1/27/2019

Co pokazuje ta "Ekspozycja" Remigiusz Mróz


Długo przymierzałam się, żeby sięgnąć po którąś z książek Mroza. Czym stawał się popularniejszy, tym mniej mnie  do niego ciągnęło. W końcu jednak nie można swojej opinii o pisarzu tworzyć na podstawie opowieści innych, a że wiele głosów się pojawia, to i opinie są różne. Niektórzy chwalą autora pod niebiosa i twierdzą, że każda kolejna książka spod jego pióra to majstersztyk, inni wręcz przeciwnie, pochodzą nieufnie i twierdzą, że to niemożliwe, żeby jedna osoba pisała w takim tempie książki dobre i wartościowe. Jak jest naprawdę? Za mną pierwsza książka Remigiusza Mroza, otwierająca cykl o Komisarzu Froście. Gatunek, który nie zawsze jest mi po drodze - kryminał. Jak wypadło to spotkanie i czy będę miała ochotę na więcej? 

Pewnego rana na Giewoncie zostaje odkryta makabryczna zbrodnia, nagi ukrzyżowany mężczyzna niesie ze sobą przerażający widok. Co więcej, nie widać żadnych śladów po zbrodniarzu, który dopuścił się tej zbrodni. Akcją zarządza komisarz Frost, jednak tym razem jego bystry umysł ma przed sobą o wiele więcej problemów. Razem z dziennikarką Olgą Szrebską podejmuje trop mordercy na wschód od polskich granic. Co przyniesie ta podróż i jak zakończy się wyścig z mordercą, który zostawia za sobą coraz więcej ciał? 

Autor zaczyna od razu ostro, pokazując zamordowanego mężczyznę, bez żadnych wyraźnych wskazówek. Jednak to jest dopiero przedsmak problemów w jakie wpada komisarz i jego partnerka. Czym głębiej w tekst, tym wydarzenia stają się bardziej makabryczne i przerażające. Wydawałoby się, że bohaterowie mają przeciw sobie cały świat, a jedynie własnym siłom, sprytowi i szczęściu zawdzięczają wygraną. 

Trup ściele się gęsto, a przesłanki, jakie znajdują bohaterowie wiodą ich w bardzo różne zakątki świata. W pewnym momencie czułam się, jakbym czytała kolejną książkę Dana Browna, z tajemnicą Kościoła i niespodziewanymi odkryciami, które mogą zburzyć Jego podwaliny. Później autor przenosi ciężar opowieści w zupełnie nowe rejony, pokazuje krzywdy historyczne, które do dziś nie zostały zapomniane. Akcja mknie bardzo wartko, ciężko się od niej oderwać, jak również przewidzieć, co powoduje mordercą. 

W pewnym momencie miałam wrażenie, że odkrywanie mordercy stało się sprawą drugorzędną, a ważniejsze jest przeżycie oraz ucieczka. Bohaterowie przeżywają bardzo niebezpieczne przygody, które w każdej chwili mogły zakończyć ich życie. 

Autor podejmuje również temat, który budzi bardzo duże uczucia, a jednocześnie każe się zastanowić, czy każda zbrodnia jest zła, a może pewne sytuacje mogą sprawić, że śmierć, zabójstwo, mord, można w jakiś sposób wytłumaczyć. Czy są takie sytuacje, które niwelują winę zbrodniarza? 

Ostatecznie, kiedy wydawałoby by się, ze wszystkie karty zostały odkryte, a bohaterowie mogą odsapnąć, autor stworzył TO zakończenie. Niespodziewane - to za słabe określenie. Zakończenie, które wywraca do góry nogami całą historię i sprawia, że chce się teraz, natychmiast sięgnąć po kolejny tom i sprawdzić, czy to wszystko było przywidzeniem, czy jednak wydarzyło się naprawdę. Rzeczywiście mocne i trudno je zapomnieć. 

Historia, którą zafundował mi autor, mocno mnie wciągnęła. Sama historia, pogoń i ucieczka, ale również motywy i kierunki, które urozmaicały wydarzenia i wywoływały dużo emocji i pytań. Ostatecznie zakończenie zwaliło mnie z nóg i muszę przyznać, że po tym tytule mogę ocenić Remigiusza Mroza jedynie pozytywnie. Mam nadzieję, że już wkrótce sięgnę po Przewieszenie i poznam dalsze wydarzenia, a później odkryje również inne książki autora. 


  • Autor: Mróz Remigiusz
  • Tytuł: Ekspozycja
  • Cykl: Komisarz Frost #01
  • Wydawnictwo: Filia
  • Liczba stron: 480
  • Premiera: 12 sierpień 2015





Książka przeczytana w ramach wyzwania Trójka e-pik

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.

Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger