Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szara godzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szara godzina. Pokaż wszystkie posty

12/07/2025

Co skrywa "Dom babci" Beata Agopsowicz

Co skrywa "Dom babci" Beata Agopsowicz


Pięknie prezentuje się ten tytuł — ręce same wyciągają się, by po niego sięgnąć. Cieszę się, że wnętrze okazało się równie interesujące jak okładka, która od razu przyciąga wzrok. Zdecydowałam się objąć ten tytuł patronatem medialnym i nie żałuję, bo mimo niewielkiej objętości książka niesie ze sobą wiele emocji, ciekawą historię oraz relacje rozwijające się we właściwym, naturalnym rytmie.

Lena wraca na wieś po śmierci babci, by zająć się pogrzebem i uporządkować sprawy spadkowe. Choć ich więź była niezwykle silna, odwiedzała staruszkę rzadko — chciała odciąć się od bolesnej przeszłości, która wciąż żyje w jej sercu i głowie. Na miejscu poznaje Pawła, który początkowo pomaga jej w drobnych naprawach, a z czasem oboje zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Ich krótka znajomość budzi uczucia, które — jak się zdaje — nie mają szansy w pełni się rozwinąć. W tle pojawiają się tajemnicze listy i sekret, który będą musieli wspólnie odkryć.

Cisza... W domu babci było inaczej niż kiedyś. Przechodząc przez próg, poczuła dławiący ciężar w piersi. Wszędzie unosił się zapach starych książek i drewna, ale brakowało tego, co zawsze tu było - ciepła. Pozostały wyłącznie echa przeszłości. 

Lektura tej powieści jest słodko-gorzka, więc jeśli spodziewacie się klasycznej, świątecznej opowieści, to tutaj jej nie znajdziecie. Wszystko zaczyna się od śmierci babci, z którą Lena nie potrafi się pogodzić. Jej smutek i żal, że nie spędzała ze staruszką wystarczająco dużo czasu, są bardzo wyraźne na początku historii. W tle pojawiają się też inne wątki — część z nich brutalna, część związana z czasami II wojny światowej i losami ludzi, którzy musieli wtedy żyć. Mimo to powieść niesie również momenty ciepła i drobne przebłyski nadziei, które potrafią wywołać uśmiech.

Bardzo spodobała mi się więź, która rodzi się między Leną a Pawłem. Oboje dobrze czują się w swoim towarzystwie, a spotkania i wspólnie spędzony czas szybko zyskują dla nich znaczenie — choć żadne z nich nie ma odwagi, by powiedzieć to głośno. Ten strach przed odsłonięciem się, obawa przed wybieganiem w przyszłość, skoro wkrótce i tak się rozstaną, świetnie buduje ten wątek. Dzięki temu staje się on naturalny, prawdziwy i niezwykle życiowy.

- Każdy z nas nosi w sobie historię. - Pani Anna powoli dobierała słowa. - Niekiedy jest ona jasna i prosta, innym razem pełna niedopowiedzeń, bólu i pytań bez odpowiedzi. I wiesz co? To wcale nie książki, a właśnie te osobiste historie są najważniejsze, bo to one sprawiają, że rozumiemy siebie nawzajem. 

Autorka nie bała się wprowadzić trudnych wątków, które z jednej strony nadają rytm tej historii, a z drugiej wpływają na zachowania bohaterów. Wątek historyczny, pojawiający się we współczesnej opowieści, pokazuje, że wiele można przetrwać, a drobne, codzienne radości są możliwe nawet w bardzo trudnych czasach. Z kolei elementy związane z okresem powojennym budzą gorycz, niezrozumienie i złość, skłaniając do refleksji nad tym, czy pewne decyzje można uznać za moralnie słuszne. Najcięższym wątkiem pozostaje jednak tajemnica Leny — sprawia ona, że bohaterka nie potrafi do końca się otworzyć, a w jej głowie wciąż siedzą demony przeszłości.

Dla przeciwwagi postać Pawła wydaje się delikatnie wyidealizowana — od wyglądu, przez sposób bycia, po uczucia i wsparcie, jakie okazuje głównej bohaterce. Staje się filarem, na którym Lena może się oprzeć w trudnych chwilach, podczas odkrywania przeszłości i mierzenia się z traumą. Jednocześnie, mimo że jego uczucia do niej rozwijają się szybko, nigdy nie próbuje naciskać ani zmuszać jej do decyzji, które byłyby wygodne wyłącznie dla niego. To on wnosi do tej opowieści ciepło i delikatność, wywołując w czytelniku bardzo pozytywne emocje.

- Może więc nie szukasz tylko przeszłości, Leno. Może szukasz siebie? (...) 

„Dom babci” to historia, która z jednej strony rozgrywa się w okresie przedświątecznym, a z drugiej wyłamuje się z klasycznych powieści tego czasu. Pokazuje trud mierzenia się z traumami przeszłości, ale też dojrzewanie do pokonania własnych lęków i słabości. Autorka stworzyła żywych, ciekawych i sympatycznych bohaterów, których losy śledzi się z dużym zaangażowaniem, a rozwijającej się między nimi więzi kibicuje się do samego końca. To jedna z tych historii, które potrafią zostać w głowie i sercu na dłużej. 




  • Autor: Agopsowicz Beata
  • Tytuł: Dom babci
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 272
  • Premiera: 24 październik 2025

11/13/2024

Poznajcie "Córki Botanika. Bliźniaczki" Urszula Gajdowska

Poznajcie "Córki Botanika. Bliźniaczki" Urszula Gajdowska


Nowa seria autorki opowiada o czterech siostrach, których przygody zawierają się w poszczególnych tomach cyklu, dodatkowo można podzielić go na dwa mniejsze - Bliźniaczki i Zielarki. O Hiacyncie i Hortensji, czyli tytułowych Bliźniaczkach, czytałam już chwilę temu, ale nadal ich historie zostają w mojej pamięci, a sama lektura była bardzo przyjemnym urozmaiceniem urlopu. 

Siostry Wigury wyłamują się z ogólnie przyjętych standardów i za nic mają rolę kobiet, którą w tamtych czasach powinny wypełniać. Żeby wprowadzić trochę spokoju rodzina wysyła je do zamku w Kornwalii, gdzie powinny znaleźć mężów. Jednak obie panny dalekie są od spełnienia poleceń, a dla własnej wygody często zamieniają się miejscami. Hortensja, odważniejsza z sióstr, odkrywając pewne tajemnice, wplątuje się w sytuacje, która w pewnym momencie sprawiają, że trafia  na statek, gdzie styka się z piratami. Hiacynta, spokojniejsza z dwójki sióstr, również nie będzie spokojnie siedziała na miejscu. Jej zamiana rolami z mężatką i tajna misja której się podjęła spowoduje wiele problemów, nieporozumień i dwuznacznych sytuacji. W tle znajdą się przystojni i niebezpieczni mężczyźni, a także druidzki artefakt, który poszukiwany jest w Anglii oraz w Polsce. 

Po raz kolejny świetnie bawiłam się podczas lektury, w której nie zabrakło silnych kobiet, wielu tajemnic, przygody, nieoczekiwanych zwrotów akcji oraz ścierających się charakterów, oczywiście wywołujących całą burzę emocji. Obie bohaterki bardzo przypadły mi do gustu. Podczas lektury Hortensji to ona wydała mi się ciekawsza i bardziej warta poznania, zostawiając siostrę w tyle. Jakie więc było moje zaskoczenie, kiedy podczas czytania Hiacynty, bohaterka odkryła swoje prawdziwe oblicze i, jak się okazało, była równie przebojowa, niezłomna i pomysłowa, jak jej młodsza siostra. 

Autorka tworzy trochę kontrastów, obie bohaterki wydają się od siebie bardzo różne pod względem charakterów, przynajmniej w pierwszym tomie powieści. Również miejsce akcji się zmienia, o ile pierwsza część przenosi czytelników do Kornwalii, gdzie obie panny mają zdobyć mężów, wyjść za mąż i się ustatkować (a przynajmniej takie jest założenie rodziny), to drugi tom przenosi się z powrotem do Polski, gdzie Hiacynta, pod przykrywką, szuka pewnego artefaktu, a jej drodze staje pewien angielski arystokrata, a jednocześnie ścigany przez prawo pirat. 

Jak zawsze w historiach tworzonych przez autorkę wiele się dzieje, ciężko oderwać się od lektury, gdyż akcja goni akcję, a bohaterowie bardzo wyraźnie wychodzą poza schematy, nie dają się zaszufladkować i nic nie robią sobie z ówczesnych konwenansów. Początkowe sposoby na ominięcie niechcianych zalotów, a co z tym idzie, małżeństwa, zyskują sporo pikanterii, kiedy na drodze jednej z sióstr staje niespodziewany mężczyzna, a później akcja przenosi się na statek, gdzie następuje spotkanie z piratami. W drugim tomie natomiast spokojna i ułożona panna, która w głębi serca mało zgadza się z ówcześnie panującymi obyczajami, godząc się na rolę szpiega, zostaje zmuszona na odkrywanie roli żony człowieka, którego nie lubi. 

Obie książki są w pewien sposób powiązane z innymi cyklami autorki, w drugim tomie pojawiają się postacie poznane w innych historiach, jednak, jak zawsze, obie historie można czytać zupełnie oddzielnie i nie przeszkadza to zupełnie w odbiorze każdej z lektur. 

"Córki botanika. Bliźniaczki" to kolejny cykl autorki, który przedstawia dwie z czterech sióstr Wigur. Obie panny mają własne zdanie na temat świata i nie zgadzają się z ogólnie przyjętymi normami, choć obie mają różne charaktery i w inny sposób pokazują światu swoje niezadowolenie. Autorka stworzyła powieści, które świetnie się czyta i od których ciężko się oderwać. To połączenie historii, przygody, romansu i odrobiny kryminału, a wszystko spinają ciekawi, wielowymiarowi bohaterowie. Jak zawsze to była wyśmienita lektura. 



  • Autor: Gajdowska Urszula
  • Tytuł: Hortensja, Hiacynta
  • Seria: Córki botanika. Bliźniaczki #01, #02
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 304, 296
  • Premiera: 10 czerwiec 2024



6/26/2024

A teraz "Sekrety Białej. Chata" Agnieszka Panasiuk

A teraz "Sekrety Białej. Chata" Agnieszka Panasiuk


Autorka po raz kolejny zaprasza do Białej Podlaskiej, gdzie przybliża życie trzeciej bohaterki, a wraz z nią pozwala poznać również historyczny obraz tego regionu. Tym razem to Zuza uchyla rąbka tajemnicy w sprawie swojej przeszłości i tego, co ją ukształtowało. Jednocześnie również ona odkrywa tajemnice z przeszłości związane z tajemniczą chatą, która znajduje się na terenach PKP. 

Zuzanna od lat spełnia się jako rozchwytywana architektka, a swoje życie od lat prowadzi w Warszawie. Jest rozrywkowa i pełna energii. Do czasów problemów w firmie, kiedy to decyduje się na urlop i wyjeżdża do Białej Podlaskiej, żeby odpocząć, zwolnić i przemyśleć swoje życie. Tam zderza się z przeszłością: matką, która zniknęła z jej życia wiele lat temu, a także tajemniczą chatą postawioną na terenach kolejowych, a którą teraz trzeba rozebrać lub przenieść. Kobieta chce poradzić sobie sama z wszystkimi problemami, jednak nie jest to łatwe. Całe szczęście tuż obok jest Tomasz, który nie może wybić sobie z głowy Zuzy i który trafia na nią w odpowiednich momentach. 

Zawsze podobały mi się takie bohaterki jak Zuza, silne z zewnątrz, nie do złamania, pewne siebie i przebojowe; a jednocześnie mocno skrzywdzone przez życie, uciekające od przeszłości. Na pierwszy rzut oka ciężko zauważyć, że Zuza za maską opanowania, spokoju i zadaniowości skrywa porzucone dziecko. Zresztą bohatera sama przed sobą nie przyznaje, że przeszłość w jakimś stopniu nadal ją rani. Dopiero powrót do rodzinnego domu zmusza ją do zmierzenia się z przeszłością. Bohaterka ma też spaczony obraz związku, a już małżeństwa w szczególności, dlatego długo broni się przed uczuciem, które powoli kiełkuje i staje się coraz silniejsze. 

Z drugiej strony pojawia się historia z przeszłości, która dzieje się w czasie I wojny światowej. Autorka przywołuje "bieżeństwo", czyli masowe ewakuacje ludności prawosławnej z ziem polskich pod panowaniem rosyjskim w głąb Rosji. Kiedy Niemcy przerwali linię frontu ludzie nie wiedzieli co myśleć, dlatego wiele tysięcy z nich decydowało się na ewakuację po namowach rosyjskich urzędników. W większości były to kobiety i dzieci, a szybka i trudna ucieczka spowodowała, że podczas tej podróży wielu z nich nie przeżyło jej trudów. Historia opisywana jest oczami Wiktorii, prostej dziewczyny, katoliczki, która opisuje to co rozgrywa się na jej oczach. Jej przemyślenia i obawy bardzo wyraźnie oddają ówczesny świat. 

Autorka tym razem wplotła delikatne wątki paranormalne, dzięki którym Zuza poznaje świat Witki. Stara chałupa, która kiedyś należała do naczelnika kolejowego, z czasem trafiła do przodków Zuzki, to właśnie ona połączyła dwie kobiety o tak różnych charakterach i pozwoliła poznać świat sprzed ponad stu lat. 

Styl pisania autorki jest niezwykle plastyczny i realistyczny, co sprawia, że czytelnik czuje się, jakby sam był uczestnikiem wydarzeń. Pisarka świetnie buduje napięcie, a jej opisy są pełne detali, które ożywiają sceny i postacie. Lektura "Chaty" budzi wiele emocji – od wzruszenia i empatii, przez niepokój, aż po zachwyt nad pięknem języka i głębią przemyśleń autorki.

"Chata" Agnieszki Panasiuk to książka, która na długo zostaje w pamięci. To nie tylko wciągająca opowieść, ale także głęboka refleksja nad ludzkim losem. Po lekturze tej książki trudno pozostać obojętnym – zostawia ona ślad w sercu i umyśle, zmuszając do zastanowienia się nad własnym życiem i otaczającym nas światem.
 



  • Autor: Panasiuk Agnieszka
  • Tytuł: Chata
  • Seria: Sekrety Białej #03
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 272
  • Premiera: 23 kwiecień 2024




5/22/2024

Co zawiera "Testament dziadka" Urszula Gajdowska

Co zawiera "Testament dziadka" Urszula Gajdowska


Trzeci tom cyklu "Dworek nad Biebrzą" na pierwszy plan wysuwa najmłodszego z braci. Podróż do Anglii, żeby poznać tajemnice, wprowadzi o wiele więcej zmian nie tylko w jego życiu. Autorka porusza tutaj temat mutyzmu wybiórczego, o którym wspominałam przy "Zaklętej w ciszy". Tym razem jednak bohater jest starszy i to na jego barkach spoczywa przyszłość rodziny. 

Maurycy Modliński przybywa do Londynu, żeby przeprowadzić śledztwo. W tym celu zostaje guwernantem młodego Cecila Cavendisha, który ze względu na swoje zachowanie uważany jest za niespełna rozumu. Młody dziedzic musi udowodnić otoczeniu, że jest w stanie objąć rodzinny majątek, a wielu jest chętnych, żeby go przejąć i wydziedziczyć rodzinę. Siostra Cecila, Cordelia prowadzi własne śledztwo, które pozwoli jej znaleźć skarb pozostawiony przez dziadka. Maurycy i Cordelia ścierają się wielokrotnie, choć łączą ich także wspólne cele. Do głosu dochodzą również uczucia, które wywołują kolejne problemy.

Po raz kolejny autorka przenosi czytelnika do XIX wieku, w świat konwenansów, sukien z krynoliną i surdutów. To w tej otoczce przyszło żyć bohaterom, którzy w różny sposób wyprzedzają swoje czasy. Cecilia jest bardzo mocno wyemancypowaną młodą kobietą, która stara się postępować według zaleceń rodziny, choć nie zawsze jej to wychodzi. Maurycy, to najmłodszy z braci, najbardziej niepoprawny, wielki kobieciarz. Wiele jego cech wynika z przeszłości, nie tylko wychowania, ale również nie zawsze właściwie ulokowanych uczuć. Spotkanie dwójki bohaterów zderza ze sobą dwa światy. Zagadki z przeszłości i uczucia, które powoli się między nimi pojawiają, łączą bohaterów i wywołują również nieporozumienia. 

Bardzo ważnym wątkiem jest tu choroba młodego Cecila, która znacznie utrudnia mu funkcjonowanie. Niestety ówczesny rozwój medycyny nie pomaga, a wręcz głębiej wpycha chłopaka w jego problemy. I dopiero Maurycy, osoba z zewnątrz, mężczyzna, powoli pomaga mu wyjść ze swojej skorupy i mieć nadzieję, że nie spędzi przyszłości w zakładzie dla obłąkanych. 

Autorka po raz kolejny łączy ze sobą wiele gatunków, od kryminału po romans. Tajemnica łączy się tu z namiętnością. Choroby pokazują brutalny świat medyczny. Wszystko to łączy się idealnie w historie, od której ciężko się oderwać. Po lekturze tylu popełnionych przez autorkę książek nadal mogę się jedynie zachwycać nad kunsztem pióra i wspaniałą wyobraźnią. I zapraszam po kolejną świetną lekturę. 


Zaginione klejnoty | Przeklęty posag | Testament dziadka 

 


  • Autor: Gajdowska Urszula
  • Tytuł: Testament dziadka
  • Seria: Dworek nad Biebrzą #03
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 320
  • Premiera: 20 wrzesień 2023


9/26/2023

Poznaj "Sekrety białej. Kamienica" Agnieszka Panasiuk

Poznaj "Sekrety białej. Kamienica" Agnieszka Panasiuk



Zagadki z przeszłości, które rzutują na współczesność. Wydarzenia bieżące, które potrafią zachwiać równowagę i doprowadzić do tragedii. Wydawać by się mogło, że spokojne i poukładane życie bohaterki zmierza we właściwie obranym kierunku, jednak wystarczy moment, by wszystko obrócić w perzynę, a także wywołać niepokój w sercu. W ten właśnie sposób Agnieszka Panasiuk zaczyna nowy cykl książek obyczajowo - historycznych. 

Dorota jest już na finiszu przygotować do ślubu z ukochanym mężczyzną, spełnia się również w pracy, ma dobre relacje z rodzicami i grono przyjaciółek na dobre i złe. I to właśnie w tym momencie w jej życiu dochodzi do kilku wydarzeń, które całkowicie zaburzą jej obraz świata i każą zastanowić się nad dalszym postępowaniem. Prawdziwa twarz narzeczonego, którą przypadkowo odkrywa Dorota, a także załamanie przyjaźni, zmusza dziewczynę do działania. Jednocześnie odkrywa również pewien list, który jej rodzice próbują ukryć, a który być może wstrząsnąć jej życiem w posadach. Czy bohaterka poradzi sobie z ogromnym obciążeniem? 

Dorotę oraz jej przyjaciółki poznajemy w czasach szkolnych, kiedy snują marzenia o przyszłości. Chyba właśnie dlatego cztery bohaterki szybko stają się bliskie. Właściwie wydarzenia mają miejsce lata później, a na pierwszy plan wysuwa się Dorota, która kończy przygotowania do ślubu. Przyjaźń przetrwała zarówno czas jak i odległość, więc cztery przyjaciółki zjeźdzają się do Białej Podlaskiej. Szykuje się wieczór panieński i ślub z prawdziwego zdarzenia. Bardzo szybko jednak szczęście się kończy, Dorota zostaje postawiona przed próbą, którą nie każdy jest w stanie przetrwać. 

Autorka prowadzi wydarzenia dwutorowo. Współczesna Biała Podlaska, z problemami i próbą poradzenia sobie z emocjami, przeplata się tu z wydarzeniami podczas II wojny światowej. Ciężar emocjonalny zostaje w przeszłości, gdzie wydarzenia, w których biorą udział bohaterowie, decyduje o ich przyszłym życiu. To historia trudna i tragiczna, jak wiele podobnych z tamtych lat. Ciesze się, że autorka zdecydowała się pokazać II wojnę światową w swoim mieście, przedstawić losy bohaterów, zwracając szczególną uwagę na Żydów i getto, które zostało bardzo tragicznie zrównane z ziemią. Takie obrazy, choć bardzo trudne, pokazują szerszą perspektywę II wojny, która nie kończy się na warszawskim gettcie i jego historii. 

Książka ma stosunkowo niewielką objętość, a co za tym idzie, część wydarzeń nie jest rozwiniętych. Podczas lektury miałam wrażenie, że te współczesne bardzo szybko biegną, czasem przeskakując pewne etapy emocji. Ale myślę też, że to w takimś stopniu zabieg celowy, dzięki któremu wydarzenia z przeszłości i ich ciężąr są mocniej wyeksponowane. Bohaterka z różnych powodów, szuka śladów przeszłości w różnych archiwach, zarówno w Białej jak i innych miejscach. Te poszukiwania niezwykle mocno uświadamiają, jak niewiele zostało informacji. 

Nie spodziewałam się takich emocji i obrazów, które nadal siedzą mi w głowie, a które pokazały mi nowy element czasów wojennych. Współczesne wydarzenia są w pewnym sensie przeciwwagą, bo choć nie jest sielankowo, to czas, w jakim przyszło żyć Dorocie, pozwala jej podnieść się z kolan po osobistej tragedii i pójść dalej, odnaleźć lepsze życie, które może być bardzo szczęśliwe. 

"Kamienica" to pierwszy tom serii, która osadzona jest w Białej Podlaskiej i łączy ze sobą współczesność z czasami wojny. Historia współczesna łączy się z przeszłością, pokazując tragizm tamtych czasów i bestialstwo ludzi, ale również wybory, które dają wiarę w człowieczeństwo. Getto żydowskie, które powstało w tamtych czasach w mieście i jego tragiczny koniec. To pozycja, która wywołuje wiele emocji. 




  • Autor: Panasiuk Agnieszka
  • Tytuł: Kamienica
  • Seria: Sekrety Białej #01
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 248
  • Premiera: 24 maj 2023



5/11/2023

Gdzie podziały się "Zaginione klejnoty" Urszula Gajdowska

Gdzie podziały się "Zaginione klejnoty" Urszula Gajdowska



Cztery przeczytane dotychczas książki dały mi podstawę sądzić, że przy każdej kolejnej lekturze będę bawić się świetnie. Jednak nowy cykl niesie ze sobą zawsze pewną dozę niepewności, czy nadal historia jest tak samo wciągająca a bohaterowie przypadają do gustu. Autora już po kilkunastu stronach lektury przekonała mnie, że jest to kolejna dobra historia, którą przeczytam z przyjemnością. Zapraszam nad Biebrzę.

Izabela Wieczorek chciałaby wyjść za mąż i stworzyć własne rodzinne gniazdo. Jest już najwyższy czas, żeby panna znalazła odpowiedniego kandydata, a starania zakończyły się zamążpójściem. Pomimo urody, majątku i dobrego pochodzenia, jej wpadki towarzyskie odstręczają co poniektórych kandydatów, jeśli zaś pojawi się ktoś zainteresowany, to przepada na krótszy lub dłuższy czas, lub przydarza mu się jakiś wypadek. Zdesperowana Izabela korzysta z zaproszenia na bal andrzejkowy, licząc że najdzie tam kawalerów, którzy nie mieli okazji bliżej jej poznać i znajdzie tam swojego wybranka. Spotyka tam barona Krzyżewskiego, do którego nie pała szczególną sympatią. Losy tych dwojga splatają się, przez różne wypadki a także tajemnice, które wspólnie przyjdzie im rozwiązać.

Świetnie czyta się tę historię. Autorka ponownie połączyła kilka gatunków literackich, tworząc kompozycję iście wybuchową. Dwójka głównych bohaterów od razu zyskuje sympatię, są charyzmatyczni i bardzo wyraziści. Izabela to kobieta pewna siebie i charakterna. Zna swoje zalety i nie pozwala innym decydować o sobie. Jest otwarta i sympatyczna.

W książkach Urszuli Gajdowskiej znaleźć można mix gatunkowy: na tle historycznym pojawia się romans, odrobina erotyki, ale jest również kryminał i trochę komedii. Dzięki takiemu połączeniu nie można nudzić się podczas lektury, a jednocześnie każdy znajdzie temat, który go przyciągnie. W tym wypadku oprócz dwójki głównych bohaterów, którzy wyróżniają się z tłumu, jest sprawa zaginionych klejnotów. Komu zniknęły i dlaczego w tę sprawę zamieszana jest Izabela, a także czy główna zainteresowana o tym wie? Dodatkowo tajemnicze zniknięcia i napady, wszystko to w pewnym momencie zaczyna się ze sobą łączyć, poszlaki kierują czytelnika na podejrzanego. Tylko wtedy właśnie okazuje się, że my wiemy o tym szybciej niż bohaterowie. A pod koniec zaczyna brakować czasu...

Jak w każdej książce autorki, przemycony jest tu również wątek z tych cięższych, który pokazuje, że czasy XIX wiecznej socjety miały też swoje mroczne tajemnice, które często nie wychodziły na światło dzienne. Nadzór nad kobietami, męska kontrola i bardzo trudne czasami relacje, a także wykorzystywanie zależności - to wszystko można tu znaleźć, momentami jest też mocno mrocznie i przerażająco.

Całe szczęście lekkie pióro i sytuacje do których dochodzi między głównymi bohaterami tworzą równowagę dla tych cięższych momentów, dzięki czemu książkę wciąga się błyskawicznie. To lektura która pozwala się odprężyć, oczyścić głowę i po prostu dobrze się bawić. Bo choć można podejrzewać jak skończy się relacja bohaterów, to tak naprawdę ciekawe jest to, co wydarzy się w trakcie ich wzajemnych relacji.

"Zaginione klejnoty" to pierwszy tom nowego cyklu autorki, który przenosi czytelnika nad Biebrzę w I połowę XIX wieku. Romans, kryminał, komedia i odrobina erotyki tworzą mieszankę, którą czyta się z przyjemnością, co dodatkowo doprawione jest lekkim piórem i świetnym stylem autorki. Jeśli komuś podobał się poprzedni cykl autorki, tę historię również z przyjemnością pozna. Polecam, dla rozluźnienia i poprawy humoru. Sama z niecierpliwością czekam na tom drugi, który zapowiada się równie wciągająco.



  • Autor: Gajdowska Urszula
  • Tytuł: Zaginione klejnoty
  • Seria: Dworek nad Biebrzą #01
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 338
  • Premiera: 22 marzec 2023





11/06/2022

Oto "Zbuntowana szlachcianka" Urszula Gajdowska

Oto "Zbuntowana szlachcianka" Urszula Gajdowska



Przyszła pora na ostatni tom cyklu, który bardzo przypadł mi do gusty. Urszula Gajdowska chyba jako pierwsza stworzyła historie, które na polskim gruncie trzymają poziom angielskich romansów historycznych, dodatkowo okraszając je elementami kryminału i przygody, co tworzy idealną mieszankę. Kim tym razem są bohaterowie i jakimi ścieżkami podążają?

Hanna Królikiewicz nie pozwala matce decydować w sprawie swojego zamążpójścia, stanowczo sprzeciwiając się poślubieniu coraz starszych konkurentów do swojej ręki. Jej rodzice mają dość fanaberii młodej kobiety i zamykają ją w pokoju. Próba ucieczki przez okno skończyłaby się niebezpiecznie, gdyby nie pomoc Adriana Garenwilla. Odnowiona w ten niezwykły sposób znajomość wywołuje też wiele emocji w obojgu bohaterów. Ich rozstanie nie należało do najprzyjemniejszych, a teraz co krok ich ścieżki się przecinają. Czy udawane narzeczeństwo pozwoli pozbyć się niechcianych konkurentów młodej szlachcianki i co sprowadziło lorda Garenwilla do Polski?

Bawiłam się przy tym tomie naprawdę świetnie, mam wrażenie że razem z pierwszą częścią stanie się moim ulubionym w tej serii. Autorka tym razem oprócz ciekawych bohaterów i świetnie poprowadzonej akcji dołożyła też trochę smaczków historycznych, wplatając w treść kwestie masońskie, ale również przedstawiając historyczny obraz Warszawy tamtych czasów. Sprawiło to, że z jeszcze większą przyjemnością zagłębiłam się w lekturze i poznawałam świat bohaterów. 

Wątek uczuciowy między głównymi bohaterami, który ma tajemnice w przeszłości i który okaże się bardziej złożony, niż początkowo można podejrzewać, jest świeży i ma kilka niespodziewanych zwrotów akcji. Sami bohaterowie od razu dają się polubić, przez co kibicuje się im właściwie od pierwszych stron. Hanna, na przekór konwenansom, walczy o siebie i swoje szczęście, wychodzi trochę przed szereg swoim czasom i normom społecznym. Staje się przez to bliższa i zyskuje sympatię. 

Duży nacisk w tym tomie autorka położyła na tajemnice wolnomularstwa. Pojawiają się tajemnicze obrzędy, różne kręgi wtajemniczenia, udział osób z przeróżnych kręgów szlacheckich i magnackich. Czym dalej tym więcej powiązań i związanych z tym różnych problemów, które pojawiają się przed głównymi bohaterami. 

W tle pojawiają się bohaterowie poprzednich tomów, którzy czasem dyskretnie pomagają, czasem tylko obserwują przebieg wypadków. Są jednocześnie bliscy i znajomi, ale jakby odlegli w tych wydarzeniach, które przeżywają główni bohaterowie. 

Po raz kolejny świetne pióro autorki, lekki styl i plastyczne opisy wydarzeń sprawiły, że czytałam tę historię z przyjemnością i naprawdę ciężko było się od niej oderwać przed dotarciem do ostatniej kartki. Mnogość tajemnic, różnych wydarzeń, które się na siebie nakładały i tworzyły różne warstwy historii dawały do myślenia. Autorka połączyła tajemnice z przeszłości, a także praktyki współczesne, które mroziły krew. Wszystko stworzyło tygiel, który aż buzował od emocji. 

"Zbuntowana szlachcianka" to ostatni tom cyklu, który łączy w sobie najlepsze elementy każdej z wcześniejszych książek. Barwni bohaterowie, z wyrazistymi charakterami, dużo zagadek i tajemnic, które tworzą kłody pod nogami bohaterów oraz uczucie, które musi pokonać wiele przeszkód, a które spaja wszystkie elementy tej historii. Świetna pozycja, przy której spędziłam wspaniałe chwile. To jedna z tych książek, do której kiedyś wrócę. 



  • Autor: Gajdowska Urszula
  • Tytuł: Zbuntowana szlachcianka
  • Cykl: W dolinie Narwii #05
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 432
  • Premiera: 26 wrzesień 2022




6/18/2022

Kim jest "(Nie)pokorna wdowa" Urszula Gajdowska

Kim jest "(Nie)pokorna wdowa" Urszula Gajdowska



Z oddaniem czekam na każdą kolejną książkę autorki, która jako jedna z nielicznych tworzy na gruncie polskim romanse historyczne. Choć zawężając jej książki do tego gatunku, dużo upraszczam. Trzy poprzednie tomy cyklu czytałam z przyjemnością, uśmiechem na twarzy i napięciem, jak skończą się wątki, które stworzyła autorka. Po czwarty tom cyklu sięgnęłam z równie dużą chęcią, chcąc poznać nowych bohaterów i ich przygody. 

Robert Ostrowski od kilku lat ukrywa się w rodzinnym majątku, lecząc rany na ciele i duszy. Nastaje jednak dzień, w którym decyduje się odkryć zagadkę śmierci swojego ojca, który zmarł kilka lat wcześniej w stolicy. Poszukiwania tropów śmierci rodzica doprowadzają barona do młodej wdowy Natalii Walewskiej, która żyje pod butem teściowej, bez możliwości wyrażenia własnego zdania. Dwoje młodych bohaterów wspólnie podejmie trop, który doprowadzi ich do niebezpiecznych miejsc i wydarzeń. Jak zakończą się poszukiwania i czy dwoje zranionych ludzi będzie miało szansę na szczęście? 

Kolejny tom cyklu "W dolinie Narwii" to nowi bohaterowie, więc i czytać go można bez znajomości poprzednich części. Jednak kto poznał wcześniejsze tomy ten zobaczy pewne powiązania barona Ostrowskiego zarówno z tomem pierwszym jak i trzecim. Tym razem jednak bohaterowie poprzednich historii się nie pojawiają, pozwalając całkowicie przemówić nowym postaciom. 

Historia stworzona przez autorkę to połączenie powieści historycznej, romansu i kryminału, sporo również w tym tomie elementu psychologicznego. Na tle poprzednich części "(Nie)pokorna wdowa" wyróżnia się tym, że skupia dużą uwagę na psychice bohaterów, pokazując ich problemy, niepewność, przemyślenia na temat życia i swojego postępowania. Wątek romansu w tym tomie rozwija się powoli, właściwie bohaterowie dopiero w drugiej części książki mają możliwość spędzić ze sobą trochę czasu bez ciągłej obstawy niepożądanych osób. 

Patrząc na postać Natalii Walewskiej, podczas lektury stawała mi przed oczami inna pozycja, którą miałam okazję niedawno czytać, a która miała podobne zamiłowania jak bohaterka, tytułowa Eliza z "Sekretu panny Elizy" - zamiłowanie do pieczenia, spędzanie czasu w kuchni i tworzenie wspaniałych kompozycji smakowych. Natalia w ten sposób mogła choć na chwilę uciec od tyranii teściowej, jak również spędzała czas w ukochanym ogrodzie, gdzie pielęgnowała rośliny. Postać ta początkowo wydawała się trochę mdła, stłamszona przez matkę swojego zmarłego męża, a jednak z czasem okazało się, że potrafi pokazywać pazury i walczyć o swoje. W tej relacji teściowa-synowa, wydać wyraźnie czasy, w jakim przyszło żyć bohaterom, którzy nie mogli tak po prostu postawić się ówczesnym konwenansom. 

Rober Ostrowski to postać mocno złożona, wydawać by się mogło, że ma on bardzo wiele warstw. Niegdyś łamacz kobiecych serc, hulaka, żołnierz, któremu nie straszne były żadne niebezpieczeństwa, z czasem przez wspomnienia wojenne, a także przez tragiczny wypadek, mocno zamknięty w sobie, odsunięty od życia. Myśląc o jego ostatnich latach, kiedy zamknięty w swoim dworze, do ludzi wychodzi po zmroku, przypomina tytułową Bestię z baśni i chyba sam trochę tak o sobie myśli. Postanowienie odnalezienia prawdy o śmierci ojca wyciąga go z zamknięcia i marazmu, pozwala wrócić do ludzi i poukładać problemy, z którymi do tej pory się borykał. 

Ciekawy wątek kryminalny prowadzi bohaterów w miejsca czasami niebezpieczne a czasem bardzo egzotyczne, pokazując przekrój społeczny ówczesnego świata. Jest poważnie, a czasem śmiesznie. Bywa niebezpiecznie. Po raz kolejny ciężko oderwać się choć na chwilę. 

"(Nie)pokorna wdowa" to kolejna świetna historia, która wyszła spod pióra Urszuli Gajdowskiej. Trochę różni się od poprzednich części, porusza kilka poważniejszych tematów, to nadal jest to historia barwna, z wieloma emocjami, które pojawiają się podczas lektury. Bohaterowie są złożeni, tych głównych bardzo łatwo polubić, a za ich wzajemną relację trzyma się kciuki podczas czytania. Zdecydowanie jest to pozycja dla każdego kto lubi romanse historyczne z nutą kryminału. 





  • Autor: Gajdowska Urszula
  • Tytuł: (Nie)pokorna wdowa
  • Cykl: W dolinie Narwii #04
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 386
  • Premiera: 25 maj 2022



5/14/2022

Dokąd prowadzą "Ścieżki Elizy" Agnieszka Panasiuk

Dokąd prowadzą "Ścieżki Elizy" Agnieszka Panasiuk


Pewne książki przyciągają większą uwagę, bardziej trafiają w gust czytelniczy, w jakiś sposób wyróżniają się na naszej czytelniczej drodze. Od dawna powieści historyczne sprawiają mi dużo radości podczas lektury. Cieszę się również z coraz większej popularności tych książek wśród polskich pisarzy, bo dzięki temu poznajemy polskie dzieje czasami bardziej, czasami mniej poważnie. Twórczość pani Agnieszki Panasiuk miałam okazję poznać, wiem że żywi ona duży sentyment do Podlasia i to właśnie tam osadza akcję swoich historii. Tym razem mam przyjemność patronować najnowszej książce autorki pt. "Ścieżki Elizy".

Eliza od najwcześniejszych lat służy hrabinie Stefanii z Radziwiłłów, wraz z nią przemieszczając się po europejskich dworach. Kiedy jej opiekunka umiera, dziewczyna składa obietnicę opieki nad czteroletnią córką hrabiny. To właśnie dane słowo sprawia, że Eliza jedzie na Podlasie, aby tam podczas tajnej misji chronić majątek swojej młodej podopiecznej. Powrót na ziemię przodków, o której bohaterka wie bardzo niewiele, jest emocjonujący, a niedawne powstanie listopadowe, które nadal wywiera wpływ na polskich mieszkańców, sprawia, że niepokój na tych ziemiach trwa. Eliza odkrywa piękno polskich obyczajów, poznaje polską mentalność, a przypadkowe spotkanie wywołuje bardzo wiele różnorodnych emocji i wpływa na decyzje życiowe bohaterki.

Autorkę wyróżnia miejsce osadzenia akcji popełnionych powieści, którym jest trochę zapomniane polskie Podlasie. To tam mieszkają bohaterowie, niektórzy z nich wyjeżdżają w ten region z różnych powodów i odkrywają uroki tamtych zakątków. Również tym razem autorka wysłała bohaterkę z europejskich salonów na polskie ziemie, pozwalając odkryć jej kulturę i tradycję nie tylko polską, ale również podlaską.

W twórczości Agnieszki Panasiuk czuć ducha czasów, w którym osadzona jest powieść. Bohaterowie nie są uwspółcześnieni, ich zachowanie i tok myślenia pozwalają uwierzyć, że znajdujemy się w XIX wieku. Również sama historia poprowadzona jest stabilnie, pozwala trochę wyciszyć czytelnika, ale w żadnym wypadku nie jest nudna. Tym bardziej, że autorka dodała odrobinę smaku w postaci tajemniczego bohatera, z którym Elizie przyjdzie się spotkać. W powieści zachowana jest równowaga między akcją, działaniami bohaterów, a przedstawieniem ówczesnego lokalnego kolorytu. To kolejna powieść, w której pojawiają się ówczesne tradycje, które dopełniają główne wydarzenia.

Podróże Elizy, jej tajne działania, które oficjalnie uwiarygadnia posada guwernantki i poszukiwanie pracy, dają czytelnikowi możliwość poznania różnych dworów i prowadzonej w nich polityki. Autorka pokazuje szlachtę i chłopów, którzy współżyją w zgodzie, a starania zarządców pozwalają na godne życie bohaterów pańszczyźnianych, ale na kartach powieści pojawiają się również miejsca, które wyraźnie odbiegają od takiego modelu, a chłopi żyjący pod pańskim butem myślą jedynie o przeżyciu kolejnego dnia.

Powieść obfituje w bohaterów i choć Eliza jest postacią głównoplanową, to zaraz za nią pojawia się kilkoro bohaterów, którzy stanowią barwne tło i sprawiają, że akcja posuwa się do przodu w płynny sposób. Bohaterowie są różnorodni, niektórzy bardzo wyraźnie wyróżniają się na tle ówczesnych czasów, żyjąc niekonwencjonalnie i wzbudzając niezdrowe zainteresowanie. Autora przedstawia również negatywnych bohaterów, którzy wywołują zamieszanie i dążą jedynie do własnych korzyści.

Sama akcja powieści jest ciekawa i wartka, a jednocześnie jest to nurt płynącej rzeki, a nie rwącego wodospadu. Wydarzenia są realistyczne, uwiarygadniające ówczesne życie, bohaterowie żyją swoimi obowiązkami, wizytami u znajomych i udziałem w okazjonalnych wydarzeniach. Co jakiś czas dzieje się coś, co trochę podnosi ciśnienie, wywołuje mocniejsze bicie serca i zaskakuje czytelnika. To sprawia, że nigdy nie wiadomo, co będzie miało miejsce na następnej kartce.

Osadzając akcję powieści kilka lat po powstaniu listopadowym, kiedy Polacy nadal żyli nadziejami wolnościowymi, a uczestnicy tego wydarzenia byli poszukiwani przez carskie wojsko autora wprowadziła z jednej strony elementy patriotyczne, a z drugiej odrobinę tajemnicy. Jeden z bohaterów bezpośrednio związany z wydarzeniami wywołuje wiele emocji zarówno w sercu Elizy jak i w poszukujących go carskich urzędnikach. To sprawia, że nie można się nudzić podczas lektury.

"Ścieżki Elizy" to lektura, która znajdzie uznanie w sercu każdego, kto ceni powieści historyczne. W książce pojawiają się elementy patriotyczne, kultura i tradycja polska z XIX wieku, codzienne życie, a jednocześnie wydarzenia, które wywołają dużo emocji. Elementy tajemniczości doskonale wciągają i nie pozwalają oderwać się od lektury. Wątek miłosny jest doskonałym zwieńczeniem tej historii. Powieść Agnieszki Panasiuk to doskonały sposób na spędzenie przyjemnych chwil z książką.
 
  • Autor: Panasiuk Agnieszka
  • Tytuł: Ścieżki Elizy
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 264
  • Premiera: 17 maj 2022
 

4/16/2022

Kim jest "Zakochana hrabina" Urszula Gajdowska

Kim jest "Zakochana hrabina" Urszula Gajdowska



Po dwóch poprzednich tytułach, autorka po raz kolejny zabiera nas do XIX wiecznej Warszawy, oraz w okolice Narwii, gdzie kolejni bohaterowie popadają w tarapaty i zaczynają odkrywać uczucia, nie zawsze zgodne z konwenansami ówczesnych czasów. Czy również i tym razem lektura stanęła na wysokości zadania? 

Hrabina Aurelia Plater powraca z podróży do Indii, chcąc zacząć nowe życie jako wdowa w wiejskiej posiadłości swojego zmarłego męża. Sprawy się jednak komplikują przez problemy z testamentem, a pobyt w Warszawie staje się coraz bardziej niebezpieczny. Młoda i piękna hrabina przyciąga wzrok wszystkich mężczyzn, wielu z nich marzy o romansie z ponętną wdową. Kobieta marzy o spokojnym życiu, ale właściwe wtedy zaczynają pojawiać się niepokojące anonimy i wydarzenia. Jedyną pomocą może okazać się Błękitny Major, zmarły kuzyn jej męża. Jednak spotkanie tych dwojga to dopiero początek całej lawiny wydarzeń, które mogą doprowadzić do upadku obojga. 

Znowu przepadłam, zapoznając się z tą historią w jeden wolny dzień. Dwoje charakternych bohaterów, niezwykle barwnych i upartych w swoich postanowieniach. Ona spokojna, niezwykle piękna i bogata kobieta z zasadami. On fircyk, bawidamek i kobieciarz. A jednak los, który ich ze sobą połączył, sprawił, że mogli odkryć swoją inną twarz. Powoli uczucia i pasje, które się pojawiły, zbliżyły ich do siebie. Wspaniały, niezwykle emocjonalny romans, który nie pozwala na chwilę odłożyć się na półkę. 

Jednocześnie autora po raz kolejny wplotła w wydarzenia wątek kryminalny, do końca nie pozwalając odkryć kto jest sprawcą i jakie powodują nim motywy. Różne wydarzenia, które mają miejsce w najbliższym otoczeniu Aurelii sprawiają, że nie może ona spać spokojnie, a jednocześnie sprawia, że trafia pod skrzydła Edmunda Brezy. 

W tym tomie dość szybko pojawiają się bohaterowie z poprzednich części. Małgorzata i Ksawery oraz Sabina i Wiktor. Zresztą relacje rodzinno - towarzyskie są tu dość bliskie i obie pary postanawiają pomóc w trudnej sytuacji obojgu bohaterom. Oczywiście nadal każdą z części można czytać oddzielnie, bo nie ma tu bezpośredniego powiązania między wątkami. 

Książka po raz kolejny łączy ze sobą świetny język, idealne proporcje emocji, które podczas lektury prowadzą i do śmiechu i do płaczu, doskonale wykreowanych bohaterów, których nie da się nie lubić, zdecydowanie im kibicując, oraz historię, która łączy wszystko w doskonałą całość. 

"Zakochana hrabina" po raz kolejny przenosi czytelnika do XIX-wiecznej Polski, gdzie dwójka głównych bohaterów musi poradzić sobie z problemami natury kryminalnej i miłosnej. Wartka akcja sprawia, że ciężko się od niej oderwać do ostatniej strony. Autorka nadal udowadnia, że na doskonałe pióro. Dla mnie doskonała odskocznia i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. 



  • Autor: Gajdowska Urszula
  • Tytuł: Zakochana hrabina
  • Cykl: W dolinie Narwii #03
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 394
  • Premiera: 26 luty 2022




11/03/2021

Czy na pewno "Panna bez majątku" Urszula Gajdowska

Czy na pewno "Panna bez majątku" Urszula Gajdowska


Dopiero co spędziłam niezwykle miło czas z "Zadziorną baronówną", a już chwilę później pojawiła się "Panna bez majątku", dzięki której mogłam ponownie zagłębić się w lekturę książki autorki. Poznając losy kolejnych bohaterów zastanawiałam się, czy ten tytuł równie mocno mnie wciągnie i czy spędzę z nim równie miło czas. Okazało się, że nie musiałam się tego obawiać i książkę przeczytałam jednego wieczoru. O czym jest ta historia i kto będzie zadowolony z lektury? 

Małgorzata spędza wakacje u stryja, z czego czerpie dużą przyjemność. Młoda dziewczyna została pozbawiona posagu, a we własnym mniemaniu nie może się równać urodą z siostrą. To też sprawia, że nie myśli o mężu i wiedzie spokojne chwile u boku ciotki. Wszystko zmienia się, kiedy niefortunna nocna kąpiel kończy się spotkaniem z młodym baronem w stroju Adama. Od tego momentu dziewczynę zaczynają prześladować dziwne wydarzenia, a spotkania z młodym baronem są nieuniknione. Czy ta dwójka młodych ludzi będzie w stanie się porozumieć? Czy niewytłumaczalne zjawiska mają jednak racjonalne wyjaśnienie?

Po raz kolejny autorka mnie urzekła stworzoną historią. Od samego początku wydarzenia przykuwają uwagę i każą zastanowić się co będzie dalej. Dwójka głównych bohaterów - Małgorzata i Ksawery, są całkowitymi przeciwnikami małżeństwa, choć oboje z zupełnie innych powodów. Małgorzata jest delikatnie zakompleksiona na punkcie własnej urody, a do tego pozbawiona majątku nie chce znajdować męża za wszelką cenę. Szczególnie wiedząc, jakie jej matka ma na to sposoby. Ksawery jest przekonany, że jest zdecydowanie za młody na stały związek, z którym wiąże się małżeństwo. 

Autorka tym razem osadziła akcje w dwóch dworach i ich okolicach w rejonie Łomży. Stałe miejsce nie powoduje jednak, że akcja jest nudna, wręcz przeciwnie: cały czas coś się dzieje, zarówno ze względu na kilku różnorodnych bohaterów jak i sytuacje, które powodują. Dodatkowo autorka postawiła na motyw nadprzyrodzony, który ciągle pchał akcje do przodu. Ostatecznie motyw ten okazał się o wiele bardziej ziemski i o wiele bardziej mroczny, ukazując elementy kryminalne. 

Dwójka głównych bohaterów przez dłuższy okres dogryzała sobie, mając zupełnie różne założenia w stosunku do drugiej osoby. Bardzo delikatnie motyw ten podobny był do tego z "Dumy i uprzedzenia" Jane Austen. 
Oczywiście nie zabrakło nie tylko uczuć, które coraz bardziej się potęgują, ale również erotyki, która tak samo jak przy poprzednim tomie, jest delikatna a jednocześnie inspirująca. 
W powieści pojawia się całkiem dużo bohaterów, którzy są bardzo wyraziści i w niektórych wypadkach to spore indywidualności. Smaczku dodaje pojawienie się osób znanych z "Zadziornej baronówny", choć są oni raczej postaciami epizodycznymi i w żadnym wypadku nie trzeba znać poprzedniego tomu tej serii, żeby czerpać przyjemność z lektury. 

"Panna bez majątku" po raz kolejny uwiodła mnie swoją akcją, ciekawymi, barwnymi bohaterami, przepychankami słownymi między bohaterami i licznym próbom trzymania się ówczesnych konwenansów, co nie zawsze się udawało. Autorka idealnie połączyła poszczególne elementy, dzięki czemu historię czyta się z przyjemnością i ciężko się od niej oderwać. Dodatnie elementu nadprzyrodzonych oraz kryminalnych pcha akcje do przodu i stwarza sporo sytuacji wymykających się ówczesnym standardom. Idealna lektura dla wszystkich fanów romansów historycznych!
 


  • Autor: Gajdowska Urszula
  • Tytuł: Panna bez majątku
  • Cykl: W dolinie Narwii #02
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 440
  • Premiera: 22 wrzesień 2021


8/29/2021

Kim jest "Zadziorna baronówna" Urszula Gajdowska

Kim jest "Zadziorna baronówna" Urszula Gajdowska


Powieści historyczne od dawna pojawiają się na rynku książki i stanową ważną jego część. Jednak również w tym gatunku znaleźć można bardzo różne historie, od powieści obyczajowych, przez kryminały do romansów, a także fantastykę wykorzystującą elementy historii. Jestem miłośniczką dawnych czasów, dlatego sięgam po wszystko, co ma jakikolwiek związek z minionymi epokami. W przypadku tego tytułu trzeba zaznaczyć, że jest to zdecydowanie romans historyczny. Na polskim rynku do tej pory niewiele pojawiło się historii, które dokładnie w ten gatunek uderzają, do tej pory lubowały się w nim autorki anglojęzyczne osadzając swoje historie czy to w XIX wiecznej Anglii, czy w kolonialnej Ameryce, czy też w czasach walk brytyjsko szkockich czy irlandzkich. Tym razem możemy zajrzeć na nasze rodzime podwórko, podejrzeć szlachtę i magnatów, których już ówcześnie nie poznamy. Czy to plus czy minus "Zadziornej Baronówny"? 

Sabina Ostrowska jak lew broni swojej samodzielności i z tego też powodu mimo poważnego wieku dwudziestu pięciu lat nadal zostaje panną, a właściwie już powoli starą panną. Woli spędzać czas w majątku ojca, gdzie może rozwijać swoje pasje, a może z czasem również pomóc ojcu w śledztwach. Żywy temperament i kąśliwe uwagi odstraszyły już niejednego kandydata do jej ręki, a najbliżsi coraz bardziej się o nią niepokoją. 
Ojciec w ramach współpracy pozwala jej pomóc w pewnej intrydze a do opieki przydziela jej Wiktora Godlewskiego, który wydaje się jednocześnie idealnym kandydatem na zięcia. Tylko czy wybuchowa para będzie w stanie razem współpracować? Kiedy intryga kryminalna rozszerza się i na dwójkę bohaterów zaczynają padać pewne podejrzenia, trzeba zacząć mierzyć się z czasem, a także z własnymi uczuciami. 

Czasem zdarza mi się wyczuć książkę nosem, jeszcze przed lekturą. Dokładnie tak było w przypadku "Zadziornej baronówny", podczas której bawiłam się setnie, zaczytując się do późna w nocy. Dwoje głównych bohaterów to postacie bardzo charakterne, choć jednocześnie różne od siebie. Sabina to młoda emancypantka, która walczy o samo decydowanie i za nic nie chce wyjść za mąż, wierząc że małżonek będzie mówił jej jak ma żyć. Boi się zamknięcia w domu, marzy o czymś większym. To bardzo inteligentna dziewczyna, która jednak nie potrafi utrzymać języka w buzi i nie raz powie coś nie na miejscu, nie licząc się z innymi. Wiktor Godlewski z kolei nie planuje małżeństwa w najbliższym czasie, myśli o swojej karierze zawodowej, a nawet jeśli spojrzy na jakąś kobietę, to raczej na te spokojne, które nie będą sprawiały kłopotu. Mimo wszystko jest to szlachetny człowiek, który kieruje się w życiu zasadami. 

Powieść osadzona jest na początku XIX wieku, więc bardzo istotną rolę grają konwenanse. Autorka wprowadzając wątek kryminału dała szansę bohaterom na działania trochę poza tymi konwenansami. Akcja jest dynamiczna i rozwija się momentami w zawrotnym tempie. Śledztwo, tak bardzo różne w ówczesnych czasach powoduje lawinę zdarzeń, pojawiają się tajemnice z przeszłości, pościgi, walka z czasem. Sama historia przenosi nas na ówczesnej Warszawy, a także w okolice Łomży i Ostrołęki, które odwiedzają bohaterowie podczas poszukiwań. Razem z nimi zaglądamy na salony, ale również odwiedzamy przydrożne gospody, nie zawsze pełne wygód. A w tym wszystkim dwójka młodych charakternych bohaterów, którzy cały czas się ze sobą ścierają. 

Słowne przepychanki Sabiny i Wiktora nadają dodatkowy koloryt tej historii. Nie raz wywołują uśmiech na ustach. Autorka pokazuje wiele emocji między bohaterami, czym dalej zagłębiamy się w historię, tym bardziej iskrzy, pojawiają się elementy pikanterii, ale nie ma nadmiernego erotyzmu, co mi osobiście bardzo pasuje. 

"Zadziorna baronówna" ma wszystko to, co cenię w tego typu powieściach. Świetnie wykreowanych bohaterów, intrygę, która wywołuje wiele różnorodnych sytuacji, dużo emocji i odrobinę pikanterii. Wszystko zamyka język, który spaja wszystko w całość i sprawia, że historię czyta się z przyjemnością i ciężko się od niej oderwać. Autorka pokazuje, że możemy się mierzyć na najlepszymi zagranicznymi pisarkami. Polecam wszystkim, którzy lubią powieści historyczne. Ja z niecierpliwością czekam na kolejne tomy cyklu. 





  • Autor: Gajdowska Urszula
  • Tytuł: Zadziorna baronówna
  • Cykl: W dolinie Narwii #01
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 384
  • Premiera: 10 czerwiec 2021




4/30/2021

Jak poradzi sobie "Antonia" Agnieszka Panasiuk

Jak poradzi sobie "Antonia" Agnieszka Panasiuk



Powieści osadzone w wieku XIX bardzo chętnie czytam, cieszę się więc, że zarówno na polskim rynku, jak i za granicą pojawia się ich coraz więcej. Autorka w kolejnej już książki przenosi czytelnika na Podlasie, pokazując ówczesny świat, obyczaje, kulturę i tradycję. Ze względu na pewne kwestie poprzednia książka autorka, choć dobra, nie zachwyciła mnie w swojej historii. Byłam ciekawa,  jaki sposób odbiorę ten tytuł, który jednocześnie jest pierwszym tomem podlaskiej serii. 

Antonia Gillard, polska patriotka, która potajemnie naucza dzieci zakazanych wartości, traci pracę na warszawskiej pensji. Ze względu na podejrzenia, nie jest w stanie znaleźć nowego źródła dochodu w stolicy, dlatego decyduje się na posadę guwernantki u pewnej rosyjskiej rodziny w Białej. Wyjazd z miasta, które jest jej domem, rozstanie z przyjaciółką a także praca dla zaborcy spędzają dziewczynie sen z powiek, jednak młoda kobieta nie ma wyjścia w sytuacji, w jakiej się znalazła. W nowym miejscu pracy spotyka się zarówno z sympatią jak i przykrymi sytuacjami, jednak powodu przywiązuje się do Białej, w której przyszło jej żyć. 

Zauroczyła mnie ta książka, właściwie od pierwszych stron, opisów ówczesnej Warszawy i poznania Antonii i jej przyjaciółki. Bardzo ważnym elementem jest język, lekko stylizowany zarówno w samych opisach, jak również w dialogach.  Trochę żałuję, że dziewczyna tak szybko opuściła stolicę, choć wydarzenia na prowincji były równie zajmujące. Odbiegając trochę od samej książki, z chęcią przeczytałabym pozycję, która w podobnym klimacie opowiada historię w całości osadzoną w Warszawie. 

Autorka stworzyła postać, którą da się lubić, pełną młodzieńczych ideałów, lekko feministyczną, choć jednocześnie posiadającą dokładnie te cechy, które młoda kobieta w tamtych czasach w jej klasie społecznej posiadała: jest pracowita, pomocna i nie wywyższa się ponad innych. Jednak rzucona na głęboką wodę dziewczyna potrzebuje pomocy, którą w odpowiednich momentach otrzymuje. Antonia, wychowana w stolicy, dopiero wraz z wyjazdem do Białej odkrywa jak wygląda wiejskie życie. Wraz z nią czytelnik ma okazję poznać obyczaje panujące na polskich dworach i w chłopskich chałupach. Tradycje, które sprawiają, że przez chwilę można poczuć ducha tamtych czasów. Autorka z wielkomiejskiego życia w stolicy przemieszcza Tosię do małej miejscowości, ale dziewczyna podróżuje również po dworach i dworkach, a także zagląda do chłopskich chałup. 

O ile w "Podróżach serc" miałam problem z brakiem równowagi między akcją a opisem tradycji, to w tym wypadku autorce udało się idealne wywarzyć te dwie kwestie. Dzięki temu poznając historię Antonii, tradycyjne wydarzenia, w których bierze udział, stają się dodatkowym smaczkiem powieści. 

W książce pojawia się również pewna tajemnica, która na myśl przywiodła mi jedną z pozycji, którą czytałam przed laty i do której uwielbiam wracać: "Klawikord i różę" Haliny Popławskiej. Podobny wątek, podobna tajemnica, ale to bardzo dobra inspiracja, która według mnie dodatkowo sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością, analizując jakie jest rozwiązanie. 

Sama żałuję, że dopiero teraz zabrałam się za ten tytuł, choć czekał na dawna na lekturę. Przede mną dwa kolejne tomy, obok których na pewno nie przejdę obojętnie. 

"Antonia" to powieść dla wszystkich, którzy lubią książki historyczne, osadzone w XIX wiecznej Polsce. Autorka pokazuje wiele tradycyjnych obrzędów, przedstawia kulturę, która w tamtym czasie na Podlasiu istniała. W tej powieści znajdziecie też wątki patriotyczne, nie tylko tajne nauczanie, ale pojawiają się wspomnienia Powstania Styczniowego, jak również walka na różnych frontach z rosyjskim zaborcą. Nie może też zabraknąć wątku romansowego, dzięki czemu książka staje się idealnie zbilansowana i staje się lekturą bardzo przyjemną i porywającą. 



  • Autor: Panasiuk Agnieszka
  • Tytuł: Antonia na Podlasiu
  • Cykl: Na Podlasiu
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 352
  • Premiera: 07 wrzesień 2020





1/24/2021

Poznaj "Afrykański klucz" Iga Karst

Poznaj "Afrykański klucz" Iga Karst

Powieść, która zmusza do dedukcji, jest ciekawym doświadczeniem czytelniczym. Choć rzadko sięgam po tego typu tytuły, zdarzają się odstępstwa, które kończą się z różnym skutkiem. Niektóre okazują się kiepskim pomysłem, a przygoda z książką nie jest warta zapamiętania. Czasem jednak trafiam na tytuł, który do mnie przemawia, a jego lektura sprawia dużo przyjemności. W przypadku "Afrykańskiego klucza" stawiam na ten drugi wariant, a moje pierwsze spotkanie z twórczością Igi Karst stał się dopiero początkiem znajomości.

Elżbieta wraca z kolejnej afrykańskiej podróży, w trakcie której pomaga najuboższym mieszkańcom w kwestiach zdrowotnych. Tym razem jednak jest to ostatnia podróż lekarki, gdyż wykryto u niej raka. Kobieta wie, że musi dopiąć jeszcze kilka spraw przed zbliżającą się śmiercią. 
Kilka miesięcy później doktor Elżbieta zostaje znaleziona martwa we własnym mieszkaniu. I choć przy zaawansowanej chorobie nie wydaje się to podejrzane, to badania toksykologiczne każą wątpić w jej naturalną śmierć. Śledztwo w pobliskim komisariacie przejmuje Michał Orski, a pierwszą podejrzaną staje się córka kobiety. Magda, załamana po śmierci i matki i nie rozumiejąca podejrzeń, które się pojawiają, prosi o pomoc przyjaciółkę, mecenas Anitę Herbst. 

Kryminał zdecydowanie bardziej przypomina powieść detektywistyczną niż krwawy thriller, gdzie trup ścieli się gęsto, a bohaterowie gonią się z czasem. Wielbiciele tej ostatniej specyfiki nie zachwycą się tym tytułem. Jednak jeśli ktoś lubi dedukować, wraz z bohaterami szukać dowodów i składać je w całość, to powieść Igi Karst powinna zdobyć ich uznanie. Sama bardzo lubię powieści z nutą detektywistyczną, dlatego podczas lektury czułam się wyśmienicie. 

Akcja przedstawiona jest z perspektywy różnych osób, które próbują rozwikłać sprawę śmierci Elżbiety. Michał Orski, zostaje zmuszony do przejęcia śledztwa po swoim koledze, co powoduje dodatkowe problemy. Nieuporządkowane dokumenty i dowody wywołują w nim więcej pytań, niż przynoszą odpowiedzi. Magda, która czuje, że lada dzień policja przedstawi jej zarzuty, stara się zrozumieć, dlaczego ktoś miałby zabijać jej matkę. Wraz z przyjaciółką szuka prawdy, przegląda dokumenty i stare papiery. W międzyczasie niektóre osoby bliskie sprawy w dziwnych okolicznościach zostają od niej odsunięte. Ciężko w tym gąszczu znaleźć logikę, tym bardziej, że denatka i tak leżała już właściwie na łożu śmierci, po co było ją przyśpieszać. 

"Afrykański klucz" to niezbyt obfita powieść w której cały czas coś się dzieje. Bohaterowie poznają coraz to nowe fakty, które prowadzą ich w niezbadanych i czasami bardzo dziwnych kierunkach. Jest sprawa afrykańska, jest śmierć sprzed lat, tajemnice, których nikt wcześniej nie ujawnił. Akcja cały czas pędzi do przodu i to sprawia, że tę lekturę czyta się szybko, z przyjemnością i bez znużenia. Jest to drugi tom cyklu, ale nieznajomość wcześniejszej części w żadnym wypadku nie przeszkadza w lekturze. Sam zaczęłam przygodę z bohaterami dopiero w tym momencie. 

Trochę brakowało mi rozwinięcia samego rozwiązania, wcześniejszych tropów, które pokazałyby w jaki sposób bohaterowie doszli do takich, a nie innych konkluzji. Do końca pokazany był inny wątek tej sprawy, a tu nagle zwrot o sto osiemdziesiąt stopni. Ale jednocześnie takie zakończenie sprawiło, że wszystko zostało zamknięte w ciekawy sposób. 

Sami bohaterowie są sympatyczni, pokazują zwykłych ludzi, którzy mają własne życie, rodzinę i problemy dnia codziennego. Zarówno Michał jak i Anita, choć mocno zaangażowani w sprawę, nie stawiają jej na pierwszym miejscu. To jest jedynie praca, którą przyszło im wykonywać. 

"Afrykański klucz" to kryminał, który sprawia przyjemność podczas lektury. Sympatyczni bohaterowie, kilka poszlak i kierunków poszukiwania, niespodziewana odpowiedź, może trochę zaskakująca. Wszystko to sprawia, że czyta się szybko i z zainteresowaniem, wraz z bohaterami próbując ustalić, co tak naprawdę się stało. 




  • Autor: Karst Iga
  • Tytuł: Afrykański klucz
  • Cykl: Pensjonat Biały Dwór #02
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron: 291
  • Premiera: 05 marzec 2020




Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger