Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saga. Pokaż wszystkie posty

10/05/2024

Nadchodzą "Pierwsze dni niepokoju" Wiktoria Gische

Nadchodzą "Pierwsze dni niepokoju" Wiktoria Gische


Autorka nie kazała nam długo czekać na dalsze losy bohaterów Sagi Estery, o tomie pierwszym pisałam chwilę przed wakacjami. Minęło niewiele czasu również w fabule, a jednak czasy w których obecnie żyją bohaterowie, się zmieniły. Oni jeszcze nie widzą do czego doprowadzą te drobne i większe zmiany, których są świadkami, jednak my mamy tego świadomość, dlatego lektura tego tomu staje się jeszcze bardziej emocjonalna. 

Chwile po tragedii w rodzinie Działoszyńskich, całą rodzina Kaufmanów robi wszystko, żeby pomóc przyjaciołom i wyciągnąć ich na prostą. Estera również wspiera Ludwika, jak tylko może, co powoduje, że chłopak po pierwszych ciężkich chwilach, ma znów nadzieję na wspólną przyszłość. Tym bardziej, że Estera nie do końca rozumie swoje uczucia i mimo związku ze Svenem, jej serce niepokojąco bije w obecności Ludwika. Olga wie już, że to właśnie z Tommasem chce spędzić resztę życia, choć nieobecność mężczyzny przy jej boku i insynuacje jego matki wywołują u niej niepewność. David podąża za uczuciem do Wielkiej Brytanii, jednak czy jego plany się spełnią i jaką ścieżką dalej podąży, nie wie nawet on sam. A w Europie nasila się antysemityzm, rządy Nazistów rosną w siłę, a w Polsce umiera Naczelnik...

I znów autorka przenosi czytelnika w pierwszych stronach do września '39 roku, gdzie Estera i Sven znów się spotykają, ale w zupełnie innych realiach. I aż chciałoby się zostać w tym momencie, bo niedopowiedziana, które autorka stosuje, powodują, że nie wiadomo w jakim kierunku potoczą się dalsze wydarzenia. Ale wracamy do roku '35, a tu również wiele się dzieje. Przede wszystkim tragedia, która ma miejsce w domu przyjaciół Kaufmanów, wpływa również bardzo mocno na rodzinę Estery. Od tej pory Ludwik zbliży się mocno do dziewczyny, a jednocześnie w jakiś sposób wydorośleje i będzie myślał o przyszłości. A Estera? Jest młodą dziewczyną, która wierzy, że z całym sercem kocha Svena, więc jej drżenie serca nie może być skierowane do nikogo innego, prawda? Te rozterki narastają wraz z rozwojem historii i są jednym z ważniejszych elementów tego tomu. 

Pozostali bohaterowie również przedstawiają swoje dalsze losy, ale jakoś ich tu mniej, co wcale nie znaczy, że są mniej ważni. Nadal sprawiają, że świat w którym przyszło im żyć, wydaje się barwny i różnorodny. I tak jak w codziennym życiu, które znamy również obecnie, tylko jakieś niewielkie elementy pokazują, że coś się zmienia. Jakaś kartka przypięta do uczelnianej ławki, czy pogardliwe spojrzenie skierowane w ich stronę. 

Świetnie mi się czytało dzięki elementom które idealnie oddają ówczesny świat, jak choćby wielkie pożegnanie Marszałka Piłsudskiego, pokazane oczami bohaterów. Widać wyraźnie również to, że Polska nie była w tamtym czasie samotną wyspą, bo wycieczki w Alpy, do Włoch czy Wielkiej Brytanii były czymś powszechnym. Ludzie wzbogacali swoją wiedzę, ratowali zdrowie, bywali w wiecie, żeby poznać ówczesne trendy. 

Drugi tom Sagi idealnie łączy się z pierwszym; bohaterowie, choć odrobinę starsi, nadal poznają świat, uczą się życia, dokonują wyborów i czasami żałują podjętych decyzji. Miałam równie dużą przyjemność podczas lektury i jestem pewna, że tom trzeci również przeczytam, już teraz zastanawiając się, czy skończy się on na roku '39.

"Pierwsze dni niepokoju" to świetna kontynuacja, w której autorka przedstawia burzliwe czasy lat '30, różne losy bohaterów, którzy pochodzą z bardzo różnych środowisk i mają różne poglądy na otaczający świat. Świetne pióro i wydarzenia historyczne w tle, sprawiają, że przez chwilę można poczuć się jakby wraz z bohaterami spacerowało się ośnieżonymi ulicami Krakowa tamtych lat. Ja nie mogłam się oderwać. 
 




  • Autor: Gische Wiktoria
  • Tytuł: Pierwsze dni niepokoju
  • Seria: Saga Estery #02
  • Wydawnictwo: Mando
  • Liczba stron: 360
  • Premiera: 28 sierpień 2024




10/24/2023

Dokąd poprowadzą "Porywy namiętnych serc" Edyta Świętek

Dokąd poprowadzą "Porywy namiętnych serc" Edyta Świętek



Jeśli czytaliście dwa poprzednie tomy Sagi Krynickiej, po trzeci musicie sięgnąć koniecznie. Wychodząc właśnie z takiego założenia, sama czym prędzej zabrałam się za lekturę, z wielką ciekawością poznając dalsze losy bohaterów, których autorka po raz kolejny zostawiła w trudnym momencie. Dalszy rozwój Krynicy łączy się z losami bohaterów, ich dylematami życiowymi, rozterkami sercowymi i wyborami, których dokonują. 

Teodozja odkrywa sekret swojej rodziny, co sprawia, że postanawia odpokutować nie tylko za przewiny rodziców, ale również za swoje zachowanie względem opiekunki. Dalsze wybory życiowe sprawią, że chwilami wybierze bardzo odległe kierunki od tych dotychczasowych. Stanisław, po latach nauki, wraca do Krynicy, bez konkretnego zawodu i pomysłu na dalsze życie. Dopiero uczucie pokaże mu, w którym kierunku powinien się zwrócić. Ale żeby właściwie pokierować swoim życiem, będzie musiał pokonać wiele przeszkód. Tymczasem do Polski i Krynicy zbliża się widmo wojny, choć nie wszyscy w nią wierzą w tym żyjącym własnym życiem miejscu. Niektórzy bohaterowie będą zmuszeni wyruszyć do okopów, wielu z nich być może nigdy nie wróci w rodzinne strony. Jak będą wyglądać dalsze losy Krynicy i jej mieszkańców? 

Trzeci tom pokazuje dalszą przemianę uzdrowiska. Podział na część miejską i wiejską, a także doprowadzenie kolei, bardzo mocno wpłynął na pobyt gości, którzy bardzo często zostają również w okresie zimowym. Krynica nie oparła się również przed burzliwymi czasami, które przyniosły wojnę. Wielu synów poszło w kamasze i choć sama Krynica miała dużo szczęścia przez cztery lata, to powroty zostawiły dużo smutku w rodzinach. Jednak na pierwszy plan wypływają młodzi bohaterowie pierwszoplanowi, podopieczni Aurelii, którzy są już dorosłymi ludźmi i podejmują własne decyzje. Teodozja postanawia podjąć naukę jako akuszerka, a następnie pielęgniarka, co pozwala jej uciec z Krynicy, lecząc również złamane serce. Jej zawód pchnie ją również na pola bitwy, gdzie będzie zmuszona oglądać wiele okropności. Stanisław nie potrafi znaleźć sobie miejsca w życiu. Porzuca studia, praca też nie bardzo mu idzie. I dopiero uczucie pozwala mu znaleźć dla siebie kierunek rozwoju. 

Po raz kolejny autorka zgrabnie łączy ze sobą bohaterów, tych fikcyjnych i tych rzeczywistych, plecie ich losy, pokazuje zmiany, niektóre jednostkowe, niektóre światowe. Wiele jest tu emocji, które w różnych momentach powodują uśmiech, ale i łzy. Życie różnie się układa, nie wszyscy znajdują idealne zakończenia, ale dzięki temu ich rozwój jest wyrazisty i pozwala na nowe kierunki życiowe. 

Ciężko oderwać się od lektury, cały czas coś się dzieje, cały czas z nadzieją przerzuca się kolejne kartki. Bohaterowie momentami bawią, momentami irytują, ale większości z nich kibicuje się podczas lektury. Autorce udało się pozamykać wszystkie wątki, również te z poprzednich części, dzięki czemu odkłada się ten tom z poczuciem spokoju. 

"Porywy namiętnych serc" to świetna kontynuacja poprzednich tomów, w którym poszczególne wątki zostają zamknięte. Połączenie romansu, obyczaju i historii, w idealnych proporcjach sprawia, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością. Bohaterowie wywołują wiele równych emocji, podejmując swoje decyzje, a czytelnik do końca kibicuje szczęśliwemu zakończeniu. Warto po nią sięgnąć po lekturze dwóch poprzednich tomów "Sagi Krynickiej". 


  • Autor: Świętek Edyta
  • Tytuł: Porywy namiętnych serc
  • Seria: Saga krynicka #03
  • Wydawnictwo: Mando
  • Liczba stron: 416
  • Premiera: 20 wrzesień 2023




5/17/2017

Jaka jest "Cena szczęścia" Krystyna Mirek

Jaka jest "Cena szczęścia" Krystyna Mirek

Z wielką niecierpliwością czekałam na dalszy ciąg tej sagi. Autorka zakończyła pierwszy tom zostawiając bohaterom pełen wachlarz wyborów, a czytelnikowi niepewność, w którym kierunku potoczy się akcja. Klasowe społeczeństwo, z bardzo ścisłymi podziałami i etykietą nie do ruszenia sprawia, że seria wyłamuje się z ostatnich schematów, ale dopiero sama historia może sprawić, ze zapadnie w pamięć i nie da o sobie zapomnieć. Czy dobry początek pociągnie za sobą równie dobrą kontynuację? 

7/09/2013

Miłość, zderzenie dwóch religii i mroźna Północ...

Miłość, zderzenie dwóch religii i mroźna Północ...
Kobieta i Mężczyzna rymują się ze sobą. Są jak słońce i księżyc na nieboskłonie życia - tak różni od siebie, a jednak nie mogący bez siebie istnieć. Jedno jest dopełnieniem drugiego, droga każdego z nich determinowana jest przez drugie.

Czy posłuchasz mej opowieści, Miły...? 
Opowieści, którą stworzymy we dwoje, strofy i wersy znacząc miłością, krwią i łzami.
Opowieści, której żaden bard nie napisze, a która gra w sercu nas obojga.
Czy posłuchasz, Miły...?
Czy zaśpiewasz ją ze mną...?

My, kobiety. Tak różne od mężczyzn, ich świat dla nas jest jednocześnie tak łatwy do pojęcia i tak bardzo owiany tajemnicą. 
My, kobiety. Tak różne dziś od tych sprzed setek lat - czy może właśnie przez tyle lat niezmienne?
My, kobiety... 
Kochamy, tęsknimy, płaczemy. Nasze życie wypełnione jest czekaniem, jest słuchaniem intuicji i próbą przetrwania tego co najgorsze, gdy nad rodziną zbierają się czarne chmury.
Pożądamy, pochłaniamy bez reszty, zaklinamy miłość. Zespolone z ukochanym odkrywamy nowe lądy namiętności, a jednocześnie pragniemy słodkiej monotonii, zasypiania przy tylko jednym, jedynym żeglarzu...
Szukamy znaków w błyskach oczu, historii wyrytych w bliznach, doświadczenia opowiadanego przez zmarszczki. Uczymy się patrzeć i wiedzieć wszystko, choć nie pada ani jedno słowo. 
Czasem mylimy się, zbyt pochopnie zdarza nam się wydać osąd, bo rozum przesłania mgiełka strachu o to, co kochamy.
My, kobiety...



Narracja prowadzona jest niespiesznie, prostym, choć zaskakująco plastycznym językiem. Pozbawiona infantylności typowych romansów, jest przede wszystkim książką "o kobietach dla kobiet". Opowiada o emocjach, które bliskie są wielu, jeśli nie każdej z nas.
Sigrun i Regin. Oto opowieść o nich, o ich małżeństwie z woli Apalvaldra, ojca Sigrun, wielkiego jarla. Małżeństwa będącego częścią większego planu, a jednak niespodziewanie naznaczonego wielką miłością. Opowieść widziana oczami dziewczynki, która w książce przede wszystkim pozwala nam patrzeć, jak przemienia się w kobietę.
Sigrun prowadzi nas przez swoje życie, wpuszczając w najprywatniejsze jego części. Opowiada o intymności i rozdzierającej tęsknocie za mężczyzną swojego życia.


Twój świat był tam, gdzie Ty - pod stopami, pod dziobem łodzi - twoja Północna Droga - to, na co spojrzałeś! I to ty decydowałeś, ile z tego świata zobaczę - w skrzyniach zwoziłeś mi go do domu. Tylko to, co najlepsze: srebro, złoto, bursztyn, futra, suknie, jedwabie! A ja? Jedyny podarek, jakiego pragnęłam, to czas. Twój czas dla mnie! Ten czas, to nasze życie. Upływał tak szybko...*









*E. Cherezińska, "Saga Sigrun", s.389
Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger