5/23/2020

Jeszcze chwilę "Zaczekaj na miłość" Ilona Gołębiewska

Jeszcze chwilę "Zaczekaj na miłość" Ilona Gołębiewska


Po każdy kolejny tom związany z Lipowym Wzgórzem sięgam z przyjemnością, wiedząc że poznam historię kolejnej z pań Horczyńskich. Tym razem byłam niezwykle ciekawa, bo przecież mogłam zagłębić się w świat Klary, która od lat była znaną twarzą mody, spędzając wiele czasu na wybiegach. Byłam ciekawa, co skłoni ją do powrotu, jakie losy zaserwuje jej pisarka i czy ta historia będzie równie wciągająca, jak poprzednie? 

Klara nie spodziewa się ciosu, jaki przyjdzie jej przyjąć w Paryżu. Po pierwszym przychodzi następny, który ostatecznie pokonuje bohaterkę. Załamana i samotna, postanawia wrócić do Polski, gdzie będzie mogła zapomnieć o tych wydarzeniach. Dzięki babci Anieli i pobytowi na Lipowym Wzgórzu powoli wraca do życia. Postanawia powalczyć o szczęście i przyszłość. Na jej drodze staje Jakub, a ich pierwsze spotkanie jest niezwykle burzliwe. Tajemnica rodzinna, którą przypadkiem odkrywa, ponownie zmusza ją do zastanowienia się nad więzami krwi, które zostały zerwane wiele lat wstecz. Czy Klara poukłada sobie życie i zdobędzie szczęście? 

Muszę przyznać, że długo zbierałam się, żeby sięgnąć po ten tytuł. Teraz wiem już, że to był błąd, bo wystarczyło kilka stron, żebym błyskawicznie wciągnęła się w historię Klary, stając się jej obserwatorką. Ilona Gołębiewska przedstawia trzecią kobietę z rodu Horczyńskich. Tym razem jest to najmłodsze pokolenie, wnuczka Anieli i starsza córka Sabiny.  

Największym atutem tej książki jest świetne rozplanowanie wydarzeń, tak, że w życiu Klary wiele się dzieje na różnych frontach, a jednocześnie nie czuć przesytu. Podoba mi się to, że nie ma jednego wyraźnego motywu. Pojawiają się tu plany na przyszłość, studia, praca, uczucia oraz problemy rodzinne, które pozwalają poznać Klarze rodzinę swojego ojca. Wokół klary pojawiają się postacie nowe, ale również znani bohaterowie, z własnymi problemami i życiowymi kwestiami. To wszystko sprawia, że ma się wrażenie powrotu do dobrze znanych przyjaciół, a jednocześnie jest spory powiew świeżości w postaci głównej bohaterki. 

Ta książka jest niezwykle życiowa i realistyczna. Wydarzenia i odczucia bohaterów są tak bardzo prawdziwe, że chciałoby się po raz kolejny zapytać co dziś porabia Aniela, Klara, Emil czy Kalina. Problemy, jakie stawia przed Klarą pisarka sprawiają, że dziewczyna boi się zaufać mężczyźnie, a Jakub musi starać się naprawdę mocno, żeby ją do siebie przekonać. Uczucie pokazane w tym tomie jest niezwykle romantyczne, a mężczyzna, który robi tak wiele, żeby zlikwidować barierę między sobą a kobietą, która jest dla niego ważna, nie zdarza się często. Również motyw rodziny ojca Klary jest ciekawy i wprowadza wiele emocji w ten tytuł. Nowi bohaterowie okazują się bardzo barwni, a każdy z nich ma własne problemy, z którymi musi się zmierzyć. Wszyscy razem są bardzo ciekawą grupą. 

Tym razem muszę zwrócić też dużą uwagę na okładkę, która niesamowicie mi się podoba i jeszcze bardziej sprawia, że chce się sięgnąć po ten tytuł. Wszystkie trzy tomy tworzą dzięki okładkom barwny i spójny komplet. 

Ilona Gołębiewska tworzy ciekawe historie, po które sięga sie z przyjemnością. Bohaterowie, którzy pojawiają się na kartach jej powieści to sympatyczne osoby, a jednocześnie wielu z nich skrywa problemy, z którymi musi się zmierzyć. Historie są prawdziwe, a jednocześnie przepełnione wieloma emocjami. To książki, które warto poznać. "Zaczekaj na miłość" w niczym nie odstaje od poprzednich tytułów, a mam wrażenie, że nawet jest odrobinę lepszą pozycją, co zdecydowanie pokazuje, że autorka z każdą kolejną książką rozwija swój warsztat i wyobraźnię. 

  • Autor: Gołębiewska Ilona
  • Tytuł: Zaczekaj na miłość
  • Seria: Dwór na Lipowym Wzgórzu #03
  • Wydawnictwo: Muza
  • Liczba stron:  480
  • Premiera: 29 styczeń 2020

5/08/2020

Przedpremierowa recenzja Patronacka "Diabelski hrabia" Melisa Bel

Przedpremierowa recenzja Patronacka "Diabelski hrabia" Melisa Bel


Książki osadzone w historii od zawsze mnie fascynowały, jakby się głębiej przyjrzeć to nie ważne, czy były to rzeczywiste czasy historyczne, czy zapożyczone na potrzeby fantastyki, przygody lub innego gatunku. Romanse również sprawiają mi większą przyjemność, kiedy dzieją się niekoniecznie dziś. W czasach studenckich zaczytywałam się w romansach historycznych, resetując się w wakacje po cięższych tematycznie lekturach. Nadal jest to gatunek, który sprawia mi wiele radości. Informacja o debiucie Melisy Bel, która zdecydowała się osadzić swoją historię w czasach pięknie ubranych dam i dystyngowanych dżentelmenów od razu zwróciła moją uwagę. Musiałam ją przeczytać i powiem Wam, że było warto. O czym jest ta książka i dlaczego po nią sięgnąć już za chwilę. 

Jocelyn wychodzi za mąż za przystojnego i wspaniałego Edwarda i staje się lady Ashton. Jej małżeństwo nie trwa długo, po latach zostaje sama i z długami, które zaciągnął jej zmarły maż. Ostatnią wolą małżonka było, żeby szukała pomocy u jego kuzyna, hrabiego Winstona. Już od dziecka wycofany w towarzystwie, po latach mienia się on w pochmurnego, przerażającego mężczyznę. Jednak Jocelyn nie ma wyjścia, a przyjazd do rezydencji staje się początkiem wydarzeń, które we wszystkich jej uczestnikach wzbudzą wiele emocji. Między Jocelyn, a hrabią gromadzi się dziwne napięcie. Pojawia się również pewien baron, który postanawia oddać wszystko kobiecie, która wydaje mu się idealną kandydatką na żonę. 

Już pierwsze strony sprawiły, że wciągnęłam się w całą historię. Ciemna, deszczowa noc, samotna kobieta podróżująca do miejsca, które ma jej dać odrobinę wytchnienia po ostatnich trudnych chwilach. Bardzo szybko Jocelyn pokazuje jednak, że nie jest biedną, skrzywdzoną kobietą. Jej poczynania wzbudzają uśmiech, a sama bohaterka zyskuje sympatię. Zupełnie inaczej prezentuje się tytułowy hrabia, który wydaje się niezwykle cynicznym, a momentami okrutnym osobnikiem. Zderzenie ze sobą bohaterów, których łączą również wydarzenia z dzieciństwa, staje się początkiem bardzo ciekawej, wielobarwnej powieści. Autorce udało się wejść w psychikę bohaterów, którzy wiele zyskują przy bliższym poznaniu, a jednocześnie można lepiej zrozumieć ich spojrzenie na świat i sposób działania. 

Początkowo najbardziej bałam się, czy pisarce uda się przedstawić ówczesny świat i konwenanse, które się z nim łączą. To zawsze jest osią historii, tylko wiarygodne wydarzenia i reakcje bohaterów, którzy muszą się trzymać standardów, które w tamtym świecie istniały, mogą spowodować, że książka nie będzie powodowała problemów. Całe szczęście w tym wypadku historia od początku sprawia pozytywną niespodziankę. Są konwenanse, są pewne postępowania bohaterów, które wynikają z przyjętych reguł, a to wszystko jest podwaliną do historii pełnej pasji, namiętności, nieporozumień, cierpienia i pięknych uczyć. 

Autorka zdecydowała się na dość klasyczny zabieg, których początkowo może się odrobinę kojarzyć z motywem pięknej i bestii, jednak sposób, w który przedstawiła bohaterów, ich relacje, rozwijające się szybko, ale jednak odpowiednio wyważone sprawiają, że historia tchnie świeżością. Żeby dodać odrobinę smaku w pewnym momencie na arenie wydarzeń pojawia się ten trzeci, idealny mężczyzna, który czeka tylko na jedno słowo, żeby rzucić bohaterce cały świat pod nogi. Chyba jednak zawsze marzymy o mężczyźnie lekko niedostępnym, który może wzbudzać lęk ale i fascynację, dlatego bohaterka ma ciężką drogę przed sobą. 

Jak to w takich historiach bywa, bohaterowie długo nie potrafią odkryć swoich prawdziwych uczuć. Odbierają je zupełnie inaczej,  biją się z myślami, a to wszystko prowadzi do wydarzeń i sytuacji, które wywołują niezwykle wiele emocji. Autorce udało się świetnie je oddać, dlatego podczas lektury również czytelnik wpada w różne nastroje i próbuje dojść do ładu z własnymi wrażeniami. Tak naprawdę to właśnie uczucia są podstawą tej historii, gdyby nie ta niezwykła huśtawka, wydarzenia biegły by jedne po drugich bez większych komplikacji. 

Nie można zapomnieć również o piórze autorki. Sam styl szybko pozwala wciągnąć się w historię, odkryć jej piękno i cieszyć się z wydarzeń, które rozgrywają się tuż za rogiem. To chyba dzięki niemu tą książkę niemal połyka się za jednym podejściem. Lekki, przyjemny język dopełnia lektury. Nie czuć zupełnie, że w końcu "Diabelski hrabia" to debiut literacki pisarki. Bardzo dobrze rokuje to na przyszłość.

"Diabelski hrabia" to wciągająca lektura, która pod płaszczem prostej i przyjemnej historii pokazuję demony, które dręczą człowieka. Pozwala odkryć plątaninę uczuć, wywołujących gamę emocji podczas lektury. Może również przenieść nas w odrobinę zapomniany świat konwenansów i drabiny społecznej z wszystkimi jej jasnymi i ciemnymi stronami. Dwoje bohaterów, którzy zostali przez los ze sobą związani, w pierwszej chwili nie pozwala liczyć na szczęśliwe zakończenie. Po drodze zresztą musi się wiele wydarzyć, żeby skończyło się właściwie.  A początkowo to tylko historia kobiety, dwóch mężczyzn i... kota!

  • Autor:  Bel Melisa
  • Tytuł: Diabelski hrabia
  • Seria: Niepokorni #01
  • Wydawnictwo: Własne wydanie
  • Liczba stron: 354
  • Premiera: 10 maj 2020

3/30/2020

Co przedstawia "Okno z widokiem" Magdalena Kordel

Co przedstawia "Okno z widokiem" Magdalena Kordel

Czytanie kolejnej recenzji książki autorki, o której piszę w samych superlatywach może być męczące. Wyobraźcie sobie jak pisze się taką recenzję, po raz kolejny powtarzając te same argumenty i podsumowując w tym samych superlatywach. Dlatego też cieszę się, że tym razem mogę Was odrobinę zaskoczyć. Może nie będzie to zupełnie przeciwstawna ocena, ale trochę pomarudzę, żeby nie było za różowo. Tym bardziej, że po lekturze tej książki, znam cały dotychczas wydany dorobek Magdaleny Kordel. 

Róża od lat żyje i pracuje w wielkim mieście, jednak kiedy życie rzuca jej kłody pod nogi wraca w znane jej miejsca z dzieciństwa. Odwiedziny Malowniczego, babci i znajomych kątów wywołuje wiele pytań. Bohaterka trafia idealnie, żeby  podjąć walkę z podstępnym inwestorem. Kobieta wraz z proboszczem, burmistrzem i profesorem z uczelni robi wszystko, żeby zachować miejscowe zabytki i nie pozwolić na budowę. A przy okazji chce zachować swoje wspomnienia z dzieciństwa, które mocno łączą się z św. Antonim i diabłem. 

Tym razem nie jest to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z trzech tomów Uroczyska. I choć pojawia się Malownicze, a nawet pensjonat i Maja, to są to miejsca i osoby drugoplanowe. Tym razem historię opowiada Róża, a wydarzenia kręcą się koło rozstajów dróg i kapliczki ze świętym Antonim. 

Bardzo mi się podobała ta historia. Czytało się ją jak dobrą powieść przygodową. Z ciekawością śledziłam losy bohaterki i jej najbliższego otoczenia i byłam ciekawa jak potoczy się akcja i czy uda się przechytrzyć kupca i jego pokrętne plany. 

Głowna bohaterka to młoda kobieta, która momentami ma chyba trochę pstro w głowie, ale w tym wszystkim jest bardzo sympatyczna i przekonująca. Podejmuje różne decyzje, niektóre właściwe, ale często również nie do końca. Róża jest doktorem archeologii i to wykopaliska zajmują sporą część tej książki. To bardzo ciekawy smaczek dla osób, które interesują się historią. 
Do Malowniczego dociera też grupa studentów na prace badawcze oraz profesor, który momentami jest bardzo oderwany od życia. Cała ekipa wprowadza wiele pozytywnej energii i sprawia, że historia jest mocno różnorodna. Autorka stworzyła kilka sytuacji wywołujących śmiech i niedowierzanie. 

Warto zwrócić uwagę na babcię bohaterki i jej chłopaka, którzy stanową bardzo ciekawą i zgraną parę, a jednocześnie tak bardzo różnią się od tych klasycznych babć i dziadków, których znamy. 

To wszystko sprawiło, że "Okno z widokiem" czyta się z ciekawością, lektura przecieka między palcami, a ostatecznie odkładamy książkę z uśmiechem. I byłaby to kolejna pozycja, do której nie miałabym zastrzeżeń, gdyby nie ostatnie kartki tej powieści i wątek romantyczny, który jest stworzony trochę na siłę. Wiem, autorka pisała na początku, że ciężko jej zamknąć powieść bez szczęśliwego zakończenia, ale w tym wypadku jest to naciągane.

"Okno z widokiem" to pozycja lekka, przyjemna, bardzo obyczajowo-przygodowa. Pozwoli wrócić do Malowniczego, ale odkryć je z trochę innej strony, przez innych bohaterów i ich historie. Gdyby nie lekki zgrzyt na końcu, byłaby to powieść idealna. A tak powiem, że jest bardzo dobra i z pewnością trafi do wszystkich osób, które lubią tego typu lekturę. 





  • Autor: Kordel Magdalena
  • Tytuł: Okno z widokiem
  • Seria: Uroczysko
  • Wydawnictwo: Znak
  • Liczba stron: 368
  • Premiera: 27 styczeń 2020

3/27/2020

Kim są "Uskrzydleni" Joanna Parasiewicz

Kim są "Uskrzydleni" Joanna Parasiewicz

Czasy pierwszych lat XX wieku i okres I wojny światowej są zazwyczaj pomijane we współczesnych książkach. Pisarze skupiają się na latach późniejszych, traktując końcowy okres zaborów w Polsce i czasy wojny po macoszemu. Dlatego też kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź książki Joanny Parasiewicz, wiedziałam, że muszę przyjrzeć się jej bliżej. Jak wypadł ten debiut pisarski? 

Początek XX wieku, świat balonów i zeppelinów. Pierwsi śmiałkowie, którzy marzą o lotach samolotami, dla społeczeństwa są szaleńcami. Wśród nich znajduje się Kosita Orow, który od najmłodszych lat marzy o przestworzach. W dworze na Miodogórzu mieszka Fifi, której wielkim marzeniem jest tworzyć nowe odmiany róż w przy dwornych szklarniach. Wielkie plany i spokojne życie przerywa Wielka Wojna, która zmieni oblicze znanego świata. 

Świat tak bardzo różny od współczesnego, bardzo kosmopolityczny, ze względu na podział ziem polskich. Wśród niego marzenia dwojga młodych ludzi. Autorka pokazuje zaparcie i determinację w dążeniu do celu, uczucia, które się pojawiają, jak również losy świata, które mocno wpływają na bohaterów. 

Historia lotnictwa, pierwszych śmiałków, którzy ryzykowali życie, aby udoskonalać kolejne maszyny, to wszystko opisane jest w sposób wciągający i ciekawy. "Uskrzydleni" to pierwsza książka, w której zetknęłam się z tym tematem i muszę przyznać że mnie urzekł. Kosii udaje się spełnić swoje marzenie, uczy się latach i odkrywa nowe maszyny, a z czasem jest zmuszony walczyć na froncie w walkach powietrznych. 

Jednocześnie autorka opowiada o latach dziesiątych, kiedy to kończy się pewna epoka. Ostatnie lata zaborów, Austro-Węgry, potęga europejska w chwili upadku. Trójprzymierze i Trójporozumienie. A w tym wszystkim życie zwyczajnych ludzi. Żołnierzy, ginących tysiącami w okopach, rannych, kalekich, z objawami szaleństwa. Życie cywili na ziemiach, gdzie przetaczają się wojska - kozackie, cesarskie. Codzienne życie w niepewności. 

Jednocześnie nie czuć, że to debiut pisarski. Językowo jest  to książka naprawdę dobra, fabuła jest ciekawa i różnorodna. Bohaterowie, bardzo barwni, są postaciami z krwi i kości. 

Z pewnością nie jest to powieść pozbawiona wad, ale autorka potrafi snuć ciekawe historie, dobrze łączy wątki, wplata postacie poboczne, które często zyskują możliwość opowiedzenia swoich historii. Dzięki Kostii akcja toczy się na przestrzeni większości Europy, a przywiązanie Fifi do ziemi i dworu, pozwala odkryć zmiany, jakie tam zachodzą na przestrzeni lat. 

Lektura tej książki sprawiła mi dużo przyjemności, pozwoliła odkryć nieznane wcześniej historie, uzupełnić swoją wiedzę. Jest to przede wszystkim powieść historyczna, z pewną dozą obyczaju i romansu, choć autorka rzadko styka bohaterów ze sobą. Z chęcią poznam inne książki, które wyjdą spod ręki Joanny Parasiewicz. 


Recenzja napisana dla: 






  • Autor: Parasiewicz Joanna
  • Tytuł: Uskrzydleni
  • Wydawnictwo: Novae Res
  • Liczba stron: 392
  • Premiera: 05 luty 2020
Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger