Polska jest znanym i ważnym krajem Europy. Czy aby na pewno? Wielokrotnie tylko dzięki interwencji Polaków wydarzenia przybrały taki a nie inny obrót: bitwa pod Wiedniem i odparcie Turków, papież z Polski na tronie Piotrowym, Maria Curie Skłodowska odkryła rad i polon, działania Polski stały się początkiem obalenia komunizmu w Europie, Mikołaj Kopernik "wstrzymał słońce, ruszył ziemię"... Długo można wymieniać, choć z drugiej strony musiałam się mocno zastanowić, żeby stwierdzić, które postacie i wydarzenia w historii naszego kraju wpłynęły na historię świata. A czy obcokrajowiec kojarzy te nazwiska, te wydarzenia? Trzeba przyznać, że historia nas nie rozpieszczała, nie pozwalała się wykazać, dlatego dziś sami musimy "odkrywać" polskie powiązania ze światem.
Sprawa byłaby prosta, gdybyśmy jeszcze wiedzieli, co chcemy "odzyskać". Losy Polski i Polaków są jednak tak zagmatwane, a historia tak dała nam się we znaki, że czasem nawet nie wiemy (bądź nie pamiętamy) o wielu postaciach z polskimi korzeniami i wątkach historycznych mających polskie konotacje.
Autor nie próbuje po raz kolejny przypomnieć nam postaci, które znamy, a przynajmniej kojarzymy. Tym razem możemy przeczytać o powiązaniach Matki Boskiej Częstochowskiej z kultem voodoo (nie będzie kontrowersyjnie, a raczej ciekawie), dlaczego możemy przypuszczać że Krzysztof Kolumb ma polskie korzenie, jakie pochodzenie ma Stalin, czy pierwowzorem Jamesa Bonda mógł być Polak? A Indiany Jonesa? Dlaczego Frankenstein i Golem pojawiają się w tej książce? Będzie również o sporcie, a dokładnie piłce nożnej i polskim Ronaldo, a także mroczniejsza część naszej historii, czyli fakty i mity o Kubie Rozpruwaczu.
Biorąc do ręki tę książkę miałam dość mieszane uczucia, czułam lęk, że autor przedobrzy, a ja z niesmakiem będę przedzierać się przez kolejne strony. Kocham Polskę, chciałabym powiedzieć, że wiele znaczymy na świecie, ale wplatanie wszędzie na siłę polskich motywów mnie nie przekonuje. Moje obawy okazały się jednak zupełnie bezpodstawne, bo choć autor pokazuje czasami zupełnie nieprawdopodobne ścieżki, które mogłyby łączyć Polskę z wydarzeniami czy postaciami (historycznymi lub nie) to robi to z umiarem, wielokrotnie wskazuje tropy, nie zmusza jednak czytelnika na siłę do uwierzenia w swoje hipotezy, czasem również sam się z nich wycofuje.
I o co tyle hałasu? Czy ta książeczka nie jest tylko zbiorem pobożnych życzeń i niesprawdzonych hipotez mających leczyć nasze polskie kompleksy?
Autor wybrał tematy ciekawe, wskazał interesujące wątki, które zachęcają do dalszego pogłębienia wiedzy o życiu przytaczanych postaci. Niektóre poszlaki są mało prawdopodobne, inne wręcz przeciwnie, można uwierzyć, że jedynie przypadek sprawił, iż dopiero dziś fakty wychodzą na jaw. Nie wszystkie rozdziały czytałam z takim samym zainteresowaniem. Niektóre wciągnęły mnie bardziej, drugie czytałam z mniejszym zapałem. Tutaj każdy znajdzie temat, który go zainteresuje. Osobiście podobały mi się wątki polskie w historii Krzysztofa Kolumba, jak również historia o Van Helsingu i Indianie Jonesie. Opowieść o polskich legionach na Haitii, raczej mało znana, również znalazła moje uznanie.
Autor ma świetny styl, który wciąga, a nie nuży. Nie każdy lubi historię, te wszystkie daty i nazwiska... Twórca postawił na ciekawe przekazanie historii, a nie wprowadzenie dużej ilości historycznych dat. Nazwiska się pojawiają, padają istotniejsze lata, ale wszystko to jest wyważone i wprowadzone z umiarem. Te zalety sprawiają, że książkę tę czyta się jak wspomnienie, ciekawostkę wyciągnięta z przeszłości. Pisarz postawił sobie za cel przede wszystkim zainteresować czytelnika.
Lektura tej książki sprawiła mi dużo radości i dała wiarę, że Polska wielokrotnie mogła mieć duże znaczenie na historię, którą znamy. Być może czasem są to nasze pobożne życzenia, ale warto przeczytać i uświadomić sobie jakie postacie, dziś często już zapomnienie, wpłynęły na wydarzenia. Helwing? Przewalski? Michałowski? Malinowski? Posnansky? Skarbek? Wiele nazwisk wyłania się z tej książki. Są to osoby, które w swoim czasie były znane i cenione, teraz mało kto je pamięta. Autor przytacza nazwiska, fakty z ich życia, odkrywa je na nowo, nie pozwala zapomnieć.
Dużym plusem jest bibliografia, która pomogła w pisaniu tej książki, indeks, oraz ciekawe przypisy. Autor wielokrotnie przytacza wspomnienia osób żyjących w ówczesnych czasach, pojawią się wpisy z pamiętników, wycinki z gazet, podania i legendy. Widać duży wysiłek, który Węgłowski włożył, żeby stworzyć ten tytuł.
To wartościowa lektura, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Możecie sięgnąć po nią, żeby odkryć polskie wątki w historii, ale możecie również po to, żeby poznać osoby, o których dziś się nie mówi, a które okazują się bardzo ciekawymi jednostkami. Wszystko to okraszone dobrym stylem i odpowiednim przygotowaniem. Zdecydujcie się na lekturę, a nie pożałujecie.
Pierwsze wrażenia: ciekawość, niedowierzanie, nadzieja
Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu:
