Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebezpieczeństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebezpieczeństwo. Pokaż wszystkie posty

5/04/2019

PRZEDPREMIEROWO Poznaj jakimi regułami kieruje się "Niebezpieczna gra" Emilia Wituszyńska

PRZEDPREMIEROWO Poznaj jakimi regułami kieruje się "Niebezpieczna gra" Emilia Wituszyńska

Kolejny raz sięgnęłam po debiut, mając nadzieję na wciągającą lekturę. Jak to z tymi debiutami jest, większość wie, raz trafi się na prawdziwe perełki, innym razem ciężko jest skończyć dany tytuł. Można też trafić na przeciętniaka, który jakoś nie przekonuje, choć w sumie nie wiadomo o co chodzi. Jak jest w przypadku książki Emilii Wituszyńskiej? Autorka pokusiła się o historię łączącą w sobie sensację, kryminał, romans i erotykę. Czy z takiej kombinacji może wyjść prawdziwa bomba? 

Weronika to jedna z lepszych policjantek na komendzie, która podchodzi do pracy z prawdziwym zaangażowaniem. Choć właściwie tak było dawniej. Od czasu dramatycznej akcji w której traci partnera kobieta nie potrafi dojść do siebie. Przeniesienie za biurko, problemy alkoholowe i depresja to tylko początek jej problemów. 
Na imprezie wyższych sfer zostaje zamordowany kandydat na premiera, jedynym świadkiem jest aktor Przemysław Rej. Problem jednak z tym, że mężczyzna był w tym czasie kompletnie zalany, a jednocześnie boi się o własną skórę. Weronika zostaje przywrócona do czynnej służby, musi ochronić aktora do czasu zakończenia sprawy. A żeby nie było podejrzeń musi przedstawiać się jako jego narzeczona.
Czy taki duet jest w stanie wytrzymać ze sobą dłużej? Wera podchodzi do zadania niechętnie, okazuje się jednak, że ta sprawa ma drugie dno, a wydarzenia zaczynają pędzić w zawrotnym tempie. 

Historia zaczyna się dynamicznie, od niefortunnej akcji Wery. Po kilku miesiącach kobieta jest cieniem samej siebie i nic nie wróży, żeby to się zmieniło. Zadanie, które zostaje jej przydzielone początkowo traktuje mocno na odczepnego, szczególnie, że gwiazdor którego ma chronić mocno działa jej na nerwy. Jest to reakcja dwustronna i gdyby nie mocne nalegania komendanta ta dwójka nigdy nie zgodziłaby się na dwoje towarzystwo. 

Przystojny, seksowny, rozchwytywany aktor, wiecznie bawiący się i brylujący w środowisku i policjantka w depresji, która na pierwszy rzut oka wygląda przerażająco w stanie, do jakiego się doprowadziła. 

Autorka stworzyła parę wybuchową, która jest jednocześnie bardzo prawdopodobna w swoich zachowaniach i codziennych relacjach. Niechęć jaką do siebie czują, wzajemne grzeszki, to wszystko jest miłym początkiem dalszej akcji, która zmienia się wraz z rozwojem ich relacji. Nad bohaterami czyha bowiem coraz większe niebezpieczeństwo, tajemnice okazują się coraz większe wraz z każdą kolejną kartką. 

Muszę przyznać, że pisarce udało się mnie zaskoczyć, tworząc taką a nie inną historię i jej drugie, a także trzecie dno. Akcja po początkowo powolnym rozwoju, kiedy już wydaje się, że nic więcej się nie wydarzy, nagle wystrzela, zaczyna coraz bardziej przyspieszać, żeby na końcu popędzić. 

Trochę przyczepię się do samego zakończenia, a właściwie do jego krótkości. Cała akcja jest fajnie rozplanowana i dobrze podzielona, jednak same wydarzenia końcowe, w których bohaterowie toczą bój o to, czy uda im się przeżyć, są zawarte na kilku kartkach i podczas ich lektury czułam niedosyt. Jakby pisarka spieszyła się, żeby jak najszybciej skończyć tę historię. 

Jest to powieść, w której erotyka zajmuje jedno z ostatnich miejsc, owszem jest kilka scen trochę ostrzejszych, ale Paulina Świst, która pojawia się na okładce, kładzie na ten element swoich historii o wiele większy nacisk. Dla mnie jest to plus tej powieści. Nic nie jest wymuszone, sceny erotyczne są ciekawe, ale nie za ostre. 

Autorce udało się stworzyć świetnych bohaterów, którzy są wyraziści, choć zupełnie od siebie różni, a jednocześnie poznając ich bliżej można dowiedzieć się co nimi kieruje i dlaczego tak a nie inaczej zostali ukształtowani. 

"Niebezpieczna gra" to naprawdę dobry debiut literacki, który najbardziej zbliżony jest do powieści sensacyjnej, choć łączy w sobie wiele innych elementów. Ciekawi, charyzmatyczni bohaterowie, którzy skrywają własne sekrety, wciągająca akcja, potrafiąca zaskoczyć oraz wartki język dopełniają historii. Zdecydowanie warto poznać ten tytuł bliżej. 





  • Autor: Wituszyńska Emilia
  • Tytuł: Niebezpieczna gra
  • Wydawnictwo: Kobiece
  • Liczba stron: 310
  • Premiera: 15.05.2019

11/03/2018

Jak wygląda "Obsesja" Katarzyna Berenika Miszczuk

Jak wygląda "Obsesja" Katarzyna Berenika Miszczuk

Historie tworzone przez Katarzynę Berenikę Miszczuk uwielbiam, sięgam po kolejne jej pozycje w ciemno. Zaczynając od cyklu anielsko-diabelskiego, poprzez Kwiat Paproci, a także inne pojedyncze tytuły, nie zawiodłam się na historiach ani języku autorki. Jednak do "Obsesji" podchodziłam trochę jak pies do jeża, co spowodował gatunek w ramy którego kwalifikuje się tytuł - thriller medyczny. No zdecydowanie to nie są moje klimaty. Musiał minąć rok, w tym czasie na rynku pojawiła się kolejna książka z tego cyklu, żebym jednak przemyślała lekturę. Jak skończyło się to spotkanie? Zapraszam. 

12/29/2016

Wiesz co znaczy "Templanza znaczy umiar" Maria Duenas

Wiesz co znaczy "Templanza znaczy umiar" Maria Duenas


Najbardziej znana książka autorki "Krawcowa z Madrytu" zrobiła na mnie duże wrażenie. Po jej lekturze staram się poznawać również inne historie, które wyszły spod jej pióra. Tym razem padło na "Templanza znaczy umiar", osadzonej w XIX wiecznym Meksyku, na Kubie i w Hiszpanii. Czy historia napisana z perspektywy mężczyzny była tak samo wciągająca? Musiałam się o tym przekonać, a Was zapraszam na wrażenia.

1/02/2016

Ogniste "Drugie kuszenie płomienia" Jeaniene Frost

Ogniste "Drugie kuszenie płomienia" Jeaniene Frost


Drugie spotkanie z Vladem miałam bardzo szybko. Nie mogłam się powstrzymać przed sięgnięciem po ten tytuł po skończeniu pierwszego tomu. Autorka zafundowała mi ciekawą historię, ale to przede wszystkim bohaterowie sprawili, że świetnie mi się czyta ten cykl. Czy drugi tom nadal jest na tak wysokim poziomie, a przygody bohaterów wciągają wystarczająco mocno? 


Po wydarzeniach z pierwszego tomu Leila traci panowanie nad własnymi zdolnościami, a jednocześnie zdobywa moce, którymi posługuje się Vlad. Dziewczyna ma wrażenie, że ich relacje się przez to ochłodziły, nie potrafi zadowolić się związkiem w jakim się znalazła. Postanawia wrócić do poprzedniego życia, a ta decyzja stanie się początkiem kolejnych problemów, które doprowadzą do niejednej niebezpiecznej sytuacji. Pytanie czy Vlad jest tak nieczułym facetem, jakiego pokazuje okaże się niezwykle istotne, a wydarzenia, które będą miały miejsce ujawnią, jak bardzo wiele może się zmienić. 


3/29/2015

"Z krwi i kości" William Lashner

"Z krwi i kości" William Lashner


Śmierć bliskiej osoby, jej niespodziewane odejście, brak najważniejszego rodziciela, odbija się cieniem na kolejnych latach życia. Gdzieś głęboko człowiek czuje się niepełny, a luka, której nikt inny nie może zająć wpływa na postrzeganie świata i sposób życia. Chęć ponownego ujrzenia bliskiej osoby jest tak silna, że pojawiają się omamy i majaki. Czy takie funkcjonowanie jest możliwe na dłuższą metę? Czy życie ciągle będzie oparte na niepowetowanej stracie i cierpieniu oraz nikłej nadziei? 
William Lashner jest autorem thrillerów regularnie goszczących na liście bestsellerów The New York Times. Jego powieści przetłumaczono na kilkanaście języków. Zanim całkowicie poświęcił się karierze literackiej, przez wiele lat pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości. Ma żonę i troje dzieci, mieszka w okolicach Filadelfii.
Kyle to dziecko z nieformalnego związku, wychowywany samotnie przez matkę, ojca widuje czasami i na krótko. Jednak jest bardzo przywiązany do swojego rodzica i jego śmierć jest dla niego wielkim ciosem. 12-letni chłopiec nie może poradzić sobie z odejściem taty i ta strata ciągnie się za nim przez kolejnych czternaście lat. Do momentu, kiedy zostaje wplątany przez tajemniczego mężczyznę w poszukiwania teczki, która zawiera groźną tajemnicę i może zaważyć na życiu wielu osób. Kyle nie zdaje sobie sprawy, że wplątał się w sprawę, która może skończyć się dla niego śmiercią, szczególnie gdy ginie wspólnik jego zmarłego ojca. Czy wiele lat temu jego rodziciel, wzięty prawnik, zmarł z przyczyn naturalnych? Coraz więcej elementów zaczyna wskazywać, że nie była to zwykła śmierć. Jak Kyle poradzi sobie w chwili, kiedy znajduje się na celowniku niebezpiecznych osób, które nie zawahają się przed niczym, żeby zwyciężyć w tym wyścigu.

Kilka lat później, kiedy zaczęły się mnożyć wątpliwości dotyczące śmierci jego ojca, wyłaniać, jak wyłania się kobra z kosza, kiedy Kyle odkrył, że jest uwikłany w historię o drobnych szwindlach i wielkich aspiracjach, o rodzinnych patologiach, politycznych aspiracjach i morderstwie, kiedy jego świat był pełen tajemnic i krwi, wracał myślami do tego biegu przez cmentarz jako najwspanialszej chwili w swoim smutnym, zmarnowanym życiu. 

Thrillery to nie moja działka, bardzo rzadko sięgam po ten gatunek, nie mogę odkryć jego piękna, które urzeka tak wiele osób. Tym razem zaryzykowałam, przeczytawszy blurb miałam nadzieję, że ta książka idealnie trafi w mój gust. Intuicja mnie nie zawiodła, przeczytałam ją błyskawicznie, zastanawiając się jak skończy się ta historia. 

Dużym plusem jest język, prosty, dynamiczny i bardzo plastyczny. Pozwala szybko wciągnąć się w akcję, a jednocześnie przybliża najważniejsze postacie. Trzecioosobowy narrator, mimo, że wszechwiedzący, nie zdradza tajemnic, które pozwalają czytelnikowi zastanawiać się nad motywami postępowania, demaskować postacie początkowo pozostające w cieniu, a także wraz z Kylem odkrywać wydarzenia z przeszłości. To on pozostaje postacią pierwszoplanową, z którą przeżywamy wydarzenia. Postać młodego mężczyzny da się lubić, jest zawadiacka, trochę szalona ale niesamowicie sympatyczna. Jego urok osobisty, luźny styl i brak zainteresowania poważnym życiem tworzy z niego "wiecznego chłopca", który głęboko skrywa cierpienie i brak pogodzenia z przeszłością.


Autor bardzo zgrabnie prowadzi akcję, łączy tropy i pozwala dociekać przyczyny całej sytuacji. Morderca ujawnia się zaraz na początku, a jednak długo nie pozwala poznać się do końca. Nie znamy również jego zleceniodawców, którzy pociągają za sznurki, kierując z cienia. W grę wchodzą wysoko postawione osoby, wątki polityczne przeplatają się tu z kryminalnymi. Policja powoli podąża za bohaterami, cały czas mając na oku Kyla, początkowo najbardziej podejrzanego. Wśród postaci pojawia się duch z przeszłości, który chce pokierować wydarzeniami, poszukiwaniami i rozwojem akcji. Szybka, dynamiczna akcja nie pozwala oderwać się nawet na chwilę. 

Detektywi Henderson i Ramirez byli partnerami, tworzyli zespół, całość. I nie miało znaczenia, że Henderson był zmęczony i stary, wypalony czekaniem na emeryturę, kiedy wreszcie będzie mógł siedzieć na ogrodowym krześle i patrzeć, jak rosną mu pomidory. Ani że Ramirez była młoda, ambitna i początkowo niezadowolona, kiedy po przeniesieniu do wydziału zabójstw przydzielono jej Hendersona jako partnera. Nie miało znaczenia, że dzieliło ich całe pokolenie, słuchali innej muzyki, patrzyli na świat z zupełnie innej perspektywy. Nie miało znaczenia, czy będą razem się upijać, bo się nie upijali, ani czy będą się lubić, bo się nie lubili, ani czy będą się szanować, bo oboje spodziewali się, że nie będą. Liczyło się tylko to, że byli partnerami. 

Ta książka łączy w sobie sensację i powieść psychologiczną. Duży wpływ na wydarzenia ma zmarły ojciec, nie tylko ze względu na jego powiązania ale również na ślad, który odcisnął na psychice syna. Gdyby nie chęć tego drugiego, aby odrobinę bardziej zbliżyć się do ojca, poznać go, wiele z sytuacji nie miałoby miejsca, a tajemnicza teczka być może nie ujrzała by światła dziennego jeszcze przez wiele lat. 

To naprawdę dobra, wciągająca pozycja, którą czyta się szybko i z przyjemnością. Na okładce można znaleźć rekomendacje Harla Cobena, która dla miłośników gatunku powinna być dodatkowym atutem. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wydawnictwo Akurat wydaje ciekawe, wciągające książki, choć tak różne gatunkowo. "Z krwi i kości" ma zadatki na dobry film, może ktoś zainteresuje się jej ekranizacją. 

Macie ochotę na książkę, która Was wciągnie, sprawi, że nie będziecie mogli się od niej oderwać do ostatniej strony? Może zainteresuje Was wątek niemożności pogodzenia się ze śmiercią rodzica, może tajemnicza teczka, przez którą zginęło wiele osób, a może macie ochotę poznać bliżej "wiecznego chłopca", który myśli jedynie o chwili obecnej? Sięgnijcie po "Z krwi i kości", dobry kawałek literatury, ekscytujący i poruszający. Dajcie szansę autorowi, a nie zawiedziecie się.

Pierwsze wrażenia: zainteresowanie, niepewność, fascynacja, poruszenie



Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu:

4/25/2014

"Tajemnica Diabelskiego Kręgu" Anna Kańtoch

"Tajemnica Diabelskiego Kręgu" Anna Kańtoch

Dane techniczne:
  • Autor: Kańtoch Anna
  • Tytuł: Tajemnica Diabelskiego Kręgu
  • Wydawnictwo: Uroboros
  • Liczba e-stron (epub): 395
  • Premiera: 6 listopada 2013
  • Gatunek:  fantastyka




Każdy miłośnik polskiej fantastyki z pewnością zna nazwisko Anny Kańtoch. Autorka pisze sporo, zdobyła parokrotnie nagrodę Zajdla - najważniejszą nagrodę fantastyczną w Polsce. Mi również to nazwisko nie jest obce, jednak jak do tej pory jakoś tak się złożyło, że nie czytałam żadnej książki autorki. Teraz nadrabiam zaległości zaczynając od "Tajemnicy Diabelskiego Kręgu"

Polska na początku lat 50-tych, to państwo zniszczone przez wojnę. Ludzie uczą się żyć jak dawniej, bez codziennego strachu. Dwójka dzieci bawi się, gdy nad miastem pojawia się wiele świetlistych punktów - czyżby znowu bomby? Tym razem jest to coś bardziej nieprawdopodobnego - Anioły. Wiele świetlistych postaci pojawia się w Polsce. W państwie, gdzie władza dąży do eliminacji religii jest to coś niesamowitego. Parę lat później nastoletnia Nina zostaje zaproszona przez jednego aniołów do nadmorskiej miejscowości. Dlaczego właśnie ona dostąpiła tej łaski? Po co tam jedzie? 

Nie lubię czytać horrorów. Ten podgatunek fantastyki zawsze był mi obcy. Powód jest prosty, nie lubię się bać. Pamiętam jak czytałam "Miasteczko Salem" Kinga, z duszą na ramieniu. Podobnie było w przypadku książki pani Kańtoch. Przez pierwszą część książki, kiedy Nina próbowała poznać zagrożenie, które pojawia się w klasztorze czytałam z gulą w żołądku, tym bardziej, że robiłam to późnym wieczorem, kiedy wszyscy już spali. Najgorsze jest niebezpieczeństwo, którego nie znamy. Ludzie znikają, wiadomo, że coś jest nie tak, że za plecami czai się zło. Ale nikt nie potrafi go nazwać. Kiedy już zagadka się wyjaśnia, książka zmieniła się w fantastykę przygodową, choć nadal czuć wszechobecne zagrożenie. Nie potrafię stwierdzić, jak ta książka wypada na tle gatunku. Dla mnie była bardzo mocna. 

Autorka osadziła powieść w czasach powojennych. Brak komputerów, słaby dostęp do telefonów, problemy ze światłem, oraz jakby mniejsze zainteresowanie ze strony rodziców niż obecnie. Takie warunki sprzyjają znalezieniu się w odciętym od świata klasztorze, gdzie można liczyć tylko na siebie. Głowna bohaterka to trzynastoletnia dziewczyna, która nie wyróżnia się niczym prócz spostrzegawczości i inteligencji. Przez to zaczyna widzieć coś, czego pozostałe osoby nie chcą przyznać. Zaczyna być brana za wariatkę. A może to tylko jej imaginacja. Dziewczynka chce zwrócić uwagę na siebie opowiadaniem niestworzonych rzeczy. Zostaje również tajemnica Aniołów, ich pojawienia się i planów. Pisarka zaskoczyła mnie wyjaśniając tą zagadkę. Ciekawie połączyła wątki tworząc barwny finał. 
Mimo młodego wieku bohaterów nie jest to książka dedykowa młodzieży. Przez cały czas czuć atmosferę strachu, przygnębienia, śmierci, zagrożenia. Dodatkowo jest tu wiele śmierci, brzydkiej, przypadkowej, smutnej. Już na pierwszych stronach autorka nie szczędzi tego nieodwracalnego procesu. Język sprzyja tajemnicy i mrocznej atmosferze. 
Bohaterami tej książki są przede wszystkim młodzi bohaterowie, dorośli są jakby na marginesie, trochę traktowani jako dodatek, którego nie dało się ominąć. Nastolatków jest tam sporo - pojawia się grupa złożona z kilkunastu osób. Każdy jest inny, wywodzi się z innego środowiska, z innej części Polski. 

Pomimo mojego strachu, a może właśnie dlatego uważam że to wartościowa lektura, którą warto poznać. Autorka ma bardzo bujną wyobraźnię, ma również dobry warsztat i potrafi te dwie rzeczy połączyć. Efektem jest świetna książka. Nie wiem, czy wszystkie książki napisane przez panią Kańtoch są takie mroczne, ale z pewnością się o tym przekonam, bo nie zamierzam poprzestać na tej jednej przeczytanej pozycji. 

Zwróciliście uwagę na herbatę, która pojawia się na zdjęciu? Zapijam się Dilmahem ;) jednak dopiero w ostatnich dniach odkryłam ten smak - Mango z Truskawką, odświeżający a zarazem słodki smak. Chciałam się nim z Wami podzielić i polecić tą herbatę :)


9/10/2012

Prawdziwy książę chce uratować królestwo

Prawdziwy książę chce uratować królestwo
Dane techniczne:
  • Autor: Sattler Veronica
  • Tytuł: Fortel
  • Tytuł oryginalny: A true prince
  • Wydawnictwo:  DA CAPO
  • Liczba stron: 285
  • Premiera: 2001
  • Gatunek: romans historyczny

Miałam taki okres, kiedy w wakacje zaczytywałam się książkami z tej serii. Były lekkie i przyjemne, coś idealnego na chwilę odpoczynku. Niektóre z nich nadal obijają się w mojej głowie, większość jednak dawno wyparowała. "Fortel" jest pozycją która z jakiegoś powodu została mi w pamięci jako jedna z lepszych tytułów. Ostatnio przez przypadek znalazłam ja w bibliotece i postanowiłam sobie odświeżyć. A jednocześnie sprawdzić, czy nadal będę nią oczarowana.

Czasy napoleońskie. Gdzieś w Europe istnieje małe państwo Baravia. Król robi wszystko, żeby nie stracić niepodległości. Niestety władca nie jest już pierwszej młodości, ma kłopoty ze zdrowiem. Postanawia wezwać swojego syna, który uczy się w Anglii. Przed jego majestatem pojawia się fircykowaty, fajtłapowaty, wystrojony w koronki chłopak. Biedny ojciec postanawia wysłać go na szkolenie wojskowe aby zrobić z niego mężczyznę. Jako ochrona jedzie z nim najlepszy szermierz w królestwie. Jeśli jednak mężczyzna nie jest taki jaki się wydaje. Co powoduje księciem, że używa takiego fortelu?

Miałam bardzo wysokie wymagania względem tej książki (oczywiście jak na romans) i w sumie niewiele się zawiodłam. Pamiętałam tylko ogólne zarysy fabuły, co bardzo mi pomogło ponownie przeżyć uczucia głównych bohaterów. Jest to lekka, zabawna, czasami zaskakująca pozycja. Idealna na chwilę odpoczynku z książką w dłoni. Jest trochę romantyzmu, trochę erotyki. Pojawia się walka i niepokój o życie. To wszystko tworzy świetny romans, po który warto sięgnąć jeśli tylko ma się ochotę. 



Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger