Nadchodzi jesień, krótsze dni, nieprzewidziana pogoda, robi się też nostalgicznie. To czas, który wielu lubi spędzać w zaciszu własnego domu, z dobrą książką, rozgrzewającym napojem i chwilą na przemyślenia. Może to chwila, kiedy pomyślimy o kimś bliskim, kogo nie ma tuż obok. Współcześnie możemy skontaktować się na tak wiele sposobów, ale jeden z nich jest trochę zapomniany, zakurzony w obecnych czasach. List wymaga chwili zastanowienia, ale powoduje też wiele emocji. A gdyby tak niedaleko znalazło się miejsce, gdzie możemy usiąść i podzielić się własnymi myślami z drugą osobą?
Geulwoll znajduje się na jednej z ulic Seulu. Przyciąga okolicznych mieszkańców nie tylko ciekawymi produktami papierniczymi, ale również usługą Penpal, w ramach której można napisać list i zostawić go na miejscu. Być może niedługo ktoś go przeczyta i odpisze, a może będzie musiał dłużej poczekać na właściwą osobę. Czasem korespondencja z nieznaną osobą trwa dłużej, a czasem urywa się po jednej odpowiedzi. W tym nietypowym miejscu zaczyna pracę Hyo-yeong, uciekając z domu poniekąd przed listami od siostry.
Lektura tej książki jest niespieszna i trochę nostalgiczna. Pokazuje świat sklepu, do którego przychodzą bardzo różnorodni bohaterowie. I choć życie i charaktery tych postaci są tak inne, to w pewnym momencie połączył ich list, który napisali, siadając przy stoliku sklepu. To pracownicy biurowi i emeryci, dzieci, młodzież i osoby starsze. Szelest papieru, dźwięk stalówki lub długopisu sunącego po kartkach, a może myśl, że ktoś przeczyta nasze myśli. Może istnieje osoba, która ma podobne problemy, a może drobne radości. Oczekiwanie na odpowiedź i obawa, że ta nie przyjdzie. Te drobne elementy są codziennością Geulwoll.
Choć bohaterów jest kilku, to największą uwagę przykuwa Hyo-yeong. Bohaterka, dobiegająca trzydziestki, porzuca swoje dotychczasowe plany i zatrudnia się w sklepie znajomego. Uciekając od rodzinnego domu i niechcianych listów siostry, z którą jest w skomplikowanej relacji, znajduje spokojne miejsce, gdzie odkrywa przyjemność z drobnych codzienności. Poznając klientów, zaczyna poznawać ich codzienność. Sklep dzięki niej dużo zyskuje.
Wraz z nawiązywaniem znajomości z klientami i odkrywaniem codzienności Geulwoll powoli zmienia się również sama Hyo-yeong. Jej spojrzenie na sklep i ludzi, którzy do niego przychodzą, staje się coraz bardziej uważne, ale równie ważna okazuje się jej przemiana w relacji z siostrą. Początkowo narasta w niej napięcie i niezadowolenie – przez lata była przecież „tą drugą”, ciągle porównywaną, a upadek starszej siostry wpłynął na całą rodzinę. Z czasem jednak spod żalu, pretensji i poczucia niesprawiedliwości zaczynają wychodzić inne, głębiej skrywane uczucia. To one pozwalają siostrom ponownie się do siebie zbliżyć i przypominają, że niezależnie od tego, jak bardzo skomplikowane potrafią być rodzinne relacje, więzy między bliskimi bywają niezwykle mocne.
Powieść Baek Seungyeon idealnie wpasowuje się w jakże popularny healing novel, w którym można odkryć radość z codziennych, drobnych chwil i oderwać się od pędu ku karierze. Miejsce, które przedstawia autorka, dobrze pasuje do kocykowych powieści, a jednocześnie wyróżnia się nostalgicznym podejściem do listów. Wielu czytelników z pewnością pomyśli cieplej o własnych doświadczeniach z tą formą komunikacji.
W historii pojawia się również relacja, w której z czasem można dostrzec delikatne sygnały rodzącego się uczucia. Jest ono jednak bardzo stonowane i właściwie tylko dopełnia całą opowieść, nie próbując wysunąć się na jej pierwszy plan. Podobnie jest z tempem tej historii. Nie nazwałabym go wadą, ale z pewnością jest to książka dla tych, którzy potrafią cieszyć się niespieszną lekturą. Tutaj niewiele dzieje się w pośpiechu – są codzienne spotkania, rozmowy, listy i kolejne historie ludzi odwiedzających sklep. Wolny rytm, który nadała powieści autorka, pozwala zatrzymać się na chwilę, nacieszyć tym miejscem i przyjrzeć się relacjom, które powoli się w nim tworzą.
„Niecodzienny sklepik z listami w Seulu” idealnie wpisuje się w bardzo liczny gatunek książek-otulaczy, które przynoszą ukojenie, radość z lektury i pozwalają wyciszyć się w codziennych obowiązkach. Autorka inspirowała się prawdziwym miejscem, bo sklep Geulwol można znaleźć w Seulu. Myślę, że to dodatkowy smaczek dla osób, które z sentymentem myślą o listach i czasach, kiedy były one jednym z ważniejszych sposobów kontaktowania się z bliskimi.
- Autor: Baek Seungyeon
- Tytuł: Niecodzienny sklepik z listami w Seulu
- Tytuł oryginalny: 편지 가게 글월 (pyeonji gage geul-wol)
- Tłumaczenie: Katarzyna Stawnicka
- Wydawnictwo: Otwarte
- Liczba stron: 336
- Premiera: 26 sierpień 2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.