Nowy kierunek czytelniczy pozwolił mi odkryć kawałek historii — być może w części znanej, ale w dużej mierze dopiero przede mną odkrywanej. Bułgaria do tej pory kojarzyła mi się głównie ze wspomnieniami rodziców i egzotycznymi wczasami czasów PRL-u. Dziś podobno wraca do łask jako kierunek wakacyjnych wyjazdów, ale czym tak naprawdę jest to państwo i co w sobie skrywa?
Jana wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu finansowej stabilizacji, choć tak naprawdę próbuje uciec od traum przeszłości i zacząć życie na nowo. Lili, po latach ciężkiej pracy i kilku etatach pozwalających utrzymać siebie i córkę, decyduje się na wyjazd do Niemiec, kuszona wizją znacznie lepszych zarobków. Ewa po latach w końcu odnajduje spokój, choć niepokój o córkę i wnuczkę wciąż jej nie opuszcza. Trzy pokolenia, trzy kobiety, trzy różne doświadczenia.
Nie żyłaś w ich przeszłości. Ile córek osądzało błędy swoich matek, zanim nie popełniły własnych?
Ta książka wymaga odrobiny cierpliwości — trzeba się w nią wgryźć, by dostrzec wszystkie niuanse. Kiedy jednak to się uda, roztacza przed czytelnikiem kilka historii, które układają się w obraz nie tylko trudnych losów kobiet, ale też kraju widzianego przez pryzmat kilkudziesięciu lat.
Autorka snuje opowieść, przeplatając losy trzech pokoleń — córki, matki i babki. Im głębiej wchodzimy w tę historię, tym staje się ona bardziej brutalna, odsłaniając kolejne warstwy trudnych doświadczeń, które kształtują bohaterki. To także opowieść o przemocy — obecnej na wielu poziomach, dziedziczonej, przechodzącej z pokolenia na pokolenie i tak trudnej do przerwania.
Są dwie Ameryki: jedna kurortowego szczęścia, outletów, pełnych hipermarketów, narmorskich plaży i minigolfa, stu trzydziestu smaków lodów, karmelowego popcornu i frytek z octem na nabrzeżu, luksusowych hoteli i wielkich dźipów... I ta druga, wierzycieli, America made ich China, India, Bangladesh, gett, wyjałowionej ziemi, fanatyków w kościołach-barakach, przedawkowań w kiblach McDonalda przy autostradach.
Może się wydawać, że Jana — najmłodsza z bohaterek — staje się osią tej opowieści, przedstawiając ją ze swojej perspektywy. Wyjeżdżając do Stanów Zjednoczonych, próbuje uciec od przeszłości — zarówno tej rodzinnej, trudnej do udźwignięcia, jak i tej szerszej, związanej z krajem, który nie daje jej wielu możliwości. Szybko okazuje się jednak, że Stany nie są rajem — tam również dzieje się wiele zła. Takich jak Jana jest więcej — każdy liczy na nowy początek. Tyle że odcięcie się od własnej przeszłości i rozpoczęcie życia od nowa wcale nie jest takie proste.
Autorka bardzo trafnie pokazuje w swojej powieści traumy pokoleniowe — temat, o którym coraz częściej się dziś mówi. To, czego doświadczyła babka, było niezwykle trudne, a możliwości zmiany właściwie nie istniały w tamtym czasie. Mała Lila dorastała, przeżywając wszystko razem z matką i marząc o zupełnie innym życiu. Jednak i ona popełnia błędy, które w pewien sposób przekazuje swojej córce. A mimo to autorka wyraźnie podkreśla, że nic nie jest tu czarno-białe.
Nie wiem, czemu jej nie powiedziałam, pewnie dlatego, że mi mówiła, że żyje tylko dla mnie, że się zabije, jeśli będę taka niewdzięczna za to, że wszystko dla mnie poświęciła, własne szczęście, życie, nie pozwalałam sobie na strach, nie płakałam, nic nie chciałam mówić. Wystarczająco ją bolało. Nie chciałam jej sobą obciążać.
W trakcie lektury można odnieść wrażenie, że życie trzech bohaterek to pasmo porażek, trudnych chwil i beznadziei. A jednak pojawiają się tu także relacje, które wspierają i dają siłę, by iść dalej. Autorka kreśli postaci niejednowymiarowo — z jednej strony nie wybiela przeszłości, z drugiej pokazuje, że życie składa się z wielu warstw, a relacje nigdy nie są zero-jedynkowe.
Na tle historii bohaterów wyraźnie rysują się również trudne losy Bułgarii. Autorka sięga aż do czasów carskich, zestawiając je z okresem rządów komunistycznych i współczesnością. Życie w tym kraju wydaje się naznaczone smutkiem i poczuciem beznadziei. Dziś, bardziej niż kiedyś, widoczny jest brak perspektyw dla młodego pokolenia. Ludzie uciekają do miast, choć i tam możliwości pozostają ograniczone. Wyjazd za granicę — do Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych — jawi się jako szansa na nowy początek, na którą decyduje się wielu z nich.
Tęsknię za tym, jak mama albo babcia wołały mnie z balkonu na obiad - szybko, wracaj, bo ci jedzenie wystygnie. Wtedy człowiek myślał tylko o tym, żeby mu dały spokój, a potem całe życie marzy, żeby ktoś go zawołał przez okno do domu.
- Autor: Elmy Joanna
- Tytuł: Ulepieni z winy
- Tytuł oryginalny: Сянката na щъркела (Syankata na shtorkela)
- Tłumaczenie: Magdalena Pytlak
- Wydawnictwo: W.A.B.
- Liczba stron: 336
- Premiera: 08 kwiecień 2026


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.