poniedziałek, 25 grudnia 2017

Poznajcie "Spektrum. Leonidy" Nanna Foss


Najpierw bardzo chciałam ją przeczytać - opis był wciągający i byłam przekonana, że ta lektura przyniesie mi wiele radości. Kiedy zobaczyłam jej gabaryt chęć na lekturę mi przeszła, bałam się, że się zawiodę. W końcu jednak zdecydowałam się za nią zabrać, poznać bohaterów i ich przygody. Czy warto zwrócić na nią uwagę? Czy jej lektura jest wciągająca? A może nie jest to nic godnego uwagi? 


Piętnastoletnia Emi wiedzie zwyczajne życie. W szkole musi uważać na pewnego chłopca, który nieustannie ją dręczy, poza tym nie ma za wielu znajomych. Wolny czas spędza z Albinem i jego młodszym bratem Linusem. Obaj są niesamowicie zdolni, choć ten starszy od lat jest niewidomy. Jedna noc decyduje o wielkiej zmianie w życiu całej trójki. Niezwykły sen Emi, w którym widzi chłopca o turkusowych oczach być może przeszedł by bez echa, gdyby następnego dnia w ich klasie nie pojawił się nowy uczeń o takim wyglądzie. Od tego momentu zaczynają się dziać rzeczy niezwykłe. Przyjaciele Emi zyskują niezwykłe zdolności, oraz dziwne znamiona na dłoniach. Do czego to doprowadzi? 

Na początku dopadły mnie wątpliwości, nie byłam pewna, czy nie jestem za dorosła na tego typu lekturę. Stwierdziłam, że być może młodszy czytelnicy lepiej by się w niej odnaleźli. Szybko jednak dałam się wciągnąć w bieg wydarzeń i zapomniałam o tych rozmyślaniach. Chyba pierwszy raz czytałam fantastykę młodzieżową napisaną przez duńską pisarkę. Inne realna panujące w tamtym kraju zdecydowanie plusują. Przyjaciele Emi również nie należą do osób przeciętnych - Albin, który mimo swojej niepełnosprawności jest niezwykle ciekawą postacią, oraz Linus, wydający się być bardzo inteligentnym i żądnym wiedzy chłopcem. 

Właściwa akcja powieści zaczyna się dość szybko, nowo przybyłe rodzeństwo wzbudza wiele emocji w szkole Emi, jej samej ciężko jest przejść do porządku dziennego nad niedawnym snem. Cały czas też ma w głowie drugi sen, niezwykle brutalny i trudny. Wydarzenia doprowadzają do stworzenia pewnej grupy przez uczniów klasy Emi, wszyscy razem przeżyją też wydarzenia, które zmienią ich postrzeganie świata. 

Mimo szybkiej akcji, podobały mi się rozmyślania głównej bohaterki, jej rozterki i dylematy na temat wydarzeń, które miały miejsce. Pokazuje to realizm tamtego świata, nie ma czegoś, co zawsze mnie drażni - wydarza się coś niezwykłego, co nie ma prawa się zadziać i za chwilę wszyscy przechodzą nad tym do porządku dziennego. Tym razem wszystkie wydarzenia Emi roztrząsa w swojej głowie, próbuje sobie je wytłumaczyć i zastanawia się co może robić, a czego nie. 

Czym bliżej końca tego tomu, tym bardziej akcja przyspiesza. W pewnym momencie pojawiła się ostatnia strona, a ja z niedowierzaniem stwierdziłam, że koniecznie chce wiedzieć co wydarzy się dalej, czy moje przypuszczenia są słuszne i jest szansa, na zmianę niektórych wydarzeń. Koniec w takim momencie był frustrujący. 

Mimo, że ta trylogia, ze względu na wiek bohaterów, jest skierowana do czytelników nastoletnich, to również w późniejszym wieku można mieć dużo radości z lektury tej książki. Czuć tu młody wiek bohaterów, jednak wydarzenia są ciekawe i wciągające. Oczywiście nie jestem bezkrytyczna w stosunku do tej lektury, z której dowiedziałam się min. że można usłyszeć uśmiech, jednak jest to zajmująca lektura. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.