12/30/2020

Podsumowanie roku 2020


Kończy się rok, który dla wszystkich był trudny. Pora na małe podsumowanie tego, co działo się w przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy, zarówno pod względem lektur jak i pracy na blogu. Mam pewne poczucie winy, bo był to rok kiepski jeśli chodzi o posty, ale o tym za chwilę.

Jako czytelnik


Patrząc na liczbę przeczytanych (i w tym roku przesłuchanych) książek  wynik nie pogorszył się w stosunku do poprzednich lat. Udało mi się przyswoić 67 pozycji. Większość to lektury papierowe, kilka z nich przeczytałam w formie ebooka, a 12 poznałam w formie audio. Połowa z poznanych tytułów została popełniona przez polskich autorów, a 34 pozycje to książki z zagranicznymi nazwiskami. W tym roku, ze względu na kiepski nastrój, wróciłam do książek i serii które lubię i które sprawiają mi dużo radości. Dzięki temu ponownie poznałam przygody bohaterów Zwiadowców (10 tomów), po raz kolejny zagłębiłam się w świat Harrego Pottera (słucham 6 tom serii), oraz ponownie odkryłam kilka romansów historycznych. 

Myśląc o najlepszych tytułach z tego roku od razu przychodzi mi do głowy "Słowik" Kristin Hannah. Ta książka wzbudziła we mnie niesamowicie wiele emocji, pokazała całą gamę zachowań, które powodowały ludźmi w czasie wojny, a wszystko to łączy się w piękną, wzruszającą i tragicznie smutną historię. Również "Światło w środku nocy" Jojo Moyes sprawiło mi dużo przyjemności. Ta historia osadzona w Kentucky w latach '30 ubiegłego roku pozwoliła mi odkryć nowy kawałek historii. Jeśli chodzi o rodzimą literaturę to zdecydowanie "Gorsza siostra" duetu Bednarek&Kaczanowska warta jest polecenia. To historia osadzona w dwóch osiach czasowych, która pokazuje jak bardzo możemy zniszczyć własną rodzinę. To zadziwiające, że dwie pisarki potrafią tworzyć tak dobre książki. 



Jako bloger


Tutaj niestety nie mam się czym pochwalić. W tym roku na blogu pojawiło się jedynie 27 wpisów, jest to najgorszy rok od początku istnienia bloga. Przez nastrój bardzo ciężko tworzyło mi się nowe wpisy, choć całe szczęście to się powoli zmienia i liczę na to, już tak zostanie. Jutro pojawi się jeszcze post z 15 opiniami o książkach, które poznałam w tym roku, a które nie doczekały się recenzji. 
Mimo wszystko w tym roku miałam przyjemność objąć patronatem medialnym trzy tytuły, z trzech różnych gatunków: "Diabelski hrabia" Melisa Bel, "Miłość pod naszym niebem" Sylwia Kubik oraz "Winter" Marissy Meyer. Wszystkie trzy tytuły polecam z czystym sumieniem.
Nadal trwa comiesięczna zabawa na fanapgu Książkowych Wyliczanek: Czytaj, pisz, wygrywaj. Cieszę się, że ta zabawa cieszy się powodzeniem i mam nadzieję, ze nadal będziecie brać w niej udział. 

Ludzie, ludzie, ludzie


... (powinnam zostawić ten ustęp w takim stanie). Niestety pandemia spowodowała, że wszystkie tegoroczne wydarzenia zostały odwołane. Nie widzimy się od dawna w realnym świecie, zostaje jedynie Internet, ale ja mam z tym problem. Nie jestem w stanie odkryć radości ze spotkań online. Mogę mieć jedynie nadzieję, że nadchodzący rok będzie choć odrobinę lepszy i pozwoli chociaż na małe zloty.

I co dalej? 


Mam tylko nadzieję, że rok 2021 będzie lepszy, że pozwoli nam choć odrobinę wrócić do normalności. Nie planuję, bo wiem, że to w tych czasach wszystkie założenia mijają się z celem. Chcę czytać i pisać, czy uda się coś więcej, zobaczymy. 

Życzę Wam, żeby ten zbliżający się wielkimi krokami Nowy Rok 2021 dał nam normalność. Tak po prostu!



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.

Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger