Co jakiś czas sięgam po powieści obyczajowe – to dla mnie okazja, by poznać inspirujące historie i naładować się pozytywnymi emocjami. Zazwyczaj są to lżejsze lektury, wybierane po bardziej wymagających tytułach, choć i one potrafią pokazywać trudne, codzienne losy bohaterów. Tym razem postanowiłam poznać zupełnie nową dla mnie autorkę i sięgnąć po historię zamkniętą w książce „Sekret Agaty”.
Matyldę wychowuje ciotka Agata, która jest dla dziewczynki całym światem. Choć nie zna swoich rodziców ani innych krewnych, nie czuje się samotna ani smutna. To właśnie dzięki Agacie poznaje życie i rządzące nim zasady – otoczona miłością, jako dorosła kobieta zyskuje pełną swobodę wyboru. Dopiero po odejściu ukochanej opiekunki dziewczyna poznaje tajemnicę, która przez lata stanowiła największy sekret Agaty. Szukając swojego miejsca w życiu, Matylda wyrusza w dalekie podróże, choć niektóre z nich mogą skończyć się tragicznie. Odkrywa nowe zainteresowania i poznaje Szkocję, która stopniowo ją uwodzi.
Historia opowiedziana w tej książce momentami była ciekawa i wciągająca, jednak mam poczucie, że nie do końca jest to lektura dla mnie. Nie sądzę też, by została ze mną na dłużej. W całej opowieści dzieje się bardzo dużo – pojawia się kilka wątków, które zdają się rywalizować ze sobą o miano najważniejszego. Być może taki był zamysł autorki, by czytelnik sam wybrał ten najbliższy sobie, ja jednak nie do końca to kupiłam.
Początkowo pojawiają się bardzo krótkie rozdziały, które pokazują rozwój Matyldy – to, w jaki sposób dojrzewa i co z czasem staje się dla niej ważne. Późniejsze losy młodej dziewczyny, a następnie dorosłej kobiety, przedstawione są już w dłuższych rozdziałach. Ukazują one Matyldę jako ambitną pracownicę korporacji, pełną zapału i poszukującą nowych wyzwań.
Jej wyprawy – najpierw bliższe, potem coraz dalsze – a także bardzo niebezpieczna sytuacja, która staje się jej udziałem, stanowią punkt zwrotny w jej życiu. Pojawia się również Szkocja oraz tajemniczy mężczyzna, który przyciąga uwagę Matyldy. A gdzie w tym wszystkim jest Agata? Pozostaje raczej w tle – jako ostoja i tarcza, obecna gdzieś z boku, ale w gruncie rzeczy niewiele o niej wiemy. Jej sekret, przecież tytułowy, zostaje rozwiązany niemal na samym końcu, właściwie na jednej stronie.
Czytało mi się ten tytuł dobrze, jednak przez cały czas liczyłam na coś, co mnie zainspiruje. Miałam wrażenie, że raczej prześlizguję się po życiu Matyldy, czekając na sekret, który zapowiadany był jako coś spektakularnego – a szczerze mówiąc, znacznie wcześniej można było się go domyślić. Do końca dotarłam więc bardziej zadowolona z tego, że lektura dobiegła końca, niż z samej historii. Być może to po prostu nie jest powieść dla mnie i z pewnością znajdą się czytelnicy, którzy odbiorą ją zupełnie inaczej.
„Sekret Agaty” to polska powieść obyczajowa, w której przeplatają się wątki Szkocji, roślin i tytułowej tajemnicy. Dla mnie była to lektura raczej letnia – nie porwała mnie i nie sądzę, by została ze mną na dłużej. Jestem jednak przekonana, że znajdą się czytelnicy, którzy odbiorą tę historię zupełnie inaczej i sięgną po nią z przyjemnością.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.