Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przystań śpiących wiatrów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przystań śpiących wiatrów. Pokaż wszystkie posty

1/18/2025

Co przyniosą "Szepty jesieni" Magdalena Kordel

Co przyniosą "Szepty jesieni" Magdalena Kordel


Po "Wiośnie cudów" i "Schodach do lata" nadeszła pora na trzecią część "Przystani śpiących wiatrów" która opowiada historię Julki, najmłodszej z sióstr, a jednocześnie jest ostatnim tomem tego cyklu. Tym razem historia posiada elementy kryminalne, dużo tu też ezoteryki i przygody, bo to wszystko łączy w sobie postać bohaterki.

Julia już od tygodnia ukrywa się we własnym mieszkaniu, bojąc się wyściubić nos za drzwi, czy nawet zapalić światło, a to dlatego że jest pod stałą obserwacją. Poznany kilka miesięcy wcześniej mężczyzna pokazuje swoje prawdzie oblicze i bohaterka nie ma za bardzo możliwości ruchu. A wszystko przez przypadkowe spotkanie kilka miesięcy wcześniej na wspólnych warsztatach paranormalnych, które okazały się wielką ściemą. Tylko ja wykaraskać się z tej sytuacji, żeby nie ściągać sobie na głowę większych problemów?

Julka nie raz i nie dwa zastanawiała się, co tak właściwie sprawiło, że z nimi wtedy została. Przecież dużo bardziej w jej stylu byłoby wybranie się gdzieś w pojedynkę. Mieszkanie na kupie z praktycznie obcymi ludźmi nie było tym, co lubiła najbardziej. W ogóle było w tym wszystkim coś dziwnego. Bo czy kilkudniowy wspólny wyjazd mógł prognozować powstanie tak trwałych relacji? 

Julka lubi przygody, tajemnice i rzeczy nie do końca widziane przez zwykłego śmiertelnika i to wszystko widać na kartach tej powieści. Dziewczyna trochę przypadkowo ściąga sobie na głowę kłopoty, ale jednocześnie odkrywa nowe znajomości, przyjaźnie a może nawet coś więcej. Tym razem autorka przedstawia wydarzenia niejako od końca, kiedy Julka siedzi zamknięta we własnym mieszkaniu i wspomina to, co doprowadziło do tej sytuacji.

W tym tomie cały czas coś się dzieje. Od wyjazdu na Podlasie, który miał okazać się niewypałem, ale naprowadził Julkę na nowe znajomości i pokazał nowe możliwości, przez niebezpieczne wydarzenia, które odkryły w bohaterce nowe pokłady pomysłowości i zaradności, a na wizycie w Kotkowie kończąc, bo tam ten pojawiają się tajemnice do rozwiązania, a także pojawia się miłość, ta stara i ta zupełnie nowa.

Po raz kolejny z dużą przyjemnością czytałam historię bohaterki. Julka jest tu postacią pierwszoplanową, ale jak zawsze w historiach tworzonych przez pisarkę, pojawia się tu wiele innych postaci, większość ciekawych i zyskujących sympatię, dzięki czemu z przyjemnością zatapia się w ten świat. Tu także wracamy do Kotkowa, który jakby klamrą zamyka wydarzenia od pierwszego do ostatniego tomu.

Najtrudniej było z ludźmi. Byli tacy krusi, tacy delikatni. Dwór przywiązywał się do nich, otaczał ich opieką i cierpiał, gdy nadchodził czas rozstania. Kiedyś było nieci łatwiej, domowników było dużo, wypełniali wnętrza domu gwarem i ciepłem. Najczęściej odchodzili starsi, ale pozostawały ich dzieci, wnuki. Dom nie czuł się samotny, choć czasem tęsknił za tymi, którzy odeszli. A potem ukochanych ludzi jakby ubyło. Coraz więcej pokoi opróżniano z mebli i zamykano na głucho. Aż w końcu nadszedł zły czas, czas, gdy zatrzaśnięto okiennice, zaryglowano drzwi, w pokojach zapanowała złowroga cisza i ciemność. 
"Szepty jesieni" po raz kolejny potwierdza świetne pióro pisarki, przedstawia bohaterów, których nie da się nie lubić, a także przygody i tajemnice, które sprawiają, że ciężko się od tego tytułu oderwać. To jedna z tych książek, które wciągają od pierwszych stron, wywołując uśmiech i łzy podczas lektury. Jak zawsze na najwyższym poziomie, do którego pisarka już dawno przyzwyczaiła swoich czytelników. 



  • Autor: Kordel Magdalena
  • Tytuł: Szepty jesieni
  • Seria: Przystań Śpiących Wiatrów #03
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba stron: 354
  • Premiera: 23 październik 2024



5/15/2024

Dokąd prowadzą "Schody do lata" Magdalena Kordel

Dokąd prowadzą "Schody do lata" Magdalena Kordel


Kotkowo, miejscowość bliżej niezlokalizowana w Polsce, w której znajduje się stary dwór. Pierwszy tom powieści autorka poświęciła Stelli, która czuje domy i która bardzo chciałaby nabyć dwór, w którym opiekuje się starszy właściciel. Teraz przyszła pora na Mel, średnią z sióstr. Tkwi ona w związku, który przynosi jej ostatnio więcej smutku niż radości. Jaką opowieść poprowadzi autorka i czy ta historia wleje do serc nadzieje? 

Melania wie, że jej związek nie jest do końca właściwy, ale cały czas tłumaczy narzeczonego, który na różne sposoby uświadamia jej, że jest gorsza, a on z łaski postanawia z nią być. Niezwykle trudny związek dziewczyny zauważa w końcu przyjaciółka i szefowa, która wraz z pomocą rodzeństwa Mel zrobi wszystko, żeby pomóc dziewczynie. Powrót do Kotkowa, wizyta w dworze i historia sprzed lat, którą odkrywa bohatera sprawia, że może inaczej spojrzy również na swoje życie i problemy, których doświadcza. 

Do tej pory autorka przyzwyczaiła nas, że jej historie są otulaczami, które przynoszą radość i nadzieje. Tym razem ta nadzieja również się pojawia, jednak wiele musi się zadziać, żeby tak się stało. A wydarzenia, które w tej książce się pojawiają i ciężar, który zostaje w sercu po lekturze, sprawia, że to powieść, która jest o wiele mocniejsza w przekazie niż poprzednie. Zarówno wydarzenia współczesne, jak również te historyczne, pokażą świat pełen przemocy, zarówno tej psychicznej jak i fizycznej w najgorszej odsłonie. Oczywiście to nadal Magdalena Kordel, więc mimo mocnego akcentu, to jednocześnie klimatyczna i niepodrabialna opowieść. 

Mela, podczas czytania starych dzienników z dworu, przenosi się w przeszłość, żeby najpierw w Kotkowie, a później również w Bieszczadach poznać wydarzenia, które zostawiły mocny ślad na wszystkich bohaterach. Przemoc fizyczna, znęcanie się, brak hamulców, dyscyplina... to wszystko w czasach, kiedy kobieta była poniekąd własnością mężczyzny. Kiedy słabsi nie mieli możliwości obrony, a dzieci stawały się ofiarami zupełnie przez przypadek. To wszystko w tej książce można znaleźć. Ale są tu też ludzie, którzy pomagają. Przystań Śpiących Wiatrów, a wcześniej dwór w Bieszczadach były ostoją dla ludzi biednych i pokrzywdzonych. Cierpienie w końcu się kończy, a przyszłość niesie nadzieję. 

W tej historii pojawia się też wiele mocnych słów, przekleństwa i rzucanie mięsem dość często wplata się w rozmowy bohaterów. I zupełnie nie przeszkadza, choć dostrzega się ich większe nagromadzenie. Ale kiedy człowiek czuje się bezsilny, czasem tylko to pozostaje. A niektórzy już tak mają i to może w jakiś sposób ich urok. 

"Schody do lata" to drugi tom cyklu "Przystań Śpiących Wiatrów", w której wydarzenia skupiają się na Melanii, ale również przenoszą do przeszłości. Choć historia średniej z sióstr jest smutna i irytująca, to jest tylko preludium do tego, co działo się w przeszłości i co miało o wiele większy ciężar. To jedna z historii, które zostają w głowie na długo pokazując potwory w ludzkiej skórze i w wielu wypadkach ich bezkarność. 




 
  • Autor: Kordel Magdalena
  • Tytuł: Schody do lata
  • Seria: Przystań Śpiących Wiatrów #02
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba stron: 416
  • Premiera: 28 luty 2024



4/09/2023

Nadeszła "Wiosna cudów" Magdalena Kordel

Nadeszła "Wiosna cudów" Magdalena Kordel



Po raz kolejny dałam się zaprowadzić do świata, w którym odkryłam nowych przyjaciół. Dopingowałam w ich dążeniach, wraz z nimi martwiłam się problemami, które przyniosło życie i liczyłam na szczęśliwe rozwiązanie. Świat stworzony przez pisarkę pozwala na błogie chwile, gdzie nawet trudne i naprawdę bolesne wydarzenia można pokonać, o ile pozna się odpowiednich ludzi. Dziś przedstawiam najnowszą książkę Magdaleny Kordel, która zapoczątkowuje nową serię. 

Stella od lat marzy o prowadzeniu własnego pensjonatu - miejsca z duszą. Wraz z przyjaciółką stara się doprowadzić do użytku stary budynek po byłym sanatorium, ale to miejsce zupełnie do niej nie przemawia. Jednak nie spodziewa się takiego obrotu sprawy, że jej wspólniczka pewnego dnia wystawi ją za drzwi. Co nie na papierze jest nieważne. Stella zostaje bez pracy, za to z ogromnym kredytem włożonym w remont, który musi spłacić. Dodatkowo do miasteczka przyjeżdżają dwaj nieznajomi mężczyźni, którzy w wyraźny sposób wpłyną na życie dziewczyny. Czy w tej sytuacji powinna poprosić o pomoc rodzeństwo i rodziców? 

Nic nie poradzę na to, że wsiąkłam w tę historię. Szybko polubiłam Stellę, za jej miłość do miejsc z duszą, za jej sentyment do starych przedmiotów, za jej idealizm i również naiwność, ale przede wszystkim za jej serdeczność i otwartość na bliskich, na przyjaciół i znajomych. Już na początku pojawiają się kłopoty, których nie szczędzi bohaterce autorka, a które wraz z rozwojem sytuacji rozwijają się i powoli tworzą coraz większą śnieżną kulę. Ale wraz z tymi coraz większymi kłopotami pojawiają się wokoło Stelli coraz to nowi bohaterowie, którzy albo niosą jej pomoc, albo podstawiają nogę. Grono się poszerza a czytelnik coraz bardziej wsiąka w świat Kotkowa, który niesie ze sobą ogromny urok. 

- No jak to gdzie? - Starowinka zrobiła coś dziwnego z oczami, prawdopodobnie w jej mniemaniu miał to być zalotny trzepot rzęs. - Tylko U Kocura. Nigdzie indziej. Ale tam jest jedzenie! A towarzystwo - rozmarzyła się. - Ja mogę nawet cię tam zaprowadzić, młody człowieku, i wprowadzić cię we właściwe kręgi. - Z energią, o którą nikt by jej nie podejrzewał, odrzuciła katalog trumien i zerwała się z krzesełka. (...)
- A ciocia to już doszczętnie pamięć straciła? Niech ciocia siada i się nie wygłupia. - ku jego ogromnej uldze matka Paulinki złapała starszą panią za łokieć i stanowczym gestem usadziła ją z powrotem na krześle. - Zapomniała ciocia, że właśnie umiera? I że w takim stanie nie wypada włóczyć się po knajpach, bo jeszcze, nie daj Boże, wyda ciocia to swoje ostatnie tchnienie przy wódce, a wtedy to dopiero by ludzie gadali - dorzuciła z błyskiem w oku. Antoni pomyślał, że jeszcze nic dzisiaj nie wypił, a czuje się wypisz wymaluj jak po kilku głębszych.

W tej powieści poruszane są różne problemy, również te społeczne, koło których ciężko przejść obojętnie. Bardzo mocno dotknął mnie wątek pani Helenki, byłam pełna złości na sytuację, która wydawała się tak prosta do rozwiązania, a jednak przez społeczne powiązania, niezwykle trudna. Myślę, że wiele osób ma takiego nauczyciela, który zostawił w jego pamięci dobre wspomnienia, dlatego sama utożsamiałam z postacią pani Helenki własne osoby. 

W tej historii pojawia się smutek i radość, złość i śmiech, połączenie uczuć podczas lektury, które zmieniają się niczym sinusoida, sprawia, że nie można się nudzić. Bohaterowie, choć różnorodni, to zdobywają sympatię. Bardzo podoba mi się postawia rodzeństwa Stelli i ich wzajemne relacje. Nie mogło zabraknąć wątku romantycznego, który jednocześnie jest bardzo prawdziwy. Co prawda autorka trochę myliła tropy, również samym zainteresowanym, przez co do końca można się głowić, czy wszystko dobrze się potoczy. Choć znając twórczość autorki można podejrzewać, w jakim kierunku wszystko się potoczy. 

- Naprawdę, poza tym z dziećmi to też nie jest proste.
- No wiem, prosiłem już Mikołaja, żeby mi przyniósł pod choinkę, ale nie przyniósł. A wyobrażasz sobie, dziadziuniu, zachwyt mamy, gdyby tam zajrzała, a tu braciszek! - rozmarzył się chłopiec.
- O tak, już widzę oczami wyobraźni, tę jej dziką euforię - zakasłał podejrzanie dziadek. - Byłaby naprawdę uszczęśliwiona, tak, że ho. ho, ho! Myślę, że długo by się z tego szczęścia nie mogła otrząsnąć!
- Prawda? Ale Mikołaj nie przyniósł. - Franio nawet nie usiłował ukryć rozczarowania.

Problemy życiowe, trudne sprawy, które często burzą spokój, w tej książce pojawia się klika trudnych wątków, a jednak kiedy myślę o lekturze, czuję spokój i ciepło. Pozytywni bohaterowie i wspaniały styl tworzą historię, która choć pokazuje prawdziwe życie, z różnymi dramatami, z chwilami szczęścia jak i cierpienia, to jednak świat otula i ostatecznie daje radość i nadzieję. Wspaniałą lektura, która krzepi.

"Wiosna cudów" to lektura, która przynosi ciepło i radość. Bo choć problemy są i to takie, koło których ciężko przejść obojętnie i które wywołują złość i żal, to pióro autorki i bohaterowie sprawiają, że to lektura niosąca radość, która może być wytchnieniem w codzienności. Po raz kolejny autorka stworzyła świetną historię, którą czyta się szybko i z wielką przyjemnością. Początek nowej serii należy do naprawdę udanych. 



  • Autor: Kordel Magdalena
  • Tytuł: Wiosna cudów
  • Seria: Przystań Śpiących Wiatrów #01
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba stron: 418
  • Premiera: 12 kwiecień 2023




Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger