1/31/2014

"Zawód: Wiedźma" Olga Gromyko

"Zawód: Wiedźma" Olga Gromyko
Dane techniczne:
  • Autor: Gromyko Olga 
  • Tytuł: Zawód: Wiedźma cz. 1 i 2 
  • Tytuł oryginalny: Профессия: ведьма
  • Seria: Wolha Redna
  • Wydawnictwo: Fabryka Słów
  • Liczba stron: 296, 315
  • Premiera: 2007
  • Gatunek: fantastyka


Są książki, które poprawiają mi humor gdy mam chandrę, zły dzień czy jestem zmęczona. Ostatnio dużo czasu poświęciłam nauce i musiałam sięgnąć po coś co znam i lubię. Twórczość pani Gromyko nadaje się do tego doskonale. 


Wolhę Redną (W-Redną) poznałam, gdy tylko pierwsza z jej przygód została wydana w Polsce. Jak zwykle przypadkiem trafiłam na moją własną perełkę. Książka przez wydawnictwo została potraktowana niesprawiedliwie, a jej fani jeszcze bardziej. Orginał, wydany na Białorusi w całości, w Polsce podzielono na dwa tomy. Ale zostawmy rynek książki.

" - Kim pani jest i czego szuka w Dogewie? - zapytał z mocą, gardłowym i całkiem groźnym głosem.
- Ja? - Skupiona na wysyłaniu sygnału telepatycznego, zapomniałam o przygotowanej zawczasu odpowiedzi.
- No przecież nie ja! - wampir zniżył sie do żartu
Mnie jakby jakiś leszy podkusił.
- O, ja jestem po prostu młodą, przepiękną i niewinną panną, samotnie i smutno błąkającą się po ciemnym lesie w oczekiwaniu swego strasznego losu - wypaliłam, przypominająć sobie pogłoski o gustach wampirów i uczciwie starając sie nie roześmiać strażnikowi prosto w twarz. Czy muszę wspominać, że właściwa odpowiedź nie miała nic wspólnego z moją improwizacją?
Wampira zamurowało tak, że dużo bardziej ode mnie zaczął przypominać skrzywdzoną przez los pannę."
Wolha, w chwili poznania, jest adeptką magicznej szkoły, która została wysłana z ważna misją do krainy wampirów, o której krążą same przerażające pogłoski. Dziewczyna z humorem i wdziękiem przełamuje stereotypy i poznaje mieszkańców Dogewy. Musi pokonać potwora, który zabija tamtejszych mieszkańców, inaczej wybuchnie kolejna wojna. 

Wolha jest postacią bardzo barwną, z jej indywidualizmem, poczuciem humoru, pakowaniem się w kłopotu i całą masą innych cech, przez które można ją polubić. Wampiry są zupełnie inne, niż każdy z nas sobie je pierwotnie wyobraża, co magiczna wykorzystuje pisząc pracę zaliczeniową i obalając kolejne mity. 
Uniwersum, w którym przedstawione są wydarzenia osadzone są w świecie alternatywnym, wzorowanym na średniowieczu, z dużą dozą magii i istot magicznych - poczynając od elfów, krasnoludów, trolli, poprzez wampiry właśnie kończąc na rusałkach. 

"Ciekawe, czemu apartamentów władcy nikt nie strzeże? Nawet sług nie widać - bierz, tajemniczy potworze, władcę Dogewy, i jedz, póki ciepły... znaczy zimny" 

Nie jest to literatura ambitna. Ot, kolejna powieść fantasy, przy której można miło spędzić wieczór. Największym atutem jest cięty język i dowcip autorki, która nawet w momentach tragicznych sypie humorem. Postać Wolhy, narratora pierwszoosobowego, spodobała mi się od pierwszej chwili. A może to zasługa tłumaczki? Młoda, pyskata, pewna siebie i wolna od uprzedzeń dziewczyna dąży do celu, po drodze wyciągając z opresji przyjaciół i często ratując sytuację. Dodatkowo dostaje przystojnego króla wampirów a w przyszłości innych towarzyszy - min. najemnego trolla.

Minusy - pewnie są, choć przyjemność z lektury zasłania mi je całkowicie.  

"- Ale ja jestem dziewicą, słowo honoru! - nie wytrzymałam - Niech pan ich nie słucha, chcą panu przeszkodzić w obrządku! Proszę mnie szybciej ofiarować, bo dostanę zapalenia płuc od tego pańskiego ołatrza!"

Namawiać nie zamierzam, lecz jeśli ktoś chciałby się odprężyć i pośmiać to jest to idealna lektura. Rekomendacją mogą być moje liczne powroty do tego cyklu (tom 1 czytam już 3 raz). 

1/31/2014

Stosik styczniowy 2014

Stosik styczniowy 2014
Chciałabym w tym roku powrócić do prezentacji zakupów książek - trochę żeby się pochwalić, trochę, żeby uzmysłowić sobie ile kupuję.

Styczeń okazał się miesiącem bardzo owocnym w nowe nabytki. Po prostu kupowałam jak najęta i wcale nie zawracałam uwagi ile wydałam i czy już przypadkiem nie starczy. Przez to gapiostwo nabyłam w tym miesiącu 19 książek (w tym 2 za darmo).

Dwie pozycje z Merlina:

- "Marzenia Joy" Lisa See, wyd. Świat Książki

- "Na złotej górze" Lisa See, wyd. Świat Książki









Na Woblinku zaopatrzyłam się w:

- "Honor" Elif Şafak, wyd. Wydawnictwo Literackie
- "Podróż po miłość. T. 1 Emilia" Dorota Ponińska, wyd. Nasza Księgarnia
- "Sebastian" Anne Bishop, wyd. Initium
- "Trędowata" Helena Mniszkówna, wyd. MG
- "Ordynat Michorowski" Helena Mniszkówna, wyd. MG
- "Złodziejka książek" Markus Zusak, wyd. Nasza Księgarnia
- "Wybory" Ruta Sepetys, wyd. Nasza Księgarnia
- "Handlarz ksiąg przeklętych" Marcello Simoni, wyd. Sonia Draga
- "Córka samuraja" Lesley Downer, wyd. Sonia Draga
- "W blasku ognia" Polscy Fani Uniwersum Metro 2033, wyd. Insygnis (udostępnione przez Woblink za darmo)

Na stronie Publio:

- "Zwiadowcy. Królowie Clonmelu" T. 8 John Flanagan, wyd. Jaguar
- "Zwiadowcy. Halt w niebezpieczeństwie" T. 9 John Flanagan, wyd. Jaguar
- "Zwiadowcy. Cesarz Nihon-Ja" T. 10 John Flanagan, wyd. Jaguar



Na stronie Eclicto:

- "Uległa i posłuszna" Shirlee Busbee, wyd. Bellona
- "Ciemnorodni" Alison Sinclair, wyd. Bellona
- "Testament Judasza" Francesc Miralles, wyd. Bellona



Są to wszystko pozycje elektroniczne. Dodatkowo od Wydawnictwa M dostałam wersję papierową:


- "Tajemnica Marii Magdaleny" Pawła Lisickiego, wyd. Wydawnictwo M









Jak się Wam podobają moje zbiory? Znacie? Czytaliście? Macie chęć? Ciekawa jestem Waszych komentarzy.


1/26/2014

"Marzenia Joy" Lisa See

"Marzenia Joy" Lisa See
Dane techniczne:
  • Autor: See Lisa
  • Tytuł: Marzenia Joy
  • Tytuł oryginalny: Dreams of Joy
  • Seria: Dziewczęta z Szanghaju t. 2
  • Wydawnictwo: Świat Książki
  • Liczba e-stron (epub): 404
  • Premiera: 9 maj 2012
  • Gatunek: powieść historyczna

Już od pewnego czasu wiem, że sięgając po książki Lisy See zostanę wciągnięta w niesamowitą historię. Tym razem było tak samo. "Marzenia Joy" to druga część opowieści o dziewczętach z Szanghaju. Recenzję pierwszego tomu możecie znaleźć TUTAJ.

Ten tytuł opowiada przede wszystkim historię Joy, córki May i Pearl. Dziewczyna ucieka do Chin, które wydają jej się rajem na ziemi. Nie słucha otoczenia, które ostrzega ją przed dyktaturą Mao i Chińską Republiką Ludową. Tam odnajduje swojego biologicznego ojca, a także poznaje miłość swojego życia. Jej wrażenia przeplatają się z historią opowiadaną przez Pearl, która podąża za córką do Chin. 

Autorka pokazuje pierwsze lata powstawania komunizmu w Chinach. Okresy takie jak "Wielki Skok" i okres "Wielkiego Głodu", widziane oczami wychowanej w Stanach Chinki. Początkowo dziewczyna wierzy we wszystko, co mówi komunistyczna propaganda, z czasem jednak zaczyna dostrzegać korupcję, nierówność, zawiść i zwykłą głupotę ludzi - zarówno tych przy władzy jak i zwykłego chłopstwa. Joy w wyniku splotu wydarzeń spędza wiele czasu na chińskiej wsi. Tam jest świadkiem najgorszej postaci komunizmu chińskiego, który doprowadza ludzi do śmierci. 
Pearl okres ten spędza w Szanghaju, gdzie również odczuwa skutki nowego systemu. Wraca do swojego starego domu, gdzie udaje jej się zamieszkać, choć teraz każdy pokój zamieszkuje inna rodzina. Kobieta nie może się odnaleźć w mieście, które zostało tak bardzo mienione. Przez poszukiwanie córki i jej ojca zostaje zmuszona do comiesięcznych spotkań z policją jako "element podejrzany". 

Autorka bardzo wyraźnie pokazuje wszystkie negatywne strony chińskiego komunizmu. Zakaz podróży, żywność na kartki, niechęć do wszystkiego co amerykańskie (a potem również rosyjskie), "wielki skok" który pierwotnie miał pomóc Chinom się rozwinąć, ale przez głupotę władzy doprowadził do masowej śmierci mieszkańców wsi.

Postacie są świetnie nakreślone, język zachęca do dalszej lektury. Nie mogłam się oderwać od tej historii, zastanawiając się do ostatniej kartki jak potoczą się losy tej rodziny. Przykro mi, że to koniec moich przygód z bohaterkami. 

Właściwie przeczytałam prawie wszystkie książki autorki. Została mi jeszcze jej saga rodzinna "Na złotej górze". Myślę że również po tą książkę sięgnę w najbliższym czasie. I mam nadzieję, że Lisa See napisze jeszcze jakąś historię 


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:


1/16/2014

Seria o Wiktorii Biankowskiej

Seria o Wiktorii Biankowskiej
    Dane techniczne:
  • Autor:Miszczuk Katarzyna Berenika
  • Tytuł: Ja, diablica, Ja, anielica, Ja, potępiona
  • Seria: Wiktoria Biankowska tom 1-3
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba e-stron (epub): 363, 352, 399
  • Premiera: 6.11.2010, 28.09.2011, 11.2012 
  •  Gatunek: fantastyka


Długo się zbierałam, żeby skończyć tą serię. Pierwszy tom czytałam zaraz po premierze. Na polskim rynku było jeszcze niewiele książek z tego nurtu, który powstał po sławetnym Zmierzchu. Był to krajowy powiew świeżości. Później tak wyszło, że za kolejne tomy się nie zabrałam. A teraz, kiedy chciałam skończyć trylogię uświadomiłam sobie duże luki, jeśli chodzi o treści pierwszej części. Dlatego postanowiłam przeczytać całość raz jeszcze. Każdą z tych książek inaczej odebrałam, były na różnym poziomie, dlatego chciałabym napisać parę słów o każdej z nich.

Ja, diablica:
 

Jak już wypominałam, czytałam tą książkę po raz drugi. Za pierwszym razem nie widziałam błędów, albo nie zwracałam na nie uwagi:

Wiktoria jest zwykłą, niezdarną, przeciętną dziewczyną (trochę oklepane, nie? ;) ). Studiuje, zakochała się w koledze z roku. I nagle wszystko się kończy. Zostaje zamordowana i trafia do Piekła, a tam staje się Diablicą. Teraz musi przekonywać dusze żeby przeszły na tą złą stronę. Żeby nie było nudno do towarzystwa ma przystojnego diabła Beletha oraz intryganta Azazela. Dowiaduje się też że może wracać na Ziemię i wieść prawie normalne życie u boku Piotrka.
I oczywiście wszystko zaczyna się komplikować. Parę błędów, brak informacji na temat własnej śmierci a potem intrygujące wiadomości na swój temat. Do tego jeden facet który kocha a drugi który jest kochany.
Kto by przypuszczał że Piekło to takie miłe miejsce, a wszyscy sławni ludzie własne tam się bawią. Bawią to bardzo odpowiednie słowo. Nikt nie musi pracować, pogoda zawsze piękna. Żyć nie umierać ;)
Na początku wydawało mi się to bardzo "zmierzchopodobne", szczególnie ze względu na postać głównej bohaterki. Jednak potem przekonałam się że odbiega od nurtu który się ostatnio rozwinął. Mimo wszystko lekka i przyjemna. Szybko tocząca się akcja i jej zwroty. Na wolny weekend jak znalazł.
Trochę żałuję że tak się skończyła, ale mam nadzieje, ze autorka w drugiej części jednak wpłynie na Wiktorie.*
Tym razem jednak liczne braki i nieścisłości przeszkadzały mi w przyjemności z lektury. Choć sam pomysł na książkę, oraz realia przedstawione przez pisarkę są ciekawe. Irytowała mnie główna bohaterka, która jest niesamowicie ufna, nie dopatruje się żadnych niewłaściwych zachowań. Trafiła w końcu do Piekła, które swoją sławę czemuś zawdzięcza, a Wiktoria momentami wierzy we wszystko jak małe dziecko. Nie mogłam pojąć jej uczuć do Piotrka. W momencie, kiedy zginęła, było to właściwie zauroczenie. Mimo to podświadomie robiła wszystko żeby z nim być, bo uważała, że to miłość jej życia. Nie przekonywało mnie to. Zdrobnienie jego imienia również zyskało moją irytację. Ostatnim minusem było zachowanie diabła Beletha. Bardzo często jego działania przypominały mi wygłupy nastolatka. 
Jednak nie mam zamiaru tylko narzekać. "Ja, diablica" jest debiutem autorki i z pewnością z tego powodu można przymknąć oko, na niektóre mankamenty. Sama historia jest wciągająca. Świat przedstawiony przez autorkę również bardzo mi się podobał. Ciekawa byłam, jak potoczy się dalsze przygody bohaterów. 

Ja, anielica:


Beleth, Azazel, Kleopatra i Śmierć znani z powieści Ja, diablica powracają! A to oznacza, że już nikt nie będzie się nudził.

W życiu Wiktorii ponownie zjawia się przystojny diabeł. Rozbija jej związek z Piotrem i ma nietypową prośbę - chce odzyskać swoje anielskie skrzydła. Czy dziewczynie uda się zwrócić złotookiemu Belethowi marzenia? Przed Wiktorią stają naprawdę trudne wybory - bo z jednej strony zabiegający o jej miłość śmiertelnik, a z drugiej... no właśnie, diabelnie przystojny upadły anioł. W dodatku akcja przeniesie się do nieba. A tam pojawią się kolejni bohaterowie - zabawne putta, podstępny Moroni, rodzice Wiktorii i oczywiście syn szefa, jeżdżący najnowszym maserati...

Nieprzyzwoicie zabawna książka o niebiańsko-piekielnej rzeczywistości. Do diabła - to trzeba przeczytać!
 


Ten tom odebrałam dwubiegunowo. Do połowy książki miałam totalną niechęć i zwątpienie. Denerwowali mnie wszyscy. Wiktoria - bo była głupia, ufna i przez to we wszystko ją wszyscy wkręcali. Piotrek - bo był wielką ciapą. Beleth - bo podobno kochał Wiktorię, a robił wszystko żeby ją stracić. Dodatkowo jego zachowanie często było szczeniackie (jak na wiekowego diabła). Anioły były poniżej krytyki. Arkadia mi się nie podobała. I chciałam to już skończyć.
Potem akcja zaczęła się poprawiać. Choć mam nadal mam sporo do zarzucenia, to w końcu autorka wszystko zaczęła prostować i wyjaśniać niektóre zachowania bohaterów, które według mnie były dziwne. Zaczęłam się wciągać.

Ta część przybliża Wyższą Arkadię, Anioły i dusze, które tam trafiły. Trochę więcej miejsca zajmują Lucyfer i Gabriel. Postacie te dopiero w kolejnym tomie da się naprawdę polubić, ale póki co warto zwrócić na nich uwagę.
"Ja, anielica" traktuje o przygodach Wiktorii w większości w Niebie, które jest miejscem wielu sprzeczności. Z jednej strony ludzie żyją w spokoju, radości i szczęściu, z drugiej pojawiają się Golemy, które są przerażającymi stworzeniami. Anioły są miłosierne, ale za złamanie rozkazu trafia się do więzienia. 

Jeśli chodzi o sprawy uczuciowe, to trochę się zawiodłam na bohaterce. W pierwszym tomie robiła wszystko, żeby być z Piotrkiem, drugi tom również wyraźnie pokazuje, że dziewczyna nie zmieniła swoich uczuć. Beleth, choć robi wszystko, żeby się zbliżyć do Wiktorii skazany jest na porażkę. Nagle (ja nie widziałam powolnej zmiany), w ciągu jednej nocy bohaterka uświadamia sobie, że jednak Piotrek to tylko przyjaciel a tak naprawdę to pragnie tylko diabła. Było to trochę za bardzo naciągane. 


Ja, potępiona:



Wiktoria Biankowska, była diablica i niedoszła anielica po raz trzeci wpada w kłopoty. Przypadkowo trafia do Tartaru, tuż po ujrzeniu białego krzyżyka na chodniku i ciężarówki z mrożonkami. A właśnie zaczęło jej się układać. Pokochała diabła Beletha, wyzbyła się boskich mocy, a jej przeciwnik Moroni został zamknięty w anielskim więzieniu. Ponadto diabeł Azazel nie planował niczego złego, zajęty romansem z królową Kleopatrą.

Czy teraz Wiktorii uda się wyjść z labiryntu i związać z Belethem?




Najlepsza część trylogii. Widać wyraźnie, że autorka wraz z kolejną książką rozwija swój warsztat. Nie stwarza również głupich sytuacji, powodowanych jeszcze głupszymi wyborami bohaterów. Wyjaśni się wiele spraw, które zastanawiały mnie od pierwszej części, a które teraz stały się logiczne i w sumie słuszne. 
Bardzo ciekawymi postaciami są tu Lucyfer i Gabriel. Ich rozmowy, przekomarzanie się, rywalizacja i walka o status "najlepszego pracownika" to świetny pomysł. Ci dwaj bohaterowie stali się jednymi z moich ulubionych. 
Wizja Tartaru, czyli ostatecznego miejsca potępionych była przygnębiająca a momentami nawet przerażająca.
Nie obyło się jednak bez zgrzytów - Wiktoria mnie irytowała uczuciowymi dylematami. Do końca zastanawiała się czy teraz nie czuje niczego do Piotrka. Z drugiej strony też parę jej wyborów było głupich - choćby ta ucieczka do Siedziby Szatana po wybuchu pierwszej bomby. Jednak patrząc na całokształt dziewczyna się wyrobiła. Zaczęła być fajną kobitką, trochę złośliwą, która wie co chce (w większości wypadków), inteligentną i seksowną. Bardzo podobał mi się też Beleth - w końcu odważył się poświęcić dla ukochanej.
Zakończenie dobre, ale właśnie czegoś takiego się spodziewałam - z gatunku "żyli długo i szczęśliwie"


Podsumowując całokształt, pomimo licznych chwil irytacji trzeba autorce przyznać, że miała dobry pomysł na cykl. To pani Miszczuk jako pierwsza na polskim rynku zaczęła pisać o ludziach, aniołach, diabłach w ten sposób, przedstawiając ich w lekko zabawny po ludzku (ja przynajmniej z inną tego typu literaturą wydaną wcześniej się nie spotkałam). Bohaterowie dają się lubić. Język autorki jest bardzo przystępny i lekki, a przez cały cykl przewija się dużo humoru, potyczek słownych. 
Gdybym przeczytała tylko pierwszy tom byłabym zawiedziona. Autorka jednak wraz z każdą kolejną kartką pokazuje że dawne wybory, które wtedy wydawały się głupie, w przyszłości bardzo pozytywnie zaowocują. Więc tak naprawdę przeczytanie trzech części da całkowity obraz na tą serię. 
Nie jest to seria, którą mogę polecić z czystym sumieniem. Jeśli ktoś po nią sięgnie - z chęcią porównam wrażenia. Jednak nieprzeczytanie trylogii grzechem nie będzie. Chyba, że ktoś z Was interesuje się tematyką anielsko-diabelską. Wtedy myślę, że warto poznać polską twórczość w tym zakresie. 

 * Pierwsza recenzja, którą znaleźć można na Lubimyczytać.pl

Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger