wtorek, 6 lutego 2018

Poznaj bohaterki "Z jednej gliny" Liliana Fabisińska


Po przypadkowym poznaniu twórczości autorki dzięki trylogii "Jak pies z kotem" wiedziałam, że na dotychczas poznanych pozycjach nie poprzestanę. Szybko sięgnęłam po kolejną książkę Liliany Fabisińskiej "Z jednej gliny". Świetnie wydana, okazała się jednak nie najnowszą książką autorki, a wznowieniem, którego pierwsze wydanie pojawiło się na rynku w 2014 roku pod skrzydłami wydawnictwa Nasza Księgarnia. Na pewno ta okładka bardziej przyciąga wzrok niż poprzednia jej wersja, jak jednak czyta się samą historię i czy jest warta polecenia? 

Decyzja Nory o organizacji warsztatów z ceramiki jest początkiem zmian, jakie zajdą w jej trudnym życiu. Kobieta, po śmierci męża, została sama z piątką dzieci, a skomplikowana sytuacja finansowa to tylko jeden z problemów, które pojawiły się bardzo szybko. Pewnego popołudnia spotkają się cztery różne kobiety, a to spotkanie będzie punktem zwrotnym. Lena, Marta i Gośka żyją w innych światach, mają różne podejście do życia, swoje problemy i sposoby na ich rozwiązywanie. Nić relacji powoli zacznie zmieniać bardzo dużo w życiu każdej z nich. 

Cztery kobiety. Cztery charaktery. Cztery spojrzenia na świat. Cztery momenty życia. I jedna chwila, która w niezwykły sposób je ze sobą łączy. Zwieńczeniem jest styl autorki, lekki, wciągający i plastyczny. Dzięki temu już od pierwszych stron nie mogłam oderwać się od lektury, którą skończyłam w błyskawicznym tempie. 

Liliana Fabisińska przedstawia codzienne życie, które nie jest usłane różami, a wręcz momentami sprawia, że ciężko się z nim mierzyć. Każda z bohaterek ma swoje problemy i zgryzoty. Różnorodność ich charakterów daje możliwość utożsamienia się z tą, która stanie się najbliższa. 


Po raz kolejny przekonałam się, że w książkach pisarki nie może zabraknąć elementu kryminalnego. Bardzo delikatnego, pobrzmiewającego gdzieś w tle, a jednak istotnego dla całokształtu historii. Śmierć męża Nory to nie wyjaśniona sprawa, gdyż mężczyzna zmarł z dala od domu. Kobieta nie może zaznać przez to spokoju, nie może wyrzucić z głowy podejrzeń, co nie ułatwia jej bieżącego, niezbyt dobrego w tym momencie życia. 

Pozostałe trzy bohaterki również mają swoje problemy, poważnie wpływające na ich życie i decyzje, które je determinują. Czasami jednak spojrzenie na problemy z innej perspektywy potrafi otworzyć oczy i przynieść pomoc. 

Na dobrą powieść składają się różne składniki: ciekawi bohaterowie. Są! Wciągające historie. Są! Odrobina humoru. Jest! Nuta niepewności. Jest! Dobry język. Jest! Emocje. Są! W ten sposób zwykła historia, o losach ludzi często podobnych do nas lub naszych bliskich staje się świetną lekturą. 

"Z jednej gliny" to świetna powieść o przyjaźni i wzajemnym zrozumieniu. Historia trudnych, jakże bliskich nam współcześnie losów, które dzięki wsparciu, dobremu słowu i odpowiedniej pomocy, potrafią zmienić się na lepsze. Jest to jednocześnie historia wyparcia prawdy, historia podporządkowywania życia jednemu pragnieniu, historia niepewności, pracoholizmu i stawania przed decyzjami na całe życie, historia poświęcenia, próby związania wszystkiego razem i nie poddania w wątpliwość zdrowia psychicznego. Razem tworzą mieszankę idealną wyśmienitej lektury. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.