piątek, 12 stycznia 2018

Poznajcie historię "Consolation Duet" Corinne Michaels


Podchodzę z pewną dozą ostrożności do niektórych historii, szczególnie kiedy opis na okładce do mnie nie przemawia. Jednak kilka osób zachęcało mnie do sięgnięcia po Consolation, pisało również o miażdżącym serce zakończeniu tego tomu. Musiałam przekonać się na własnej skórze czy historia mnie wciągnie i pochłonie, od razu jednak zaopatrzyłam się w całość historii. 


Lee w ostatnich dniach ciąży dostaje przytłaczającą wiadomość, oto jej ukochany mąż poległ na służbie. Kobieta jest tak zdruzgotana, że nie wie, jak dalej żyć. Gdyby nie córka, pewnie nie przeszłaby przez czas żałoby. Ma jednak wiele osób, które bardzo mocno ją wspierają, starając się zrobić wszystko, żeby poradziła sobie w tym trudnym okresie. Wśród nich jest Liam, najbliższy przyjaciel zmarłego męża, który staje się jej opoką i przyjacielem. Z czasem jednak relacje, jakie ich łączą zaczynają wykraczać poza przyjaźń i zaufanie. Czy możliwy jest związek w takim momencie? 

Czytałam kilka książek, które pokazują historię tragicznie zmarłych mężów i samotnych kobiet z dzieckiem, jedne były lepsze, drugie gorsze. Muszę przyznać, ze Consolation mnie do siebie przekonała. Autorce świetnie udało się oddać emocje, które targały Lee, jej rozpacz po stracie Aarona, niepewność jutra, żal i przytłaczający smutek. Pojawienie się Liama i powolna zmiana ich relacji również była bardzo realistyczna i wyrazista. Miałam podejrzenia, że będzie tu dużo erotyki, co nie bardzo by mnie przekonało, jednak autorka postawiła na romans, z dużą ilością uczuć. Świetnie oddanych, co można wyczytać z kartek książki. 

Liam to taki bohater idealny, ucieleśnienie bohatera romantycznego. Przystojny, idealny partner, przyjaciel, kochanek... chyba w obu tomach nie znalazłam sytuacji, która pokazywała by jakąś jego wadę. Plus to i minus. Osobiście bardzo mi się podobała ta postać, miło się o nim czytało, jednak nie każdy może odebrać go tak samo. 

Lee to silna młoda kobieta, która mimo ogromu cierpienia i nieszczęścia, które ją spotkało potrafi odnaleźć się w życiu. Takie bohaterki lubię, mimo załamania, płaczu i chwil zwątpienia, ona wie czego chce i walczy o to. 


Pierwszy tom okazał się niezwykle wciągający, pokazał moment straty i żałoby, a także powolnego odrodzenia bohaterki. Nowe uczucie, które początkowo obu bohaterów przerażało, było świetnie przedstawione, rozwijało się powoli i spokojnie. Autorka rzeczywiście zaserwowała czytelnikowi mocne zakończenie tego tomu, które sprawiło przetasowanie kart i całkowite odwrócenie ról. 

Drugi tom jest bezpośrednią kontynuacją pierwszego. Dalsze wydarzenia, przedzielone jedynie zakończeniem i konsekwencjami z tego wynikającymi, karzą zastanowić się nad wartościami, którymi kierujemy się w życiu. Stawiają na szali uczucia i obowiązki. 

Wszyscy bohaterowie muszą zmierzyć się tu z przeszłością, swoimi poprzednimi czynami, które kładą się na przyszłym życiu. Przed bohaterką stoi niezwykle trudny wybór, który nigdy nie będzie właściwy. 

To, że część bohaterów to żołnierze, również wprowadza wiele niepewności. Trudne, tajne misje, z których mogą nigdy nie wrócić sprawia, że każda kobieta, związana z nimi nigdy nie jest pewna przyszłości. 

Historia, którą stworzyła pisarka, wciąga. Nie raz zmusza do refleksji i wywołuje wiele emocji. To jedna z tych historii, które można pochłonąć w ciągu jednego wieczoru, zapominając o całym świecie. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, najlepiej od razu zapoznając się z oboma tomami. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.