5/26/2019

Czy potrzeby ci "Odwyk" Adam Widerski


Rzadko sięgam po tego typu książki, a może nie sięgałam po nie wcześniej? Kryminał i thriller coraz częściej przewijają się na mojej czytelniczej liście, powoli zmienia mi się gust, sięgam po coraz inne gatunki, smakuje jej i sprawdzam, czy to moje rewiry. "Odwyk" Adama Widerskiego zaintrygował mnie przy pierwszym spotkaniu, więc dość szybko zdecydowałam się na lekturę. 

Klinika odwykowa to z zasady miejsce niezbyt przyjemne, jednak sesje z pacjentami są przewidywalne i dają efekty. Nikt nie spodziewa się masakrycznego odkrycia w łazience, które staje się początkiem szeregu zbrodni w Łodzi. Śledczy, którzy przybywają na miejsce morderstwa nie są w stanie przewidzieć, do jakiej rozgrywki wchodzą i jakie poniosą przy niej ofiary. Kim jest zabójca, który atakuje ludzi owładniętych alkoholizmem lub próbujących wyjść z tego nałogu? Jakie jeszcze sekrety zostaną odkryte podczas śledztwa? I kto w tym towarzystwie zostaje niewinny? 

Leniwy upalny, letni dzień prowadzi na ulice Łodzi, gdzie w jednym z budynków mieści się klinika odwykowa. Powolna akcja pokazuje ludzi zmagających się z brzemieniem alkoholizmu, którzy próbują zmienić swój los. Sesje bywają różne, jest ciekawie, spokojnie ale wybuchy również się zdarzają. Wszystko to kończy się w momencie znalezienia jednego z pacjentów w łazience. Scena zbrodni jest niezwykle krwawa i nawet policja nie do końca potrafi sobie z nią poradzić. Podejrzany ucieka z miejsca zbrodni a śledczy ruszają za nim w pogoń. Akcja przyspiesza, obfituje w niezwykle brutalne momenty, wiele osób zostaje wykluczonych z akcji. Morderca znakomicie myli tropy, podrzuca wskazówki jednocześnie będąc o krok przed ścigającymi go policjantami. 

Muszę przyznać, ze nie spodziewałam się takiej dawki emocji. Autor w swojej debiutanckiej książce pokazuje, że potrafi świetnie pisać, przyciąga czytelnika, jednocześnie wodząc go za nos do ostatniej strony. Wydarzenia, które zapoczątkowuje brutalne morderstwo okazują się szczytem góry lodowej, czym bardziej się w nie zagłębiając tym bardziej śledczy, a wraz z nimi czytelnik, czują się bardziej skołowani i bezbronni. 

Morderca okazał się całkowicie niespodziewaną osobą, która bardzo długo skrywała swoją tożsamość. Jednak autor nie poprzestał tylko na głównym wątku. W międzyczasie w śledztwie pojawiają się również te poboczne, które wcale nie odbiegają intensywnością od wcześniejszych, a jednocześnie skutecznie mylą tropy i odciągają bohaterów od tego głównego. Autor napisał historię trudną, momentami niezwykle brutalną. Jeden z wątków mocno mną poruszył, szczególnie przy zakończeniu, które autor zafundował czytelnikom. 

Sami bohaterowie również nieźle zachodzą za skórę. Autor stworzył postacie bardzo charakterne, a jednocześnie różnorodne, które można polubić, albo które niesamowicie drażnią. Ich wybory nie zawsze są słuszne, choć zawsze robią to, co podpowiada im instynkt. 

Mimo swojej objętości (ponad 600 stron), książkę czyta się błyskawicznie. Świetny debiut pisarski pokazuje, że pojawił nam się nowy autor, na którego warto zwrócić uwagę. Trudna, brutalna historia wprowadza męski punkt widzenia na wiele wydarzeń, pokazuje, że wchodząc coraz głębiej wcale nie dowiadujemy się więcej, a raczej czujemy się bardziej skołowani. Zdecydowanie ten tytuł warto znać.


  • Autor: Widerski Adam
  • Tytuł: Odwyk
  • Wydawnictwo: Initium 
  • Liczba stron: 704
  • Premiera: 15 maj 2019

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.

Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger