6/20/2019

Poznajcie "Dzieci rewolucji przemysłowej" Katarzyna Nowak


Dzieci - wyczekiwane, kochane, hołubione, z dumą prowadzone pierwszy raz do szkoły, taki obraz dzieciństwa został w pamięci większości z nas. Wiadomo, czasem było gorzej, jednak dzieciństwo to okres beztroski, lenistwa, dobrej zabawy i szczęścia. 
Dzieci - wykorzystywane, bez możliwości głosu, bite, poniżane, bardzo często nie dożywające dorosłości - tak wyglądało dzieciństwo tysięcy dzieci w XVIII, XIX i na początku XX wieku. 
Tak różne obrazy, które współcześnie nie mieszczą nam się w głowie. Jak bardzo zmieniło się postrzeganie dzieci na przestrzeni tych kilku wieków? Nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki, byłam niezwykle ciekawa, czego dowiem się podczas lektury? Czy pisarka spełniła moje oczekiwania? 

Sieroty, dzieci biedaków, tysiące których los był przesądzony od pierwszych dni. Praca od bladego świtu do późnych godzin nocnych, na najtrudniejszych stanowiskach - w kopalni, jako czyściciele kominów, służące, w przemyśle włókienniczym... Wielu z nich ginęło przy pracy, wielu było katowanych przez nadzorców, godziny pracy w nienośnych warunkach krzywiło nogi, kręgosłupy i tworzyło niezliczone kalectwa. Nieliczni dożywali do dorosłości, jeszcze mniej spisywało swoje historie dla współobywateli i potomnych. To właśnie świadectwa tych nielicznych stały się podwaliną książki o którą pokusiła się Katarzyna Nowak. 

Książka podzielona została na rozdziały, a każdy z nich opowiada o innym dziecku i o innej profesji. Autorka pozwoliła sobie na sfabularyzowanie opowieści swoich bohaterów, dzięki czemu stają się oni nam bliżsi, a ich historie bardziej nas dotykają. A opowieści zawarte w poszczególnych rozdziałach są naprawdę wstrząsające, a może są najzwyczajniejsze, tylko dla nas, współczesnych ludzi, nie mieszczą się w głowach? 

Chłopcy i dziewczynki, które czyszczą kominy - wchodzą do gorących pieców, wspinają się na samą górę krztusząc się sadzą, a czasami spadając z wysokości i już się nie podnosząc. Praca w kopalni, w całkowitych ciemnościach, w ciasnym, dusznym, maleńkim korytarzu, w którym dorośli by się nie zmieścili, pchanie wózków ważących ciężkie kilogramy. Sprane, zniszczone ręce, całkowity brak wolności, poświęcenie dla rodziny, dla dzieci, gdzie się pracuje. Godziny pracy, opieki nad dziećmi, zakaz wolnego, a wynagrodzeniem często był kąt przy kuchni i posiłek. Żebractwo, kradzieże, wymuszane przez dorosłych. Praca w fabrykach - szybka, niebezpieczna, ból pleców, rąk, nieznośne godziny i lata. A maszyny potrafią zabić. To tylko niektóre obrazy, które autorka pokazuje w swojej książce. 

Wiek przemysłu, wiek pary, wiek elektryczności - wielka rewolucja, która dokonywała się rękami najtańszych, najmniejszych i najbiedniejszych, ich potem, krwią i śmiercią. Nikt nie był zdziwiony, że dzieci pracują, ciężką, czasami niewolniczą pracą. Nikt nie był oburzony biciem, katowaniem, przemocą. Byle normy były wykonane, byle praca szła do przodu, bo cała Europa potrzebowała wtedy coraz więcej - węgla, produktów fabrycznych. 



Autora w swojej książce kilkakrotnie wskazuje współczesną pracę dzieci. Kiedyś Europa była przyzwyczajona do takich działań, dziś nie dziwią nas dzieci pracujące w Azji. Niewiele osób się tym przejmuje, w myśl zasady: "czego oczy nie widzą...". Między wersami książki wyłania się też obraz nas: dorosłych - i obłudy, którą również współcześnie praktykujemy. Jeśli czegoś nie widzimy, to nas nie dotyczy. Lubimy pomagać małym, słodkim dzieciom, ale te obdarte, które proszą nas o pomoc, najczęściej przepędzamy. 

"Dzieci rewolucji przemysłowej" to książka, która może otworzyć oczy na tragedię dzieci. Obrazy, które wyłaniają się z kart historii wzbudzają grozę, bunt i przerażenie. Historie dzieci, nielicznych postaci, które opowiadają historię całych pokoleń biednych i bezdomnych maluchów, pokazują wiek przemocy, braku wrażliwości i wiecznego wykorzystywania. To mocna książka, dzięki beletrystycznej formie przekazu, jeszcze bardziej dotyka czytelnika i na długo zostaje w pamięci. Jest to zdecydowanie historia, którą warto poznać. 




  • Autor: Nowak Katarzyna
  • Tytuł: Dzieci Rewolucji Przemysłowej
  • Seria: Prawdziwe Historie
  • Wydawnictwo: Znak Horyzont
  • Liczba stron: 308
  • Premiera: 3 czerwiec 2019

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.

Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger