- Autor: Kordel Magdalena
- Tytuł: Kocham cię, życie
- Wydawnictwo: Literackie
- Liczba stron: 291
- Premiera: 29 styczeń 2025
2/19/2025
Naprawdę "Kocham cię, życie" Magdalena Kordel
2/16/2025
Jaki naprawdę jest "Tajwan. Herbata na beczce prochu" Marcin Jacoby
Tajwan, niewielka wyspa, która ma powierzchnię około 1/10 Polski jest w solą w oku Chin kontynentalnych, jest również dużym problemem dla wielu państw na świecie. Lektura książki Marcina Jacoby pozwoliła mi z jednej strony zrozumieć ogrom własnej ignorancji, z drugiej przybliżyła mi kulturowo, historycznie i politycznie tę część świata. Po raz kolejny potwierdziłam, że autor ma świetne pióro i łatwość w przekazywaniu informacji nawet największemu laikowi.
Tajwan, niewielka wyspa na wschodnim wybrzeżu Chin, to górzysty kraj, w którym mieszkańcy zasiadają do rozmowy nad czarką oolunga, są największym producentem mikroczipów na świecie, państwo posiada prezydenta, własną flagę i oficjalnie nazywa się Republiką Chińską. Większość krajów świata (pod naciskiem Chińskiej Republiki Ludowej) nie uznaje odrębności Tajwanu, co nie zmienia faktu, że większość z nich ma również doskonałe kontakty gospodarcze z tym państwem. Jaka jest historia wyspy, kim czują się jej mieszkańcy i co zajmuje ich myśli w codziennym życiu?
Nigdy nie interesowałam się szczególnie Tajwanem, choć gdzieś w wiadomościach pojawiał się co jakiś czas komunikat, że Chiny planują zbrojny napad, to gdzieś w swojej naiwności myślałam, że to sytuacja podoba do Tybetu. Dlatego cieszę się, że zdecydowałam się na lekturę książki Marcina Jacoby, bo dzięki niej udało mi się poznać zawiłą historię wyspy, jej powiązania z ChRL, ale również to jak identyfikują się jej współcześni mieszkańcy.
Autor w przystępny sposób przedstawia wiele aspektów tego kraju, który od 1949 roku istnieje jako Republika Chińska. Duża część mieszkańców wyspy to etniczni Chińczycy, choć z różnych rejonów chin kontynentalnych i przybyłych na wsypę w różnym czasie, a na wyspie znajduje się również rdzenna ludność. Rząd, który stworzył Republikę Chińską, był opozycją Chińskiej Republiki Ludowej i jest to jedna z przyczyn, przez które wyspa odcina się od kontynentalnych Chin. A mieszkańcy? Współczesne młode pokolenie nazywa siebie po prostu Tajwańczykami.
Tajwan to nie Japonia, gdzie nikt nikogo nie widzi w tłumie i gdzie wszystko ma być w nienagannym porządku. Nie Korea Południowa, gdzie wszyscy mają być eleganccy i perfekcyjnie modni. I nie Chiny kontynentalne, gdzie każdy próbuje wygrać z bezwzględną konkurencją, zarobić dużo pieniędzy i wyjechać. Tajwan idzie sobie spokojnie do przodu, a Tajwańczycy najlepiej czują się wtedy, gdy nic się nie zmienia, gdy jest tak, jak było. Bo było dobrze.
Oprócz wielkiej polityki książka przesiąknięta jest codziennością Tajwanu, autor przybliża klimat tego miejsca, zarówno ten meteorologiczny jak i społeczny, przestawia lokalną społeczność, nocne targi, różnorodne jedzenie, codzienność Tajwańczyków, co w różny sposób łączy się też z polityką lokalną. Na kartkach książki znaleźć można również temat wierzeń, a także grup społecznych, kwestii językowych i tożsamościowych.
W tym wszystkim jest równie dużo autora, jego przygód i historii z pobytu na Tajwanie, zarówno tych dawnych, kiedy jako młody student trafił na wyspę (karaluchy będą mi się śnić po nocach), jak i tych bardziej współczesnych, podczas licznych wizyt i spotkań, również tych, które miały przyczynić się do powstania tej książki. To wszystko sprawia, że książka staje się bliższa podczas lektury, pomimo dalekowschodniego klimatu czuć również odrobinę dobrze znanego nam świata.
"Tajwan. Herbata na beczce prochu" to znakomite kompendium wiedzy o Tajwanie, świetny przewodnik po kraju, w którym autor przedstawia bardzo szeroko kraj, jego mieszkańców, kulturę, historię, politykę i gospodarkę, a wszystko to napisane jest lekkim piórem, bardzo przystępnie, dzięki czemu czyta się z dużą przyjemnością. To lektura dla każdego, kto chciałby dowiedzieć się więcej o tamtym rejonie świata, kto interesuje się Tajwanem, albo właśnie do tej pory miał mgliste pojęcie o wyspie. Marcin Jacoby sprawi, że Republika Chińska stanie się zdecydowanie bliższa podczas lektury.
- Autor: Jacoby Marcin
- Tytuł: Tajwan. Herbatka na beczce prochu
- Seria: Spektrum Poleca
- Wydawnictwo: Muza
- Liczba stron: 352
- Premiera: 29 styczeń 2025
2/12/2025
Kim jest "Zielarka z Doliny Pustelnika" Edyta Świętek
Po emocjonującym zakończeniu pierwszego tomu, który urywał się w bardzo ważnym momencie, na szczęście autora nie kazała długo czekać na kontynuacje. A dalsze losy bohaterów, zarówno tych poznanych w pierwszym tomie, jaki i zupełnie nowych, wzbudzają wiele nowych emocji i pokazują świat, który rządzi się prawem silniejszego. Lektura była znów bardzo emocjonująca.
Po zaginięciu Eustachego Alina nie może znaleźć sobie miejsca. Kobieta martwi się o męża, przeszukuje okoliczne wzgórza, uświadamiając sobie, że jej uczucia do mężczyzny się zmieniły. Tymczasem Eustachy budzi się w posiadłości hrabiego Orszanda, który ma dla niego nietypową propozycję. W domu Małgorzaty Marcysia przechodzi trudny poród, który zagraża życiu jej i dziecka. To Alina okazuje się wielką pomocą, gdy za pomocą ziół pomaga dojść do siebie położnicy. Pomaga również Michałowi, który nieprzytomny po pobiciu walczy o życie. Nad bohaterami zbierają się chmury w postaci bandy Ryżego, która planuje zdobyć skarb Eustachego. Tymczasem Łopian zostaje trafiony strzałą Amora i planuje zacząć uczciwe życie.
Po raz kolejny autorka wciągnęła mnie w świat przez siebie stworzony od pierwszej strony, wywołując wiele emocji i przynosząc zapomnienie od codzienności. Losy Eustachego, Alicji, Marcjanny oraz innych bohaterów przeplatają się, tworząc barwną mozaikę. Każdy z bohaterów jest ważny i zajmuje swoje miejsce w tej powieści, żaden nie wysuwa się na pierwszy plan, tworząc bardzo różnorodną historię.
Autorka pokazuje różne spojrzenie na świat, różne sytuacje życiowe, różne marzenia. Znani już z pierwszego tomu bohaterowie rozwijają się, poznają coraz bardziej własne uczucia, postanawiają walczyć o lepszy los dla siebie i najbliższych, przełamują uprzedzenia lub się w nich utwierdzają, planują lepszy los dla innych, lub stwarzają sytuacje bardzo niebezpieczne. Nowe postacie pokazują zaś jeszcze większy obraz życia w tamtych czasach, a jednocześnie doświadczają sytuacji niezwykle trudnych i bolesnych.
Żyje w okresie dwudziestolecia międzywojennego, kilka lat po I wojnie światowej oraz wojnie bolszewickiej to trudny czas dla zwykłego zjadacza chleba, co autorka bardzo wyraźnie pokazuje. Duże bezrobocie sprawiało, że niejeden wolał w łatwiejszy sposób zarobić na życie. Kobiety miały bardzo mało do powiedzenia w sprawie własnego życia, choć właśnie zdobyły prawa wyborcze. Marcysia musi mierzyć się z ostracyzmem społecznym, jako samotna panna z dzieckiem, a jej syn zostaje okrzyknięty bękartem. Jest jej niezwykle ciężko, pomimo kilku osób, które wbrew powszechnej dezaprobacie, starają się jej pomóc. Alina coraz bardziej zagłębia się w świat ziół, poznaje nowe sposoby na leczenie, dzięki czemu pomoże niejednej osobie wśród bliższych i dalszych mieszkańców Sandomierza. Autorka nie szczędzi też brutalnych momentów gwałtu, a także związanych z nim dalszych wydarzeń. Poszkodowana dziewczyna, nie potrafiąca poradzić sobie zarówno z bolesnymi przeżyciami jak i społeczną obmową, to niezwykle trudny temat.
Mam wrażenie, że z tego tomu to właśnie kobiety wysuwają się na pierwszy plan, pokazując, jak bardzo trudno było im żyć w męskim świcie. Zazwyczaj zależne od ojców, braci lub mężów, osadzone w konkretnych rolach, zawsze winne wszelkich niecnych męskich zachowań. Alina, Marcysia ale również Stefania przełamują w różny sposób stereotypy, pokazując, że mogą żyć inaczej niż nakazuje to świat. Pomagać ludziom, samotnie wychowywać dzieci lub przełamywać normy społeczne. Każda z kobiet jest inna, a jednak czułam, że coś je ze sobą łączy.
"Zielarka z Doliny Pustelnika" pozwala poznać dalsze losy osób poznanych w pierwszym tomie cyklu "Sandomierskie wzgórza", rozwija pewne postacie, wprowadza nowych bohaterów, dzięki czemu ciężko się znów oderwać od lektury. Świat przedstawiony przez Edytę Świętek jest różnorodny, bardzo realistyczny, często brutalny i nieprzyjemny, a mimo wszystko chce się czytać dalej, poznając dalsze losy bohaterów. Doskonała kontynuacja, która znów zostawia czytelnika w bardzo emocjonującym momencie.
- Autor: Świętek Edyta
- Tytuł: Zielarka z Doliny Pustelnika
- Seria: Sandomierskie wzgórza #02
- Wydawnictwo: Mando
- Liczba stron: 386
- Premiera: 15 styczeń 2025
2/08/2025
Jak zmieniła się "Rilla ze Złotych Iskier" Lucy Maud Montgomery
(...) No, to już wszystkie Notatki, więcej nic ciekawego w tej gazecie nie ma. Wiadomości zza granicy nigdy mnie nie interesowały. Co to za arcyksiążę, co go zamordowano?- A co nas to obchodzi? - spytała panna Cornelia, nieświadoma, jak straszną odpowiedź na to pytanie szykuje przeznaczenie - W tych bałkańskich krajach ciągle kogoś mordują. U nich to normalne i doprawdy nasze gazety nie powinny drukować tego typu sensacji.
- Autor: Montgomery Lucy Maud
- Tytuł: Rilla ze Złotych Iskier
- Tytuł oryginalny: Rilla of Ingleside
- Tłumaczenie: Anna Bańkowska
- Wydawnictwo: Marginesy
- Liczba stron: 392
- Premiera: 22 styczeń 2025



