3/10/2024

Kochanie "Znajdziesz mnie wśród chmur" Ilona Ciepał-Jaranowska

Kochanie "Znajdziesz mnie wśród chmur" Ilona Ciepał-Jaranowska

Odkrywanie nowych nazwisk na polskim rynku wydawniczym to zawsze niewiadoma i choć bardzo często mam szczęście i trafiam na naprawdę świetne debiutanckie książki, to zawsze zostaje odrobina niepewności. Tym razem sięgnęłam po powieść Ilony Ciepał-Jaranowskiej, której twórczość miałam okazję poznać w formie opowiadania w zbiorze "Miłość z widokiem na Śnieżkę". Teraz przyszła pora na pełnowymiarową historię.

Na kilka dni przed ślubem Marcin zginął w wypadku samolotu, który pilotował. Jego ostatnie słowo "dobranoc" na długo utkwiły w głowie Asi, która nie potrafi podnieść się po tej tragedii. Od miesięcy znajduje się w otchłani, z której próbuje ją wyrwać siostra Marta. Dopiero stanowcze ultimatum z pracy, zmusza kobietę do powrotu. I choć ciężko jej znieść codzienność, to znajduje wsparcie w koleżance z pracy Joli. Zajęcie myśli i rąk pomocą innym sprawia, że Asia powoli wraca do życia. 

Zabierałam się za ten tytuł z lekką obawą, ze względu na temat który podejmuje. Bałam się dużej ilości cierpienia, który mógł się tam pojawić. Po lekturze stwierdzam, że moje obawy były bezzasadne. Historia zaczyna się w momencie, kiedy Asia jest w największej depresji, nie wychodzi z domu, śpi i myśli o Marcinie, dręczą ją koszmary i nie potrafi sobie poradzić z nagromadzeniem złych emocji. Powoli jednak wraca do codzienności, na co wpływa ultimatum nowego szefa. Powrót do pracy powoduje nowe tematy, którymi bohaterka musi się zająć. Pozwala jej to odetchnąć od ciągłego myślenia o tragedii i stracie. Po tej traumie nie da się w ciągu krótkiego czasu wrócić do normalnego życia, ale bohaterka powoli staje na nogi i powoli pozwala sobie myśleć, że coś ją jeszcze w przyszłości może czekać. Podobał mi się motyw żałoby i powolnego z niej wychodzenia. Wiele jest wzruszających momentów, jak również tych chwytających za serce, ale jednocześnie historia nie jest przytłaczająca. Podczas lektury miałam poczucie nadziei na lepsze jutro. 

Oprócz głównej bohaterki pojawia się kilka postaci pobocznych, każda z własną historią i własnym bagażem doświadczeń. Ich drogi łączą się ze sobą, choć to Asia jest osią całej historii, to historie i dylematy pozostałych bohaterów sprawiają, że książkę czyta się z dużą dozą ciekawości. Autorce udało się połączyć różne wątki życiowe, są tu elementy lotnicze, malarstwo, choroba, strata i nadzieja, poszukiwanie miłości i obawa przed czymś nowym. Wszystkie elementy łączą się ze sobą w sposób naturalny, który sprawia, że ta historia jest tak bardzo życiowa. 

"Znajdziesz mnie wśród chmur" to historia o stracie i cierpieniu, ale również o powolnym powrocie do życia i nadziei na lepsze jutro. Bardzo dobrze napisana, z wieloma wielowymiarowymi bohaterami i ciekawie poprowadzoną akcją. Z pewnością zwrócę uwagę na kolejne pozycje, które wyjdą spod pióra pisarki, bo przy takim debiucie, jest to nazwisko, które zdecydowanie szybko znajdzie się wśród tych bardziej znanych w polskim świecie literackim. Polecam każdemu, kto lubi dobre powieści obyczajowe.





  • Autor: Ciepał-Jaranowska Ilona
  • Tytuł: Znajdziesz mnie wśród chmur
  • Wydawnictwo: Na Szczęście
  • Liczba stron: 348
  • Premiera: 05 marzec 2024





3/06/2024

Jakże prawdziwi "Ludzie z kości" Paula Lichtarowicz

Jakże prawdziwi "Ludzie z kości" Paula Lichtarowicz


Obraz wojny, który dotyka zwykłych ludzi, a omija wielkie bitwy. Świat, który zmienia się najpierw powoli, można się do niego przyzwyczaić, zmienić nawyki i przyzwyczajenia, żeby potem w jednym momencie wywrócił się na drugą stronę, pokazując obce otoczenie i prawa nim rządzące. Taką właśnie wizję snuje autorka w swojej powieści, próbując przybliżyć świat nieznany, który poznała poprzez wspomnienia bliskiej osoby i który stworzyła od nowa. 

Lena od najwcześniejszych lat wie, co chce robić w życiu. Marzy o byciu lekarką i robi wszystko, żeby to postanowienie się spełniło, w czym ma duże poparcie ojca. Teraz, na chwilę przed wybraniem się na studia, każdą wolną chwilę spędza nad książkami medycznymi i eksperymentami w tym zakresie. Pewnego dnia siostra zaciąga ją do cyganki, gdzie dowiaduje się o swoim losie. I choć dziewczyna nie wierzy we wróżby, jej życie zaczyna się zmieniać. Najpierw jest wypadek, który decyduje o jej dalszym losie, potem małżeństwo i mała istota, która pojawia się w jej życiu. A potem świat powoli się zmienia, ze wschodu przybywają obdarci, zabiedzeni młodzi mężczyźni i trzeba być użytecznym, żeby funkcjonować w tym nowym świecie. I Sybir... 

Jedynie, co się liczy, to prawda, którą poznali tej nocy: że jest coś gorszego, niż zostać zabranym z własnego domu - być tym, kto zostaje.

Ta książka wchodzi głęboko w psychikę i uczucia głównej bohaterki, pokazując niezwykle trudne lata przez pryzmat jej odczuć. Historia przedstawia też zmianę, jaka zachodzi w bohaterce, młodzieńcze marzenia i aspiracje powoli zmieniające się w twarde dążenie do przetrwania, a przede wszystkim do uratowania córki. Autorka przedstawia tą historię niejako od końca, bo poznajemy starą, mocno schorowaną kobietę, która wśród bliskich dożywa swoich ostatnich dni. I wtedy zaczyna wspominać, wracać do czasu, kiedy świat był jeszcze piękny i nieskażony żadnymi trudnościami. Narracja sprawia, że niektóre wydarzenia poznajemy wcześniej, pewne elementy układanki pojawiają się w pierwszej kolejności. I choć wydarzenia przedstawione są w chronologicznym porządku, to wspomnienia i majaki bohaterki pozwalają odkryć pewne niepokojące fragmenty przyszłych wydarzeń. 

Paula Lichtarowicz to Brytyjka o polskich korzeniach, jej babcia po wojnie osiedliła się w Wielkiej Brytanii, a historia zawarta w "Ludziach z kości" inspirowana jest wspomnieniami, które autorka słyszała od nestorki. Emocje, które wyłaniają się z tej historii, są niezwykle prawdziwe i mocno dotykają podczas lektury. To właśnie emocje wyróżniają tę historię na tle innych historii o wywózkach na Syberię, które miałam okazję poznać. Emocje głównej bohaterki, jej przeżycia, rozterki, pragnienia. To Lena jest w centrum wydarzeń, to jej perspektywa jest przedstawiona. I choć brutalne wydarzenia są bardzo podobne do tych z innych historii, to świat widziany oczami Leny staje się jednocześnie bliższy i bardziej intymny. 

Słyszy swój oddech, zbyt szybki, o wiele za szybki. Wokół niej las pulsuje zielenią i czernią. Traci ostrość widzenia. Jej pierś się zaciska. Panika wypełnia jej wnętrze, jest tysiącem szczurów w mózgu. To niemożliwe, żeby żyła w tym miejscu. To nie jest jej życie, nie tutaj, to nie jej życie. Ona tu nie umrze. Agata tu nie umrze. Ani Mama, ani Romek, ani Ten Molek tu nie umrą. Nie wykopią żadnych letnich grobów, nigdy tego nie zrobią. Jedna śmierć w tej rodzinie wystarczy. 
Z historii wyłania się równie brutalna prawda, że wydarzenia, których doświadczyli bohaterowie, zostaną z nimi na zawsze, we wspomnieniach, w ciele, w zachowaniu, w nawykach. Lena myśl o rodzinie w trudnych chwilach, myśl o nich i robi wszystko, żeby wszyscy przetrwali. W czasach kiedy sama cierpi, jak i w tych, w których wszyscy muszą walczyć, żeby dotrwać do kolejnego dnia. W tym wszystkim pojawia się również marzenie o szczęśliwej przyszłości, o szczęściu dnia dzisiejszego. 

"Ludzie z kości" to historia młodej bohaterki, która twardo dąży do realizacji swoich marzeń. Z czasem się one zmieniają, ale jej dążenia nadal są pełne pasji i determinacji. To jednocześnie intymna historia pokazująca rozterki i przemyślenia młodej dziewczyny, której przyszło żyć w trudnych czasach. Dążenie do przetrwania rodziny, uratowania córki, a jednocześnie uczucia i emocje, które pozwalają na odrobinę marzeń. Ta historia głęboko wchodzi w psychikę, wywołując wiele emocji i zostając w głowie po skończonej lekturze.



  • Autor: Lichtarowicz Paula
  • Tytuł: Ludzie z kości
  • Tytuł oryginalny: The Snow Hare
  • Tłumaczenie: Xenia Wiśniewska
  • Wydawnictwo: Insignis
  • Liczba stron: 464
  • Premiera: 28 luty 2024




3/02/2024

Kim jest "Zaklęta w ciszy" Urszula Gajdowska

Kim jest "Zaklęta w ciszy" Urszula Gajdowska


Do tej pory książki autorki były lekkie i przyjemnie, wspaniale spędzało się z nimi czas, były poprawiaczami humoru. Tym razem autorka posunęła się krok dalej. To nadal wspaniale napisany romans, z charyzmatycznymi postaciami i dobrze wykreowanym tłem historycznym. Tym razem pojawia się jednak coś dodatkowego - element, który sprawia, że ta książka z jednej strony staje się niezwykle poruszająca, a jednocześnie posiada drugie dno, a na pierwszy plan wyłania się nowa bohaterka, która przyciąga uwagę czytelnika.  

Pierwsza połowa XIX wieku. Po śmierci hrabiego Foglara, piątka jego synów zostaje ze spadkiem po ojcu, ale również z niespodziewaną wiadomością - o dużo młodszej przyrodniej siostrze, o której do tej pory nie mieli pojęcia. Dziewczynka jest jednak dzieckiem bardzo skrytym, zamkniętym w sobie, nie dopuszczającym do siebie nikogo. Objawy te wiążą się z tajemniczą chorobą, a ta z kolei wywołana jest traumą z przeszłości, do której dziecko nie potrafi wrócić. Dziewczynka trafia w progi domu najstarszego z braci wraz z opiekunką, która jako jedyna jest w stanie zbliżyć się do dziecka i pokonać jej lęki. Florence Tompson i hrabia Foglar staczają ze sobą wiele słownych utarczek, które wynikają z nieporozumień z przeszłości, a także ogromu emocji, które się między nimi pojawiają. Jednak obojgu najbardziej zależy na dobru dziewczynki i dlatego trwają w tym układzie. 

Jak każdą poprzednią książkę autorki, także i tą połknęłam za jednym podejściem. Tym razem jednak oprócz burzy emocji związanych z dorosłymi bohaterami, bardzo wiele smutku, złości i współczucia poświęciłam małej Evie. Autorka pokazała nie tylko problem dziecka, który współcześnie można zdiagnozować, pokazała również sposoby XIX-wieczne na "wychowanie" nieposłusznego dziecka, które nie mieści się w ówczesnych normach. I choć poznając tamten czas po raz kolejny, można mieć świadomość w jak okrutny sposób były traktowane osoby, które odbiegały od standardów, to po raz kolejny serce ściska się z bólu. 

Bardzo dużą wagę autorka poświęciła Evie, chorobie z jaką się zmaga i próbom dotarcia do dziewczynki przez Florence i nowo odkrytych braci. Nie jest to łatwe zadanie, często kończy się niepowodzeniami, a czasami powolny postęp cofa się niespodziewanie, a dziewczynka ponownie zamyka się w swojej skorupie. Autorka, jak można przeczytać w posłowiu, chciała bardzo mocno zwrócić uwagę na problem mutyzmu wybiórczym, a który w XIX wieku był zupełnie nieznany. Myślę, że doskonale się to udało, bo choć minął pewien czas od lektury to najbardziej w głowie pozostała mi postać małej Evie i próby pomocy, z którymi wychodzili bohaterowie. 

Poza tym w książce znajdzie się jednak równie dużo innych wątków, od tego najbardziej klasycznego, czyli relacji między głównymi bohaterami, Fryderyka i Florence, którzy początkowo pałają do siebie bardzo negatywnymi emocjami, co wiąże się w dużym stopniu z przeszłością. Przebywanie w tym samym domu wywołuje całą burzę emocji, która nie pozwala na chwilę odłożyć lektury. Niechęć, przeplatana namiętnością wywołuje wiele niespodziewanych wydarzeń, z którymi bohaterowie nie zawsze są w stanie sobie poradzić. Znajdzie się miejsce również na wątek kryminalny i poszukiwanie skarbu, który poprowadzi bohaterów z angielskich salonów na polską prowincję. 

"Zaklęta w ciszy" to pojedyncza książka, nie łącząca się z żadną serią, w której autora porusza temat mutyzmu wybiórczego. Historia wciąga i zachwyca, wywołując bardzo wiele emocji. To połączenie lekkiej lektury z trudnym tematem, który wyszedł pisarce doskonale, tworząc pozycję, od której ciężko się oderwać od pierwszej do ostatniej strony. 




  • Autor: Gajdowska Urszula
  • Tytuł: Zaklęta w ciszy
  • Wydawnictwo: Lucky
  • Liczba stron: 440
  • Premiera: 28 wrzesień 2023






2/28/2024

Czy dla ciebie to również "Znajomy świat" Hwang Sok-Yong

Czy dla ciebie to również "Znajomy świat" Hwang Sok-Yong


Do tej pory w Polsce ukazały się trzy powieści autora, wszystkie trzy tłumaczone bezpośrednio z języka koreańskiego. „Znajomy świat”, w Korei Południowej wydany w roku 2011, u nas na rynku swoją premierę miał w 2018 roku i była to pierwsza książka autora wydana w Polsce. Powieść przenosi czytelnika do lat osiemdziesiątych XX wieku pokazując początek zmian ekonomicznych oraz przedstawiając warstwę społeczną wypchniętą poza nawias.

Wytrzeszcz od wczesnego dzieciństwa miał trudne życie. Żyjąc w wielkiej biedzie, bez ojca, który trafił do obozu reedukacji, w pewnym momencie zrezygnował ze szkoły, żeby pomagać matce w pracy. Jednak nawet w najbardziej ubogiej dzielnicy w pewnym momencie nie byli w stanie sobie poradzić. Propozycja pracy na Wyspie Kwiatów przyszła w odpowiednim momencie i w ten sposób dwuosobowa rodzina trafiła do zupełnie innego świata. Wielkie podmiejskie wysypisko śmierci, na które codziennie zwożone są tony odpadów, a na którym żyją i pracują tysiące ludzi wykluczonych ze społeczeństwa. Wytrzesz od samego początku pracuje i poznaje warunki, w których będzie musiał od teraz żyć. Nastoletni chłopak początkowo nie potrafi zrozumieć tego świata i chce wrócić do uliczek, które dobrze zna, jednak jest już dorosły i wie, że życie zmusza do trudnych wyborów. Przez życie Wytrzeszcza i kilkoro innych bohaterów autor pokazuje świat, w którym przyszło żyć ludziom w czasach rewolucyjnych zmian w społeczeństwie koreańskim.

Historia osadzona jest na początku lat ’80, kiedy ubogi ówcześnie kraj zaczął się rozwijać, aby dotrzeć do momentu, w którym znamy go obecnie. Tamten okres to również trudny politycznie czas, kiedy trwała dyktatura wojskowa, kiedy było wiele krwawych protestów, co wyrażone jest w książce poprzez wspomnianego ojca Wytrzeszcza, który został zabrany do „obozu reedukacji”. 

Odkąd nowy generał doszedł do władzy i zapowiedział oczyszczenie społeczeństwa, chodziły pogłoski, że wszelkie menelstwo, gangsterzy, osoby z wyrokami czy nawet tatuażem, wszyscy ci, którzy w najmniejszym nawet stopniu przyczynili się do zakłócenia spokoju publicznego, niezależnie od wieku zostaną wyłapani i umieszczeni w ośrodku resocjalizacyjnym, aby zrobić z nich nowych ludzi. Wiele osób zniknęło.

Książka napisana jest prostym językiem, a historia przedstawia codzienne życie na wysypisku, kiedy Wytrzeszcz i jego matka tam docierają. Wszechobecny smród, muchy, które chmarami wraz z jedzeniem dostają się do ust, przerażające warunki sanitarne, to tylko początek przerażającego świata. To również świat, w którym zachwiane są normy społeczne, a niebezpieczne wypadki mogą zdarzyć się w każdej chwili. 

Śmieci były brudne i odrażające, ale jednocześnie czarne i białe, czerwone i niebieskie, i żółte, a także prostokątne i błyszczące, gładkie i chropowate, kanciaste i okrągłe, podłużne, wiotkie i sztywne, niedające się ruszyć, wystające, staczające się po boku, cuchnące dymem, zdechłą rybą, dławiące w gardle i drażniące nos, wywołujące wymioty, ale ponad wszystko były nieznajome.

W codziennym życiu Wytrzeszczowi towarzyszy Łysek, młodszy chłopak, który przez swoją niewinność przełamuje dorosłe spojrzenie na codzienne wydarzenia. Na Wyspie Kwiatów pojawiają się też niebieskie światła, dzięki którym autor pokazuje bohaterom inny świat, nieskażony konsumpcjonizmem, w którym ludzie żyli z naturą w zgodzie, a który zniknął wraz z rozwojem społecznym. Mieszkańcy Wyspy Kwiatów, zapomniani przez władze i innych ludzi, zostali zmuszeni do zmiany swojego życia, które wiedli przez dziesięciolecia. Postęp ekonomiczny sprawił, że spokojne życie podmiejskie przestało mieć miejsce. 

„-Gdzie my jesteśmy? – zapytał.
- Nie poznajesz? Na Wyspie Kwiatów.
- To to samo miejsce, którym mieszkamy?
Wytrzeszcz rozglądał się na wszystkie strony.
- Tak kiedyś wyglądała.
- Serio? Tak wyglądała Wyspa Kwiatów?
- No przecież mówię! Tu mieszkaliśmy – zachichotało dziecko.
Chłopcy się zatrzymali na chwilę i przyglądali się rzece, po której płynęła mała łódka. Na środku było widać wysepkę z gęstym lasem i niziutką górką. Na łące przy brzegu krowa z cielątkiem u boku skubała trawę. Rosło tam pełno kwiatów, a kaczki przylatywały, odlatywały albo pluskały się w wodzie. Wytrzeszcz z niedowierzaniem wodził wzrokiem po okolicy.
- Nigdy nie widzieliśmy tej wysepki.
- Wysadzili ją w powietrze. Nasza rodzina kiedyś tam mieszkała, ale zostaliśmy zmuszeni, żeby ją opuścić już dawno temu – wyjaśniło dziecko.”

„Znajomy świat” pokazuje, jak zmiany społeczne wykluczały pewne grupy, jak zmuszały ludzi do trudnych wyborów, z powodu których byli oni odrzucani przez resztę społeczeństwa, a miejsca w którym przyszło im żyć, były przerażające. To jedna z pozycji, która pozwala odkryć jak zmiany i dążenie do rozwoju ekonomicznego państwa niosło ze sobą ogrom ofiar. Pojedynczych jednostek, a także całych grup społecznych, które zostały pominięte i zapomniane, z którymi się nie liczono. Jednocześnie autor pokazuje, że współczesny świat przepełniony jest konsumpcjonizmem, który wytarza produkty, które za chwilę trafiają a śmietnik. Ta niewielkich rozmiarów powieść pozwala ponownie spojrzeć na świat, który nas otacza.



  • Autor: Hwang Sok-Yong
  • Tytuł: Znajomy świat
  • Tytuł oryginalny: Natikeun Sesang (낯익은 세상)
  • Tłumaczenie: Beata-Kang Bogusz
  • Wydawnictwo: Sonia Draga
  • Liczba stron: 212
  • Premiera: 21 listopad 2018



Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger