5/09/2026

Tak wyglądał "Zieleniak" Anna Augustyniak


Od kilku dni zastanawiam się, co napisać o tej książce, a jednocześnie nie opuszcza mnie myśl, że ta lektura wpłynęła na mnie niezwykle brutalnie i boleśnie. Nie wydaje mi się, żebym przez całe moje literackie życie zetknęła się z pozycją aż tak okrutną. Kiedy próbuję o niej myśleć, mam ochotę jak najbardziej się od niej odciąć — a przecież przeczytałam wiele trudnych książek, dotyczących wydarzeń nie tylko z Polski, ale i z innych części świata.

W sierpniu 1944 roku, podczas Powstania Warszawskiego, Niemcy przekształcili teren hali targowej przy ulicy Grójeckiej w Warszawie w obóz przejściowy. Przez Zieleniak, otoczony ceglaną ścianą i nadzorowany przez żołnierzy SS RONA, przeszło kilkadziesiąt tysięcy cywilów wypędzonych z domów.

Alicja, służąca w mieszkaniu na Ochocie, wraz ze swoimi gospodarzami i sąsiadami z okolicznych kamienic ukrywa się w schronie przed bombardowaniem. Nie wiedzą, że już za chwilę wtargną tu żołnierze w niemieckich mundurach – choć wcale niemówiący po niemiecku – i zgotują im piekło, jakiego dotąd nie znali, mimo że wojna trwa już od czterech lat. W sierpniowym skwarze na placu targowiska będą walczyli o choćby kroplę wody i szukali najwymyślniejszych sposobów, by ukryć kobiety, dziewczyny i dziewczynki przed pijanymi Rosjanami. Bo nawet jedno spojrzenie, drobny gest czy ładna sukienka może doprowadzić je do zguby.

Autorka stworzyła historię mieszkańców jednej kamienicy na Ochocie, za których pośrednictwem oddała grozę wydarzeń rozgrywających się w sierpniu 1944 roku. To nie jest obszerna opowieść — liczy niespełna 200 stron i ma dodatkowo kieszonkowy format — a mimo to ogrom przerażającego bestialstwa, który z niej wyziera, sprawia, że czyta się ją niezwykle ciężko.

Dodatkowo środkowa część zawiera fragmenty wypowiedzi świadków wydarzeń, które miały miejsce na Zieleniaku w tamtych dniach, i chyba właśnie to okazuje się najbardziej bolesne. Miałam moment, w którym naprawdę zastanawiałam się, czy dam radę skończyć tę książkę.

Autorka, pisząc o wydarzeniach z tamtych dni, posługuje się prostym, pozbawionym ozdobników językiem. Pisze bardzo bezpośrednio — bez łagodzenia tego, co miało miejsce. Wręcz przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że chciała opowiedzieć tę historię jak najprawdziwiej i najbardziej dosłownie. Również sam język tej książki jest oddarty z wszelkich rozpraszaczy, tak aby to wydarzenia zajmowały w niej najważniejsze miejsce. Dokładnie tak, jak mogli widzieć je świadkowie tamtych dni.

To zdecydowanie nie jest lektura, którą czyta się dla przyjemności. Ten tytuł pokazuje straszny, ale niestety prawdziwy fragment Powstania Warszawskiego, który dotknął ludność cywilną. W tym przypadku to kobiety traciły najwięcej — to one drżały za każdym razem, gdy pojawiali się oprawcy.

Autorka opisuje dwa, może trzy dni, podczas których bohaterowie zostali wypędzeni ze swoich mieszkań i zapędzeni na Zieleniak, ale miałam wrażenie, że dla większości uczestników tych wydarzeń czas dłużył się niczym całe tygodnie. Zamknięcie w jednym miejscu, sierpniowy skwar, brak wody, ekskrementy na każdym kroku, stosy trupów pod murem i nieustanny strach przed każdym strażnikiem.

Bo oni dla zabawy nie tylko zabijali przypadkowe osoby. Najbardziej przerażające były gwałty — brutalne, odczłowieczające i pokazane przez autorkę w niezwykle dosadny sposób. To właśnie ten element najmocniej wyziera z tej historii i najtrudniej wyrzucić go z pamięci.

„Zieleniak” to książka, której nie będę próbowała oceniać. To lektura próbująca przywrócić głos osobom, które przez lata pozostawały w dużej mierze pomijane — cywilom, a przede wszystkim kobietom, wciągniętym w Powstanie Warszawskie i zmuszonym do poniesienia jego konsekwencji.

Autorka, opierając się na historii kilku bohaterów, pokazała losy tysięcy mieszkańców Ochoty i okolicznych dzielnic, którzy przeszli przez piekło Zieleniaka. To lektura, która na długo zostanie w mojej głowie, choć tak naprawdę chciałabym wyrzucić ją z pamięci jak najszybciej. Niezwykle mocna. Na pewno nie dla każdego. Ale jednocześnie niezwykle ważna.

 




  • Autor: Augustyniak Anna
  • Tytuł: Zieleniak
  • Wydawnictwo:  Marginesy
  • Liczba stron: 200
  • Premiera: 02 kwiecień 2026

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.

Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger