wtorek, 9 stycznia 2018

Jaka będzie "Złotowidząca. Schronienie" Rae Carson


Niektórym książkom nie da się oprzeć, krzyczą do człowieka z daleka, tak jak to złoto w przypadku głównej bohaterki. Długo nie mogłam się opierać i w ten sposób poznałam dalsze losy bohaterki "Złotowidzącej. Ucieczki". I znów szukałam symptomów drugiego tomu, który zawodzi. Całe szęście w tym wypadku nie zawiodłam się. Co znajdziecie w Schronieniu? 

Lee wraz z przyjaciółmi dotarła do Kalifornii, teraz pora zacząć nowe życie. Znalezienie odpowiedniego miejsca na dom nie jest trudne, przy zdolnościach, które posiada dziewczyna, jednak nie brakuje tu ludzi zachłannych, złych i głupich, którzy nie raz staną przeciwko nowo przybyłym. Lee czuje też na karku oddech wuja, który posunie się do wszystkiego, żeby ją do siebie ściągnąć. Jefferson, z przyjaciela zaczyna stawać się kimś więcej, tylko czy dziewczyna zdaje sobie z tego sprawę? 

Pierwszy tom pokazywał trudy wielomiesięcznej podróży, której dziś nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Drugi tom skupia się na zakładaniu osady, tworzeniu od podstaw miejsca, które kiedyś być może stanie się miastem. Bohaterowie, którzy wraz z Lee i Jeffersonem dotarli do Kalifornii nadal stanowią jedną drużynę. Są wobec siebie oddani, a długa i obfitująca w liczne przygody podróż, bardzo zbliżyła ich do siebie. Początkowo wszystko wydaje się idealne, tym bardziej, że Lee ma niezwykle przydatny dar. Wkrótce jednak autorka pokazuje okrucieństwo którym człowiek obdarza drugiego człowieka. W tym tomie widać chęć łatwego zarobku, pojawiają się morderstwa dla zysku. Pojawia się niewolnictwo i brutalne traktowanie innych. 


To już nie jest powieść drogi. Tutaj bohaterowie zakotwiczają się w jednym miejscu, choć akcja nie dzieje się tylko tam. Lee i jej przyjaciele będą musieli zmierzyć się z wujem, który posunie się do bardzo brutalnych kroków. Dziewczyna zobaczy rzeczy, które otworzą jej oczy na świat.

Schronienie czytałam z tak samo dużym zaangażowaniem, jak Ucieczkę. W tym tomie historia trochę zwalnia, ale absolutnie nie staje się przez to gorsza. Pojawia się dużo uczuć, rozterki i przemyślenia Lee, która w końcu dorosła do pewnych spraw. Zderzenie z niewolnictwem jest mocne i każe ponownie zastanowić się nad znaczeniem tego czynu. 

Z niecierpliwością czekam na trzeci i ostatni tom przygód bohaterów, już żałując, ze ich przygody się skończą. Złotowidząca to bardzo odżywcza historia, mocno wyróżniająca się na tle współcześnie powstających, bardzo często powtarzalnych motywów. Ten cykl ma wszystko, co wciąga: ciekawych bohaterów, wartką akcję, dobry język i historię w tle. Warto poznać go bliżej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.