12/08/2019

Kim były "Służące do wszystkiego" Joanna Kucel-Frydryszak

Kim były "Służące do wszystkiego" Joanna Kucel-Frydryszak

W dzisiejszych czasach niektóre zawody są mniej doceniane niż inne. Niektóre stanowiska z zasady wywołują pewien rodzaj, często nieświadomej, pogardy nad innymi. A mówi się, że podobna żadna praca nie hańbi. A jak było wcześniej? Kiedy społeczeństwo polskie nadal było klasowe? Przez zniszczeniem II wojny światowej i latami komunizmu? Kiedy panowie byli panami, a służba była... prawie niewolnictwem? Joanna Kucel-Frydryszak pokusiła się o książkę, która pokazuje prawdę o zawodzie służącej w XIX i na początku XX wieku, przedstawia różne aspekty tej służby, oraz daje do myślenia. 


Przejmujące losy „białych niewolnic”, kobiet z najniższego szczebla hierarchii służby domowej. Tych, których w przedwojennej Polsce było najwięcej. Zatrudniane przez mieszczaństwo wiejskie dziewczęta zaczynały służbę mając często 15 lat. Nie miały prawa do urlopu i wypoczynku, pracowały od świtu do nocy za grosze.
Joanna Kuciel-Frydryszak zagląda do ich maleńkich pokoików w eleganckich kamienicach, przypatruje się, co robią, gdy mają wychodne, obserwuje je przy kuchennej pracy, współczuje, gdy muszą oddać swoje często nieślubne dzieci.
Ale praca służącej to mimo wszystko awans i dotknięcie lepszego świata. Dla niektórych służba stanie się przygodą życia. Inne w rodzinie chlebodawców znajdą przyjaciół i opiekunów.
W galerii służących pojawiają się zarówno te, które zapisały się w historii: Anna Kaźmierczak, prababcia kanclerz Angeli Merkel, Teosia Pytkówna, żona Stanisława Wyspiańskiego, Aniela „Ciemna”, która wymyśliła końcówkę Ferdydurke, komunistka Etla Bomsztyk, jak i te bezimienne. Zobaczymy je także podczas drugiej wojny światowej, gdy heroicznie będą pomagać swoim chlebodawcom.
Służące do wszystkiego to także opowieść o stosunkach klasowych oraz o potrzebie dominacji lepiej urodzonych nad biedakami. To momentami zabawna, a czasem gorzka lektura. Na pewno zaś ważna.*

Przed lekturą mam wrażenie, że wiem naprawdę dużo i nic nie może mnie zaskoczyć, a potem biorę do ręki taki tytuł jak "Służące do wszystkiego" i okazuje się, że przede mną jeszcze długa droga. Bo choć zawód służących nie był mi obcy, to jednak już jego specyfika i różne aspekty poznałam dopiero dzięki lekturze powyższej książki. 

Widać jak wiele pracy włożyła autorka w ten tytuł. Ilość źródeł, przypisów, a także fragmentów historii służących, tych bardziej i mniej znanych, jest bardzo duża. Poszczególnych rozdziałów, które opowiadają zarówno o sposobie wstąpienia na służbę, o niezwykle trudnych warunkach, w jakich służące pracują, o braku wolności, często niemożliwości odejścia, poświęceniu bez reszty... Ciężko zrozumieć, dlaczego dziewczęta decydowały się na takie życie. Choć z drugiej strony można wyczytać historie niezwykle szczęśliwe, rodziny państwa, które stały się prawie własnymi rodzinami. 

Autorka porusza tematy różnorodne, od sposobu zachowania przed państwem, przez naukę zawodu, trudne warunki bytowe, brak prywatności, całkowicie podleganie państwu, praca od rana do wieczora. Ale w książce można również znaleźć tematy polityczne dotyczące służby, kwestię wiary i służby u Żydów, a także wojenne losy służących, które przez kilka lat zostały pozbawione dotychczasowego życia, a budząc się w komunizmie, nie każdy był w stanie się odnaleźć. 

Opowieść o kobietach w większości zapomnianych, które uciekając z ciężkiego życia na wsi, trafiały do niewiele lepszego życia w mieście. Codzienna, znojna praca pod dyktando pań domu, od rana do świtu, wykonywanie wszystkiego, od sprzątania, przez gotowanie, usługiwanie a czasem również wszelkie inne żądania państwa, również te intymne, których nie można odmówić. 

Książka pokazuje jak duża przepaść dzieliła "Państwa" od "sług". I jak tak naprawdę wyglądała praca na służbie, która nie kończyła się nigdy, a kiedy już nie można było pracować, często lądowało się w przytułkach bez grosza. 

"Służące do wszystkiego" to książka idealnie trafiająca w punkt. Opowieść o ludziach, dziś już zapomnianych, którzy utrzymywali ład i porządek, który dbali o każdy aspekt bogatych domów, bez których nie dało się obejść. Piękne świadectwo dawnego świata, który na kartach tej powieści nie wydaje się już tak idealny, choć nadal wywołuje sentyment. 

Opis z okładki. 




  • Autor: Kucel-Frydryszak Joanna
  • Tytuł: Służące do wszystkiego
  • Wydawnictwo: Marginesy
  • Liczba stron: 416
  • Premiera: 17 październik 2018

12/05/2019

Znowu "Komórki się pani pomyliły" Jacek Galiński

Znowu "Komórki się pani pomyliły" Jacek Galiński

Kiedy pół roku temu czytałam pierwszy tom przygód Zofii Wilczyńskiej "Kółko się pani urwało", byłam zachwycona koncepcją bohaterki, jej niecodziennym podejściem do świata i przygodami, w które się pakowała. Teraz nadarzyła się okazja, żeby dowiedzieć się, co stało się dalej i jak poradziła sobie tym razem szalona starsza pani. 

Kłopoty Zofii się nie skończyły: w kamienicy pojawiają się "czyściciele", syn nie daje znaku życia, a w jego domu pojawia się kolejny trup. Czy to nie za dużo dla biednej staruszki? A gdzież tam, bohaterka w końcu ma cel i nie zawaha się przed niczym, żeby wszystko naprawić. Tylko jak to się skończy? 

Panią Zofię spotykamy w tym samym miejscu, gdzie skończyła się poprzednia część - w szpitalu. Kobieta doskonale umie się ustawić, a przy okazji przyspiesza sobie operację biodra. Ale niestety to błogie lenistwo nie może trwać za długo i bohaterka znowu pakuje się w kłopoty, tym razem naprawdę spore. 

Autor nie ma żadnych oporów tworząc bohaterkę i jej charakter, niewiele jest w stanie ją przestraszyć czy poruszyć. Początkowo książkę czytało mi się równie dobrze jak poprzedniczkę, a wydarzenia, w jakie pakuje się staruszka, śmieszą i dają do myślenia. Mam jednak wrażenie, że w pewnym momencie jednak zaczęło się dziać za dużo i za szybko, a wszystko tak ładnie się składa. Uwaga odrobinę spoilera: bohaterka szuka zabójcy, który zostawił w domu jej syna martwe ciało. Jakoś tak udaje jej się w całej Warszawie znaleźć własnie to miejsce, które jest bezpośrednio związane z tymi wydarzeniami, zupełnie przypadkiem. A to co tam się dzieje, i jak zachowuje się bohaterka, to momentami było dla mnie odrobinę za dużo. 

Autor kontynuując losy Zofii Wilczyńskiej wprowadził ją w świat warszawskiej mafii, dając możliwość pokazania swoich wszystkich możliwości. Do pewnego momentu, gdzieś w połowie książki) czytało mi się dobrze i byłam ciekawa co też staruszka dalej wymyśli, jednak w pewnym momencie czułam przesyt i irracjonalność wydarzeń, które zdecydowanie nie powinny się wydarzyć. Czasami nie tworząc granicy, za którą bohater nie może się dostać, można zrobić krzywdę i bohaterowi i akcji. Tak właśnie stało się w moim odczuciu w tym tytule. Z każdą kolejną stroną akcja jest bardziej niesamowita, zmienia się w parodię sensacyjno-kryminalną, której nie do końca udało mi się przetrawić. 

"Komórki się pani pomyliły" to książka, którą czyta się szybko, ale żeby mieć pełną przyjemność z lektury, pozbyć się granic i uwierzyć, że staruszka jest w stanie wykonać bardzo wiele nieprawdopodobnych wyborów, wykonać wiele ekstremalnych czynów i do końca książki pozostać w jednym kawałku. Mnie nie do końca to przekonało. Nie tym razem. 




  • Autor: Galiński Jacek
  • Tytuł: Komórki się pani pomyliły
  • Cykl: Zofia Wilkońska #02
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba stron: 338
  • Premiera: 13 listopad 2019

12/03/2019

Jak wygląda "Miłość z widokiem na Śnieżkę" Olejnik, Witkiewicz, Wilczyńska, Majcher, Kieres, Niemczynow, Ciepał-Jaranowska, Milli

Jak wygląda "Miłość z widokiem na Śnieżkę" Olejnik, Witkiewicz, Wilczyńska, Majcher, Kieres, Niemczynow, Ciepał-Jaranowska, Milli

Od kiedy pierwszy raz pojawiłam się na Targach Książki w Krakowie tradycją stało się już, że przywożę stamtąd zbiór opowiadań świątecznych. Zachwycałam się "Cichą 5", "Siedmioma życzeniami" oraz "Księgarenką przy ulicy Wiśniowej". I choć gdzieś umknęło mi "Zakochane Zakopane", co planuję nadrobić, z tegorocznych Targów przywiozłam kolejny, najnowszy zbiór "Miłość z widokiem na Śnieżkę". Czy po raz kolejny ten tomik potrafił mnie zachwycić? 

Wielki sylwestrowy bal stał się wiadomością, która pochłonęła całą Polskę. Oto 31 grudnia w Hotelu Pod Skałą w Karpaczu odbędzie się impreza, na którą chcieliby się dostać wszyscy. A będą tam ludzie bardzo różni - sportowcy, pisarze, wielkie i znane nazwiska. Ale pojawi się tam również kilka osób nikomu nieznanych, oto osiem zaproszeń powędrowało w Polskę, żeby poszukać szczęśliwców, którym będzie dane dostać się na wspomnianą imprezę. Kogo znajdą? I jakie historie kryją się za tymi ludźmi? 

Po raz kolejny sięgnęłam po zbiór opowiadań który został wydany na święta, choć tym razem to nie Wigilia jest punktem wspólnym, a Sylwester, podczas którego odbędzie się Wielki Bal. Kolejne nazwiska autorek i autorów, stworzyły osiem historii, które przybliżają pewne osoby i historie. Punktem wspólnym tych opowieści jest nie tylko zaproszenie na Bal, nie tylko wyjazd do Karpacza, ale przede wszystkim miłość. Uczucie przybiera bardzo różne odcienie, w zależności od osób, o których czytamy. 

Osobiście zachwyciłam się historią spod pióra Karoliny Wilczyńskiej. Opowieść o starszym panu i pewnej nastolatce, których losy splotły się niespodziewanie, ale dla obojga to drugie stało się bardzo ważną osobą. Piękna historia o miłości, poświęceniu, odwadze i ucieczce. 

Oczarował mnie również Tomasz Kieres historią, która dzieje się w przedziale pociągu. Spotkanie dwojga obcych ludzi, początkowo nie zapowiada nic dobrego, jednak kilkugodzinna podróż zmienia ich relacje, daje nadzieję na nową historię, która połączy tych dwoje. Muszę przyznać, że styl pisarza i sposób w jaki poprowadził akcję mocno do mnie przemówił. 

Warto zwrócić też uwagę na historię Ilony Ciepał-Jaranowskiej. Niezbyt długą, a jednocześnie mocną opowieść o utracie nadziei, zwątpieniu i trudnościach, a jednocześnie o tym, że nie można się załamywać, a życie nie raz potrafi zachwycić i pokazać, że jeszcze z nami nie skończyło. 

Zresztą każde z opowiadań jest ciekawe i warte uwagi. Każdy z pisarzy stworzył historię, która charakteryzuje się ich charakterystycznym piórem i postaciami, których nie da się nie lubić. 

"Miłość z widokiem na Śnieżkę" to zbiór opowiadań zimowych, który trzyma wysoki poziom i podtrzymuje kilkuletnią tradycję zapoczątkowaną przez wydawnictwo Filia. Można tu spotkać swoich ulubionych pisarzy, ale również poznać nowe nazwiska, które bardzo dobrze rokują w literackim świecie. 



  • Autor: Olejnik, Witkiewicz, Wilczyńska, Majcher, Kieres, Niemczynows, Ciepał-Jaranowska, Milli
  • Tytuł: Miłość z widokiem na Śnieżkę
  • Wydawnictwo: Filia 
  • Liczba stron: 426
  • Premiera: 20 październik 2019



12/01/2019

Grudzień w księgarniach, czyli nowości na półkach 12.2019

Grudzień w księgarniach, czyli nowości na półkach 12.2019

Grudzień nie obfituje w nowości, a wręcz przeciwnie, jest ich niewiele. Mimo tego udało mi się znaleźć trzy pozycje, na które warto zwrócić uwagę. 




Każdy z nas nosi w sobie przekleństwo, które jest sumą naszych zranień i złych doświadczeń. Anathema towarzyszy każdemu z nas. Główny bohater, Marek, jest dzieckiem niechcianym i nieakceptowanym przez rodziców. Historia jego dorastania naznaczona jest z jednej strony gehenną, z drugiej strony wielką miłością babci. Ma marzenia i konsekwentnie dąży do ich realizacji. Kiedy w końcu osiąga wielki sukces w Stanach Zjednoczonych, pojawia się demon z przeszłości, ten realny i ten wyimaginowany. Los nie pozostawia mu wyboru. Musi wrócić do źródeł i stawić czoła demonom. Z uśpienia budzą się upiory, a demon z dzieciństwa znalazł go na drugim końcu świata i teraz zagraża jego córeczce. Jedynym ratunkiem jest powrót do ojczyzny i zrozumienie połączone z przebaczeniem. Czy ten wyjazd odmieni go i zrzuci z niego klątwę?
„Anathema” jest opowieścią wielowymiarową, w której zawarte są również lokalne wierzenia. To opowieść o samotności i miłości do najbliższych. Anathema jest drogą, którą każdy z nas przechodzi samotnie. Na tej drodze następują konfrontacje z naszymi lękami, których nie zawsze jesteśmy świadomi.
Lektura „Anathemy” może Cię zmienić i pomóc w walce z tym, co złe i straszne.




Numer 1 na liście bestsellerów „Sunday Times”

Ponad 100 tysięcy sprzedanych egzemplarzy w Wielkiej Brytanii
Prawdziwa historia poruszająca niczym "Tatuażysta z Auschwitz" i "Chłopiec w pasiastej piżamie".
Gustav, skromny tapicer polskiego pochodzenia, i jego nastoletni syn Fritz byli Żydami. W Austrii w przededniu wojny nie było gorszego przewinienia. W 1939 roku, rozdzieleni z rodziną, trafiają do obozu w Buchenwaldzie. Tam każdego dnia znoszą głód, katorżniczą pracę i najgorsze ludzkie okrucieństwa.
Ale mają siebie. Niezwykła więź daje ojcu i synowi siłę, by przetrwać.
Kiedy więc Gustav trafia na listę do Auschwitz, Fritz wie, że to wyrok śmierci.
Podejmuje heroiczną decyzję: sam zgłasza się do obozu.
Napisana na podstawie sekretnego dziennika Gustava Kleinmanna, opowiedziana z niezwykłą wrażliwością prawdziwa historia podróży w głąb piekła nazistowskich obozów, heroicznej walki o przetrwanie i niewiarygodnego ocalenia.
Opowieść o miłości, która daje odwagę, by zejść do piekła.
I siłę, by to piekło przetrwać.


Oni kłamią, by chronić swój kraj.

On mówi prawdę, by ten kraj ocalić.
Powieść osnuta wokół afery Dreyfusa, politycznego skandalu, który wstrząsnął Europą końca XIX wieku.
Młody francuski oficer odkrywa, że najgłośniejszy proces o zdradę ojczyzny opierał się na sfabrykowanych dowodach. Najwyżsi rangą dowódcy wojskowi robią wszystko, żeby zatuszować sprawę – Georges Picquart podejmuje jednak walkę o ujawnienie prawdy.
W trudnych czasach jeden człowiek może zmienić bieg historii.
Oficer i szpieg to jednocześnie trzymający w napięciu thriller polityczno-szpiegowski i uniwersalna powieść o wynaturzeniach władzy.
To także historia o służbach specjalnych, które wymykają się spod kontroli prawa i uprawiają własną politykę, wedle której w imię „bezpieczeństwa narodowego” można gwałcić prawa jednostki.
Powieść zekranizowana przez Romana Polańskiego i uznawana za jego najlepszy film od czasów Pianisty!


Widzicie coś dla siebie? 

11/28/2019

Jak wygląda "Martwy sezon" Aneta Jadowska

Jak wygląda "Martwy sezon" Aneta Jadowska

Kiedy w zeszłym roku sięgałam po "Trupa na plaży" nie byłam przekonana do kryminalnej serii autorki, jednak wystarczyło kilkanaście stron, żebym zmieniła zdanie. Po dalsze losy Garstek wzięłam się już bez żadnych oporów, choć muszę przyznać, że ta książka okazała się trochę inna, niż się spodziewałam. Czy fani Anety Jadowskiej odnajdą się w tym tytule i czy warto po niego sięgnąć? 

Po udanych wakacjach w Ustce nastaje martwy sezon, co nie jest dobre dla pensjonatu. Wielka Niedźwiedzica zmaga się z coraz większymi problemami finansowymi, Tamara, po skandynawskich wojażach zostaje uziemiona w pensjonacie. Do drzwi dociera kolejna Ptaszyna, a nietypowi goście przysparzają większych i mniejszych problemów. Nic dziwnego że Magda podejrzewa kolejnego nieboszczyka, który może zagrozić wszystkim. 

Miło znów wejść w znany świat, wrócić do bohaterów, których się lubi. Tym razem autorka nie wskazuje głównego bohatera, raczej stawia na różnorodność, a dzieje się tak za sprawą Tamary, która przyjeżdża do Ustki. Wraz z nią pojawia się jej dawna miłość - Cezary. Pensjonat, mimo jesieni i małej ilości gości, staje się areną wielu wydarzeń. Niektóre z nich są ciekawe, inne śmieszne, ale autorka nie bała się poruszyć również trudnych tematów. 

Mam wrażenie, że ten tytuł bardziej niż kryminałem stał się powieścią obyczajową. Historia wydaje się spokojna, jednolita, choć tak naprawdę dzieje się tam sporo. Nie każdemu fanowi fantastycznych książek autorki może się spodobać, choć ja osobiście jestem bardzo zadowolona. 

To, że autorka nie boi się poruszać trudnych tematów, jest naprawdę istotne. Kwestia przemocy domowej, która pojawiła się w poprzednim tomie, tutaj również występuje, wywierając bardzo duże piętno na tej książce. Jedna z bohaterek zostanie ze mną na dłużej. Z drugiej strony Aneta pokazuje tu przemoc bardzo różnorodną, a jednocześnie często spychaną na dalszy plan w społeczeństwie. 

Ważną kwestią są również relacje Tamary z Cezarym. Losy, które bardzo różnie się im potoczyły, znów pozwoliły im się spotkać, po latach. Ale czy nadal są tymi samymi ludźmi i czy mogą spróbować drugi raz wejść do tej samej rzeki? A może ospa nigdy nie odpuszcza, tylko przyczajona czeka na dalsze możliwości? Dojrzale pokazana kwestia relacji  i przemyśleń, która dużo wniosła do tej książki. 

Oczywiście nadal piszę o książce Anety Jadowskiej, więc nie zabraknie trupa, choć tym razem jest on niecodzienny i do końca nie wiadomo czy istnieje, a także gdzie się znajduje i kim tak naprawdę jest. A z tej racji cała rodzina Garstek będzie miała pełne ręce roboty. 

Chciałabym również zwrócić uwagę na postać Marii, najstarszej z rodu, z wieloma sekretami, którymi nie chce z nikim się dzielić. Tajemnica, która ją przygniata, nadal istnieje i jestem niezwykle ciekawa, czego tak naprawdę dotyczy. 

Przy wszystkich problemach, trudnych sprawach i szalonych wydarzeniach bohaterowie sprawiają, że przez większość czasu czyta się tę książkę z uśmiechem na twarzy. Po kilku stronach znów kroczyłam w świat sympatycznych osób, które wydały mi się dobrze znane i niezwykle sympatyczne. Wszystko to okraszone jest lekkim, plastycznych językiem, który potrafi stworzyć jedynie Aneta Jadowska. 

"Martwy sezon" to świetna kontynuacja przygód Garstek, choć tym razem autorka poszła bardziej w stronę powieści obyczajowej niż kryminału. Wiele wydarzeń, o różnym ciężarze, różnorodni i w większości sympatyczni bohaterowie, lekkie szaleństwo i świetny styl autorki sprawiają, że ten tytuł czyta się szybko i z przyjemnością. Jak zwykle!



  • Autor: Jadowska Aneta
  • Tytuł: Martwy Sezon
  • Cykl: Garsta z Ustki #02
  • Wydawnictwo: SQN
  • Liczba stron: 390
  • Premiera: 30 październik 2019

11/26/2019

Zawsze "Siła złego na jednego" Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa

Zawsze "Siła złego na jednego" Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa

Przygody potomna Mrocznego Władcy bardzo mi się podobały, postanowiłam więc czym prędzej poznać kontynuację przygód Dirana i kampanii, z którą przyszło mu podróżować. Zakończenie pierwszego tomu było mocne i nie do końca wiadomo jak się skończyło. Czy kontynuacja jest równie dobra? Jak potoczyła się moja przygoda z tą książką? 

Drużyna dotarła do Świątyni, w której doszło do walki. Dirian został pełnoprawnym Władcą, ale chłopak nie porzucił myśli o nauce, więc teraz przyszła pora na spełnienie obietnicy Drużyny. Podróż przez Jasne Ziemie będzie obfitować w wiele przygód, a po drodze do przyjaciół dołączy się kuzyn Di, elf jeżdżący na jednorożcu. Czy taka kampania sama nie pakuje się w kłopoty? 

Drugi tom przeczytałam w równie szybkim czasie, czerpiąc przyjemność z przygód bohaterów. Tym razem książka nastawiona jest na klasyczną historię drogi, choć w czasie jej trwania bohaterowie przeżyją wiele naprawdę ciekawych, a momentami groźnych przygód. Po drodze pojawi się kilku dodatkowych bohaterów, którzy zabarwią tę historię. Nadal jednak głównym bohaterem jest Dirian, który w swoim nastoletnim, buntowniczym stylu podsumowuje pozostałych.

Tym razem mniej razy byłam zaskakiwana, bo choć różne wydarzenia były trudne, to jednak wiadomo było kto rzuci wszystko i uratuje pozostałych. Tym bardziej, że bohaterki stworzyły postać, którą mało kto może pokonać, a po drodze dostał kilka dodatkowych cech, które wykorzystuje w różnych wypadkach. 

Kuzyn Di na początku był mdły i bezbarwny (jak to u elfów bywa, powiedziałby młody Władca), jednak widać, że pod skórą dużo mu siedzi. W tym tomie nie bardzo miał możliwość tego wykorzystać, może w trzecim będzie bardziej różnorodny.

W świecie bohaterów czai się coraz większe zło, które powoli dojrzewa do tego, żeby wyjść z ukrycia. I choć trzeci tom wydaje się być skierowany na szkołę, to nie wiadomo co autorkom chodzi po głowie. Może popchnąć bohaterów w zupełnie nowym kierunku. 

Zakończenie ma mniejszą siłę niż poprzednio, choć jest bardziej zabawne. Dodatkowym elementem są rozmowy Di z przodkiem, odkrywanie jego przeszłości i próby pomocy w dotarciu do zaświatów.

Bawiłam się przy lekturze naprawdę dobrze. Dogryzanie Diriana, jego ciągła walka ze sobą, a także liczne przygody i zgraja różnorodnych bohaterów sprawiła mi dużą przyjemność. Wszystko to łączy lekki i przyjemny język, który spaja wszystko i daje naprawdę dobrą lekturę. Idealną na wieczór, albo poranek. Jeśli lubicie lekkie książki fantasy ta książka nie zawiedzie. 



  • Autor: Basztowa Ksenia, Iwanowa Wiktoria
  • Tytuł: Siła złego na jednego
  • Cykl: Książę Ciemności #02
  • Tytuł oryginalny: Маленьких все обидеть норовят!
  • Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
  • Liczba stron: 346
  • Premiera: 13 listopad 2019

11/24/2019

PRZEDPREMIEROWO Co oznacza "Anathema" Piotr Podgórski

PRZEDPREMIEROWO Co oznacza "Anathema" Piotr Podgórski

Książka Piotra Podgórskiego ciekawi. Wystarczy spojrzeć na okładkę, przeczytać opis, żeby mieć pewność, że koło tej pozycji nie można przejść obojętnie. To historia mroczna, trudna, bardzo emocjonalna, a jednocześnie oczyszczająca. Przejście wraz z bohaterem, przez życie wiele uczy i wiele pokazuje. Zapraszam na mój Patronat Medialny!

Życie Marka mogłoby wyglądać zupełnie inaczej, jednak wiele czynników spowodowało, że został przyjęty w rodzinie tak, a nie inaczej. Trudne, smutne dzieciństwo, naznaczone razami, kończy śmierć matki. Chłopak trafia pod opiekę kochającej babci, która wynagradza mu samotność, strach i brak akceptacji ze strony rodziców. Jednak dopiero po latach dorosłemu mężczyźnie przyjdzie się zmierzyć z przeszłością i demonami, które męczą nie tylko jego, ale dotykają również jego rodzinę. Czy przebaczenie jest możliwe a traumę przeszłości można pokonać? 

Rzadko zdarza się książka, tak bardzo wchodząca w psychikę bohatera, zmuszająca wraz z nim mierzyć się z życiem, nie pozwalająca wyrwać się z zaklętego kręgu przemocy i braku akceptacji. Markowi od najmłodszych lat przyszło żyć w rodzinie dysfunkcyjnej. Jednak w przeciwieństwie do młodszego brata, mierzył się on jednocześnie z brakiem akceptacji ze strony najbliższych. To niewyobrażalne trudne dla kilkulatka, który dopiero poznaje świat, a już zostaje przez niego naznaczony. Przez lata boryka się z tą przeszłością i z winą, którą na siebie przejmuje. Nie ma słów, żeby oddać jego stan ducha, o tym trzeba przeczytać. 

Przeprowadzka do babci zmienia jego życie, jednak demony przeszłości zostają. Choć ogrom miłości pozwala mu dorosnąć i wyjść na wspaniałego mężczyznę, to gdzieś w głębi nadal jest mały chłopiec, którego nikt nie kocha. I po latach, po wspaniałym sukcesie, założeniu rodziny, ten chłopiec o sobie przypomina. Demony wychodzą z ukrycia i zmuszają go do stawienia czoła przeszłości. 

Autor porusza tematy trudne, często zamiatane pod dywan, niedostrzegane w społeczeństwie. Rodziny dysfunkcyjne, alkoholizm i wiążąca się z nim przemoc oraz bierność. A w tym wszystkim brak akceptacji przez najbliższych, która niezwykle mocno wpływa na psychikę dziecka. Sprawia, że doszukuje się winy w sobie. 

Nie obędzie się bez elementów na pograniczu baśni i koszmaru, które nieodzownie łączą się z kulturą w której wychowuje się chłopiec. Przeszłość cały czas żyje i wpływa na ówczesnych mieszkańców, zmuszając ich do ciągłego z nią zmagania. Dopiero po latach Marek odkryje przeszłość, która przerażała go w dzieciństwie. 

Mierzenie się dorosłego mężczyzny z przeszłością nie jest łatwe. Sesje psychologiczne niewiele pomagają, kiedy nie chce się pamiętać. A powrót do przeszłości, do rodziny, od której się uciekło, bywa traumatyczny i bolesny. Niezwykle wielowymiarowy obraz powrotu Marka do domu, relacje, jakie tam się pojawiają, ciężko oddać. Dopiero te sceny pozwalają dostrzec całokształt historii i emocji, które się z nią wiążą. Każdego z nas ukształtowały różne wydarzenia z życia. Bohater tej książki nosi w sobie winę przez długie lata. Staje się emocjonalnym kaleką, choć to nie jest widoczne na pierwszy rzut oka. 

"Anathema" to książka trudna, pokazująca całą gamę emocji, które kształtują nas od dzieciństwa. Traumatyczne losy bohatera odciskają na nim swoje piętno. Próba pojednania po latach pokazuje, że demony nigdy nie zniknęły, ale dale również możliwość na katharsis. Autor świetnie oddał stany emocjonalne bohatera, pozwolił wejść do jego głowy i serca. To pozycja, która nie do każdego trafi, jednak osoby, które lubią emocjonalne książki, z podłożem psychologicznym, zdecydowanie powinny po nią sięgnąć. 







  • Autor: Podgórski Piotr
  • Tytuł: Anathema
  • Wydawnictwo: WasPos
  • Liczba stron: 394
  • Premiera: 2 grudzień 2019












11/22/2019

Kim są "Dziewczyny sprawiedliwe" Anna Herbich

Kim są "Dziewczyny sprawiedliwe" Anna Herbich

Kilka lat temu miałam okazję przeczytać pierwszą książkę Anny Herbich z cyklu Historie Prawdziwe o "Dziewczynach..." Wtedy były to "Dziewczyny z Syberii" które na długo zostały mi w głowie. Teraz miałam okazję na kolejny trudny temat opowiedziany przez siedem bohaterek. "Dziewczyny Sprawiedliwe" to opowieść o odwadze, okrucieństwie, strachu i codzienności, oraz o człowieczeństwie. 

Wybór między własnym życiem, swojej rodziny i bliskich, a drugiego, często obcego człowieka, nigdy nie jest łatwy. A jednak w czasie wojny ludzie nie myśleli w takich kategoriach. I wśród tych bojących się, zamkniętych na krzywdę innych, pojawiali się i tacy, którzy pomagali za wszelką cenę. Było ich wielu, co pokazuje chociażby lista osób nagrodzonych medalem "Sprawiedliwych wśród narodów świata". Widnieją na niej również bohaterki rozmów z powyższej książki, które jako dzieci czy też młode kobiety pomagały, czasem same, czasami z rodzinami, nie mogąc patrzeć na śmierć i okrucieństwo. 

Siedem rozmów, siedem opowieści, niezwykle trudnych, wywołujących całą gamę emocji, opowiadających o czasach II wojny. Bohaterki były wtedy często dziećmi, ale wraz z rodzinami poświęcały spokój dla innych ludzi. Historie są bardzo różne, niektóre bardziej dramatyczne, inne spokojniejsze, ale wszędzie był ten sam strach przed donosem i konsekwencjami swoich zachowań. 

Po raz kolejny z książki wyłania się postać kobiety, która spaja rodzinę, stara się ją utrzymać i ochronić. Nic więc dziwnego, że z kart powieści wyłaniają się różne reakcje. Niektóre kobiety, matki bohaterek nie chcą poświęcać swoich dzieci, są niechętne a nawet wrogie Żydom, których przyszło im bronić. Ale te odruchy wydają się naturalne, a świat w którym przyszło im żyć zdecydowanie nie pozwala nam ich właściwie osądzić, nawet nie mamy do tego prawa. A jednak mimo niechęci pomagają osobom, które się u nich ukrywają, pomagają im w najprostszych czynnościach, robią wszystko, żeby ocalić zarówno tych ukrywających się jak i własną rodzinę. 

Nie zawsze się to udaje, często najbliżsi giną, a domy zostają zniszczone. Najbliżsi sąsiedzi są donosicielami, którzy niszczą życie. Książka pokazuje również już dawno udowodnioną szarość wśród narodów, a nie czarno-biały obraz, który pokutuje od wojny. 

Historie, które pojawiają się w książce, wzbudzają wiele emocji, jak zawsze przy książkach Anny Herbich. Bohaterki, które wspominają własne dzieciństwo, swoje rodziny, a także pomoc ludziom, którzy czasami byli im bliscy, ale równie często obcy, to niezwykle postacie. Ale często to nie one podejmowały decyzję, a były świadkami i mimowolnymi pomocnikami decyzji rodziców. Czasami ratowały jedno życie, czasem kilka. Ale za każdym razem był to wybór niezwykle trudny i przerażający. Czy my dziś bylibyśmy do tego zdolni? 

"Dziewczyny sprawiedliwe" to kolejna książka Anny Herbich dotykająca tematów trudnych i roli kobiet, której często nie doceniamy. Czym innym jest bezpośrednia walka z wrogiem, a czym innym decyzja, która może poświęcić całą rodzinę, decyzja, która powoduje strach ciągnący się latami. Zdecydowanie jest to książka pomagająca zrozumieć psychikę ludzką i niezwykle wybory. 




  • Autor: Herbich Anna
  • Tytuł: Dziewczyny Sprawiedliwe
  • Cykl: Prawdziwe historie
  • Wydawnictwo: Znak Horyzont
  • Liczba stron: 304
  • Premiera: 16 wrzesień 2019





11/19/2019

Jak "Niedaleko pada trup od denata" Iwona Banach

Jak "Niedaleko pada trup od denata" Iwona Banach

Lekko zwariowane, delikatnie niebezpieczne, ale przede wszystkim wywołujące salwy śmiechu, albo choć chichot, z pewnością uśmiech na twarzy, tak moim zdaniem powinny prezentować się komedie kryminalne. Zebranie ciekawych postaci, uknucie dobrej intrygi, a to wszystko zabarwione sporą dawką humoru. Kiedy zabierałam się za książkę Iwony Banach liczyłam właśnie na taką kombinację, czy się sprawdziła? 

Magda nie zgadza się z matrymonialnymi planami swojej matki, więc ta wysyła ją do ciotki, żeby zrozumiała jak źle żyje się samotnie. Szczególnie, że jej siostra uznawana jest za wariatkę szykującą się na koniec świata. Przyjazd Magdy łączy się z zabójstwem w domu ciotki. Ktoś zaczyna mordować pisarzy, a Magda chciałaby pomóc w śledztwie, które prowadzi przystojny Mikołaj. Do miasteczka dociera również Paweł, były chłopak dziewczyny, który za wszelką cenę chce odzyskać jej względy. Czy taka mieszkanka bohaterów poradzi sobie ze śledztwem i niebezpieczeństwem z nim związanym? 

Pisarstwo może być szkodliwym zawodem, szczególnie kiedy na widoku pojawi się zazdrosny mąż. No bo jak to? Żona czyta książkę, a obiad nie podany, a mieszkanie nie posprzątane? Trzeba zrobić porządek z tym literatem, który zawraca w głowie małżonce. Liczę, że spojrzenie, jakie autorka pokazała w książce jest jednak mocnym krzywym zwierciadłem, choć niestety takie postawy zdarzają się też w rzeczywistości. Wizyta męża w bibliotece i próba uduszenia znanego autora na spotkaniu autorskim staje się początkiem wydarzeń. To on staje się głównym podejrzanym, ale czy słusznie? 

Grupa bohaterów, każde na własną rękę, stara się poznać prawdę i odkryć, kto stoi za morderstwami. A galeria osobowości jest ciekawa. Prym wiedzie Paweł, dziennikarz z Warszawy, próbujący odzyskać względy Magdy. Zapatrzony w siebie wierzy, że to koło niego trzeba skakać. Kilkakrotnie robi z siebie pośmiewisko ale nadal podejmuje kolejne kroki, żeby pokazać jaki jest wspaniały, a jednocześnie zdyskredytować konkurenta. 

Drugą ciekawą postacią jest Emilia, lekko zwariowana ciotka Magdy, która wierzy w bliski koniec świata i przygotowuje się do niego na wszelkie możliwe sposoby. Przede wszystkim zbiera zapasy wszystkiego, od puszek jedzenia, po książki i środki czystości. Wszystko trzyma w podziemnym bunkrze, a przed sąsiadami zabezpiecza się elektrycznym pastuchem i zasiekami. Przy tym wszystkim jest rzeczową i konkretną osobą. 

Mamy jeszcze trzy szalone kobiety, które ukończyły internetowy kurs demonologii i teraz w całej sprawie widzą dotyk sił nieczystych. Planują wykorzystać swoje rzekome zdolności na pokonanie zła, choć nie działają do końca własnymi rękami. 

Kilka razy wydarzenia przybierają lekko przerażający obrót, wystarczy odpowiednia chwila, przeinaczenie faktów i tragedia gotowa. Magda jest na to doskonałym przykładem. W tym wszystkim to ona jest najbardziej stonowaną postacią, która staje w centrum wydarzeń. 

Historia jest ciekawa i zabawna. Relacje między bohaterami, dziwne sytuacje, które tworzą, oraz gonienie za mordercą, który wydaje się nieuchwytny, sprawia, że książkę czyta się szybko i z zaciekawieniem. Autorka postawiła na lekki humor, przerysowane, choć w większości sympatyczne postacie i sytuacje z życia wzięte. Wszystko tworzy historię lekką i przyjemną, z którą warto spędzić czas. 




  • Autor: Banach Iwona
  • Tytuł: Niedaleko pada trup od denata
  • Wydawnictwo: Dragon
  • Liczba stron: 320
  • Premiera: 16 październik 2019

11/17/2019

Podsumowanie: Czytaj, Pisz, Wygrywaj: Październik

Podsumowanie: Czytaj, Pisz, Wygrywaj: Październik


Nowa zabawa, która pojawiła się na FB: Czytaj, pisz, wygrywaj, ma kilka zadań. Jednym z nich jest dzielenie się dobrymi książkami, polecanie ich innym. Dlatego postanowiłam tworzyć podsumowania polecanych tytułów. Dziś zapraszam na książki, które pojawiły się we wrześniowej edycji zabawy. Poniżej znajdziecie tytuły z opisami i poleceniami z FB oraz linkami do recenzji, jeśli sama miałam okazje czytać konkretną pozycję. Ze względu na RODO nie pojawiają się podpisy konkretnych poleceń, ale wszystkie znajdziecie w komentarzach do poniższego postu:


Pojawiają się tu różne gatunki, znajdziecie tu również książki starsze, nie tylko najnowsze tytuły. Ciekawa jestem które z nich czytaliście, a do których się przymierzacie. Może któryś z tytułów Was zainspiruje. 


"Jego babeczka" Penelope Bloom
Gatunek: romans



Opis: 

Posiadanie seksownego szefa wcale nie jest szczególnie kłopotliwe. Łatwo powiedzieć!
Muszę tylko opierać się jego urokowi przez parę najbliższych miesięcy, bo przecież z nadejściem stycznia lecę do Paryża, realizować marzenie o zostaniu artystką. Wielka szkoda, że nie można zjeść ciastka i mieć ciastka.
Zapomniałam wspomnieć... mój seksowny szef był też moją szkolną miłością.
Tak jakby. Na początku chciałam go zagłaskać swoją ckliwą czułością. A pod koniec już tylko okrutnie zmiażdżyć. Teraz wrócił, choć równie dobrze mógłby mieć napisane „Nie dotykać!” na koszulce.
Mam takie pytanko: czy dotykanie bez użycia rąk się liczy?
Pozwólcie, że sama sobie odpowiem: Tak, Emily, napalona suczko, liczy się! Poza tym moje marzenie czeka na mnie niczym świąteczny upominek owinięty w błyszczący papier i przewiązany wstążką. Jest w moim zasięgu, jeśli tylko należycie się zachowam. Byłabym ostatnią idiotką, gdybym postawiła to na szali. Poza tym mam jednak za sobą długą i chlubną tradycję nie bycia idiotką, którą chciałabym podtrzymać.
Chyba, że podejdę do tego inaczej. Trzymając się szkolnej analogii – ostatecznie, skoro przez cały semestr naprawdę bardzo się starałam, to chyba mogę sobie w końcu pozwolić na oblanie jednego testu. Trzy miesiące to szmat czasu, więc gdyby miał mi postawić wielką, tłustą, brudną „pałę” to tylko dodało by odrobinę pikanterii temu nudnemu matematycznemu równaniu.Przede mną proste zadanie. Muszę przygotować kilka plakatów i rekwizytów na imprezę Halloween, którą urządza.
Potem odejdę, zostawię jego cudowne oczy i doskonałe ciało, złapię samolot i zapomnę o naszych pięknych dzieciach w domku na przedmieściach...

Polecenie: 

"Jego babeczka" to humorystyczna, lekka i przyjemna powieść. Główną bohaterką jest Emily, pasjonatka sztuki, marzycielka i artystka. Jej marzeniem jest studiowanie we Francji - w Paryżu 🇫🇷....ale gdy spotyka sexownego szefa, w którym się podkochiwała w czasach szkolnych no to jej życie odmienia się o 180°. Czy więc skosztować tą uroczą babeczkę czy odpuścić⁉️ Odpowiedź jest chyba jasna i klarowna 😈🎃😍. Polecam babeczkę nawet tym osobom, które nie czytały wcześniejszych części 🍒 + 🍌 = 🧁

"Krucyfiks" Chris Carter
Gatunek: thriller



Opis: 

Przyprawiający o dreszcze, mroczny i niepokojący thriller, który wbija w fotel i długo nie pozwala zasnąć.
W głębi parku narodowego Los Angeles National Forest, w opuszczonej chacie, policjanci odkrywają zwłoki młodej kobiety. Przed śmiercią ofiarę okrutnie torturowano, a na koniec przywiązano ją za nadgarstki do dwóch równolegle ustawionych drewnianych pali. Kolana kobiety dotykały ziemi, jak podczas modlitwy, a na jej karku morderca zostawił podpis: tajemniczy symbol podwójnego krzyża. Ten sam, którego kilka lat wcześniej używał seryjny morderca ochrzczony przez media Krucyfiksem. Problem w tym, że przed dwoma laty Krucyfiksa złapano i stracono... Czy to możliwe, by naśladowca dotarł do szczegółów starej zbrodni, znanych tylko wąskiej grupie pracujących przy dochodzeniu policjantów? A może skazano wówczas niewłaściwego człowieka?
Pracujący przy tamtym śledztwie detektyw Robert Hunter nigdy nie był przekonany, że udało się złapać prawdziwego mordercę. Kiedy więc pewnego dnia odbiera telefon i słyszy ten sam, znajomy i zniekształcony specjalnymi urządzeniami, głos, czuje, że koszmar sprzed dwóch lat odżywa na nowo, ze zdwojoną siłą. A morderca znów próbuje go wciągnąć w swą chorą grę.


Polecenie: 

Książką, którą poleciałabym jako lekturę jesienną - idealną
Byłby „Krucyfiks” Chrisa Cartera, który stworzył serię kryminalną
Każda jego książka to majstersztyk wśród thrillerów prawdziwy
Każda mrozi krew w żyłach, a przy tym zachwyca styl błyskotliwy
Książki Cartera to przepustka do świata tajemnice skrywającego
Szukanie śladów zbrodni w toku dochodzenia intrygującego
Akcja jego książek wywołuje burzę uczuć aż po te zenitu sięgające
A zakończenie śledztwa jest nieprzewidywalne i zaskakujące
Wspólnie z Hunterem nasze szare komórki się gimnastykują
Kiedy podczas przesłuchania lawiną pytań skazanego zasypują
Czujemy dumę, kiedy mordercę doprowadzimy do skazania
Albo znajdziemy dowody podczas miejsca zbrodni przeszukania
Satysfakcję przynosi także odnalezienie mordercy ukrywającego się
Przez wiele lat grozę i postrach wśród zwykłych obywateli siejącego
Rozpoznanie rodzaju narzędzia, które śmiertelne rany zadały
Kiedy zbrodnicze ręce nad ofiarą w dzikim szale się znęcały
Książki Cartera podczas czytana zastrzyk adrenaliny fundują
Kiedy „Nie wchodź tam”, „Uciekaj” usta z przerażenia wykrzykują

"Hanka. Pierwsza opowieść o Ordonównie" Katarzyna Droga
Gatunek: biografia



Opis: 

Porywająca opowieść o córce kolejarza, która została polską Gretą Garbo. I o tym, że szczęście nie uśmiecha się tylko raz.
Wyszła na scenę wystraszona, blada. Muzyka gruchnęła, ale ona nie mogła wydobyć z siebie głosu. Wybiegła za kulisy z płaczem, wśród drwin i gwizdów. Koleżanki patrzyły z nieskrywaną satysfakcją. Co jej pozostało? Wrócić do obskurnej kamienicy na Woli i zostać krawcową jak matka? A może udowodnić światu, że klęska poprzedza wielki sukces?
Gdy dziesięć lat później jechała przez Warszawę własnym luksusowym chevroletem, ścigały ją zachwycone spojrzenia i szepty: „To Ordonka!”. Mężczyźni za nią szaleli, a kobiety czesały się i ubierały tak jak ona. To dla niej hrabia Michał Tyszkiewicz popełnił mezalians, którego rodzina nigdy mu nie wybaczyła. A Hanka kochała mocno, odważnie, całym sercem – ale tylko na chwilę.
Katarzyna Droga zabiera czytelnika we wspaniałą podróż w szalone lata dwudzieste, w świat szarmanckich mężczyzn i kobiet równie pięknych, co bezwzględnych.

Polecenie: 

Ostatnio najbardziej lubię sięgać po biografie ciekawych ludzi. Książka autorstwa Katarzyny Drogi "Kobieta, którą pokochał Marszałek." bardzo mi się podobała. Chętnie zdecydowałam się na wybór kolejnej powieści tej pisarki o Hance Ordonównie. Nie zawiodłam się: lektura pozostawiła same pozytywne wrażenia. Katarzyna Droga snuje opowieść o prawdziwej gwieździe przedwojennej warszawskiej sceny: kobiecie obdarzonej przez naturę wyjątkowym głosem, charyzmatycznym stylem, kreującej modę wśród warszawianek, kochanej przez mężczyzn i naśladowanej przez kobiety. Autorka skupia się na postaci głównej bohaterki pokazując ją od 18 roku życia - od momentu wkroczenia na scenę. Razem z Hanką czytelnik trafia w świat kabaretów. Pojawiają się niezapomniani artyści: Fryderyk Jarossy, Adolf Dymsza czy Julian Tuwim. Życie popularnej aktorki i piosenkarki przypomina bajkę, aż do dnia wybuch wojny. Teraz poznajemy inną twarz Ordonki - silnej kobiety, która pomimo ciężkiej choroby potrafi przetrwać więzienie, zsyłkę, wędrówkę z grupą polskich sierot. Książka wzruszająca i ciekawa do ostatniej strony, napisana lekkim piórem. Idealna lektura dla fanów biografii, historii, a nawet romansów.
"Harry Haft" Alan Haft Scott
Gatunek: biografia



Opis: 

Hercka Haft, polski Żyd z Bełchatowa, miał czternaście lat, gdy wybuchła wojna, a szesnaście, gdy trafił do Auschwitz. W piekle na ziemi stracił bliskich i wiarę w Boga. Zmuszony do walki z innymi Żydami na gołe pięści stał się Animal Jew – żydowskim zwierzęciem dostarczającym rozrywki nazistowskim prominentom. Wiedział, że jego życie zależy od tego, czy wygra kolejną walkę. Stoczył ich siedemdziesiąt pięć.
Tak narodził się bokser – późniejszy Harry Haft.
Po ucieczce z marszu śmierci trafił do Ameryki. Jako jedyny biały trenował samotnie na Brooklynie. Walczył z przeciwnikami bez tytułów aż do dnia, gdy stanął na jednym ringu z niepokonanym mistrzem świata wagi ciężkiej – Rockym Marciano. Przed Haftem otworzyły się drzwi do wielkiej kariery, ale także do bezwzględnego świata gangsterów i mafii.
Alan Scott Haft z pasją opisuje losy swego ocalałego z Holokaustu ojca, który – wykorzystując ponadludzko rozwinięty instynkt przetrwania i nieugiętą wolę walki – został zawodowym bokserem. Cenę, jaką za to zapłacił, poznali tylko jego najbliżsi.


Polecenie: 

Hercka Haft – Żyd urodzony 28.07.1925 roku w polskim Bełchatowie stoczył walkę o śmierć i życie. Jako dziecko stracił ojca, a jego codziennością było zarabianie na chleb dla swojej dosyć licznej rodziny. Po śmierci ojca mały Hercka pod opieką matki i głowy rodziny – w tej roli jego najstarszy brat - nie zaznał ciepła rodzinnego, miłości i opieki. Było wręcz odwrotnie – bieda, głód i złe traktowanie przez niektórych ludzi doprowadziło do tego, że małe dziecko znalazło w sobie determinację do obrony własnej. Haft trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Otrzymał swój numer i wydawałoby się, że jego życie jest już przesądzone. Treść książki jest wstrząsająca, momentami szokująca, wywołująca strach, czasami łzy, wzruszenie i nadzieję. Mimo tego, że los bohatera książki wydawał się przesądzony, to jego losy potoczyły się inaczej. W książce kilkukrotnie powtarza się zdanie: „urodzony pod szczęśliwą gwiazdą” i jest to określenie, które bardzo trafnie opisuje losy Hafta.

"Oddać serce" Lindsay Harrel
Gatunek: lit. obyczajowa


Opis: 

Megan Jacobs od zawsze marzyła o zdrowym sercu. Całe dzieciństwo spędziła w szpitalach, podczas gdy jej siostra bliźniaczka, Crystal, uprawiała sporty, podrywała chłopaków i dobrze się bawiła. Niestety nawet przeszczep nie pomógł Megan czerpać z życia garściami. Teraz pracuje jako pomocnik biblioteczny i mieszka z rodzicami, marząc o przygodzie, którą przeżyje, „gdy tylko poczuje się lepiej”.
Kiedy otrzymuje pamiętnik swojej dawczyni serca – wraz z listą rzeczy do zrobienia przed śmiercią – postanawia zdobyć się na odwagę i spełnić marzenia nastolatki. Crystal chce dołączyć do niej z własnych powodów, ale Megan z radością przyjmuje jej propozycję jako okazję do naprawienia ich wątłej relacji.
Zwiedzając niezwykłe miejsca rozsiane po całym świecie, siostry wyruszają jednocześnie w głąb siebie, a „żyć naprawdę” może się okazać o wiele większym wyzwaniem niż trudy podróży.

Polecenie:

Polecam Ci " Oddać serce" Lindsay Harrel. Piękna, wzruszająca powieść przypominająca o tym co w życiu jest najważniejsze. Książka opowiadająca o podróży, nie tylko, po świecie, ale także w głąb siebie, swoich emocji, powieść o odbudowywaniu relacji siostrzanych, rodzinnych i małżeńskich, o odzyskiwaniu wiary i ufności w Boga. Nie pamiętam kiedy poruszyła mnie tak książka, niesie ona ze sobą wiele pozytywnych emocji, nadzieję, siłę i wiarę w Boga, ludzi i miłość. Polecam ! Moja ocena to 6 !

"Too late" Coleen Hoover
Gatunek: erotyk




Opis: 

Asa prowadzi nielegalny biznes, jest obsesyjnie zakochany w Sloan. Nie cofnie się przed niczym, by zniszczyć każdego, kto choć spróbuje stanąć między nimi. Sam natomiast pogrąża się w uzależnieniu od imprez, narkotyków, seksu. Sloan jest gotowa znieść wiele, nawet jeśli ceną jest jej godność. Tkwi w toksycznym związku, by... zapewnić opiekę niepełnosprawnemu bratu. Jest stale obserwowana i musi być Asie posłuszna. Straciła nadzieję, że mogłaby się z tego piekła wyzwolić. Jednak życie rzuca jej kolejne wyzwanie – stawia na jej drodze Cartera. Dziewczyna obawia się go, ale nie jest w stanie mu się oprzeć. Rozpoczyna się ryzykowna gra, w której nie ma miejsca na błąd, a stawką jest życie nie tylko Sloan.
Poznaj historię uzależniającą jak narkotyk, w której namiętność przekracza niebezpieczne granice. Twoje serce zabije szybciej z pożądania i… ze strachu. Colleen Hoover nie przestaje zaskakiwać – ani szokować – nawet najwierniejsze czytelniczki.
Tylko dla dorosłych.

Polecenie: 

Too late - Ona - skromna dziewczyna, która dla swojego chorego brata tkwi w zawiazku z mężczyzną, którego nie kocha. On prowadzi nielegalny biznes i jest obsesyjnie w niej zakochany. Niestety traktuje ją przedmiotowo. Ona pewnego dnia spotyka na uczelni faceta z którym połączy ją prawdziwe uczucie. Nowo poznany facet okaże się policjantem, który bedzie próbował zdemaskowac jej partnera, a jednocześnie wybawi ją z tego toksycznego związku.
W książce znajdziecie miłość, erotykę, rozpacz, strach, kłamstwo. Pewnie niejednokrotnie znienawidzicie któregoś z bohaterów, ale z całego serducho polecam
"Niewyjaśnione tajemnice" Joel Levy
Gatunek: popularnonaukowa


Opis: 

Począwszy od bawiących się dzieci, po zgłębiających tajemnice wszechświata uczonych, wszystkimi nami kieruje ciekawość. Rozwiązywanie zagadek daje satysfakcję i dlatego fascynują nas tajemnice: zagadki, które mogą mieć swoje rozwiązanie, sekrety, które można ujawnić, legendy zawierające ziarno prawdy. Zgromadziliśmy tu klasyczne zagadki z różnych epok i regionów świata, od starożytnych tajemnic kryjących się w piaskach pustyni po współczesne zjawiska na niebie.
- Kim naprawdę był młody mężczyzna bez przeszłości, który pojawił się na ulicach Norymbergi w 1828 roku?
- Co nowego do naszej wiedzy o historii cywilizacji ludzkiej wnoszą dziwne znaki na południowoamerykańskim naczyniu sprzed 5000 lat?
- Jak to możliwe, że przestępcy udaje się wyskoczyć z lecącego nad Ameryką samolotu pasażerskiego z walizką pełną pieniędzy i przez 40 lat nikt nie jest w stanie go ani schwytać, ani choćby zidentyfikować?
Każdej z opowiedzianych tu fascynujących historii towarzyszy omówienie jej historycznego tła, a także licznych dowodów i teorii. Książka Niewyjaśnione tajemnice jest bogato ilustrowana, zawiera ponad 120 fotografii, rysunków i map.

Polecenie: 

Od zawsze interesowały mnie niewyjaśnione zagadki, mroczne historyjki i nawiedzone, owiane legendą miejsca 😍. Wiele czasu szukałam książki, która opowiadała by o takich zagadkach i pewnego dnia gdy ziemię spowił już mrok i mgła osiadła na horyzoncie 🌫️🌇 znalazłam ją...pomarańczową niczym mandarynka 🍊książkę pt. "Niewyjaśnione tajemnice". Aż 39 historyjek 😱 - podzielona na 4 grupy tematyczne
1️⃣ Tajemnicze miejsca - m.in. Atlantyda, Stonehenge czy Dom Pani Winchester 😱🎃
2️⃣ Tajemnicze zdarzenia - m.in. Trójkąt Bermudzki i zniknięcie lotu nr 19, Zniknięcie samolotu MH370 Malaysia Airlines ✈️ lub Zaginiona armia Kambyzesa 😈
3️⃣ Dziwne doniesienia - np. Odciski stóp diabła, UFO i Strefa 51, Płaczące i krwawiące posągi lub Duchy 👻 i świetliste kule...
4️⃣ Zagadkowe Artefakty - Całun Turyński, Arka Przymierza 😍
Różne dziwne wydarzenia, owiane złą sławą miejsca i geniusze niepotrafiący rozwikłać paranormalnych historyjek...czyż nie idealna propozycja na zbliżający się wielkimi krokami Halloween 🎃. Usiąść pod kocykiem, zgasić światła, zapalić świece wziąść w ramiona czarnego kotka Marianka 🐈, który lubi oglądać zdjęcia w książkach i zatopić się z tajemnicach...Uwielbiam czasami stać się śledczym i wytężyć umysł myśląc nad odpowiedzią na nurtujące pytania a ich w tej książce jest wiele ❓ "Dlaczego załoga opuściła lub zniknęła ze statku Mary Celeste? Jaka klątwa wisi na tym upiornym żaglowcu" ❓"Czy wzory malowane na polach to rodzaj sztuki, żart czy wiadomości wysyłane od obcych 👽" ❓" Jak to się stało, że trzech latarników z Eilean Mor zniknęło" ❓To tylko niektóre zagadki, które będę chciała rozwikłać w tą zimną, mroczną i mieniącą się od blasku dyń 🎃🎃🎃 październikową noc 🌌.

"Dziewczyna o kruchym sercu" Elżbieta Rodzień
Gatunek: lit. młodzieżowa


Opis: 

Janek to chłopak towarzyski i lubiany, w szkole wzorowy uczeń, a w wolnych chwilach wolontariusz. Ulka to jego przeciwieństwo – opryskliwa, nieufna, skryta.
Oboje są w klasie maturalnej, a z racji częstych nieobecności dziewczyna ma zaległości z matematyki. Janek zgłasza się na ochotnika, aby jej pomóc. Chce po prostu wypełnić kolejne zadanie. Z biegiem czasu z zaskoczeniem odkrywa, że coraz bardziej zależy mu na Uli. Dziewczyna jednak cały czas go odpycha… Zupełnie jakby czuła, że on nie jest z nią szczery i nigdy nie będzie mógł zdradzić jej swojej tajemnicy. Czy Ula pozwoli Jankowi zbliżyć się do siebie?
Nie jestem aniołem, choć to jako pierwsze może przyjść do głowy. Po prostu mam misję. Ważniejszą niż noszenie skrzydeł. Nie jestem jedyny, ale pracuję sam. Mam podopieczną, Ulę. Miałem dopilnować, żeby umarła, zniknęła. Nie spodziewałem się, że będzie tak intensywna. Słodka i pikantna. I wywróci moje życie do góry nogami. Będzie sądzić, że jestem lekiem, którego potrzebowała, ale to błąd. Jak mam ją ochronić? Kiedy jej serce pęknie, moje pójdzie w jego ślady. Jak mam ją uratować, skoro przyszedłem ją odprowadzić?


Polecenie: 

Ula - opryskliwa, zamknięta w sobie, trzymająca ludzi na dystans (przez swoją śmiertelną chorobę), Janek dusza towarzystwa, poukładany i zdolny chłopak wychowywany w religijnej rodzinie, wolontariusz, ma do wykonania zadanie, ale żeby je zrealizować musi zbliżyć się do Uli. Z czasem między nimi rodzi się uczucie. Ich życie wywraca się do góry nogami. Jakie zadanie ma Janek? Czy uda mu się je wykonać? Jakie tajemnice wyjdą na jaw? Rzadko która książka polskiej autorki/a wciąga i porusza bez reszty. Ta niewątpliwie należy do tych, które jak już się zacznie czytać, nie da się jej odłożyć! Uwaga! Przydadzą się chusteczki. Polecam!
"Cichoborek" Urszula Stokłosa
Gatunek: lit. piękna


Opis: 

W Cichoborku - sennej wsi gdzieś na południu Polski - ciekawych historii na pozór brak. Życie toczy się zgodnie z cyklem roku liturgicznego, okazji do zabawy dostarczają chrzciny, wesela i stypy, czasem imieniny i sylwester organizowany w remizie. Burzę plotek wywołuje pozamałżeńska ciąża, nikt nie pokłóci się na tyle cicho, żeby umknęło to uwadze sprzedawczyni Jadzi; żaden gość nie przejdzie przez wieś niezauważony. A przecież są w Cichoborku tacy, którzy nie mieszczą się w ramach stworzonych przez despotycznego proboszcza oraz obłudną sklepową. Gdy do wsi przybywa nowa opiekunka dziewięćdziesięcioletniej staruszki, niektórzy mieszkańcy ujawniają warte opowiedzenia dramaty.

Polecenie: 

Ja polecam książkę "Cichoborek", którą miałam okazję niedawno przeczytać. Nie zrażaj się tym, że zbiera różne, czasem mocno skrajne opinie. Zabiera ona czytelnika w dość krótką, ale jakże treściwą podróż po pewnej wsi. Z czym mi się kojarzy te miejsce? Z pewnością z tym, że wszyscy o wszystkich wiedzą najdrobniejszą rzecz, plotkary stoją w oknach, bo przecież nic nie może im umknąć, a po najświeższe ploteczki warto udać się do najbliższego sklepu spożywczego. To również piękne widoki, a jednocześnie ciężka praca na polu, tutaj niczego nie ma się na wyciągnięcie ręki, nic nie przychodzi od tak, jak za dotknięciem magicznej różdżki. Czy chciałabym mieszkać na wsi? Zdecydowanie nie, może kiedyś mi się to odmieni, jednak obecnie znacznie bardziej wolę mieszkać w mieście, gdzie wszystko mam dosłownie przy ulicy obok.
Nie ma takiej miejscowości, jak Cichoborek. Jednak po lekturze tej książki z pewnością łatwo będzie wam wskazać jej podobnych kilkanaście wsi w Polsce. Każdy tutaj ma konkretną rolę do odegrania, każdy zdaje sobie sprawę z tego, jakie zadanie zostało mu przydzielone. Pani Jadzia, pracuje w sklepie, nie chce obniżać cen i o wszystkim plotkuje. Mania pragnie prawdziwej miłości, ale do tej pory była tylko i wyłącznie odrzucana. Może jej przyjaciel w końcu dostrzeże jej głębsze uczucia? Bogdan prowadzi niezwykle ułożone życie. Każdy jego dzień wygląda tak samo - wspólne śniadanie z żoną, które ta skrzętnie robiła, później palenie w piecu (o ile akurat był okres grzewczy), picie kawy dwa razy też musiało się pojawić. Wioletka za to prowadzi niezwykle wyczerpujący biznes, chociaż sama nie spodziewała się, że przyniesie jej on aż tyle zysku. Dorota to nieszczęśliwa kobieta, której problemy zaczęły się dość wcześnie, a mianowicie od wyjścia za mąż za mężczyznę, którego kompletnie nie darzyła nawet najmniejszym uczuciem, na co wskazują poniższe słowa:
"Wyszła za Jacka z rozsądku, chociaż już w dniu ślubu była pewna, że małżeństwa z rozsądku muszą być efektem całkowitego braku rozsądku."
Jest także Paweł, przystojny facet, pracujący w tartaku, opuszczony przez ukochaną żonę i niezwykle cierpiący. Nie zauważa on, jaki wpływ ma na okoliczne mieszkanki Cichoborka i jak mimochodem wybierają się na spacer do lasu, który znajduje się tuż za jego chałupą. Karolinka to rezolutna małolata, która duszę ma dorosłego człowieka i wszystko potrafi wyjaśnić. Przez to, niestety, nie ma zupełnie dzieciństwa. Justyna zaś właśnie w tym momencie postanowiła zgolić kilkumiesięczny zarost ze swoich nóg - w końcu pragnie rozpocząć wszystko od nowa!
To właśnie za pośrednictwem Justyny i jej zjawienia się w Cichoborku życie mieszkańców się zmieni. Ale czy na lepsze?
Rozpoczynając lekturę, miałam za sobą kilka recenzji. I chociaż wszyscy jednogłośnie pisali w nich, że styl autorki jest lekki to jednak tematyka nie jest zbyt łatwa, przez co może się ciężko ją czytać. U mnie nic takiego nie miało miejsca. Owszem, niekiedy tematyka jest naprawdę ciężka, ale w moim odczuciu sprawia to wrażenie jeszcze bardziej życiowej. Czytelnikowi łatwiej jest się wczuć w ukazywaną tutaj historię mieszkańców małej wsi, ich problemów i jakoby dojść do wniosku, że to wszystko mogłoby go spotkać w realnym życiu. Myślę, że bohaterowie są tu na tyle różnorodni, że każdy znajdzie osobę, którą najbardziej polubi, a do której poczuje zimniejsze uczucia. Nie brakuje tu także bardzo absurdalnych sytuacji czy dialogów, jak chociażby ten pomiędzy Marzeną i Stefanem. Ona go zdradziła, on o tym doskonale wie, bo wszystko sobie poobliczał, zaś ona prosto w oczy mu twierdzi, że to na pewno jego dziecko:
" - Cóż to opowiadasz, Stefan? A kto ma być ojcem?- Sama wiesz o tym najlepiej.- Wstydź się, Stefan!- To ja mam się wstydzić?Marzena poczerwieniała. Stefan wiedział dobrze, że jego żona zawsze się czerwieni, kiedy kłamie."
Historia niepozorna, bo mieszcząca się na niespełna 300 stronach, a jednak wywołująca szereg różnorodnych emocji. Jednych bohaterów polubimi od razu, innym będziemy współczuć, a jeszcze innymi będziemy mieli ochotę po prostu mocno potrząsnąć, aby w końcu zaczęli się normalnie zachowywać. Nigdy nie lubiłam bab, które wystawały pod oknem czy gdziekolwiek i plotkowały: a tamta to zobacz, jaki wielki brzuch ma!, a widzisz tego chłopa? Znów za kołnierz zaczął wylewać!, o, idzie Maślakowa. Znów jest sama, na długo nie potrafi przy sobie utrzymać faceta! i tak dalej. Każdy ma swoje życie, nic mi do tego jak sobie je układa, dlatego też z rezerwą podchodziłam do tej książki. I tak już na koniec. Gorszej okładki to już chyba się nie dało wymyślić. Owszem, będąc już po lekturze, widzę pewien związek pomiędzy nią a treścią książki, lecz można byłoby to zrobić w bardziej umiejętny sposób, jakoś ładniej. Gdybym zobaczyła tę pozycję na półce w bibliotece czy księgarni to w życiu bym po nią nie sięgnęła. Jestem wzrokowcem, a ta oprawa zwyczajnie nie przyciąga.
Podsumowując, Cichoborek to krótka opowieść o mieszkańcach pewnej spokojnej z pozoru wsi, jakich wiele jest w Polsce. Ukazuje problemy dnia codziennego poszczególnych bohaterów, młodych i starych i wywołuje sporo emocji. Chociaż ma ona jedynie niespełna 300 stron, to autorka zawarła w niej sporo ważnej treści. To po prostu bardzo życiowa historia, nad którą warto się zatrzymać chociaż na chwilę.

"Bella Donna. Nowe śledztwa Klary Schulz" Nadia Szagdaj
Gatunek: kryminał


Opis: 

Rok 1914. Podczas wernisażu wystawy znanego malarza Adolfa Ludemanna w Breslau dochodzi do mrożącego krew w żyłach incydentu. Zamiast najnowszego obrazu mistrza, oczom publiczności ukazuje się makabryczny widok – pomalowane krwią płótno, do którego ktoś przymocował fragmenty ludzkiego ciała…
Klara Schulz, która wyjechała do nadmorskiego miasteczka Leba, by ukoić ból po stracie męża, odnajduje na plaży okrutnie okaleczone zwłoki. Okazuje się, że brakujące części ciała znalazły się na obrazie w Breslau, a ofiara to sam Ludemann. Kobieta od razu angażuje się w śledztwo. Sprawy nie ułatwia jej niespodziewane uczucie do młodszego mężczyzny…

Polecenie: 

Detektyw Klara Schulz to główna bohaterka książki pt. "Bella Donna" Pani Nadii Szagdaj 😍. Kryminał w stylu retro, dla mnie nawiązujący dużo do historii. Okładka jest dosyć intrygująca ten mundur wojskowy dodaje dodatkowego klimatu. Strona główna powieści jest dosyć specyficzna lecz oceniam ją jak najbardziej na plus 🎃. To mroczny kryminał z morderstwem i sztuką w tle. Pewien szanowany profesor chciał wyjechać do Breslau ze swoją sztuką, ale czy tam dotarł...a może sam będzie częścią ekspozycji kogoś innego ⁉️. Fragmenty zakrwawionego ciała, poucinane ręce 😈...przymocowane do płótna, czyje to organy? Detektyw Schulz kobieta nieustraszona i niewzruszona wyławia w tym czasie w Łebie z zimnych wód Bałtyku okaleczone ciało ❗. Mroczny i tajemniczy kryminał, nie tylko skupiający się na mordach lecz również na demonach przeszłości Klary. Straciła męża, wykonuje typowo męski zawód i nie jest do końca szanowana przez kolegów z pracy 😁. Czy kobieta detektyw rozwikła trudną intrygę mrocznych morderstw? No cóż polecam tą ksiażkę.. idealna jest dla miłośników kryminalnych historii, zagadek nie do rozwiązania i morderców spędzającym sen z powiek czytelnikom 😍🎃😍🎃.
"Taniec z motylami" Anna Wysocka-Kalkowska
Gatunek: powieść obyczajowa


Opis: 

Tajemnice, które skrycie ukrywamy, pewnego dnia mogą zmienić całe nasze życie. Zuzanna, od wielu lat mierzy się z przeszłością, niezamierzenie odkrywając największe sekrety swojej matki. Czy możliwym jest, aby rodzinna tajemnica odmieniła życie nie tylko jej, ale i wielu przypadkowych osób? Okazuje się, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak wielki wpływ na nasze życie może mieć spotkanie konkretnej osoby w odpowiednim momencie.
„Taniec z motylami” to przepełniona emocjami powieść o tym co w życiu najważniejsze, to powieść o miłości i przyjaźni, powieść o zapomnianych marzeniach, o akceptacji i przebaczeniu, wreszcie, to powieść o tęsknocie i lęku z nią związanym.
Razem z Zuzanną wyruszamy w podróż szlakiem ludzkich tęsknot, pragnień i marzeń.

Polecenie:

Polecam książkę obyczajową, która może nie jest zbyt popularna, ale warta poznania. To trzecia powieść tej autorki, a niebawem pojawi się kolejna. "Taniec z motylami" /Anna Wysocka -Kalkowska/ - powieść pełna optymizmu, tęsknot, marzeń i wiary w lepsze życie. Główna bohaterka 40-letnia Zuzanna Starska, malująca portrety, jest jak barwny motyl, który, choć żyje wspomnieniami i utraconą miłością, postanawia pofrunąć na skrzydłach swoich marzeń... I dostaje piękną radę: cyt. "żyj pełną piersią, póki możesz, przypomnij sobie wszystkie marzenia, tańcz boso w deszczu. Smakuj życie, niczym najlepsze trufle i delektuj się nim". Zuzanna mieszka w Polsce i ciągle nie potrafi znaleźć swojego miejsca na ziemi. Ma oddanego przyjaciela Grzegorza, na którego zawsze może liczyć. Pewnego dnia postanawia odwiedzić swoją ukochaną ciocię Rose /która ją wychowywała po śmierci rodziców/. Rose /kiedyś znana aktorka/ prowadzi w Pradze założoną przez siebie szkołę dla młodych talentów.
To powieść pełna optymizmu, tęsknot i marzeń, która przenosi w świat miłości, tajemnic Rose i wiary w lepsze życie.
"Kobiety niezapomniane" Praca zbiorowa
Gatunek: biografia




Opis: 

Wielkie, wspaniałe kobiety, czasami zapomniane- przecierały szlaki, torowały drogi do sukcesów dla wielu innych kobiet., łamały przyjęte w społeczeństwie konwenanse i zasady postępowania, przekraczały narzucony im przez mężczyzn status społeczny, ekonomiczny i polityczny. Nie sposób w jednej publikacji pokazać sylwetek wszystkich wybitnych Polek na przestrzeni tysiąca lat historii naszego narodu. Dlatego też całkowicie wolnego wyboru prezentowanych w książce postaci dokonało 41 wybitnych polskich dziennikarek prasy, radia i telewizji. Spod ich pióra wyszły teksty niekonwencjonalne, pozbawione charakteru encyklopedycznego, teksty, z którymi warto i trzeba koniecznie się zapoznać. Poczesne miejsce wśród nich zajmuje Maria Skłodowska-Curie, pierwsza kobieta, która dwukrotnie otrzymała Nagrodę Nobla. Organizacja Narodów Zjednoczonych oraz jej wyspecjalizowana agenda UNESCO ustanowiły rok 2011 Światowym Rokiem Chemii, a jego patronka będzie właśnie Maria Skłodowska-Curie (w tym roku przypada 100-lecie jej drugiej Nagrody Nobla). Innym ważnym powodem tej publikacji jest przypadające w 2010 roku stulecie Międzynarodowego Dnia Kobiet. Kobiety jednak ciągle są dyskryminowane społecznie i zawodowo, podlegają ubóstwu i wykluczeniu społecznemu. Publikacja ta jest bardzo ważnym wkładem w szerokie upowszechnienie przeszłych i współczesnych osiągnięć wybitnych Polek. Pokazuje bowiem, że historia naszego kraju to także - często niedoceniany - wielki wkład kobiet. Odkryje ona przed kręgiem Czytelniczek i Czytelników nieznane tajniki fascynujących biografii, których nie poznają Państwo w żadnych innych publikacjach.

Polecenie: 

Ja w tym miesiącu polecam, książkę do której często wracam "Kobiety niezapomniane" sylwetki znanych i niezapomnianych Polek opisywane przez znakomite dziennikarki. Publikacja, jest wyjątkowa bo bohaterki w niej opisane, to kobiety nietuzinkowe. Znajdziemy w niej np. sylwetkę Krystyny Bochenek, Anna Jantar, Poli Negri, Agaty Mróz, Agnieszki Osieckiej i wielu innych, które zapisały się w wyjątkowy sposób na kartach naszej historii. Polecam, to naprawdę doskonałe pełne emocji i zaangażowania felietony.





Zachęcam również do brania udziału w edycji listopadowej zabawy. Zgłaszać możecie się pod tym postem: LINK

Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger