy w posadach wszystko, co było dla niej ważne, musi zacząć od nowa. I ten nowy początek widzi w oderwaniu się od stolicy. Wyjazd w rodzinne strony ma ją wyciszyć i pozwolić na przemyślenia, ale jednocześnie pokazuje jej nowe życiowe ścieżki. Nowo poznane osoby stają się jej bliskie, odkrywa ludzie dobro i opiekę. A wszystko to w codziennym harmidrze w pensjonacie, w którym cały czas goszczą niezwykłe postacie. 

Autorka stworzyła historie, która kilkakrotnie zaskakuje, zmusza do zastanowienia, jak również ciekawi. Niektóre wątki biegną niespodziewanych kierunkach. Pojawiają się tajemnice, zarówno te obecne, jak i dotyczące wielu lat wstecz. A wszystko to przerywane rozprawą w sądzie, gdzie Sabina regularnie się pojawia. 

Ilona Gołębiewska porusza kilka niezwykle ważnych wątków, jak trudne relacje matki i córki, które mają zupełnie inne charaktery. Wspomnienia dzieciństwa, które w dużym stopniu rzutują na obecnych wydarzeniach. Odkrywanie uczuć i pasji, poznawanie ludzi, ich tajemnic i próba pogodzenia się z nimi. Niezwykle ważne jest również rzucanie oskarżeń, które niszczą życie: zawodowe, społeczne... Niewiele trzeba, żeby człowiek został osądzony społecznie, choć nie popełnił żadnego przestępstwa. 

"Pozwól mi kochać" to historia, w której najważniejsi są ludzie. I choć to Sabina staje się główną bohaterką tej historii, to każda postać, która się pojawia jest ciekawa i nietuzinkowa, wnosząca swoją cząstkę w książkę. To dzięki tym postaciom zarówno Dwór na Lipowym Wzgórzu jak i pobliskie miasteczko stają się sympatycznym miejscem, do którego czytelnik chciałby się udać. 

Jak zakończą się wątki, czy Sabina znajdzie spokój w życiu, kim są nowo poznane postacie i jak zmienią życie kobiety. A najważniejsze pytanie, czy relacji Sabiny i Anieli poprawią się? Czy matka i córka znajdą wspólny język, który przez lata oddalał je od siebie? 

Omiotła wzrokiem miejsce, w którym przyszło jej spędzić kilka ostatnich miesięcy. Z dala od wielkiego miasta, od wciąż upominającej się o nią przeszłości i od ludzi, którzy z dnia na dzień z przyjaciół stali się tymi, którzy czekali na jej, chociaż najmniejszy, błąd. To był jej azyl. Tu się zaczęło jej życie i tu wróciła, by uspokoić jego porywisty nurt.

Jeśli nie poznaliście jeszcze twórczości Ilony Gołębiewskiej to dobra lektura żeby zacząć. Jeśli czytaliście choć jedną książkę autorki to wiecie czego się spodziewać. Choć może nie do końca, bo mam wrażenie, że z każdym kolejnym tytułem warsztat Ilony Gołębiewskiej się udoskonala, a historie są bardziej złożone i zaskakujące. Osobiście "Pozwól mi kochać" podobało mi się odrobinę bardziej niż "Podaruj mi jutro". Może dlatego, że bohaterka jest mi bliższa wiekowo? A może wątki były bardziej wciągające. Wiem tylko że ten tytuł wciągnęłam w ciągu jednego popołudnia. A Wam mogę go z czystym sumieniem polecić. 




  • Autor: Gołębiewska Ilona
  • Tytuł: Pozwól mi kochać
  • Cykl: Dwór na Lipowym Wzgórzu
  • Wydawnictwo: Muza
  • Liczba stron: 480
  • Premiera: 16 październik 2019

10/02/2019

Jak zrozumieć "Uwięziony krzyk" Anna Naskręt

Jak zrozumieć "Uwięziony krzyk" Anna Naskręt

Niektóre historie warto poznać. Niektóre historie zmuszą nas do myślenia. Koło niektórych historii nie można przejść obojętnie. Nie zastanawiałam się ani chwili, kiedy dostałam maila z propozycją recenzji tej właśnie książki. Dlaczego? Bo nigdy wcześniej nie spotkałam się na polskim rynku z podobną historią, napisaną przez kobietę która żyje wśród nas. Wierzyłam że po wszystkich przeżyciach, o których przeczytam, na końcu dostanę szczęśliwe zakończenie. Czy tak właśnie jest? I czy życie może zafundować nam takie szczęśliwe zakończenie? 


Tym razem zacytuję słowa autorki, które znajdziecie na okładce: 

Byłam młodą matką, zdrową osobą, pełną energii, która miała plany i marzenia na przyszłość. Wkrótce po rozpoczęciu samodzielnego życia przeszłam udar mózgu. W jednej chwili mój świat się zawalił. Zostałam całkowicie sparaliżowana i zamknięta we własnym ciele. Bez możliwości kontaktu ze światem, choć w nieruchomym ciele wciąż działał sprawny mózg.
Uwięziony krzyk to moja opowieść o człowieczeństwie, kobiecości i psychice. O bezkresnej beznadziei, której nie dałam się pochłonąć, a także o małych sukcesach, mojej nieustannej ochocie na życie i radości z tego, co mam.
W najstraszniejszych chwilach rodzice i siostry opiekowali się mną jak niemowlęciem. Czas płynął powolutku… Minęło wiele lat, zanim znowu stanęłam na własnych nogach. Później pojawiła się miłość.
To książka o potyczkach z losem, skrajnych emocjach i codziennych zmaganiach osoby niepełnosprawnej, która mimo choroby chce normalnie żyć.
To także historia mojego osobistego, największego w życiu zwycięstwa.

Niezwykle trudno czyta się tę historię, która wywołuje całą gamę uczuć. Jeszcze trudniej zdystansować się i napisać recenzję, a raczej opinię o tym tytule. Myślę, że jest to jedna z tych pozycji, którą ciężko oceniać pod względem stylu czy bohaterów. Tutaj najważniejsza jest historia, którą napisało samo życie. I to, że ta historia ujrzała światło dzienne jest niezwykle ważne. 

Pani Anna podjęła się po latach napisania historii swojej choroby, a także zmagań się z następstwami, które po sobie zostawiła. Udar w wieku 24 lat, to dla większości z nas rzecz nie do pomyślenia. A jednak wydarzył się i zmienił życie nie tylko autorki, ale także całej jej rodziny. Pokazał na kogo może liczyć, a na kogo nie. Dziś mija 19 lat, ale bohaterka nie stała się całkowicie zdrową osobą, choć to jak bardzo walczyła i walczy ze swoimi ograniczeniami jest czymś niezwykłym i momentami niewyobrażalnym. 

Autorka postanowiła cofnąć się do lat szkolnych, żeby pokazać jaką osobą była i dzięki temu uwidoczniła jeszcze bardziej kontrast, który pojawił się po udarze. Pani Anna pisze prosto i wyraźnie. Nie stara się ubrać czegoś w lepsze słowa czy zamieść pod dywan. To sprawia, że wszystko, o czym się czyta staje się niezwykle realne. 

Po raz pierwszy możemy choć trochę poznać spojrzenie osoby chorej, która trafiła do szpitala. Osoby całkowicie nieruchomej, której ciało odmówiło współpracy. Osoby, która myśli całkowicie normalnie i nie rozumie, dlaczego inni nie mogą tego zrozumieć. Nie mogę powiedzieć, że weszłam w skórę autorki, bo to nie możliwe, ale na pewno dzięki tej książce miałam możliwość poznać chorobę od drugiej strony. I chyba po raz pierwszy zrozumiałam, że to że ktoś nie potrafi mówić, albo robi to po swojemu, nie potrafi chodzić albo ma inne problemy ruchowe, nie znaczy wcale, że wewnętrznie, umysłowo jest całkowicie zdrowy, albo może taki być, choć ciężko mu to przekazać. 

To że autorce po początkowym bezwładzie ciała udało się wrócić do życia, choć do końca będzie ono naznaczone przeżytym udarem, jest dowodem niezwykłego hartu ducha i walką do końca. 

Autorka zaznacza, że po udarze, podczas powrotu do sprawności zdobyła bardzo dużą wiedzę o mózgu człowieka, jego poszczególnych częściach i tego jak pracują. I pokazała, że do dziś nie wiemy do końca jak on pracuje. 

Podczas tej lektury pokazane są również losy bohaterki w szpitalach, różnych ośrodkach rehabilitacyjnych, a także spotkania z prywatnymi rehabilitantami. Bardzo różne osoby się tam przewijają, od tych pomocnych, które traktują chorego jak zwykła osobę, po osoby które za nic mają pacjentów, którymi przyszło się ich opiekować. Aż dziw bierze, że takie osoby zostały w ogóle dopuszczone do kontaktów z pacjentami. 

Wiele można pisać o tej książce, wzbudza ona niezwykle wiele emocji, wiele przemyśleń, które nie pozwalają się z nią rozstać po skończonej lekturze. To książka, którą każdy z nas powinien poznać: żeby choć w małym stopniu zrozumieć osobę, której w ciągu kilku sekund zmieniło się całe życie. I odkryć, jak bardzo jest ona silna, wbrew wszystkim przeciwnościom. 






  • Autor: Naskręt Anna
  • Tytuł: Uwięziony krzyk
  • Wydawnictwo: Muza
  • Liczba stron: 312
  • Premiera: 18 wrzesień 2019

Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger