„Miłość w wielkim mieście” Sang Young Parka to książka, która zbiera bardzo pozytywne recenzje na całym świecie. Autor pokazuje w niej życie młodego mężczyzny, osoby homoseksualnej, a przede wszystkim jego spojrzenie na miłość, związki i własne miejsce w świecie. Do książki podchodziłam więc z dużym zainteresowaniem, ale niestety ostatecznie nie do końca mnie przekonała.
Na początku historia wydawała mi się naprawdę ciekawa. Podobało mi się spojrzenie bohatera na otaczający go świat i sposób, w jaki autor przedstawiał jego codzienność. Im jednak dalej czytałam, tym bardziej miałam wrażenie, że książka staje się bardzo jednolita. Kolejne wydarzenia zaczęły się powtarzać i miałam poczucie, że historia nie wnosi już niczego nowego.
Z tego, co wiem, autor napisał ją między innymi na podstawie rozmów z różnymi osobami. Być może dlatego podczas lektury trudno było mi jednoznacznie stwierdzić, czy poszczególne rozdziały są osobnymi opowiadaniami, czy raczej kolejnymi fragmentami jednej historii. Dla mnie ostatecznie była to jedna opowieść o mężczyźnie, który sam do końca nie wie, jak chce żyć i czego właściwie szuka.
Bohater próbuje znaleźć swoją drugą połówkę, najczęściej szukając jej w klubach i kolejnych relacjach. Tyle że jego związki są zazwyczaj krótkie i nietrwałe, a w dużej części skupione wokół seksu. Gdyby bohaterką była kobieta, która żyłaby w dokładnie taki sposób, moja opinia o tej historii prawdopodobnie byłaby taka sama. Po prostu lubię, kiedy w książce dzieje się coś więcej.
W zeszłym roku oglądałam film „3670” i choć opowiadał dość podobną historię, zrobił na mnie zdecydowanie większe wrażenie. Być może dlatego, że oprócz relacji głównego bohatera pojawił się tam również wątek Korei Północnej i uciekinierów z tego kraju. Dzięki temu historia miała dla mnie więcej warstw i tematów, które mnie interesowały.
W „Miłości w wielkim mieście” tego trochę mi zabrakło. Poza poszukiwaniem kolejnego chłopaka i kolejnymi relacjami autor niewiele pokazuje. Dlatego najbardziej podobał mi się chyba pierwszy rozdział. Pojawia się w nim nie tylko życie uczuciowe bohatera, ale również jego przyjaźń z kobietą, wzajemne wsparcie i to, jak ważna może być bliska osoba, która nie jest partnerem.
Tego typu relacji i tematów chciałabym w tej książce zobaczyć więcej. Historia skupiona głównie na kolejnych związkach i poszukiwaniu miłości okazała się dla mnie po prostu zbyt monotonna. Rozumiem jednak, dlaczego książka może tak mocno trafiać do innych czytelników. To bardzo osobista opowieść o samotności, poszukiwaniu bliskości i próbie odnalezienia swojego miejsca. Po prostu tym razem nie była to historia dla mnie.

.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.