poniedziałek, 4 grudnia 2017

Czy zabłyśnie "Światło w Cichą Noc" Krystyna Mirek


Święta to piękny czas, który rozświetla smutne, ciemne zimowe dni, jednoczy rodziny i pozwala od nowa odkryć cud Bożego Narodzenia. Jednak każdy z nas trochę inaczej odczuwa ten okres, jedni cieszą się już z nastaniem jesieni, inni natomiast zmuszają się, żeby zacząć jakiekolwiek przygotowania i robią wszystko, żeby ten okres nie był nadto męczący. Są i tacy, którzy uciekają od spędzania świąt w klasycznym rozumieniu, wyjeżdżają do hoteli, albo nawet spędzają ten czas za granicą. Powody takiego stanu rzeczy są bardzo różne, często smutne czy nawet tragiczne wspomnienia nie pozwalają na radość tego okresu. "Światło w Cichą Noc" to opowieść o ponownym odkrywaniu radości ze Świąt. 

Do przedwojennej krakowskiej kamienicy przyjeżdża Antek, uciekający od smutku i porażki zostawionej w stolicy. Mury dawnego domu przypominają o innych ciężkich przeżyciach, które zostawiły ślad w życiu mężczyzny. Będzie musiał zmierzyć się z duchami przeszłości i odkryć tajemnicę, która spowodowała, że ojciec zostawił jego i matkę, postanawiając zacząć zupełnie nowe życie.
W małym domu trójka rodzeństwa jak co roku szykuje się na wyjazd do ciepłych krajów. Od lat nie obchodzą świąt, które w zawsze kojarzą im się z tragicznymi wydarzeniami z dzieciństwa. Jednak tym razem może być inaczej. Czy nadzieje pokładane w nowej relacji pozwolą na radykalną zmianę w założeniach rodzeństwa? 
Dwa domy, dotąd smutne i ciemne w świąteczny czas, mają okazję zmienić swoje oblicze, czy ich mieszkańcy także odkryją radość i nadzieję w sercach? 

Opowieści świąteczne powinny pokazywać radość, nadzieję i ciepło, które kojarzy się ze Świętami Bożego Narodzenia. To wszystko znaleźć można w najnowszej książce Krystyny Mirek. Autora pokazuje dwie rodziny, naznaczone przez życie, które radzą sobie z problemami jak potrafią. Rodzeństwo Łoniewskich od wczesnego dzieciństwa przeżywa traumę tragicznych wydarzeń, które na domiar złego wydarzyły się w tym właśnie okresie. Na co dzień każde żyje, jak potrafi, choć widać wyraźnie, że po latach przeszłość nadal ma na nich bardzo silny wpływ. Święta dodatkowo potęgują te uczucia, dlatego też od lat uciekają od wszystkiego, co się z tym okresem kojarzy. Ale co, kiedy któregoś roku jedno z nich stwierdzi, że pora z tym skończyć? Na pewno będzie to duże wyzwanie dla całej trójki. 

Odkrywanie piękna świąt na nowo, próby przywrócenia rodzinnej tradycji, tajemnicze przygotowania do Wigilii, odkrywanie przyjemności ale i wielka niepewność a nawet strach. Autorce udało się oddać bardzo realistycznie wszystkie uczucia targające bohaterami, a jednocześnie pokazać ich indywidualność, nieporadność życiową w niektórych aspektach i powolne odkrywanie nowych możliwości. 


Z drugiej strony pojawia się Antek, mężczyzna zagubiony, od dziecka przeżywający odejście rodzica, przez co jego okres świąt nie był nigdy zbyt radosny. Dodatkowo ostatnie wydarzenia postawiły go na pozycji całkowicie przegranej. Z pustymi rękoma przyjeżdża do domu ojca, który kojarzy mu się z wspaniałym okresem dzieciństwa, a jednocześnie na każdym kroku przypomina o porzuceniu. 

Świąteczne powieści to książki dające nadzieję, radość, wzruszające, a jednocześnie pokazujące magię świąt. To wszystko znaleźć można w "Świetle w Cichą Noc". Oprócz pierwszoplanowych bohaterów pojawia się tu kilka innych osób, które również tłumią w sobie różne złe wspomnienia, żyją chwilą nie pozwalając sobie na analizy, ale w końcu wszystko powoli się zmienia. U Krystyny Mirek bardzo lubię świetny styl oraz bohaterów, którzy mimo różnych życiowych ran bardzo szybko stają się bliscy. Bardzo łatwo porównać ten tytuł z dylogią "Większy kawałek nieba". Są tu takie same pozytywne odczucia, bohaterowie z przeszłością i skomplikowane relacje, tylko tu dodatkowo czuć magię świąt. To świetny tytuł na nadchodzący okres. Sama nie mogę się doczekać kontynuacji tej trylogii. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.