Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hachette. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hachette. Pokaż wszystkie posty

10/01/2012

Gdy kobieta upadła zaczyna kochać...

Gdy kobieta upadła zaczyna kochać...
Dane techniczne:
  • Autor:  Aleksander Dumas
  • Tytuł: Dama kameliowa
  • Tytuł oryginalny: Le dame aux Camelias
  • Seria: Najsłynniejsze powieści dla kobiet
  • Wydawnictwo: Hachette Livre Polska
  • Liczba stron: 214
  • Rok wydania: 2004
  • Gatunek: romans



    Czy możecie sobie przypomnieć, ile to razy słyszeliście hasła, że miłość zmienia ludzi, że wszystko zwycięża i jest czymś najpiękniejszym na świecie? Z pewnością wiele razy tego rodzaju slogany wydzierały z mniej czy bardziej ambitnych filmów, książek czy piosenek. Jednak każdy, kto w miarę twardo stąpa po ziemi wie, że różnie z nią bywa. Za znaną piosenką możnaby zacytować "kochać to nie znaczy zawsze to samo...". Nie zawsze jest bajkowo i kolorowo, nie zawsze wszyscy cieszą się ze związku i nie każde uczucie ma swój happy end.

    Będąc na fali klasycznych powieści, sięgnęłam po "Damę kameliową", którą zachwycona była moja siostra, a ona byle czego nie pochwali. Książka nie jest zbyt opasła, uporałam się z nią w 2 dni, nie tylko ze względu na relatywnie niedużą ilość stron, ale i na niezwykły dar słowa pana Dumasa, który sprawił, że pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna byłam wręcz zła, że opowieść jest tak krótka. Miałam wrażenie, że ledwie otworzyłam książkę, a już ma się ona ku końcowi, dokładnie tak, jak życie głównej bohaterki - zanim zdążyła nacieszyć się najpiękniejszymi latami życia, musiała pogodzić się ze smutną i samotną śmiercią w boleściach.

    Postacie opisywane przez młodego Dumasa są niezwykle żywo nakreślone, sama postać Małgorzaty ma swój pierwowzór w prawdziwej paryskiej kurtyzanie, kochance autora. Sprawia to, że życie Paryża jest urealnione, jakby bliższe, widzimy jeżdżące ulicami powozy, damy w obszernych sukniach, jesteśmy w teatrach i operach. Jesteśmy świadkami, jak zapewnia autor, historii niebanalnej kobiety, która wymykała się schematom, będąc znacznie wrażliwsza, niż jej zblazowane koleżanki po fachu.

    Czytając tę powieść zastanawiałam się, czy miłość można kupić, albo odstąpić. W powieści Małgorzata musiała wyrzec się jedynego, co w całym życiu było dla niej ważne - związku z ukochanym. Nigdy nie pogodziła się z tym, że nie mógł on trwać po kres jej dni, gdyż zagrażało to reputacji obcej dla niej osoby. A mimo to poświęciła tę cząstkę dobra, którą zesłał jej los.
    Zastanawiam się, czy powinna się była na to godzić. Ktoś powie - zapłacono jej za opuszczenie Armanda, więc cóż warta była jej miłość...? Przeszłość wlokła się za nią, ale sądzę, że miała szansę na utracie znaczenia - Małgorzata pragnęła zmienić swoje życie, które zresztą nie miało trwać zbyt długo. Przez zaślepienie poczuciem godności własnej postronnych osób doszło do tego, że kobieta mająca szansę żyć normalnie jeszcze jakiś czas, stoczyła się całkowicie i odeszła w zapomnieniu.

    "Dama kameliowa" jest opowieścią o miłości, ale miłości niełatwej i skazanej na potępienie. Uczy, że od nas samych zależy nasze szczęście - i nikt go nam nie odbierze, jeśli jesteśmy gotowi o nie walczyć. Ta klasyczna powieść jest pochwałą miłosierdzia i sztuki wybaczania.

9/16/2012

Skok w bok, szkarłatna litera i purytanie

Skok w bok, szkarłatna litera i purytanie

Dane techniczne:
  • Autor: Hawthorne Nathaniel 
  • Tytuł: Szkarłatna litera
  • Tytuł oryginalny:  The Scarlet Letter
  • Seria: Najsłynniejsze powieści dla kobiet
  • Wydawnictwo: Hachette
  • Liczba stron: 176
  • Premiera: 2005
  • Gatunek: klasyka literatury

Stany Zjednoczone, Salem. Sam początek zasiedlania nowo odkrytego lądu. Ludzie, którzy postanowili zacząć nowe życie po drugiej stronie oceanu stali się jeszcze bardziej surowi względem przestrzegania prawa i nakazów religii. W miasteczku zamieszkałym przez Purytanów osiedliła się młoda mężatka. W oczekiwaniu na przybycie męża z Europy musi sama sobie radzić. I dochodzi do tragedii w wyniku której na świat przychodzi dziecko. W społeczeństwie tak bardzo surowym jest to jeden z najcięższych grzechów. Dziewczyna zostaje naznaczona szkarłatną literą. Książka przedstawia ją w chwili wstąpienia na szafot, tam ma zostać publicznie napiętnowana. 

Problem nakreślony w książce jest ciekawy. Purytanie i Salem na pewno każdy z nas kojarzy z czarownicami. Tutaj mamy inny problem powstały w tym społeczeństwie, choć jest on tak samo ważny. Tym razem nikt nie został skazany na śmierć. Ale czy odsunięcie od społeczeństwa, naznaczenie piętnem nie jest pewnym rodzajem śmierci?

Już na samym początku ciężko było mi ciężko przebrnąć przez tą książkę. W rozdziale wstępnym autor opisuje dlaczego podjął się napisania tej historii. Ale oprócz tego nie mógł się powstrzymać przed opisaniem swojej pracy w Urzędzie Celnym, wyrażenia opinii o swoich współpracownikach itp. Myślę, że gdyby ten rozdział był choć odrobinę dłuższy to nie przeczytałabym "Szkarłatnej litery" nie mogąc zmęczyć wstępu. W dalszej części, gdzie pojawia się już główny wątek również nie poszło gładko, choć było znacznie lepiej. Nie mogłam przekonać się do stylu autora. Jest za kwiecisty, za rozwlekły i za często pojawiają się tematy już raz opisane - przemyślenia na temat ludzkiej duszy i postępowania. Książka pochodzi z połowy XIX wieku, lecz pomimo tej wiedzy przeszkadzało mi to skupić się na niej. Jako czytelnik współczesny potrzebuję akcji, nie musi być ona porywająca, ale jednak być musi. W tym wypadku autor zrobił opis życia ludzi, ich charaktery, porównania, przemyślenia i gdzieniegdzie pojawiali się "żywi" ludzie. To wszystko sprawiło że nie mogłam zbliżyć się do bohaterów. Jakbym czytała rozprawkę filozoficzną Postacie były bardzo odległe. 

Do białej gorączki doprowadzał mnie ojciec dziecka. Nie było żadnej tajemnicy, kto z wielmożnych panów był drugą osobą odpowiedzialną za ten grzech. Już na szafocie miałam przeczucia, które bardzo szybko się potwierdziły. W tej książce nie ma krzty kryminału. Autor przedstawia tego mężczyznę pozytywnie. Mnie on irytował. Nie miał jaj, przepraszam za kolokwializm ale to chyba najlepsze określenie jakie przychodzi mi do głowy. Nie potrafił się przyznać do winy, a potem latami zżerały go wyrzuty sumienia, które ostatecznie doprowadziły go do śmierci. Z każdej strony wszyscy widzieli w nim świętego za życia, a on dodatkowo przez to cierpiał. Nie pomógł Hester, nie potrafił podjąć żadnej decyzji. 
Najlepszą postacią była biedna matka. Stała się twarda, a jednocześnie miłosierna. Wychowanie i przykazania sprawiły że czuła swój grzech jak coś nieznośnego. Ludzie się od niej odsuwali a ona i tak pomagała najuboższym. Zastanawiała się czy jej grzech nie połączył ją z diabłem. A mimo wszystko żyła dalej i nie uciekła z tego miejsca gdzie do końca życia żyła ze swoim stygmatem. 
Potępić Hester nie potrafię. Nie dlatego, że również jestem kobietą. Po prostu grzech jaki popełniła nie wynikał z jej niewierności. Wyszła za mąż za starca, którego w żaden sposób nie kochała. W Salem poznała mężczyznę który zawładnął jej sercem. To dlatego nie opierała się przed miłością i czułością z jego strony.

Ważnym elementem jest społeczeństwo w jakim akcja się dzieje. Nie pojawiła się jedna osoba, która powiedziałaby że cudzołóstwo nie jest aż tak wielkim przewinieniem. Nikt nie potrafił zrozumieć postępowania dwójki bohaterów. Co więcej sami winowajcy do końca życia żyli w zgryzocie, wyrzutach sumienia i żalu. Dziwię się że w ogóle na taki grzech się pokusili widząc ich dalsze postępowanie. Brakuje mi tu wydarzeń sprzed publicznego potępienia matki. 
W dzisiejszych wolnych, bezpruderyjnych czasach postępowanie tamtych ludzi może budzić niezrozumienie. Starałam się spojrzeć z ich punktu widzenia. W nowym świecie trzeba było stworzyć prawa. Tylko wydaje mi się że za bardzo kierowali się prawem a za mało uczuciami. Poza tym jak zawsze to kobieta była napiętnowana a tatuś spokojnie sobie żył dalej. Mój feminizm bardzo się na to buntuje. 

Jest to raczej moje pierwsze i ostatnie spotkanie z panem Hawthorne. "Szkarłatna Litera" zalicza się do klasyki więc chciałam poznać ją bliżej. Ciesze się że jej lekturę mam już za sobą. Zdecydowanie wolę książki innego rodzaju. Poruszające trudne tematy, ale takie gdzie bohaterów można poznać bliżej. Postacie przedstawione w tej powieści są odległe i przez to nie mogłam do końca zrozumieć ich postępowania. Mimo usilnych starań autora poprzez wnikanie w ich duszę.

Książkę przeczytałam z okazji Trójki e-pik. Zalicza się również do mojego wyzwania Z półki.

Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger