9/19/2026

Opowiadania o Singapurze w "Miasto lwa" Ng Yi-Sheng


Choć od lektury szczegóły niektórych opowiadań uleciały mi z pamięci, to nadal jednak pamiętam bardzo pozytywne wrażenie, jakie zrobiło na mnie „Miasto Lwa”. To jeden z tych zbiorów, o których trudno opowiedzieć, streszczając po kolei wszystkie opowiadania, bo są bardzo różne, a jednocześnie łączy je coś, co sprawia, że całość jest naprawdę spójna.

Ng Yi-Sheng wykorzystuje fantastykę, science fiction, podróże w czasie i alternatywne rzeczywistości, żeby opowiadać o Singapurze. Zaglądamy zarówno do jego historii, jak i przyszłości, poznajemy legendy, mity i ludzi, którzy w różny sposób są związani z tym miejscem. Singapur raz jest po prostu tłem wydarzeń, a innym razem staje się właściwie jednym z bohaterów opowieści.

Jedno z opowiadań, „Mały cesarz”, łączy historię Chin z queerowym wątkiem i fantastyczną wizją przyszłości. Z kolei „Krokodyli Książę” wykorzystuje malajskie motywy i opowiada o księciu, jego niezwykłej relacji z białym krokodylem oraz konflikcie między tradycją a nowoczesnością.

Bardzo podobała mi się „Mała czerwona kropka”, w której autor tworzy całe cywilizacje zamieszkujące rzeczy, które dla nas są zupełnie nieistotne – od porów na skórze po znaki interpunkcyjne. To właśnie tutaj najbardziej spodobała mi się jego wyobraźnia i sposób, w jaki potrafi uczłowieczyć coś, co normalnie nie ma żadnej historii.

Najbardziej niezwykły był dla mnie jednak „Ogród” – podróż przez historię Singapuru od 1299 do 2400 roku, skonstruowana jako powieść hipertekstowa, w której czytelnik sam wybiera drogę bohaterki. Nie każda prowadzi jednak dalej, a niektóre kończą się jej śmiercią. Z kolei w ostatnim opowiadaniu, „Żadne inne miasto”, Singapur pewnego dnia znika z powierzchni ziemi i… z pamięci całego świata. Pozostaje tylko pamięć człowieka, który wie, że to miejsce istniało.

Pamięć, historia i tożsamość miasta są tym, co najbardziej zostało mi po tej książce. Szczególnie kiedy przeczytałam podziękowania autora i zobaczyłam, jak wiele postaci i motywów ma swoje źródło w prawdziwych singapurskich i malajskich legendach, kronikach, mitach czy literaturze. Okazało się, że te fantastyczne historie nie powstały w oderwaniu od rzeczywistości. Autor buduje swój Singapur z opowieści, które istniały już wcześniej, i dopisuje do nich własne.

Po przeczytaniu całego zbioru miałam wrażenie, że Ng Yi-Sheng pokazuje Singapur nie tylko jako konkretne miejsce, ale przede wszystkim jako zbiór historii, wspomnień, mitów i ludzi. Miasto tworzy się z tego wszystkiego, co przez lata zostało o nim opowiedziane. Właśnie dlatego, mimo że nie pamiętam już wszystkich szczegółów poszczególnych opowiadań, nadal pamiętam „Miasto Lwa” jako bardzo ciekawy, nieoczywisty i pełen wyobraźni obraz Singapuru.



  • Autor: Ng Yi-Sheng
  • Tytuł: Miasto lwa
  • Tytuł oryginalny: Lion City
  • Tłumaczenie: Aga Zano
  • Wydawnictwo: Tajfuny
  • Liczba stron: 236
  • Premiera: 08 czerwiec 2026

  • Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz

    Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.

    Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger