Do moich rąk trafiła historia Dominiki, ostatniej z czterech przyjaciółek. Po wcześniejszych historiach byłam ciekawa tej bohaterki, jej życia i trudności, z jakimi się mierzy. Z drugiej strony przypuszczałam, że może to być moje ostatnie spotkanie ze światem, który poznałam dotychczas. Czy autorka zaskoczy mnie w tym względzie? Tego jeszcze nie wiedziałam. Odrobinę odłożyłam lekturę w czasie, ale kiedy już się za nią zabrałam, błyskawicznie zapoznałam się z tą historią.
Dominika wydaje się szczęśliwa w związku z Michałem, którego poznała kilka miesięcy wcześniej. Ma pracę, w której się spełnia, i przyjaciółki, które są w stanie zrobić dla siebie wszystko. Wydawać by się mogło, że jej życie jest poukładane i spełnione, ale to tylko powłoka. Kobietę nękają demony przeszłości, tym bardziej że Michał wydaje się coś ukrywać. Nie przyjeżdża tak często i jest rozkojarzony. Dominika boi się szczerej rozmowy, a jej podejrzenia zaczynają rosnąć i tworzyć coraz większy mur.
Historia ostatniej z czterech przyjaciółek – Dominiki – nie jest częścią cyklu, a oddzielną historią, podobnie jak wszystkie poprzednie tytuły. Na pewno jednak nie zaszkodzi poznać losów wszystkich czterech przyjaciółek po kolei, bo bohaterowie pojawiają się we wszystkich historiach. Tym razem to Dominika gra główną rolę. Dopiero poznając jej przemyślenia i wspomnienia, można odkryć, jak dużym wyzwaniem są dla niej zaufanie i wiara w szczęśliwe zakończenie.
Dominika wydawała mi się najodważniejszą bohaterką, pewną siebie, samodzielną kobietą, która jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody. Jak bardzo pozory mogą mylić. Zachowanie Michała sprawia, że niepewność bohaterki staje się coraz większa. Nie chce zwierzać się przyjaciółkom, dopiero przyparta do muru wyznaje prawdę. Z czasem sama zaczyna prowadzić śledztwo, które sprawia, że jeszcze bardziej nie rozumie zachowania partnera. Wtedy pojawiają się podejrzenia, a wraz z nimi coraz większy strach.
Wraz z bohaterką zastanawiałam się, co powoduje zachowaniem Michała, i chciałam czym prędzej odkryć rozwiązanie. Wiedziałam, że podejrzenia nie mogą okazać się prawdą, ale rozwiązanie, które zaprezentowała autorka, mnie zaskoczyło. Pokazała nie tylko nieznany mi świat, ale również postarała się przedstawić, jak pewne sytuacje mogą być odbierane przez otoczenie. Ten wątek, podobnie jak przeszłość Dominiki, z którą bohaterka mierzy się do tej pory, sprawiły, że książka okazała się bardzo ciekawa na poziomie emocjonalnym.
W historii Dominiki pojawia się też wiele elementów życia codziennego, w którym obecni są przyjaciele i ich rodziny. Mała Malina wnosi do tej historii wiele energii i dziecięcego punktu widzenia, a pomysły przyjaciółek na wyjazd do Włoch również mogą wywołać uśmiech na twarzy. Ta historia jest jak życie – słodka, gorzka, momentami trudna, ale przeplatająca się z chwilami radości.
Wszystkie cztery historie przyjaciółek są ciekawe i dobrze się je czyta. Każda z nich jest też zupełnie inna i porusza kwestie społeczne, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę. Trudno zdecydować, czy któraś z nich może być lepsza od pozostałych. Poruszają tak różne tematy, że chyba nie mogą ze sobą konkurować. Kwestie macierzyństwa, adopcji, emocjonalnego szantażu, brutalności w związku, traum z dzieciństwa, braku wiary w siebie i zaufania, a także śmierci i związanych z nią problemów są tymi trudniejszymi elementami. Jednocześnie każda z książek niesie ze sobą ogrom miłości i siostrzanych uczuć, marzenia, które trzeba spełnić, a także nadzieję na lepsze jutro.
„W biegu do marzeń” doskonale łączy się z poprzednimi historiami Anastazji, Patrycji i Hani. Jest też samodzielną historią o problemach, których nie można zakopywać pod dywan, a szczera rozmowa może wyjaśnić wiele nieporozumień i wątpliwości. Bardzo dobrze się ją czytało i wywołała we mnie sporo emocji. Na pewno nie będzie to ostatnia książka autorki, po którą sięgnę.
- Autor: Kordel Zuza
- Tytuł: W biegu do marzeń
- Wydawnictwo: Emocje Plus Minus
- Liczba stron: 288
- Premiera: 26 sierpień 2026


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.