sobota, 14 października 2017

Całkowicie "Bez pamięci" Martyna Kubacka BOOK TOUR



Kiedy listonosz przyniósł mi przesyłkę z tym tytułem trochę się zdziwiłam, bo minęło trochę czasu i zapomniałam o tym tytule. Ponad rok temu zapisałam się na Book Tour z "Bez pamięci", a w międzyczasie działo się dużo. Zdecydowałam się jednak zabrać za nią po paru dniach, a sama lektura była błyskawiczna. Jak wypadło spotkanie z twórczością Martyny Kubackiej?

Obudzona w zupełnie nieznanym otoczeniu, wśród obcych ludzi dziewczyna próbuje sobie przypomnieć kim jest i co się wydarzyło. Widać, że przeżyła ciężkie chwile, o czym świadczą objawy zewnętrzne oraz amnezja. Kasia, bo tak podobno się nazywa, czuje się zupełnie wytrącona z równowagi, ma objawy paniki, a jednak musi sobie z tym poradzić i na powrót odkryć uczucia do narzeczonego. Jednak nie wszystko jest takie, jak mogłoby się wydawać i dziewczyna będzie musiała jeszcze nie raz zweryfikować swoje doświadczenia. 

"Bez pamięci" bazuje na amnezji bohaterki, to jej wypadek jest osią, przy której pojawiają się inne wydarzenia, a jest ich wiele, różni bohaterowie są mocno skrzywdzeni przez życie. Autorka zdecydowała się na podział rozdziałów, mamy w tej książce tak naprawdę trzech równoprawnych bohaterów, którzy przedstawiają przemyślenia i wydarzenia ze swojego punktu widzenia. Kasia, dziewczyna z amnezją przeżywa poważne problemy spowodowane brakiem pamięci, zastanawia się, czy to co słyszy jest prawdą i próbuję odzyskać wspomnienia. Piotr, narzeczony dziewczyny, został wplątany w niebezpieczny plan. Dzięki swojemu udziałowi może pozbyć się wszystkich długów, ale jeden nieprzemyślany krok może doprowadzić do tragedii. I Marta, dziewczyna przyjęta jako pomoc domowa, z bardzo trudną przeszłością, przed którą ukrywa się teraz u Piotra. Czwartą postacią tej historii jest Fred. Niby-ogrodnik, który również wiele przeżył, a teraz nie należy raczej do najbezpieczniejszych mężczyzn. 

Cały czas zastanawiam się, jak ocenić ten tytuł. Jest sporo kwestii, które mi się podobały - to bardzo lekka i przyjemna lektura, którą błyskawicznie się czyta. Język więc zdecydowanie plusuje. Bohaterowie mają ciekawe i barwne przeszłości, choć można by się zastanawiać, czy nie za dużo dookoła dramatów. Pojawia się tajemnica, mimo że właściwie od początku, wiemy co nie jest prawdą, to motywy działania niektórych osób dopiero pod koniec się wyjaśniają i są w pewnym stopniu zaskakujące. 

Zdecydowanie za gładko i bezproblemowo zakończyła się ta historia. Bardzo trudny przeciwnik, którego wszyscy się bali został zlikwidowany od tak. Zostawiło mi to pewien niesmak. Również Piotr w pewnych kwestiach był irytujący. Nie potrafił walczyć, czekał na to co się wydarzy ale nie szukał rozwiązania. 


"Bez pamięci" to lekka lektura, która przy takiej ilości problemów w nią włożonych powinna być dłuższa i bardziej rozwinięta. Niektóre watki zostały potraktowane po macoszemu. Również zakończenie jest za gładkie i poprawne. Mam wrażenie, że autorka nie bardzo wiedziała, jak poprowadzić tę kwestię, więc wymyśliła coś tak bezproblemowego. 

Historia jest ciekawa i wciągająca, choć nie obyło się bez wad. To moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki, mam nadzieję, że kolejne książki będą bardziej rozbudowane. Z ciekawością poznam inne historie, które wyszły spod ręki Martyny Kubackiej. 


Książkę przeczytałam w ramach Book Tour organizowanego przez Cyrysię. Dziękuję!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.