6/14/2015

"Historia Polski 2.0. Polak, Rusek i Niemec... czyli jak psuliśmy plany naszym sąsiadom" Jan Wróbel

"Historia Polski 2.0. Polak, Rusek i Niemec... czyli jak psuliśmy plany naszym sąsiadom" Jan Wróbel


Długie i monotonne lekcje na których padają coraz to nowe daty i nazwiska, a także miejsca. Nauka, wkuwanie, tylko po to żeby "zaliczyć", a potem i tak się zapomina. Bo czy w życiu przydaje nam się historia? Przeszłe zdarzenia może i mają jakieś znaczenie, ale zwykły obywatel raczej niewiele z nich wyniesie przy planowaniu swojego życia. Po co więc się uczyć, po co poznawać? A może problemem jest forma przyswajania tej wiedzy? 

Będziesz płakać ze śmiechu. Będziesz pękać z dumy. Bo na Polaków nie ma mocnych!

Jakiego sąsiada Polacy lubią najbardziej? ŻADNEGO :)
Nam się trafili „troskliwi” sąsiedzi. Przez całe wieki dbali o to, żeby nam nie było za dobrze. Choć często mieliśmy pod górkę, zwykle i tak w końcu to my byliśmy górą! Zdarzyło nam się siedzieć na moskiewskim tronie. W chwilach próby popsuliśmy nawet zabory… Troszkę niemiecką okupację… A potem komunizm… uwalniając przy okazji pół Europy spod sowieckiej władzy.
Jan Wróbel popsuł nudę, pisząc o naszej historii w sposób arcyciekawy. Udowodnił, że można być dumnym z przodków i świetnie się bawić.
Oto niezwykły zestaw narodowych psujstw. Historia o tym, jak nasi rodacy dawali w kość sąsiadom. O Polakach tak lekko i mądrze, z przymrużeniem oka i wspaniałym humorem, nie pisał jeszcze nikt.
To książka inna niż wszystkie, które znasz. Przeczytasz ją z wypiekami na twarzy. I będziesz chcieć więcej!*


 Jan Wróbel pokusił się o książkę, która prezentuje historię w zupełnie innym wydaniu. Śmiesznie, wciągająco, łatwo, a jednocześnie podaną w takiej formie, że najważniejsze zagadnienia same wpadają do głowy i już z niej nie wylatują. Jak wyglądałby profil Stanisława Poniatowskiego na Facebooku, gdyby w tamtych czasach istniał? Śmiesznie pytanie? Niekoniecznie. Przy jednym z rozdziałów znajdziecie notkę naszego króla w chwili, kiedy jeszcze nie myślał o koronie. Z książki dowiecie się, czym była Dymitriada i jaką rolę odegrała w niej Polska. W ciekawy sposób ukazane są różnice zdań miedzy naszym państwem a Rosją. Najciekawsze momenty poznacie z rysunków i kadrów filmu. Czasy Potopu to moment przełomowy. Możecie poczytać wypowiedzi zarówno Polaków i jak i Szwedów w formie komentarzy na FB, znajdziecie również sporą ilość przewrotnych obrazków - Szwedzi biegający pod kolumną Zygmunta, może byłaby to alternatywa, gdyby Polacy się nie podnieśli. Może macie ochotę przeczytać wpisy szlachty i magnatów na blogach, gdzie komentują nowo-wybranego władcę? Później ciężkie czasy zaborów, niechęć szlachty do jakichkolwiek zmian, powstania narodowe, odzyskanie niepodległości, komunizm. 

Wszystkie te dodatki są tłem dla wciągającego tekstu, który intryguje, wciąga, bawi i zachęca do dalszego poznawania. Autor pokusił się o przedstawienie Polaków jako naród przekorny, chcący postawić zawsze na swoim. To taka wizja, jaką mamy o swoich przodkach, mimo wszystkich przeciwności losu, które w historii się pojawiły. 

Jan Wróbel przedstawia dwadzieścia rozdziałów, zaczynających się na początku XVI wieku, a kończących wraz z końcem komunizmu w Polsce. Każdy bardziej zachęca, niż uczy, ale zawiera ważne i ciekawe kwestie, które być może nie zostałyby odkryte w książkach od historii. 

Autor w ciekawy sposób przedstawia historię szczególnie tym, którzy myślą że to nudne opowieści. To idealna książka dla młodzieży szkolnej, która historię zazwyczaj traktuje po macoszemu. Krótkie historie przerwywane ciekawymi dodatkami mogą zachęcić do pogłębiania własnej wiedzy. Może samodzielnie odkrywana historia okażę się o wiele ciekawsza, niż ta poznawana z ust nauczycieli. A może "Historia 2.0" będzie ciekawą pomocą lekcyjną?

Historię uwielbiam, zdawałam z niej maturę parę lat temu, ale nie przeszkodziło mi to w przyswajaniu wiedzy z książki z uśmiechem na twarzy. Niektóre kwestie sobie przypomniałam, inne utrwaliłam, ale był też takie ciekawostki, o których wcześniej nie wiedziałam. Moja nastoletnia siostra, która za historią nie przepada, z chęcią zabrała się za ten tytuł. Czy trzeba namawiać? To książka dla każdego. 

Myślę, że ten tytuł świetnie sprawdzi się jako prezent dla młodszego rodzeństwa, dzieci, czy innych młodocianych członków rodziny, ale z pewnością również niejeden rodzic z chęcią weźmie ten tytuł do ręki. Przekonajcie się sami, w jaki sposób autor zachęca do poznawania historii i jak ją przedstawia :) 



Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu:



6/09/2015

"Nethergrim" Matthew Jobin

"Nethergrim" Matthew Jobin

Codzienny znój, praca od świtu do zmierzchu, brak możliwości wybrania własnej ścieżki życia. Wioska jakich wiele, ludzie którzy starają się wiązać koniec z końcem, żyć z dnia na dzień. A wokół nich powoli zaciska się obręcz strachu, coraz mocniej i mocnej. Na początku giną zwierzęta, odnajdywane są ich truchła. Z czasem dochodzi do porwań dzieci. Jakie okropności pojawiły się w pobliskich górach? Kto może przeciwstawić się złu?

Edmund, Katherine i Tom od lat trzymają się razem. Wzajemne wsparcie pomaga w codziennym życiu, jak również wspomaga wiarę w lepsze jutro. Ich wieczorne spotkania kończą się tragicznie - trafiają na przerażające stwory, które porywają dzieci z wioski. Mieszkańcy pogrążają się w rozpaczy, jednak młodzi bohaterowie nie tracą nadziei i wyruszają na poszukiwania. Postanawiają zmierzyć się z przerażającym Otchłannym. 

Nie przepadam za wzajemnym porównywaniem różnych tytułów. Przyrównanie do Zwiadowców może jednych zachęcić a drugich wręcz przeciwnie - odrzucić, od tego tytułu. Zabierając się za lekturę już na początku pojawia się klimat - przygody, niepewności, lekkiego strachu, ciekawości. Jest to dokładnie ten sam rodzaj odczuć, które pojawiały się kiedy czytałam "Zwiadowców", więc rozumiem dlaczego fanów Flanagana zachęca się do lektury "Nethergrima". 
Tom otrzepał się z wełnianego pyłu.
- Wiem, czemu ludzie wyśmiewają się ze mnie, ale nie potrafię zrozumieć, dlaczego traktują tak was.
- Ja jestem za wysoka, a Edmund za niski - wyjaśniła Katherine - Zazwyczaj chodzę ubrana po męsku, on trochę za bardzo lubi książki jak na kogoś z wioski, w której niema nikt nie potrafi czytać.
- Nie pasujemy do reszty. - Edmund podniósł worek. - I nigdy nie będziemy pasować.
Bohaterowie to outsaiderzy, których nikt nie jest w stanie zrozumieć. Edmund marzy o nauce magii, kupuje książki jej dotyczące i chłonie wiedzę jak gąbka. Zderza się jednak z rzeczywistością, gdy ojciec przyłapuje go na tym niechlubnym procederze. Chłopak musi poważnie przemyśleć swoje plany. Katherine samotnie wychowuje ojciec, dziewczyna uczy się władać mieczem i ma świetną rękę do koni. Takich nastolatek się nie zauważa, chłopczyce nie są lubiane. Tom z tej trójki jest najbiedniejszy. Od zawsze jest niewolnikiem, kupionym w niemowlęctwie przez bezwzględnego pana. Za najmniejsze uchybienie dostaje baty, dlatego doskonale wie jak dalej potoczy się jego życie. 



Autor powoli odsłania karty przedstawiając bohaterów, ich otoczenie, historię oraz wielkie zło, którego bardzo niewielu rozumie. W pewnej chwili spokojne życie wioski zostaje zburzone, a mieszkańcy nie są w stanie sobie poradzić z przerażeniem, rozpaczą i bólem. Nikt nie jest gotów wybrać się w pogoń za stworami, które w ciągu chwili mogą zabić człowieka. Wśród porwanych jest młodszy brat Edmunda, który do tej pory był mu zawsze przeszkodą. Różnie się w życiu układa, wydarzenia ostatnich dni sprawiają, że bohaterowie postanawiają ruszyć na ratunek. Dzięki posiadanym zdolnościom i predyspozycjom, częściej jednak szczęściu i sprytowi, powoli podążają za porywaczami. Ich droga nie jest łatwa, nie raz otrą się o śmierć a finał tej historii może okazać się przerażający. 

Jobin stworzył świetną książkę młodzieżową, w którą można się wciągnąć od pierwszych stron. Połączenie przygody z fantastyką, podobnie jak w Zwiadowcach tworzy doskonały klimat powieści. "Netergrim" jest mroczną opowieścią, pojawia się tu wiele śmierci, bólu i cierpienia. To odróżnia ten tytuł od Zwiadowców, ale jednocześnie tworzy jego niepowtarzalny styl. Stworzenie historii osadzonej w średniowieczu, ukazanie relacji, które rządziły w tamtym czasie, pragnień poszczególnych bohaterów dopełnia tę historię. Mamy miłość, nieodwzajemnione uczucie, przyjaźń, strach, ból, nadzieję, odwagę i męstwo, przygodę, walkę i poświęcenie. 


Na kartach powieści pojawiają się fantastyczne potwory: bulgogi, ciernice, quiggan'ny, kamieniupiory. Każdy z nich jest niesamowity, bardzo charakterystyczny i śmiertelnie niebezpieczny. A wszyscy słuchają jedynie swojego pana. Kim więc jest Otchłanny? Jak wygląda? Czego chce? Być może autor uchyli rąbka tajemnicy.

Edmund predysponuje do głównego bohatera. Chłopak, chce pójść swoją ścieżką, jednak nie jest zrozumiany przez najbliższych. Jedynie przyjaciele widzą, jak wiele jest w stanie osiągnąć. Wiedza, którą potajemnie nabył uratuje nie tylko jego ale przyczyni się do odkrycia niewiadomego. Miecz w rękach Katherine oraz spryt Toma powodują, że trójka przyjaciół jest w stanie sobie poradzić, choć nic nie jest tak różowe jak może się wydawać. 

Po swojej stronie mają ojca Katherine, który przed laty brał udział w wyprawie na Otchłannego i wrócił jako jeden z nielicznych. Mężczyzna nie raz uratuje życie młodym bohaterom. Czy uda im się ocalić dzieci, musicie przekonać się sami. Ale tak czy inaczej jest to dopiero początek przygody i walki ze złem, które nadchodzi. 

"Nethergrim" to świetna książka dla młodzieży. Świetna przygoda. Choć sama już jakiś czasie temu wyrosłam z nastu lat, z przyjemnością czytałam przygody bohaterów, wciągając się w historię i z zapartym tchem czekałam, jak zakończy się ta wyprawa. Jestem pewna, że na tym nie skończy się moja znajomość z Edmundem, Katherine i Tomem. Jeśli lubicie Zwiadowców ta książka na pewno przypadnie Wam do gustu. Jeśli lubicie połączenie przygody z fantastyką również będziecie zadowoleni. To kawałek ciekawej i wciągającej literatury. Polecam!


Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu:

6/04/2015

"Ptaki ciernistych krzewów" Collen McCullough

"Ptaki ciernistych krzewów" Collen McCullough

Klasyki mają to do siebie, że ciężko się za nie zabrać. Myśląc o tytułach, które w jakiś sposób trafiły do kanonu literatury czuję obawę, czy moje odczucia będą adekwatne, czy odbiorę je pozytywnie, a jeśli nie to co jest nie tak z moim gustem. Być może problemem był odbiór lektur szkolnych, gdzie tytuły uznawane przez społeczeństwo za godne ja odbierałam zupełnie inaczej, dla mnie były nudne, ciężko się je czytało i robiłam wszystko, żeby tylko przez nie przebrnąć. Jednak prawdą jest też to, że wraz z wiekiem człowiek dojrzewa do niektórych decyzji, między innymi do takich, żeby poznawać klasyków. Dlatego też nie mogłam się powstrzymać przed lekturą, kiedy pojawiła się okazja po sięgnięcie po "Ptaki ciernistych krzewów". Jednak obawa pozostała, przynajmniej w chwili, kiedy brałam do ręki ten tytuł. 

Meggie wychowuje się w wielodzietnej i biednej rodzinie w Nowej Zelandii. Rodzice bohaterki uczą dzieci od młodości ich roli w życiu, dziewczynka więc dość szybko poznaje jakie jest jej przeznaczenie. Rodzina Clearych otrzymuje jednak szansę od losu - wyjeżdża do Australii, gdzie jako spadkobiercy mają szansę zacząć inne, lepsze życie. Meggie poznaje tam księdza Ralpha de Bricassart, który staje się jej przyjacielem i największą tragedią życiową. Książka pokazuje życie bohaterki, jej rodziny i osób z nią powiązanymi. Jak potoczy się życie Meggie i jej najbliższych? 

"Ptaki ciernistych krzewów" to książka, która bardzo szybko zyskała miano bestselleru, dziś z czystym sumieniem można nazwać ją klasykiem literatury. Na pewno lektura dużo zawdzięcza ekranizacji z niezapominaną rolą Richarda Chamberlain'a, jednak gdyby nie sama historia, nikt by nie zdecydował się na stworzenie filmu. Colleen McCullough ma wspaniały dar, który sprawia, że ta historia wciąga od pierwszych stron. Wielkim plusem jest język, dzięki któremu razem z bohaterami przebywałam w ich biednym domu w Nowej Zelandii, na wielkiej owczej farmie w Australii, w Sidney, Londynie i Rzymie. 

"A owady! Koniki polne, szarańcze, świerszcze, pszczoły, muchy najróżniejszych rozmiarów i gatunków, cykady, komary, ważki, olbrzymie ćmy i tyle, tyle motyli! Pająki zdarzały się okropne, włochate, o rozpiętości odnóży wynoszącej kilka cali albo zwodniczo małe, czarne, zaczajone w wychodku, śmiertelnie niebezpieczne; niektóre mieszkały w zawieszonych między drogami ogromnych pajęczynach, w kształcie koła, inne huśtały się między źdźbłami trawy w kołyskach uplecionych gęsto najcieńszą nicią, jeszcze inne nurkowały do dziurek w ziemi wyposażonych w pokrywki zasłaniające otwór." 

Historia skupia się na życiu Meggie, od jej wczesnego dzieciństwa do lat starości. Jednak jest to jednocześnie saga rodzinna, gdyż poznajemy dzieje jej rodziców, braci, a później również dzieci. Opowieść o znoju, walki z przyrodą, ciężkim życiu na kontynencie, który rzadko jest gościnny dla ludzi, a jednocześnie historia życia ukochanego, wśród rozległych połaci ziemi, konnej jazdy, milionów owiec i bydła. Jest to również historia tragiczna ze względu na wybory ludzkie, wielokrotnie decydujące o życiu innych. Piękna opowieść, która jednocześnie jest smutna, rzewna i tragiczna. 

Pisarka stworzyła książkę, która zmusza do przemyśleń, wielokrotnie podczas przerwy w lekturze zastanawiałam się nad dylematami, które dotykały bohaterów. Ich wybory bardzo często były tragiczne, ale czy inne przyniosły by im więcej szczęścia? Rzadko która historia sprawa, że zastanawiam się nad naturą ludzką, wyborami, które nigdy nie pozwolą na szczęśliwe i dostatnie życie, zawsze sprawią, że ktoś będzie cierpiał. Jest to nie tylko piękna opowieść o życiu, ale w jakimś stopniu jest to książka psychologiczna, pokazująca ludzkie charaktery i pasje, które nimi powodują. 

Bohaterowie. Cała gama postaci, pokazująca przekrój charakterów i życiorysów. Prawdziwość ich natury sprawia, że mocno się do nich przywiązałam i starałam się im kibicować, a jednocześnie zżymałam się przez ich wybory. Nie raz pojawiły się sytuacje, które sprawiały, że musiałam odłożyć trzymaną lekturę, aby odetchnąć i dopiero wtedy wrócić do sytuacji, które sprawiły we mnie negatywne uczucia, momentami wielki smutek i żal. Wielokrotnie powodem dalszych losów bohaterów były ich wybory, ale nie raz to życie sprawiało problemy których nie dało się ominąć.


Dziś już wiem, dlaczego ta książka stała się tak znana i czytana. Dlaczego tak szybko zdecydowano się na jej ekranizację. Wspaniała historia, wzbudzająca wiele różnych emocji, niepozwalająca się oderwać od losów bohaterów. Świat Książki zdecydował się na kolejne wydanie tego tytułu, co pozwala poznać życie bohaterów. Sama książka jest bardzo ładnie i starannie wydana, aż się się po nią sięgnąć. Jeśli do tej pory nie byliście przekonani do lektury tej pozycji to mam nadzieje, że rozwiałam Wasze obawy. Ten tytuł naprawdę warto poznać, a ja z całego serca go Wam polecam. 



Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu:

6/01/2015

Wyniki Konkursu z Jaguarem!

Wyniki Konkursu z Jaguarem!
Konkurs z Jaguarem dał Wam szansę na kreatywne myślenie :) Wszystkie odpowiedzi na zadania były ciekawe. Pokazaliście, że nie trzeba wiele, żeby stworzyć coś interesującego. Teraz przyszła pora na wyniki. 

Tak przedstawiała się lista uczestników (podwójne losy otrzymały osoby, które zdecydowały się na wykonanie wyznaczonych zadań). 



Losy zostały przygotowane, maszyna wprawiona w ruch...




...najpierw wylosowaliśmy szczęśliwca, do którego trafi "Netergrim"...



... a trafi on do Aleksandrowach Myśli :) 


Pora na losowanie dwóch egzemplarzy "Następczyni"...


Pierwszy egzemplarz trafi do Magdy Borkowskiej :) 


Drugi egzemplarz trafia do Claudia Ann :)



Gratuluję wygranej!


Przypominam Wam, że macie miesiąc na przeczytanie i zrecenzowanie wygranej książki. 





Konkursy to fajna sprawa, a mi sprawia przyjemność ich organizowanie, więc kto wie, może kolejny będzie szybciej niż przypuszczacie :)
Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger