
To były cztery szalone i wspaniałe dni, od kilku lat Targi są dla mnie prywatnym świętem związanym z książkami i z blogosferą. W tym roku spotkałam jeszcze więcej znajomych: tych starszych i nowych, spotkałam się z autorami, spędziłam czas na przemiłych rozmowach z wystawcami i wróciłam bogatsza o liczne książki i ogromną ilość drobiazgów.