czwartek, 12 października 2017

Co zapoczątkuje "It Ends with Us" Colleen Hoover


O Colleen Hoover słyszałam już od pewnego czasu, polecano mi tę autorkę. Pisze ona podobno pięknie i wzruszająco, porusza trudne tematy i pokazuje różne oblicza życia. Nie miałam więc wyjścia jak sięgnąć po najnowszą książkę pisarki, która jest również najbardziej osobistą historią, która do tej pory powstała. Czy autorka rzeczywiście wzbudza takie emocje? Jak odkrywa się tę historię i czy w ostatecznym rozrachunku rzeczywiście jest dobra? 



Lily Bloom stara się uporządkować swoje życie po latach wypełnionych niepewnością, strachem i cierpieniem, który był jej stale bliski. Teraz zamknęła etap w swoim życiu i postanowiła spełnić marzenia. Dlatego otwiera kwiaciarnie, gdzie spełnia wszystkie nietypowe zamówienia. Fioletowe, czy czarne kwiaty w stylu steampunk? Proszę bardzo. Na jej drodze staje również bardzo zapracowany lekarz, który za żadne skarby nie chce wiązać się na stałe. Bohaterowie nie potrafią się jednak trzymać na dystans i powoli rodzą się z tego powodu kłopoty. Czy dawny przyjaciel, Atlas, będzie w stanie pomóc Lily?

Zabrałam się za ten tytuł jedynie skuszona nazwiskiem autorki i nie czytałam opisu tej historii. Była to rzecz dobra i również Wam polecam - nie czytajcie blurba! Moim zdaniem zdradza on pewne motywy, które przy zupełnym zaskoczeniu jeszcze bardziej wbijają w fotel. 

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że Lily to zwyczajna dziewczyna, którą znałyśmy z czasów szkolnych, może mieszkamy z nią za ścianą, lub pracujemy obecnie w jednej firmie. Bohaterka tak się właśnie zachowuje i nic nie wskazuje na wydarzenia, które dzieją się w czterech ścianach jej domu. Jest zdecydowanie silna i niezależna, nie daje sobie wejść na głowę i zawsze twierdzi, że będzie o siebie walczyć. Czy to się jej uda, czas pokaże. Obecnie dwudziestokilkuletnia zaczyna życie na własny rachunek. Postanawia żyć inaczej niż rodzice i wszystko wskazuje na to, że jej się to uda. Otwiera własną firmę, znajduje wspaniałą przyjaciółkę i poznaje mężczyznę, który zdecydowanie nie jest jej obojętny. To, że nie bardzo chce się on wiązać może się kiedyś zmieni. Wszystko zmierza do wspaniałego końca tej historii, która przerywana jest wspomnieniami Lily z lat nastoletnich. 

I jest jeden moment, jedno zdanie właściwie, które wszystko zmienia. Które każe się zatrzymać, wrócić i zastanowić, co tak naprawdę się wydarzyło. Zdanie, które zmienia życie bohaterki, zmienia ciężkość tej historii, zmienia obiór całej książki. Sprawia ono, że Lily musi zmierzyć się z wieloma problemami, ale pokazuje również, że nie wszystko jest czarno-białe, jak mogłoby się wydawać. 


Autorka stworzyła książkę, którą początkowo czyta się jak lekki romans, żeby z każdą kolejną stroną historia zmieniła się w obyczaj, może nawet dramat. Lekki język i pierwszoosobowa narracja, jest przeciwwagą ciężaru przekazu. 

Historia pokazana z punktu widzenia Lily daje również możliwość zagłębić się w problem, poznać różne jego punkty widzenia, przemyślenia na temat pewnych zachowań i późniejszych decyzji. 

Colleen Hoover napisała tę książkę po części na podstawie własnych doświadczeń, być może chciała wyrzucić z siebie złe emocje, na pewno chciała pokazać pewne zachowania, o których często nie mówi się głośno. Zdecydowanie tym tytułem autorka bardzo wysoko postawiła poprzeczkę w stosunku do innych swoich książek. 

Jestem pewna, że wcześniej czy później sięgnę po wszystkie wcześniejsze książki pisarki. Historia, którą stworzyła Colleen Hoover jest bardzo piękna, bardzo trudna, a różne wydarzenia mają bardzo wiele stron, z których trzeba na nie spojrzeć. Koniecznie przeczytajcie tę historię i pamiętajcie, nie czytajcie opisu, bo to może zepsuć zaskoczenie!


Za możliwość poznania historii dziękuję: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.