11/13/2024

Poznajcie "Córki Botanika. Bliźniaczki" Urszula Gajdowska

Poznajcie "Córki Botanika. Bliźniaczki" Urszula Gajdowska


Nowa seria autorki opowiada o czterech siostrach, których przygody zawierają się w poszczególnych tomach cyklu, dodatkowo można podzielić go na dwa mniejsze - Bliźniaczki i Zielarki. O Hiacyncie i Hortensji, czyli tytułowych Bliźniaczkach, czytałam już chwilę temu, ale nadal ich historie zostają w mojej pamięci, a sama lektura była bardzo przyjemnym urozmaiceniem urlopu. 

Siostry Wigury wyłamują się z ogólnie przyjętych standardów i za nic mają rolę kobiet, którą w tamtych czasach powinny wypełniać. Żeby wprowadzić trochę spokoju rodzina wysyła je do zamku w Kornwalii, gdzie powinny znaleźć mężów. Jednak obie panny dalekie są od spełnienia poleceń, a dla własnej wygody często zamieniają się miejscami. Hortensja, odważniejsza z sióstr, odkrywając pewne tajemnice, wplątuje się w sytuacje, która w pewnym momencie sprawiają, że trafia  na statek, gdzie styka się z piratami. Hiacynta, spokojniejsza z dwójki sióstr, również nie będzie spokojnie siedziała na miejscu. Jej zamiana rolami z mężatką i tajna misja której się podjęła spowoduje wiele problemów, nieporozumień i dwuznacznych sytuacji. W tle znajdą się przystojni i niebezpieczni mężczyźni, a także druidzki artefakt, który poszukiwany jest w Anglii oraz w Polsce. 

Po raz kolejny świetnie bawiłam się podczas lektury, w której nie zabrakło silnych kobiet, wielu tajemnic, przygody, nieoczekiwanych zwrotów akcji oraz ścierających się charakterów, oczywiście wywołujących całą burzę emocji. Obie bohaterki bardzo przypadły mi do gustu. Podczas lektury Hortensji to ona wydała mi się ciekawsza i bardziej warta poznania, zostawiając siostrę w tyle. Jakie więc było moje zaskoczenie, kiedy podczas czytania Hiacynty, bohaterka odkryła swoje prawdziwe oblicze i, jak się okazało, była równie przebojowa, niezłomna i pomysłowa, jak jej młodsza siostra. 

Autorka tworzy trochę kontrastów, obie bohaterki wydają się od siebie bardzo różne pod względem charakterów, przynajmniej w pierwszym tomie powieści. Również miejsce akcji się zmienia, o ile pierwsza część przenosi czytelników do Kornwalii, gdzie obie panny mają zdobyć mężów, wyjść za mąż i się ustatkować (a przynajmniej takie jest założenie rodziny), to drugi tom przenosi się z powrotem do Polski, gdzie Hiacynta, pod przykrywką, szuka pewnego artefaktu, a jej drodze staje pewien angielski arystokrata, a jednocześnie ścigany przez prawo pirat. 

Jak zawsze w historiach tworzonych przez autorkę wiele się dzieje, ciężko oderwać się od lektury, gdyż akcja goni akcję, a bohaterowie bardzo wyraźnie wychodzą poza schematy, nie dają się zaszufladkować i nic nie robią sobie z ówczesnych konwenansów. Początkowe sposoby na ominięcie niechcianych zalotów, a co z tym idzie, małżeństwa, zyskują sporo pikanterii, kiedy na drodze jednej z sióstr staje niespodziewany mężczyzna, a później akcja przenosi się na statek, gdzie następuje spotkanie z piratami. W drugim tomie natomiast spokojna i ułożona panna, która w głębi serca mało zgadza się z ówcześnie panującymi obyczajami, godząc się na rolę szpiega, zostaje zmuszona na odkrywanie roli żony człowieka, którego nie lubi. 

Obie książki są w pewien sposób powiązane z innymi cyklami autorki, w drugim tomie pojawiają się postacie poznane w innych historiach, jednak, jak zawsze, obie historie można czytać zupełnie oddzielnie i nie przeszkadza to zupełnie w odbiorze każdej z lektur. 

"Córki botanika. Bliźniaczki" to kolejny cykl autorki, który przedstawia dwie z czterech sióstr Wigur. Obie panny mają własne zdanie na temat świata i nie zgadzają się z ogólnie przyjętymi normami, choć obie mają różne charaktery i w inny sposób pokazują światu swoje niezadowolenie. Autorka stworzyła powieści, które świetnie się czyta i od których ciężko się oderwać. To połączenie historii, przygody, romansu i odrobiny kryminału, a wszystko spinają ciekawi, wielowymiarowi bohaterowie. Jak zawsze to była wyśmienita lektura. 



  • Autor: Gajdowska Urszula
  • Tytuł: Hortensja, Hiacynta
  • Seria: Córki botanika. Bliźniaczki #01, #02
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 304, 296
  • Premiera: 10 czerwiec 2024



11/10/2024

Jaki stał się "Mszczuj" Katarzyna Berenika Miszczuk

Jaki stał się "Mszczuj" Katarzyna Berenika Miszczuk



Po Jadze i Gniewie przyszła pora na Mszczuja. Po raz kolejny Baba Jaga snuje opowieść o swojej młodości, o wydarzeniach, które miały wtedy miejsce i o wyborach, których dokonała. Tym razem autorka osadziła akcję pod koniec roku, kiedy przyszła jedna z tych zim stulecia, które ciężko przeżyć, a dodatkowo pojawiają się problemy mniej przyziemne, którymi muszą zająć się Szeptucha i Żerca. 

W dniach Przesilenia Zimowego Weles opuszcza swój tron, co pozwala wyjść na świat potworom. Do Bielin zbliżają się mniej lub bardziej przerażające stworzenia, a Jaga zostaje zmuszona do interwencji w czym pomaga jej Mszczuj i (czasami) Swarożyc. Wraz z zimnem ze wschodu przybywa wędrowiec, który dodatkowo wywoła wiele zamieszania i spowoduje wielkie poruszenie wśród mieszkańców wsi. Czy bohaterom uda się doprowadzić sprawy do szczęśliwego zakończenia? 

Długo czytałam ten tytuł, właściwie można powiedzieć że przez kilka miesięcy poczytywałam go między innymi lekturami. Ciężko było mi się w niego wgryźć, być może przeraziła mnie wszechobecna zima, podczas lata za oknami. Jednak z perspektywy czasu od lektury myślę, że właśnie ta zima jest tutaj atutem, który odróżnia ją od poprzednich historii. Tym bardziej, że w tym otoczeniu mogła pojawić się postać tak ściśle kojarzona nie tylko z zimą ale również w jakiś sposób z Bożym Narodzeniem. 

Wspomnienia Jagi przesuwają się o kilka lat do przodu, kiedy to jej związek z Mszczujem już się skończył, kiedy Żerca coraz bardziej pogrąża się w alkoholiźnie i zdąża do momentu, w którym poznajemy go na początku przyjazdu Gosi do Bielin. Mimo tytułu tego tomu, to nadal Jaga jest centralną postacią historii i to ona opowiada o swoich przeżyciach nie tylko z tajemniczym przybyszem ze wschodu, ale również swoje perypetie ze Swarożycem i to, co stało się jej początkiem tak wielkiej niechęci (nienawiści) do tego boga. 

Sam wątek zimy i przybysza, który w różny sposób wpływał na mieszkańców wsi, a któremu starali się przeciwstawić Jaga i Mszczuj, wywołuje wiele wrażeń. Podczas lektury czułam zimno i niepokój, a momentami strach. W tej powieści pojawia się kilka mało przyjaznych stworzeń, częściowo kontrolowanych przez Dziada Mroza, choć często chodzących własnymi drogami. 

Tutaj też po raz pierwszy napotkać można rodzinę Brzózków, która okazuje się inna od wyobrażeń. 

"Mszczuj" to kolejny cykl tomu "Kwiat Paproci" w którym Baba Jaga wraca we wspomnieniach do swojej młodości. Czas zimy wiążę się tu z przeraźliwym zimnem, odcięciem od świata i przeogromną ilością śniegu. W tym wszystkim pojawia się jedna z najbardziej zimowych postaci - Dziad Mróz, który za nic ma życie mieszkańców wioski. Dla przeciwwagi jest również płomienny romans z ognistym bogiem. Wciągająca, a jednocześnie bardzo zimna historia. 




  • Autor: Miszczuk Katarzyna Berenika
  • Tytuł: Mszczuj
  • Cykl: Kwiat Paproci #7
  • Wydawnictwo: Mięta
  • Liczba stron: 400
  • Premiera: 17 styczeń 2024



11/06/2024

Jak zawsze "Dam sobie radę" Ilona Gołębiewska

Jak zawsze "Dam sobie radę" Ilona Gołębiewska


Kolejna okładka, która przyciągnęła mój wzrok, choć oczywiście to wnętrze jest najważniejsze. Powieść "Dam sobie radę" luźno wiąże się z książką "Mam na ciebie plan", które łączy postać Laury, nie jest to jednak postać pierwszoplanowa i obie pozycje można czytać całkowicie oddzielnie. Tym razem to Magda Kordas stoi na pierwszym planie i to jej życie odkrywa przed czytelnikiem autorka.

Magda kilka lat wcześniej przeprowadziła się do Wiednia, gdzie pracuje w firmie zajmującej się marketingiem i mieszka ze sporo starszym mężczyzną. Jej poukładane życie w pewnym momencie chwieje się jak domek z kart. Przez niedopatrzenie zostaje zwolniona, a swojego partnera przyłapuje w jednoznacznej sytuacji z kobietą. Załamana bohaterka próbuje dość do siebie, więc zaproszenie od przyjaciółki do Warszawy na kilka dni wydaje jej się dobrym pomysłem. Choć stolica kojarzy jej się wcześniejszymi problemami, to odnajduje tu chwilowy spokój, a nawet, pod wpływem chwili, udaje jej się znaleźć pracę. Na drodze staje jej dawny chłopak, od którego uciekła do Austrii. Czy ponowne spotkanie będzie początkiem czegoś nowego? Czy można dwa razy wejść do tej samej rzeki?

Bohaterka to młoda kobieta, która wie, czego chce od życia. Po wcześniejszych problemach miłosnych postawiła na układ partnerski, w którym miłość raczej nie występuje, ale on również powinien rządzić się pewnymi prawami. Kiedy ponownie odbywa od życia po głowie, a wszystkie problemy i prywatne i zawodowe spadają na nią w tym samym momencie, potrzebuje chwili oddechu. Dobrze, że ma oddane przyjaciółki, zarówno w Wiedniu jak i Warszawie, które pomagają jej dość do siebie.

Autorka porusza tu kilka ważnych problemów, choć niektóre tylko zarysowuje, bez rozwinięcia. Relacje rodzinne, które nie należą do łatwych i które w dorosłym życiu ciężko naprawić, ucieczka w pracę, chęć pokazania swojej wartości, ale również poważne choroby w młodym wieku, próby ratowania rodziny za wszelką cenę, rozwijanie swoich pasji, molestowanie seksualne, powrót byłego męża.
Historia przedstawiona przez Ilonę jest bardzo życiowa i łączy wiele osób na różnych poziomach. Zarówno Magda jak i jej przyjaciółki - Karo i Vivien, to bohaterki, które szybko dają się polubić i które chciałoby się poznać w prawdziwym życiu.
Ta powieść pokazuje, że mimo życiowych zawodów, trzeba patrzeć w przyszłość, bo chwilowe problemy można rozwiązać, a często małe potknięcie daje możliwość na lepszą przyszłość. Trzeba próbować, dawać z siebie wszystko i iść do przodu.

"Dam sobie radę" to powieść obyczajowa, w której autorka porusza problemy życiowe, te lżejsze, ale również te dużego kalibru. Główna bohaterka pokazuje, że nie można się poddawać, a przeszkody da się pokonać. Powieść łączy się z "Mam na ciebie plan" choć nie jest to bezpośrednia kontynuacja i można czytać je oddzielnie.






  • Autor: Gołębiewska Ilona
  • Tytuł: Dam sobie radę
  • Wydawnictwo: Muza
  • Liczba stron: 320
  • Premiera: 16 październik 2024



11/02/2024

Kim są "Potomkowie złych ludzi" Edyta Świętek

Kim są "Potomkowie złych ludzi" Edyta Świętek


Po kolejne książki Edyty Świętek sięgam w ciemno, z każdą kolejną mając większą świadomość, że z pewnością się nie zawiodę. Tym razem autorka zaczyna nowy cykl, osadzony w Sandomierzu i okolicach. Bohaterowie w różny sposób doświadczeni przez życie, starają się znaleźć dla siebie lepszą przyszłość. 

Eustachy wraca z wojny z ranami na ciele, ale jeszcze większymi na duszy. Coś ciągnie go do Sandomierza, choć to miejsce jednocześnie przypomina mu traumatyczne chwile z przeszłości. Pomoc przypadkowemu mieszkańcowi miasta pozwala mu znaleźć kąt do spania. Mężczyzna najlepiej czuje się we własnym towarzystwie, dlatego szybko ucieka na okoliczne wzgórza, gdzie poznaje wszystkie ścieżki. Marcjanna i Alina żyją pod ciężką ręką ojca i przy obojętności matki. Obie próbują przetrwać w domu, gdzie miłość nie istnieje. Obie też obierają zupełnie inne ścieżki, żeby znaleźć dla siebie lepszą przyszłość. Nastoletnie marzenia szybko zostają odebrane, a dorosłe życie wkracza w świat obu dziewcząt. 

Jak zawsze wsiąkłam w świat przedstawiony przez autorkę od pierwszych stron. W tej historii pojawiają się trudne tematy, takie jak przemoc w domu, alkoholizm, traumy wojenne, samotne macierzyństwo. Bohaterowie od początku przedstawieni są jako osoby mierzące się z problemami, próbujące w różny sposób się z nimi uporać, ale bardzo często jest to niemożliwe. Długo mi zajęło, zanim zrozumiałam przesłanie tytułu, początkowo interpretując go zupełnie inaczej. 

Świat przestawiony w tej historii jest brutalny i bardzo rzeczywisty. Bohaterowie to biedni ludzie, którzy starają się żyć na tyle, ile pozwala im świat, ale rzadko kiedy mają możliwość polepszenia swojego życia. Eustachy właściwie przez cały czas jest bardzo tajemniczą postacią, nie odkrywa się przed nikim, choć od początku stara się nie wychylać, jakby się przed czymś ukrywał. Jego wojenne przeżycia zostawiły na nim wiele śladów, ale jego strach i ból sięga głębiej, pojawiają się pewne przebłyski z czasów, kiedy był dzieckiem. 

Również dwie siostry - Marcjanna i Alina - od najwcześniejszych lat życia nie miały łatwo. Zawsze pogardzane przez ojca, bo nie były chłopcami, z czasem zostały obarczone wszystkimi problemami, jakie pojawiły się w rodzinie. Alkohol i ciężka ręka były w tym domu na porządku dziennym, a matka przechodziła tym do porządku dziennego, żeby samej mieć spokój. Obie dziewczyny miały inny pomysł na swoje życie, ale ich losy zostały pokrzyżowane. 

Losy sióstr pokazują "zimny dom", ale jednocześnie to, że obu bardzo zależy na uznaniu rodziców. Nie znając innego domu, miłości, nie potrafią zrozumieć, jak inaczej mogłoby wyglądać ich dzieciństwo. Cierpią razy, kuksańce, złe słowa, ale jednocześnie ich trauma sięga głębiej, bo czują się związane z rodzicami i nie raz wspominają, że wszystko byłoby dobrze gdyby urodziły się chłopcami, obarczając się winą za to, co dzieje się w domu. 

Autorka osadziła akcję tej powieści w biednej dzielnicy, gdzie mieszkańcy w większości patrzyli na siebie wilkiem i nie byli skorzy do pomocy. Tam, gdzie otwierało się serce, pojawiały się złośliwe języki, dopowiadając historię i tworząc zupełnie niestworzone rzeczy. 
Sandomierz przed wiekami znany był z winnic, z których wychodziły wyśmienite wina. Akcja osadzona na początku dwudziestolecia międzywojennego pokazuje odradzające się tradycje winiarskie, które dawały ludziom pracę w okresie, kiedy bezrobocie w kraju było wyjątkowo duże. 

Ten tom bardzo wyraźnie zarysowuje postacie, ich problemy i życiowe wybory, ale wydaje się, że jest dopiero wstępem do dalszej historii. Losy tej trójki w różny sposób zostają powiązane ze sobą, a ich problemy zaczynają się przenikać. Co wydarzy się dalej? 

"Potomkowie złych ludzi" to początek nowej sagi autorki, w którym pojawiają się bohaterowie z niełatwą przeszłością. Każde z nich zmaga się z własnymi demonami, a świat robi wszystko, żeby jeszcze bardziej im zaszkodzić. Świetnie wykreowane postacie, z głębokimi psychologicznym rysem, jak również przedstawiony świat, w którym przyszło im żyć. Powieść osadzona na początku lat '20 XX wieku pokazuje również przemiany w kraju i początek nowej drogi. Zdecydowanie powieść dla wszystkich miłośników sag historycznych. Autorka jak zawsze nie zawodzi. 





  • Autor: Świętek Edyta
  • Tytuł: Potomkowie złych ludzi
  • Seria: Sandomierskie wzgórza #01
  • Wydawnictwo: Mando
  • Liczba stron: 384
  • Premiera: 11 wrzesień 2024




Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger