2/22/2026

Czy wiesz gdzie znajduje się "Chibineko, niezwykła restauracja wspomnień" Yuta Takahashi

Na polskim rynku w ostatnim czasie pojawia się naprawdę wiele tytułów zaliczanych do comfort books. Bardzo duża część z nich wychodzi spod pióra autorów z Azji Wschodniej, w tym z Japonii — kraju, który od dawna kojarzy mi się z kolebką tego typu otulających historii. Nie wszystkie jednak są sobie równe. Jedne wciągają i wywołują emocje, inne pozwalają się przez siebie „prześlizgnąć” i choć bywają ciekawe, nie pozostawiają po sobie zbyt wiele. Myślę, że "Chibineko, niezwykła restauracja wspomnień" jest jednym z tych tytułów, które mocno do mnie trafiły i zdecydowanie zapadły mi w pamięć.

Kotoko nie potrafi poradzić sobie po nagłej śmierci brata, za którą się obwinia. Dziewczyna nie umie ruszyć dalej — jej rodzina pogrąża się w apatii i smutku, aż pewnego dnia dociera do niej informacja o niewielkiej restauracji nad brzegiem morza, w której podobno można spotkać swoich bliskich. Choć Kotoko nie wierzy w taką możliwość, postanawia spróbować, chcąc choć na chwilę zbliżyć się do ukochanego brata. Również młody Taiji zmaga się z wyrzutami sumienia po ostatnim spotkaniu z koleżanką, którą zranił. Starszy mężczyzna z kolei czeka na szansę ponownego spotkania z żoną.

Wszystkie te historie prowadzą do jednego miejsca. Mała restauracja w niewielkiej miejscowości, do której prowadzi ścieżka wyłożona muszlami. Niepozorna, łatwa do przeoczenia. W środku — młody mężczyzna i kot. A jednak to właśnie to miejsce pozwala na ostatnie spotkanie, na uporządkowanie myśli, na wybaczenie win. Autorka wspaniale połączyła cztery historie zawarte w tym zbiorze. Po przeczytaniu całości okazuje się, że ten tytuł różni się od wielu innych — nie tylko przybywają tu osoby z zewnątrz, lecz sama restauracja staje się punktem skupiającym w sobie smutek, tęsknotę i ciche oczekiwanie.

Ważnym elementem tych historii są opowieści rozgrywające się wcześniej — to one pozwalają zbliżyć się do bohaterów i naprawdę poczuć ich smutek. Co istotne, poszczególne historie nie są jednakowe i nie opierają się na jednym schemacie. Każda wychodzi od innego doświadczenia, dzięki czemu całość tworzy spójną, płynną opowieść, a nie zbiór oddzielnych opowiadań. I to, co wydaje mi się najważniejsze — właściciele restauracji nie wierzą w jej nadprzyrodzoną moc. Nigdy nie widzieli rzekomo pojawiających się duchów i choć klienci opowiadają o swoich spotkaniach, traktują je raczej jako wytwór wyobraźni niż coś rzeczywiście nadprzyrodzonego.

Podczas lektury można zastanawiać się, czy spotkania ze zmarłymi rzeczywiście mają miejsce. Być może to posiłek, którego bohaterowie próbują, przywołuje wspomnienia pozwalające oczyścić duszę i odnaleźć spokój. Wydaje mi się jednak, że to, czy spotkania z bliskimi są realne, czy pozostają jedynie w sferze wyobraźni, ma tu drugorzędne znaczenie — i właśnie to jest w tych historiach najbardziej poruszające.

Równie ważnym elementem jest sama restauracja — mocno zaakcentowany powód jej powstania oraz założenie, które przyświeca tworzeniu dań. To właśnie one stanowią trzon tej historii i sprawiają, że miejsce, do którego trafiają bohaterowie, staje się bardziej realne, naznaczone emocjami, a nie jedynie ulotnym, mało wiarygodnym punktem na mapie. Dzięki temu można pokusić się o myśl, że taka niewielka restauracja naprawdę istnieje, a nie jest wyłącznie wytworem wyobraźni autora.

Chibineko to krótka lektura, która niesie ze sobą ogrom emocji. Pokazuje trudne chwile z życia bohaterów oraz ich próby poradzenia sobie ze stratą i bólem. Yuta Takahashi doskonale wyważył te historie — uczynił je bardzo realnymi, a jednocześnie nadał im oryginalności na tle innych powieści z tego gatunku. Zarówno burza emocji zawarta w tej książce, jak i sama restauracja stają się niezwykle istotnymi elementami, które wyróżniają tę opowieść i sprawiają, że na mojej liście comfort books zajmuje ona bardzo wysokie miejsce.

 



  • Autor: Yuta Takahashi
  • Tytuł: Chibineko, niezwykła restauracja wspomnień
  • Tytuł oryginalny: ちびねこ亭の思い出ごはん 黒猫と初恋サンドイッチ (Chibinekotei no omoidegohan)
  • Tłumaczenie: Anna Koike-Kamińska
  • Wydawnictwo: Rebis
  • Liczba stron: 208
  • Premiera: 10 luty 2026

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.

Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger