10/15/2022

Poznaj "Przesłonięty uśmiech" Anna Sawińska

Poznaj "Przesłonięty uśmiech" Anna Sawińska



Bycie kobietą może oznaczać coś innego w różnych zakątkach świata. W zależności od kultury i wychowania świat kobiet może się różnić, inne są naciski, inne życiowe cele. Ale każda chce być wolna i decydować o własnym życiu. Lubię czytać i poznawać inne kultury, a Korea (w tym wypadku Południowa z racji politycznych), stała mi się jakiś czas temu bliska. Dlatego czytam i poznaję ten prawdziwy świat, a nie tylko kreowany przez popkulturę. Anna Sawińska mieszkała przez kilkanaście lat w Korei Południowej, wyszła za Koreańczyka. Miała okazję poznać osobiście tamten świat i kulturę. Dlatego ta książka wydaje mi się niezwykle istotna.

Rozmowy z bohaterkami pozwalają poznać ich świat. Przekrój wiekowy, społeczny i różne spojrzenie na życie, pokazuje jednak cechy wspólne, które trudno obejść. Kultura konfucjańska, o której ostatnio gdzieś przeczytałam, że właśnie w Korei Południowej jest najbardziej przestrzegana na świecie, zmusza społeczeństwo do poddańczych relacji. Względem starszych, względem przełożonych, kobiet względem mężczyzn... To jeden z powodów, które powodują tak duże rozwarstwienie społeczne i sprawiają, że kobiety zawsze stoją niżej. 

Każda z bohaterek przestawia swoje życie. Starsza kobieta, u kresu swoich dni, staje się otwarciem i zamknięciem tych historii. Są małżeństwa z rozsądku, których bardzo dużo w koreańskim świecie. Mąż który dobrze zarabia, podniesie status społeczny i jest przystojny. A w małżeństwie każdy żyje na swój rachunek. Oczywiście po odchowaniu dzieci, którymi musi zająć się matka. Kanony piękna, dzięki którym można wspiąć się w górę, a które powodują liczne operacje plastyczne. Emigracja edukacyjna kobiet z dziećmi, ale wychowanie pociech w duchu koreańskim. Powrót dorosłej kobiety do Korei ze świata, który jest zupełnie inny, otwarty, jest niezwykle trudna. Wpasowanie się w społeczeństwo które zmusza do posłuchu wbrew logice. I chyba najtrudniejsza, najbardziej szokująca historia pokazująca półświatek seksualny, który jest z jednej strony starannie ukryty, a z drugiej oczywisty i pożądany nawet przez najwyższych oficjeli. 

Z tych opowieści wyłania się trudny obraz koreańskiej kobiety, która od małego uczy się szacunku i pokory, żeby żyć jako przykładna żona, matka i pracownica. Przemoc domowa jest na porządku dziennym, przemoc zawodowa, łączenie roli matki i pracownika. Myślenie o dzieciach staje się najważniejsze. Mężczyzna jest, ale gdzieś z boku, chodzi się zabawić, chodzi do pracy, a czasem traci wszystkie pieniądze i to kobieta musi poradzić sobie z konsekwencjami. Są jeszcze teściowie, z którymi też bywa różnie, a którzy są wyżej w hierarchii. 

Kilka historii zawartych w książce pokazuje życie bohaterek, ale przez pryzmat kraju, jego przemian, przez pryzmat pokoleniowy, który powoli dąży do większej samowystarczalności i wolności. A mimo wszystko każdą z bohaterek łączy właśnie to - bycie kobietą, co samo w sobie stawia je na niższej pozycji. I choć każda z nich jest różna, ma różne cele, różne doświadczenia życiowe i różne plany na kolejne lata, to widać wyraźną nić, która w Korei łączy je w całość. 

"Przesłonięty uśmiech" to jedna z ważniejszych pozycji, którą przeczytałam w ostatnim czasie. Myślę, że warto po nią sięgnąć i poznać prawdziwy świat. Dobrze napisana, różnorodna i dająca do myślenia. Rola kobiety w Korei Południowej, jej życie, jej świat, i miejsce, które cały czas zajmuje. Warto, a ja na pewno do niej wrócę. 




  • Autor: Sawińska Anna
  • Tytuł: Przesłonięty uśmiech. O kobietach w Korei Południowej
  • Wydawnictwo: Czarne
  • Liczba stron: 280
  • Premiera: 02 marzec 2022






10/09/2022

Kiedy nadchodzi "Nagły świt" Agnieszka Jeż

Kiedy nadchodzi "Nagły świt" Agnieszka Jeż


II wojna światowa obfitowała w wiele trudnych momentów, a ludzie mieszkający na terenie ówczesnej Polski w zależności do miejsca musieli mierzyć się z różnymi demonami wojennymi i walczyć o życie swoje i swoich rodzin. Autorka pokusiła się o historię, która opisuje losy ludzi wywiezionych na wschód przez Armię Czerwoną. Nocne naloty, potworne warunki podróży i życie w głuszy.

Rodzina Polakowskich zostaje rozdzielona na początku wojny, kiedy mąż i ojciec - oficer Wojna Polskiego - idzie walczyć za ojczyznę. Anna zostaje sama z trójką dzieci, w tym najmłodszym rocznym synem. Dbanie o rodzinę staje się najważniejszą sprawą dla kobiety. Niestety ukrywanie swojego statusu nie na długo pomoże, której nocy bowiem Sowieci dobijają się do drzwi i wywożą gdzieś w głąb Rosji. Zosia, najstarsza córka Polakowskich, poznaje smak pierwszego uczucia, tylko czy rozdzielenie wojenne pozwoli przetrwać miłości. Warunki, w jakich przychodzi żyć bohaterom są okrutne i nieludzkie. Jednak żeby przetrwać, trzeba robić wszystko dla swoich najbliższych.

Niezbyt obszerny pierwszy tom cyklu zawiera w sobie bardzo dużo emocji. Autorka pokusiła się o kilkuosobową narrację, pozwalając w ten sposób poznać zarówno różne, mniej lub bardziej trudne, sytuacje, w których znaleźli się bohaterowie, ale również sposób myślenia i działania, które miały doprowadzić do wyzwolenia. Anna Polakowska z trójką dzieci - dorosłą prawie Zosią, młodszą Elą i malutkim Krzysiem, w środku nocy zmuszona do porzucenia dotychczasowego życia i wyjazdu w nieznane. W bydlęcych wagonach i niepewności. Tyle tysięcy historii, a jednak każda równie mocno porusza za serce. Anna robi wszystko, żeby ochronić dzieci, wierzy, że uda jej się wrócić i spotkać z mężem. Staje się silną kobietą, która nie cofnie się przed niczym. Syberyjski czas poznajemy również z perspektywy dwóch młodych mężczyzn, zupełnie różnych, znajdujących się w innych miejscach i mających odmienne spojrzenie na świat i swoje powinności. Różnorodność historii pokazuje ludzi z różnych szczebli drabiny społecznej, ale również z tak bardzo różnym spojrzeniem na świat.

To dopiero początek tej historii, która kończy się w ważnym momencie i każde czekać na kolejne części. Tutaj szczególnie istotna staje się Anna, ale widać powoli wychodzące z cienia dziewczyny. Zosia, prawie dorosła kobieta, choć przez matkę ciągle traktowana jak dziecko, w tych wszystkich trudnych chwilach wspomina chłopaka, z którym spotkała się przed wojną i z którym wymieniała listy. Pierwsze dziewczęce zauroczenie, które być może przerodzi się w coś więcej, o ile życie na to pozwoli. Ela, młoda nastolatka, która dotąd żyła pod kloszem, musi nauczyć się samodzielności. Ona też powoli wychodzi zza matczynych pleców. Dwóch młodych mężczyzn, którzy pokazani są chwilę przed wywózką i już na sowieckiej ziemi. Jeden marzy o walce za ojczyznę ale i o dziewczynie. Drugi myśli o wygodzie i robi wszystko, żeby było mu lepiej. Każdy podąża swoją drogą.

W tym wszystkim pojawiają się fragmenty, w których występuje Franciszek Polakowski, oficer Wojska Polskiego, który we wrześniu poszedł na front i szybko trafił do niewoli. Choć szybko znika z kart książki, to od razu staje się bliskim bohaterem. Może dlatego że początek tej książki to sielanka w której pokazani są małżonkowie, całkiem młodzi przecież, zaledwie czterdziestoletni.

Autorka zdecydowała się na niełatwy temat, ale myślę, że doskonale udało jej się go unieść. Ogrom emocji, który emanuje z każdej kartki, wiele zwrotów akcji i mnogość bohaterów, którzy w różnych momentach przeplatają ze sobą swoje losy. Myślę, że drugi tom będzie doskonałą kontynuacją, która pozwoli mi rozwiać niepewność i poznać dalsze losy bohaterów.

"Nagły świt" to pierwszy tom trylogii, Sagi rodziny Polakowskich. Autorka zabiera czytelnika na Kresy, skąd bohaterowie wyruszają w trudną podróż na Wschód. Dzięki różnorodności bohaterów i ich losów, książka pokazuje różnie spojrzenia na świat i dążenia do wolności. Ten niewielki objętościowo tom zawiera w sobie niezwykle dużo różnorodnych emocji, które trzymają czytelnika do ostatniej strony. To lektura dla każdego, kto nie boi się trudnych wojennych tematów, niosących ze sobą bolesne emocje.





  • Autor: Jeż Agnieszka
  • Tytuł: Nagły Świt
  • Cykl: Saga Rodziny Polakowskich #01
  • Wydawnictwo: Słowne
  • Liczba stron: 272
  • Premiera: 07 wrzesień 2022




9/25/2022

Poznaj "Światłość i mrok" Małgorzata Niezabitowska

Poznaj "Światłość i mrok" Małgorzata Niezabitowska


To opowieść o miłości Polaka i Żydówki. Ziemskiego dziedzica i Chasydki. Zaintrygowało mnie to połączenie, na które nie trafiłam w żadnej wcześniejszej książce. Właściwie nie do końca wiedziałam jakie bariery może mieć takie uczucie i co czeka młodych ludzi. Tym bardziej zaskoczyło mnie to, że ta miłość wydaje się tylko pretekstem, do tego żeby pokazać coś zupełnie innego, nad czym autorka zdawała się pracować bardzo długo. 

Jan, dzięki przyjaźni z młodym Żydem, zostaje zaproszony na jego ślub. Jest jedynym gojem w towarzystwie, choć oprócz bardzo ortodoksyjnych Chasydów pojawiają się również goście z miasta. To właśnie tamtego dnia trafia w niego strzała Amora, kiedy widzi na żywo swoją Oblubienicę, o której śnił od dawna. Dziewczyna - piękna jak z obrazka - okazuje się siostrą panny młodej. Taniec, który łamie wszystkie obyczaje staje się punktem zwrotnym w życiu obojga młodych. Czy uczucie, którego doświadczają ma szansę przetrwać, kiedy wszystko sprzymierza się przeciw zakochanym? 

Jestem zaskoczona, że o tym tytule nie jest głośno. Mam wrażenie, że właściwie nigdzie o nim nie słyszałam, nie trafiłam na niego w księgarniach, a to książka, którą zdecydowanie warto promować i warto o niej mówić. Autorka na ponad 500 stronach powieści odkryła przed czytelnikiem świat, który jest tak niezwykle barwny, różnorodny i tak różny od dobrze nam znanego. To opowieść o ludziach, którzy żyli w okolicach Wołynia tuż przed wybuchem II wojny światowej. Opowieść o ścierających się kulturach i narodach, o narodzinach nowych koncepcji, o walce o wolność, o życiu w tradycji. 

Autorka oddała głos kilkorgu bohaterów, którzy opowiadają swój kawałek historii. Zaskakuje, że pisarce udało się wyraźnie wyróżnić poszczególne postacie, które pochodzą z różnych kultur, jak też pokoleń. Sama narracja zmienia się wraz z narratorem. Jest język delikatny i wulgarny, jest różne spojrzenie na świat. Całość tworzy barwną mieszankę, która zdaje się tak prawdziwa dla tamtego czasu. 

Sam początek to opowieść Chany, jej spojrzenie na ślub siostry i nieznajomych, którzy pojawiają się w jej zamkniętym świecie. Nigdy do tej pory nie spotkałam się bliżej z chasydzkim światem, a to co widać oczami Chany jest niepokojące i na dłuższą metę bardzo trudne. Jej życie to zamknięty świat, a że dziewczyna nie zna nic innego, jest dla niej jedynym naturalnym środowiskiem. Świat kobiety w zamkniętym żydowskim środowisku, w którym całkowicie podporządkowuje się ojcu, a potem mężowi. 

Oczywiście musi być też spojrzenie Jana na wydarzenia, jest ciekawe, a jednocześnie w jakimś stopniu swojskie. W końcu ile już książek powstało o polskim ziemiaństwie, ile historii było osadzonych w polskich dworkach XIX i początku XX wieku. Dlatego bardziej zaskoczyło mnie rodzeństwo głównego bohatera. Tak bardzo otwarta na doświadczenia dziewczyna i mężczyzna, który porzucił ziemie przodków, żeby znaleźć swoją własną drogę. 

Jednocześnie autorka przedstawia też inne poglądy na tamten świat. Komunistyczne ideały, walkę o wolność i nienawiść wszystkiego co burżujskie. A z drugiej strony odradzającą się świadomość ukraińską i tworzące struktury UOP, które do dziś bardzo mocno tkwią w polskiej historii i pamięci. 

W tym wszystkim, autorka posiada pióro, które oddaje tak różne środowiska i postacie. Kiedy czytałam fragmenty Chany przed oczami stała mi scena z jednego z dość nowych polskich filmów, który traktuje o czymś zupełnie innym, jednak scena spaceru po nocnym krakowskim Kazimierzu i te kilka słów wypowiedzianych przez Piotra Adamczyka, które zawsze przenosi mnie w przeszłość. Z drugiej strony fragmenty ze starszym bratem Jana w jakimś stopniu przypominają mi ekranizację "Przedwiośnia" z jego pierwszymi scenami w Baku. 

A sama historia miłosna? Jest bardzo subtelna i piękna. Przez cały czas podczas lektury wierzy się w szczęśliwe zakończenie, które może nastąpić. Ale czy w tamtym świecie jest możliwe? Autorka do końca trzyma w napięciu i przez to, ciężko odłożyć książkę na półkę przed przekręceniem ostatniej kartki. 

"Światłość i mrok" to powieść, która na długo zostanie w mojej pamięci. Autorka oddała różnorodny świat, który został zniszczony przez wojnę. Dzięki kilkuosobowej, zmiennej narracji, można poczuć różne spojrzenia na tamten świat i wartości, które przyświecały ówczesnym ludziom. Mimo swojej objętości, książkę czyta się naprawdę szybko i z przyjemnością. Jest to zdecydowanie lektura dla wszystkich, którzy lubią powieści historyczne i cieszy ich odkrywanie różnych kultur. 




  • Autor: Niezabitowska Małgorzata
  • Tytuł: Światłość i mrok
  • Wydawnictwo: Znak
  • Liczba stron: 560
  • Premiera: 09 maj 2022


 



9/18/2022

Jaka jest "Szwecja. Gdzie wiking pije owsiane latte" Aldona Hartwińska, Milena Zaremba

Jaka jest "Szwecja. Gdzie wiking pije owsiane latte" Aldona Hartwińska, Milena Zaremba


Lubicie poznawać nowe miejsca, odkrywać inne kultury, niekoniecznie zmuszeni do ruszania się z domu? A może planujecie gdzieś pojechać, ale najpierw chcielibyście dowiedzieć się trochę więcej o miejscu, gdzie przyjdzie Wam żyć, albo je zwiedzić? Przewodniki w pewnej mierze spełniają takie założenia, choć mnie zawsze szybko nudziły suche fakty, klasyczne plany muzeów, czy też klimat. Zdecydowanie wolę poznawać świat z czyjegoś doświadczenia, dlatego uwielbiam książki pisane przez pryzmat własnych doświadczeń. I dlatego sięgnęłam po ten nietypowy przewodnik o Szwecji. 

Aldona Hartwińska i Milena Zaremba to dwie Polki, które kilka lat temu wyjechały do Szwecji, żeby tam żyć i pracować. Przez ten czas poznały Szwedów, ich codzienne życie i przekonania i właśnie tym dzielą się w popełnionej przez siebie książce. To żywy obraz świata, który mimo że geograficznie leży niezwykle blisko Polski, to w wielu aspektach wydaje się tak bardzo odległy. Czasami o wiele lepszy, czasami... Oczywiście wszystko można ocenić tylko przez pryzmat własnych poglądów i doświadczeń. 

To książka, przy której raczej trudno się nudzić, szczególnie kiedy ktoś interesuje się Skandynawią. Autorki w każdym rozdziale przytaczają swoje doświadczenia, które pozwoliły im trochę bardziej poznać szwedzki świat. Bardzo różnorodne tematy pokazują duży przekrój tego kraju. Można tu przeczytać nie tylko o tak oczywistych tematach jak czerwone domy, bożonarodzeniowe zwyczaje, czy zdobywanie pracy  w Szwecji i związane z tym problemy dla obcokrajowców. Autorki wspominają o imigrantach, niebezpiecznych dzielnicach, podejściu do wychowywania dzieci, czy powszechnej w szkole nauce o własnej seksualności. Wspominają o randkowaniu i własnym mieszkaniu, o imporcie śmieci, terminarzu prania, szwedzkim kościele i wielu, wielu innych tematach. 

Taka wiedza w pigułce pozwala choć odrobinę poznać ten kraj. Kiedyś odrobinę interesowałam się skandynawskimi krajami, choć nigdy na tyle, żeby poznawać tamtejszą kulturę i zwyczaje. Dlatego ta książka wydała mi się bardzo ciekawa i zdecydowanie poszerzyła moją wiedzę o jednym ze skandynawskich krajów. Niezbyt długie rozdziały pozwalają na różnorodną lekturę, powolne delektowanie się poszczególnymi tematami, lub szybkie przeczytanie całości, która przyniesie dużo nowych doświadczeń. 

Niektóre aspekty życia w Szwecji zdecydowanie mi się podobały, inne trochę mnie przerażały, ale były też takie, przez które stwierdziłam, że jest to w jakimś stopniu smutny i samotny kraj. Jednak żałuję, że w niektórych tematach jesteśmy tak bardzo różni do Szwedów i można powiedzieć, że zacofani w swoich poglądach. Był też takie kwestie, które trochę śmieszyły a trochę przerażały. 

Książka pisana przez Polki przebywające w Szwecji jest naznaczona perspektywą dwóch pisarek, które w licznych rozdziałach przytaczają własne doświadczenia. Dzięki temu oprócz tematów na temat poglądów Szwedów na różne aspekty życia, podczas lektury można się też dowiedzieć na temat tego, jak Polakom żyje się w tym kraju i jak zderzenie poglądów wpływa na ich życie. 

"Szwecja. Gdzie wiking pije owsiane latte" to ciekawy przewodnik po tym kraju, który zdecydowanie wyróżnia się na tle klasycznych, lekko nudnawych książek tego typu. Pisany przez dwie Polki pokazuje Szwecję przez pryzmat ich doświadczeń, przedstawia różnorodne tematy dotyczące kraju i jej mieszkańców. Niektóre rozdziały zaskakują, inne ciekawią, a jeszcze inne szokują. Całość to ciekawa pozycja dla osób lubiących odkrywać inne kultury, a szczególnie dla tych, których interesuje Skandynawia. 
 




  • Autor: Hartwińska Aldona, Zaremba Milena
  • Tytuł: Szwecja. Gdzie wiking pije owsiane latte
  • Wydawnictwo: Pascal
  • Liczba stron: 400
  • Premiera: 27 lipiec 2022






Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger