Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emigracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emigracja. Pokaż wszystkie posty

2/17/2015

"W cieniu Pałacu Zimowego" John Boyne

"W cieniu Pałacu Zimowego" John Boyne
Dane techniczne:

  • Autor: Boyne John
  • Tytuł: W cieniu Pałacu Zimowego
  • Tytuł oryginalny: The house of special purpose
  • Tłumaczenie: Joanna Puchalska
  • Wydawnictwo: Świat Książki
  • Liczba stron: 400
  • Premiera: 8 czerwiec 2011
  • Gatunek: powieść historyczna


Bardzo długo krążyły opowieści i legendy o księżniczce Anastazji, córce ostatniego cara, która uciekła przed bolszewikami. Wiele jest filmów, bajek i książek, które ten temat podejmują, dając nadzieję, że przeżyła. Rozstrzelanie rodziny cara było zbrodnią, za którą nikt nie odpowiedział. A jeśli by do niej nie doszło? Wyobrażacie sobie współczesną carską Rosję? 

Gregorija Jachmieniewa poznajemy u schyłku jego życia - w Anglii, gdzie przeżył większość swoich dni. Jako młody chłopak z maleńkiej, ubogiej wioski trafił on na dwór ostatniego cara Rosji - Mikołaja, gdzie służył jednemu z członków rodziny. Teraz, po latach, wspomina tamte czasy, z sentymentem myśląc carskiej rodzinie. Jednocześnie przedstawia wydarzenia z życia po ucieczce z Rosji, które miały wpływ na jego przyszłość. Kim był i jak wiele uczynił dla carskiego dworu?

Sięgnęłam po ten tytuł bez zastanowienia po przeczytaniu blurbu, który niestety trochę za dużo zdradza, więc nie radzę czytać go przed lekturą. Nie skojarzyłam autora, nie uświadomiłam sobie, że ma on na koncie o wiele popularniejszy tytuł "Chłopca w pasiastej piżamie". Miałam nadzieję na wciągającą lekturę, ciekawa ostatnich chwil caratu absolutnie się nie zawiodłam. 

"W cieniu Pałacu Zimowego" to piękna historia pokazującą społeczeństwo rosyjskie w czasie I wojny, sylwetki cara, jego małżonki i dzieci. Lud Rosji w dwojaki sposób podchodził do władców, z jednej strony byli wybrańcami bożymi, których się wielbi, z drugiej coraz liczniejsze głosy opozycji pozwoliły na bezlitosny mord. Gregorij trafia do Petersburga, po niespodziewanym wydarzeniu, gdzie zostaje skierowany do opieki nad jednym z carskich dzieci.  Dzięki temu ma szanse poznać bliżej całą rodzinę, gdzie każda z osób odnosi się do niego w bardzo różny sposób. Ma styczność z Rasputinem, którego ciemne sprawki bardzo źle na niego wpływają. Jest światkiem zrzeczenia się władzy przez cara. 

Książka pokazuje schyłek epoki caratu, nastroje społeczeństwa ale również obraz rodziny carskiej różny od wizji historycznej. Tutaj zarówno car Mikołaj jak i jego żona robią wszystko, żeby pomóc swojemu ludowi, a z tego co pamiętam historycy pokazują to inaczej.

Istotną postacią staje się w tej książce Anastazja, najmłodsza córka cara. Autor splótł jej losy z młodym Gregorijem, pozwalając tej dwójce bliżej się poznać. Ich relacje wpłynęły na całe późniejsze życie bohatera. 

Autor wykonał bardzo ciekawy zabieg fabularny mieszając wydarzenia z Rosji z późniejszymi na emigracji. Te ostatnie poznajemy od ostatnich, cofając się coraz bardziej w przeszłość. Można je czytać również w odwrotnej kolejności, poznając życie Gregoria chronologicznie, choć wtedy nie damy zaskoczyć się niektórym wydarzeniom. Bardzo ważny jest język, niesamowicie plastyczny i wciągający. Sprawia on, że od pierwszych chwil historia mnie porwała i nie mogłam się od niej oderwać do ostatniej kartki. 

Po przeczytaniu ostatniej kartki jeszcze przez pewien czas siedziałam z głową pełną myśli i wrażeń, które nie pozwoliły mi wyrwać się ze świata przedstawionego przez autora. Jest to piękna, wzruszająca ale i nostalgiczna historia, która wywołuje wzruszenie, smutek, żal po czasie, który nigdy nie wróci. 

"- Czy mogę prosić o błogosławieństwo? - spytała z pokorą, a Anastazja otworzyła szeroko oczy ze zdumienia. 
- Moje...? - zaczęła
- Proszę, wasza wysokość.
Anastazja się zawahała.
- Oto ono. - Z łagodnym uśmiechem pochyliła się i objęła dziewczynę. - Niewiele wprawdzie warte, ale niech przyniesie spokój twojej duszy." 

Pierwsze odczucia: smutek, żal, wzruszenie, nadzieję. 


Książka bierze udział w wyzwaniu: Kiedyś przeczytam

1/28/2015

"Marzenia o innym świecie" Sonya Chung

"Marzenia o innym świecie" Sonya Chung
Dane techniczne:

  • Autor: Chung Sonya 
  • Tytuł: Marzenie o innym świecie
  • Tytuł oryginalny: Long for This World
  • Tłumaczenie: Krzysztof Obłucki
  • Wydawnictwo: Świat Książki
  • Liczba stron: 304
  • Premiera: 15 luty 2012
  • Gatunek: powieść współczesna


Literatura wschodnioazjatycka ma w sobie coś, co mnie przyciąga. Rzadko rezygnuje z książki, która w jakiś sposób wiąże się z tamtym regionem. Tym razem trafiło na Koreę - Sonya Chung to wychowana w Ameryce córka koreańskich imigrantów. "Marzenie o innym świecie" to jej pierwsza pełnoprawna książka, wcześniej w jej dorobku pojawiały się opowiadania, eseje i recenzje. Blurb był niesamowicie zachęcający, jak więc zrezygnować z takiej lektury.

Hyun-Kuy, po latach spędzonych w Stanach postanawia wrócić do kraju. Zostawia niczego nieświadomą żonę oraz dzieci i wyrusza w podróż, która kończy się w domu jego brata. Ta wizyta jest niespodzianką dla koreańskiej rodziny, niezrozumiałym krokiem dla rodziny pozostawionej w Ameryce. Córka Hyun-Kuy, Jane postanawia podążyć za ojcem i odkryć motywy nim działające. Kobieta, znana na świecie fotoreporterka na długo zapamięta czas spędzony w kraju przodków. 

Mam ostatnio taki zwyczaj, że zanim zabiorę się za moją opinię o książce przeglądam sieć, żeby znaleźć informację, jak dana książka podobała się innym. Swoje wrażenia znam, wiem jak je opisać, ale ciekawi mnie jak inni odbierają lekturę tego samego tytułu. W tym wypadku byłam niesamowicie zdziwiona, bo blogi na które trafiłam, wychwalały "Marzenie o innym świecie" pod każdym względem, natomiast wchodząc na LC znalazłam jedynie negatywne i bardzo negatywne oceny. Po lekturze domyślam się, skąd taka rozbieżność.

Historia, którą przedstawia autorka pokazuje wycinek z życia koreańskiej rodziny, rozdzielonej przed laty i żyjącej w zupełnie innych światach. Na początku autorka przedstawia nam sporą liczbę bohaterów, choć do końca książki pozostaną z nami nieliczni. Główną bohaterką została Jane, co można zauważyć przez narrację pierwszoosobową, która pojawia się tylko przy jej fragmentach historii. Niestety przedstawione postacie mnożą się czasami bez potrzeby, bo nie mają ogólnego wpływu na akcję. Może to utrudniać lekturę i w pewnym momencie do niej zniechęcić. 

Życie pokazane na podstawie kontrastów - amerykańska część rodziny spełnia swoje marzenia, rozwija kariery ale jednocześnie brakuje tam uczuć, a miłość znaleźć można dopiero jak się człowiek natrudzi. Z drugiej strony rodzina mieszkająca w Korei jest na wskroś tradycyjna, z zasadami i ustalonym porządkiem, ale to też nie jest dobre bo ostatecznie prowadzi do tragedii. Zresztą tragedie wydarzą się po obu stronach oceanu co wyraźnie pokazuje, że nie ma dobrej drogi na rozwój. 

Podoba mi się powolne poznawanie motywów, niektóre osoby i ich zachowanie jako członka rodziny miały wyraźny wpływ na współczesne wydarzenia. Autorka wraz z rozwojem akcji z różnych stron scala wcześniejsze wydarzenia, co pozwala zrozumieć bieżące wybory bohaterów. 

Największym problemem był dla mnie język, który był mało wciągający, a przez to również bohaterowie nie zdobyli moich bliższych uczuć. Z drugiej strony książka daje do myślenia, można z niej wyciągnąć interesujące wnioski. Cała historia jest przygnębiająca, mimo że autorka w pewnych momentach pokazuje pozytywne momenty, to całościowo jest dość depresyjna. 

Myślę, że autorka pisząc tę książkę kierowała ją do pewnej grupy, która na pewno lepiej zrozumie zarówno przekaz, ale również wczuje się w tę historię. Mnie nie do końca przekonała, choć 
pozostawiła pewne myśli, które dopiero po paru dniach po lekturze nabrały konkretnego kształtu. 

Czy polecam? W tym wypadku musicie sami zdecydować, jest to na pewno ciekawa historia, choć nie do końca trafiła w mój gust. 

Dla kogo:
- osób interesujących się Koreą
- osób lubiących psychologiczne podejście do życia
- miłośników motywów imigrantów. 



Książka bierze udział w wyzwaniu: Kiedyś przeczytam

11/12/2014

"Chińskie lalki" Lisa See

"Chińskie lalki" Lisa See
Dane techniczne:

  • Autor: See Lisa
  • Tytuł: Chińskie lalki
  • Tytuł oryginalny: China Dolls
  • Tłumaczenie: Maciej Mazan
  • Wydawnictwo: Świat Książki
  • Liczba stron: 495
  • Premiera: 22 październik 2014
  • Gatunek: powieść współczesna




Co może sprawić, że porządna kobieta, żyjąca zgodzie z tradycją wstąpi w progi nocnego klubu? Dlaczego młoda, niewinna dziewczyna ucieka z domu w nocy, po kryjomu, jak przestępca? Co powoduje kobietą, która nie przyznaje się do swojej narodowości, rodziny i wierzy, że jej tajemnica nigdy nie ujrzy światła dziennego? 

Greace, Ruby, Helen - trzy młode kobiety, Amerykanki. A może nie? 

Koniec lat '30-tych Stany Zjednoczone. 

Co sprawia, że możemy nazywać się obywatelami danego kraju? Co sprawia, że inni będą nas tak postrzegać? Dziś tego typu dylematy są prostsze, łatwiej je rozstrzygnąć. Jednak w pierwszej połowie XX wieku problemy rasowe były bardzo widoczne. 

Trzy młode kobiety spotykają się pewnego dnia pod klubem nocnym, gdzie odbywają się przesłuchania. Każda z nich trafia tu z innego powodu, wszystkie są jednak tak samo zdesperowane. Młode Chinki. Młode Amerykanki. Kobiety posiadające kojrzenie azjatyckie i przez to gorzej traktowane w swojej nowej ojczyźnie. Greace, Ruby, Helen - połączy je miłość i nienawiść, strach i nadzieja, walka i przegrana. Ich losy łączą się, by przez kolejne dziesięć lat biegły razem. Dziesięć trudnych lat, wojny, ataku Japończyków na Chiny, czasu obozów, internowania, wybuchu bomby atomowej... ale trudne również przez traktowanie Azjatów gorzej, osoby ze skośnymi oczami nie są pełnoprawnymi obywatelami Ameryki, związki międzyrasowe są zabronione... Są jeszcze marzenia, o własnym domy, mężu, dziecku, karierze, filmach, Hollywod, tańcu...

Lisa See jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Autorka za każdym razem porusza tematy trudne, dające do myślenia a jednocześnie pisze w sposób, który nie pozwala się oderwać od lektury. Tym razem pisarka poruszyła temat klubów nocnych, jedynego miejsca gdzie osoby pochodzenia azjatyckiego mogą w jakiś sposób zabłysnąć. Dziewczyny, kobiety, które chcą i mogą wyrwać się spod kurateli rodzin, chcą pokazać na co je stać, chcą zostać odkryte, mogą zrobić to jedynie w takim miejscu. Niestety społeczeństwo Ameryki nie chce oglądać imigrantów na dużym ekranie, nie chce żeby utalentowane młode kobiety zajmowały miejsca białych...

Narracja w książce jest pierwszoosobowa i zmienia się prawie przy każdym rozdziale, żeby każda z dziewczyn mogła przedstawić swoje spojrzenie. Młode kobiety, bardzo różne, z różnych środowisk, o różnych charakterach, wychowane w różnej tradycji postanowiły poświęcić wszystko i spróbować szczęścia. 

O tej książce można pisać wiele. Porusza wiele kwestii - są tajemnice, zdrady, zazdrości, miłość, seks, zakazy, niewinność, wyuzdanie, wiara, obozy, więzienia, kariery duże, małe, rodzina, dzieci. Na tych prawie 500 stronach, w ciągu tych dziesięciu lat dzieje się naprawdę dużo. Czytałam tę książkę z zapartym tchem, nie mogąc nic autorce zarzucić. 

Nie wiem, co sprawie, że książki Lisy See tak mnie wciągają: język? tematy jakie podejmuje? sposób prowadzenia akcji? postacie? Myślę, że wszystkie te kwestie są ważne. Wam mogę poradzić tylko jedno - sięgnijcie po książki autorki, a już na pewno po jej najnowszą książkę "Chińskie lalki" 

Dla kogo? 
- dla miłośników autorki, na pewno się nie zawiodą
- dla osób, które lubią czytać o mniejszościach etnicznych, narodowych, 
- dla miłośników XX wieku, okresu II wojny światowej w Stanach
- dla osób, lubiących kontrowersyjne tematy, zapomniane lub nieporuszane przez innych
- dla wszystkich lubiących powieści historyczne
- i wszystkich innych. 


4/23/2013

Pionierskie życie w brazylijskiej dżunglii

Pionierskie życie w brazylijskiej dżunglii
Dane techniczne:
  • Autor: Veloso Ana 
  • Tytuł: Dziewczyna znad Rio Paraiso
  • Tytuł oryginalny: Das Mädchen am Rio Paraiso
  • Wydawnictwo: Świat Książki
  • Liczba e-stron (mobi): 790 
  • Premiera: 2 lutego 2011
  • Gatunek: powieść obyczajowa, romans, powieść historyczna


Biedne choć swojskie życie w rodzinnej europejskiej wiosce, czy wyprawa w nieznane do egzotycznej Brazylii? Czy nadzieje na lepsze życie nie okażą się mrzonkami? W domu bogatego gaucho pojawia się ranna kobieta. Ma amnezje i nie potrafi porozumieć się po brazylijsku. Jakie tajemnice skrywa?

Akcja tej książki toczy się dwutorowo. Z jednej strony poznajemy współczesne wydarzenia, od momentu kiedy kobieta budzi się, powoli wraca jej pamięć, poznaje mieszkańców domu oraz nieznany sobie język. Z drugiej strony Klara przedstawia swoje życie, od najwcześniejszych wspomnień, poprzez okres nastoletni, kiedy jako najmłodsza z rodzeństwa nie ma do niczego prawa. Gospodarstwo jej rodziców jest bardzo biedne i wie, że w tym miejscu nie czeka ją szczęśliwa przyszłość. Dlatego korzysta z okazji żeby wyemigrować.

Z autorką zetknęłam się po raz pierwszy. Postanowiłam zaryzykować i jestem zadowolona. Połączenie powieści historycznej, przygodowej, romansu i odrobiny kryminału wyszło bardzo pozytywnie. Język autorki jest barwny i plastyczny, co pozwala wyobrazić sobie zarówno wioskę niemiecką jak i życie w Brazylii. Autora bardzo zmyślnie podzieliła akcję, w pewnym momencie łącząc ją i tłumacząc wydarzenia, które były początkiem a stały się również końcem. Klara jest dzielną młodą kobietą, która bierze na swoje barki bardzo wiele obowiązków i odpowiedzialności. W pewnym momencie jednak nie daje im rady. Niestety nikt postronny nie widzi jej tragedii, albo też nie potrafi zobaczyć problemu, który powoduje wszystkie te wydarzenia. Autorka jakby w nagrodę dała jej poznać bogatego, młodego, przystojnego i bardzo dobrego człowieka, który zmienia jej życie. Tutaj pojawia się wątek romansowy, choć tak naprawdę dopiero pod koniec książki odcina się bardzo wyraźnie.

Opis życia zarówno w Niemczech jak i pionierskiego życia w Brazylii bardzo mi się podobał. Wczułam się w życie bohaterów i byłam ciekawa, czy uda im się wygrać z wszędobylską puszczą. Jednocześnie interesowało mnie, szczególnie na początku, kim jest młoda kobieta a kiedy ta zagadka została rozwiązana, pojawiła się tajemnica jej wypadku, oraz nieznana rodzina.

Zabrałam się za tą książkę w ciemno a teraz jestem bardzo zadowolona. Nie miałam do tej pory styczności z emigracją do Brazylii, życiem w tamtym rejonie świata i problemami, które się z tym wiążą. Autorka bardzo zgrabnie połączyła wszystkie wątki. Czytając ją wyobrażałam sobie barwny klim, który z pewnością na końcu przedstawi coś interesującego, a którego nitki początkowo niewiele mi mówiły o efekcie końcowym. Z chęcią polecę tą książkę miłośnikom przygody, historii oraz romansu. Ja się na niej nie zawiodłam.

3/21/2013

Wyzwolone Chinki? Czy tradycyjne chińskie żony?

Wyzwolone Chinki? Czy tradycyjne chińskie żony?

Dane techniczne:
  • Autor: See Lisa
  • Tytuł: Dziewczęta z Szanghaju
  • Tytuł oryginalny: Szanghai Girls
  • Wydawnictwo: Świat Książki
  • Liczba e-stron: 
  • Premiera: luty 2010
  • Gatunek: powieść obca, powieść historyczna

"Tak często się nam mówi, że historie kobiet są nieważne"*
Rodzina czy własne przyjemności? Tradycja czy nowoczesność? Chiny czy Ameryka?

Młode, piękne, bogate i otwarte na nowe doznania. Pearl i May mają wszystko, aby wieść wspaniałe życie w Paryżu Azji - Szanghaju. Ich życie zmienia się jednak diametralnie podczas rozmowy z ojcem. Zostały sprzedane, muszą poślubić obcych mężczyzn i ruszyć z nimi za ocean, do Ameryki. Dziewczyny nie zamierzają zmienić swojego życia. Jest to jednak czas zmian dla całych Chin. Zaledwie po chwili wojska Japońskie wkraczają do Szanghaju, na miasto lecą bomby a rodzina ucieka, aby odnaleźć papierowych mężów swoich córek.

Nie zawiodłam się do tej pory na żadnej książce Lisy See. Zawsze wciągam się bardzo mocno w świat i zbliżam do bohaterów. Tak było i tym razem. Szczególnie przypadła mi do gustu Pearl, która jest narratorką całej powieści. Młoda, ładna dziewczyna ma przed sobą całe życie. Jest jednak Chinką z całą tradycyjną rolą kobiety, choć czuje się wyzwolona i nowoczesna. Zaraz na początku opowieści ucieka z Szanghaju i od tej pory czuje się obowiązana do opieki nad May, młodszą siostrą. 

W historii tej przewija się wiele osób, niektóre zagoszczą na dłużej w życiu dziewczyn, inne będą tylko migawką. Pisarce udało się każdą z nich w jakiś sposób zindywidualizować. Nie ma tam papierowych postaci, każda z nich budzi jakieś uczucia. 

Język, jakim operuje autorka jest bardzo plastyczny, przez co przeżywałam razem z dziewczynami wszystkie perypetie. Najbardziej drastyczny moment, czyli gwałt na Pearl i jej matce przez japoński oddział, bardzo długo chodził mi po głowie. Ciężko mi się o tym czytało. Pisarka nie pisze ani nadzwyczajnie brutalnie, ani szczegółowo, ale po raz pierwszy opis gwałtu wywołał u mnie tak mocne uczucia. Musiałam przerywać lekturę w tym momencie. 

Przybycie dziewczyn do Stanów, pierwszy okres ich życia w nowym państwie. Próba asymilacji  podtrzymywanie tradycji wyniesionych z domu. Dlaczego w Stanach są osobne dzielnice dla Azjatów? Dlaczego nie chcą oni, tak jak większość imigrantów, asymilować się i wtapiać w nowe państwo, którego w końcu stają się mieszkańcami? W wielkim zainteresowaniem czytałam o życiu Chińczyków w USA w czasie II wojny światowej, a także po niej. Okres kiedy istniała Angel Island oraz ustawa o zakazie imigracji Chińczyków. Bardzo ciekawym i nieznanym dla mnie wątkiem był handel tzw. papierowymi braćmi i ich żonami. W ten sposób udało się omijać prawo amerykańskie. Wszystko to udało się Lisie See przedstawić przez pryzmat życia zwyczajnej rodziny chińskiej, wielopokoleniowej, choć niekoniecznie powiązanej więzami krwi. 

Okazuje się, że Stany Zjednoczone nie są aż tak tolerancyjne. Biali mieszkańcy tego państwa uważają się za lepszych. Nie tylko czarnoskórzy byli asymilowani i linczowani. Odnosiło się to również do przybyszów z Azji, którzy właśnie dlatego tworzyli własne enklawy, ponieważ zostali pozbawieni wielu praw. Nie mogli kupić na własność domu, szczególnie poza chińskimi dzielnicami. Dzieci uczyły się w oddzielnych szkołach. Nie można było znaleźć pracy na lepszych stanowiskach. Chińczyk według Amerykanów - przygłupi, posłuszy i ledwo mówiący po angielsku. Nic dziwnego że zamykali się oni we własnym świecie i jego tradycjach, które przywieźli ze starego państwa. 

Autorka wplotła tu także ciekawy wątek córki jednej z bohaterek. Miałam nadzieję, że rozwinie się on z czasem i poznamy nieznanego ojca. Kontynuacja "Dziewcząt z Szanghaju" będzie bazowała na tym motywie, co bardzo mnie cieszy.

Lisa See stworzyła interesującą powieść, opisując życie dwóch chińskich kobiet, które uciekły z kraju i rozpoczęły życie za oceanem. Jest to po trosze powieść historyczna, po trosze obyczajowa. Na pewno przypadnie do gustu osobom, które zetknęły się choć z jedną z książek autorki. Ja mogę ją polecić z czystym sercem.



* Fragment książki

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger