sobota, 16 czerwca 2018

Jak wglądały "Wieki bezwstydu. Seks i erotyka w starożytności" Adam Węgłowski



Bardzo lubię książki wydane pod "Ciekawostkami historycznymi". Czytam je z przyjemnością, a jednocześnie dowiaduję się ciekawych aspektów życia w różnych okresach historycznych. Jednak nad nową książką Adama Węgłowskiego przez chwilę musiałam się zastanowić. I nie nie chodzi tu tematykę, którą podejmuje, a raczej o okres historyczny. Starożytność nigdy mnie bliżej nie ciągnęła, wolałam czytać o nowszych czasach. Jednak postanowiłam dać szansę autorowi. Jak skończyło się nasze spotkanie?


Co starożytni wiedzieli na temat seksu? Jakie mieli podejście do kwestii współcześnie często dla nas drażliwej? Czy ten temat był na porządku dziennym? A może takie kwestie rozstrzygało się w zaciszu czterech ścian? Jak naprawdę wyglądały sławetne związki między mężczyznami? To i wiele innych kwestii autor poruszył w swojej książce, która odkrywa przed nami często nieznane kwestie dotyczące erotyki w czasach starożytnych wśród Greków i Rzymian. 

Początkowo nadal z nieufnością podchodziłam do tego tytułu, bojąc się, że temat będzie mało ciekawy. Wystarczyło jednak kilka stron, żebym nabrała przekonania co do lektury. Autor pisze lekkim i przyjemnym dla czytelnika językiem, więc wejście w samą lekturę nie jest żadnym problemem. Tytuł można zaliczyć do literatury popularnonaukowej, choć autor posiłkuje się wieloma tekstami, to forma przekazu nadaje jej gawędziarski styl. 



Samo zagadnienie autor pokazał w szerokiej perspektywie, nie pomijając żadnego z aspektów dotyczących seksu i erotyki w czasach starożytnych. Możemy przeczytać zarówno o kwestiach damsko-męskich, poczynając od młodych mężczyzn, przez kwestie ślubu po życie pod jednym dachem. Pojawiają się również legendarne stosunki między mężczyznami, które autor trochę odziera z mitów, którymi przez lata narosły. Sam akt seksualny wyglądał zgoła inaczej niż współcześnie sobie to wyobrażamy, a tak naprawdę chodziło o relacje bardziej platoniczne niż fizyczne, na których korzystali zarówno młodzi chłopcy jak i dojrzali mężczyźni. Nie mogło zabraknąć kwestii lesbijskich i najgłośniejszej dotychczas kobiety, którą o te stosunki posądzano. 

Wiele informacji, którymi dzieli się z nami autor, może zaskoczyć. Dużo natomiast jest potwierdzeniem tego, co wiemy, choć przedstawione w odpowiedni sposób, również sprawiają, że czyta się o nich z zainteresowaniem. Zdrada małżeńska, antykoncepcja, prostytucja... wszystko to, co znane jest nam dziś, już wtedy istniało. Choć wyraźnie wyłania się z tej książki obraz kobiety podporządkowanej mężczyźnie. W starożytności to co wolno było mężczyznom, a nawet wskazane było, żeby mężczyźni robili, kobiety miały całkowicie zakazane. Seks przed ślubem - panowie tak, zdrady - panowie tak, utrzymywanie heter - panowie tak... można mnożyć takie przykłady, ale wyraźnie widać, że choć w wielu kwestiach kobiety w tamtym czasie miały szansę głosu to w tym wypadku zdecydowanie im go odmawiano. 

Książka napisana przez Adama Węgłowskiego to literatura dla wszystkich, którzy chcieliby odrobinę bardziej zgłębić temat erotyki w starożytności. Nie raz autor potrafi zaskoczyć, pisze ze swadą, poruszając bardzo różne aspekty seksu, które w tamtych czasach się pojawiały. Dla mnie lektura tej książki była ciekawa, pozwalając mi oderwać się od trudniejszych tematów. Zdecydowanie mogę polecić lekturę tego tytuły każdemu, kto chciałby trochę więcej dowiedzieć się w temacie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.