Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo W.A.B.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo W.A.B.. Pokaż wszystkie posty

6/14/2026

Poznaj "Dziewczyna w kolorze nadziei" Magdalena Kordel

Poznaj "Dziewczyna w kolorze nadziei" Magdalena Kordel

Chciałabym kiedyś napisać inną recenzję, do czegoś się przyczepić — czasem nawet nachodzą mnie takie przekorne myśli. Jednak najnowsza książka Magdaleny Kordel po raz kolejny wciągnęła mnie w swój świat bez reszty. Nowi bohaterowie, nowa historia, ale uczucia, które towarzyszą mi podczas lektury książek autorki, pozostają niezmiennie takie same.

Natalia przyjechała do Warszawy, by uciec od trudnych i niezwykle bolesnych wspomnień. Udało jej się znaleźć pracę, która daje jej stabilizację i w której dobrze się odnajduje. Trzyma się raczej na uboczu i stroni od życia towarzyskiego. Jednak pewne wydarzenie burzy ten względny spokój — niewłaściwe zachowanie współpracownika, należącego do rodziny szefa, zmusza ją do podjęcia trudnych decyzji. Być może właśnie ten moment okaże się punktem zwrotnym w jej życiu. Tylko czy poprowadzi ją we właściwym kierunku?

Początkowo byłam zaskoczona sposobem, w jaki autorka wykorzystała współczesne realia naszego kraju oraz pewne kwestie społeczne, które wywołują bardzo różne reakcje. Doceniam ten wątek, ponieważ po raz kolejny przypomina on, że warto dostrzegać człowieka w drugim człowieku.

Czytelnicy innych książek Magdaleny Kordel dobrze wiedzą, że zwykle wszystko zaczyna się od trudnych sytuacji życiowych i problemów, które wydają się nie do pokonania. Z czasem jednak pojawia się ktoś, kto pomaga bohaterom powoli wyjść z dołka. Tak było i tym razem. Natalia stopniowo odnajduje w sobie siłę, by otworzyć się na coś nowego. Pomagają jej w tym przyjaciele, ale także osoby, które okazują się zupełnie inne, niż początkowo zakładała.

Po burzliwym początku autorka mocno skupia się na relacjach między bohaterami. Natalia dostaje szansę na nowy związek, jednak najpierw musi zmierzyć się z demonami przeszłości i otworzyć na uczucie, które dopiero zaczyna kiełkować. Z kolei Bernard po śmierci żony nie myśli o nowej relacji. Powolne zbliżenie do Natalii sprawia jednak, że jego serce zaczyna na nowo otwierać się na drugiego człowieka. Ich znajomość zaczyna się w nietypowy sposób, a mimo to od początku coś ich do siebie przyciąga.

Wczoraj już było. Nawet jeśli tam zostawiłaś kawałek serca, to nie ma do tego powrotu. A teraz daje ci to, co widzisz. I trzeba brać to, co jest dla nas dobre.

W tej historii pojawiają się trudne tematy, takie jak trauma wojenna, strata bliskiej osoby czy poczucie niepewności. Autorka porusza również kwestie molestowania seksualnego oraz beztroskiego traktowania „zdobywania” drugiej osoby jako niewinnej zabawy. Mimo to wątki te nie przytłaczają opowieści ani nie przesłaniają jej pozytywnego wydźwięku. Wręcz przeciwnie — jeszcze mocniej podkreślają emocje, które narastają wraz z rozwojem akcji i stopniowym odkrywaniem się bohaterów.

Zresztą Magdalena Kordel umiejętnie wplata w tę historię także zabawne sytuacje i codzienne, życiowe sceny, które doskonale równoważą cięższe momenty i sprawiają, że powieść jest bardzo dobrze wyważona.

Nie można też zapomnieć o bohaterach drugoplanowych, wśród których zdecydowanie prym wiedzie stryj głównego bohatera. Ten starszy pan całkowicie przeczy stereotypowemu obrazowi swojego pokolenia — jest niezwykle sprawny, ma mnóstwo planów na przyszłość, odkrywa miłość, a dzięki rozległej sieci kontaktów potrafi załatwić niemal wszystko. To niezwykle barwna postać, a jego charakterystyczna gburowatość tylko dodaje mu uroku. Przyznam, że bardzo szybko zyskał moją pełną sympatię.

Zawsze chciałam zakochać się wiosną. Bo wiosną nic się nie kończy. Wszystko dopiero ma swój początek. 

„Dziewczyna w kolorze nadziei” po raz kolejny udowodniła pisarski kunszt Magdaleny Kordel, ale także ogromną wrażliwość, dzięki której jej książki pochłania się niemal jednym tchem. Trudne życiowe doświadczenia splatają się tu z nadzieją na przyszłość i nowym początkiem, który wyznacza bohaterom dalszą drogę. Po zamknięciu ostatniej strony trudno nie myśleć o nich z uśmiechem. To właśnie takie książki przypominają, że nawet po najtrudniejszych chwilach można odnaleźć światło i odzyskać wiarę w lepsze jutro. Dają nadzieję, otulają ciepłem i pozostawiają czytelnika z poczuciem szczęścia. 





  • Autor: Kordel Magdalena
  • Tytuł: Dziewczyna w kolorze nadziei
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba stron: 368
  • Premiera: 20 maj 2026

1/18/2025

Co przyniosą "Szepty jesieni" Magdalena Kordel

Co przyniosą "Szepty jesieni" Magdalena Kordel


Po "Wiośnie cudów" i "Schodach do lata" nadeszła pora na trzecią część "Przystani śpiących wiatrów" która opowiada historię Julki, najmłodszej z sióstr, a jednocześnie jest ostatnim tomem tego cyklu. Tym razem historia posiada elementy kryminalne, dużo tu też ezoteryki i przygody, bo to wszystko łączy w sobie postać bohaterki.

Julia już od tygodnia ukrywa się we własnym mieszkaniu, bojąc się wyściubić nos za drzwi, czy nawet zapalić światło, a to dlatego że jest pod stałą obserwacją. Poznany kilka miesięcy wcześniej mężczyzna pokazuje swoje prawdzie oblicze i bohaterka nie ma za bardzo możliwości ruchu. A wszystko przez przypadkowe spotkanie kilka miesięcy wcześniej na wspólnych warsztatach paranormalnych, które okazały się wielką ściemą. Tylko ja wykaraskać się z tej sytuacji, żeby nie ściągać sobie na głowę większych problemów?

Julka nie raz i nie dwa zastanawiała się, co tak właściwie sprawiło, że z nimi wtedy została. Przecież dużo bardziej w jej stylu byłoby wybranie się gdzieś w pojedynkę. Mieszkanie na kupie z praktycznie obcymi ludźmi nie było tym, co lubiła najbardziej. W ogóle było w tym wszystkim coś dziwnego. Bo czy kilkudniowy wspólny wyjazd mógł prognozować powstanie tak trwałych relacji? 

Julka lubi przygody, tajemnice i rzeczy nie do końca widziane przez zwykłego śmiertelnika i to wszystko widać na kartach tej powieści. Dziewczyna trochę przypadkowo ściąga sobie na głowę kłopoty, ale jednocześnie odkrywa nowe znajomości, przyjaźnie a może nawet coś więcej. Tym razem autorka przedstawia wydarzenia niejako od końca, kiedy Julka siedzi zamknięta we własnym mieszkaniu i wspomina to, co doprowadziło do tej sytuacji.

W tym tomie cały czas coś się dzieje. Od wyjazdu na Podlasie, który miał okazać się niewypałem, ale naprowadził Julkę na nowe znajomości i pokazał nowe możliwości, przez niebezpieczne wydarzenia, które odkryły w bohaterce nowe pokłady pomysłowości i zaradności, a na wizycie w Kotkowie kończąc, bo tam ten pojawiają się tajemnice do rozwiązania, a także pojawia się miłość, ta stara i ta zupełnie nowa.

Po raz kolejny z dużą przyjemnością czytałam historię bohaterki. Julka jest tu postacią pierwszoplanową, ale jak zawsze w historiach tworzonych przez pisarkę, pojawia się tu wiele innych postaci, większość ciekawych i zyskujących sympatię, dzięki czemu z przyjemnością zatapia się w ten świat. Tu także wracamy do Kotkowa, który jakby klamrą zamyka wydarzenia od pierwszego do ostatniego tomu.

Najtrudniej było z ludźmi. Byli tacy krusi, tacy delikatni. Dwór przywiązywał się do nich, otaczał ich opieką i cierpiał, gdy nadchodził czas rozstania. Kiedyś było nieci łatwiej, domowników było dużo, wypełniali wnętrza domu gwarem i ciepłem. Najczęściej odchodzili starsi, ale pozostawały ich dzieci, wnuki. Dom nie czuł się samotny, choć czasem tęsknił za tymi, którzy odeszli. A potem ukochanych ludzi jakby ubyło. Coraz więcej pokoi opróżniano z mebli i zamykano na głucho. Aż w końcu nadszedł zły czas, czas, gdy zatrzaśnięto okiennice, zaryglowano drzwi, w pokojach zapanowała złowroga cisza i ciemność. 
"Szepty jesieni" po raz kolejny potwierdza świetne pióro pisarki, przedstawia bohaterów, których nie da się nie lubić, a także przygody i tajemnice, które sprawiają, że ciężko się od tego tytułu oderwać. To jedna z tych książek, które wciągają od pierwszych stron, wywołując uśmiech i łzy podczas lektury. Jak zawsze na najwyższym poziomie, do którego pisarka już dawno przyzwyczaiła swoich czytelników. 



  • Autor: Kordel Magdalena
  • Tytuł: Szepty jesieni
  • Seria: Przystań Śpiących Wiatrów #03
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba stron: 354
  • Premiera: 23 październik 2024



5/15/2024

Dokąd prowadzą "Schody do lata" Magdalena Kordel

Dokąd prowadzą "Schody do lata" Magdalena Kordel


Kotkowo, miejscowość bliżej niezlokalizowana w Polsce, w której znajduje się stary dwór. Pierwszy tom powieści autorka poświęciła Stelli, która czuje domy i która bardzo chciałaby nabyć dwór, w którym opiekuje się starszy właściciel. Teraz przyszła pora na Mel, średnią z sióstr. Tkwi ona w związku, który przynosi jej ostatnio więcej smutku niż radości. Jaką opowieść poprowadzi autorka i czy ta historia wleje do serc nadzieje? 

Melania wie, że jej związek nie jest do końca właściwy, ale cały czas tłumaczy narzeczonego, który na różne sposoby uświadamia jej, że jest gorsza, a on z łaski postanawia z nią być. Niezwykle trudny związek dziewczyny zauważa w końcu przyjaciółka i szefowa, która wraz z pomocą rodzeństwa Mel zrobi wszystko, żeby pomóc dziewczynie. Powrót do Kotkowa, wizyta w dworze i historia sprzed lat, którą odkrywa bohatera sprawia, że może inaczej spojrzy również na swoje życie i problemy, których doświadcza. 

Do tej pory autorka przyzwyczaiła nas, że jej historie są otulaczami, które przynoszą radość i nadzieje. Tym razem ta nadzieja również się pojawia, jednak wiele musi się zadziać, żeby tak się stało. A wydarzenia, które w tej książce się pojawiają i ciężar, który zostaje w sercu po lekturze, sprawia, że to powieść, która jest o wiele mocniejsza w przekazie niż poprzednie. Zarówno wydarzenia współczesne, jak również te historyczne, pokażą świat pełen przemocy, zarówno tej psychicznej jak i fizycznej w najgorszej odsłonie. Oczywiście to nadal Magdalena Kordel, więc mimo mocnego akcentu, to jednocześnie klimatyczna i niepodrabialna opowieść. 

Mela, podczas czytania starych dzienników z dworu, przenosi się w przeszłość, żeby najpierw w Kotkowie, a później również w Bieszczadach poznać wydarzenia, które zostawiły mocny ślad na wszystkich bohaterach. Przemoc fizyczna, znęcanie się, brak hamulców, dyscyplina... to wszystko w czasach, kiedy kobieta była poniekąd własnością mężczyzny. Kiedy słabsi nie mieli możliwości obrony, a dzieci stawały się ofiarami zupełnie przez przypadek. To wszystko w tej książce można znaleźć. Ale są tu też ludzie, którzy pomagają. Przystań Śpiących Wiatrów, a wcześniej dwór w Bieszczadach były ostoją dla ludzi biednych i pokrzywdzonych. Cierpienie w końcu się kończy, a przyszłość niesie nadzieję. 

W tej historii pojawia się też wiele mocnych słów, przekleństwa i rzucanie mięsem dość często wplata się w rozmowy bohaterów. I zupełnie nie przeszkadza, choć dostrzega się ich większe nagromadzenie. Ale kiedy człowiek czuje się bezsilny, czasem tylko to pozostaje. A niektórzy już tak mają i to może w jakiś sposób ich urok. 

"Schody do lata" to drugi tom cyklu "Przystań Śpiących Wiatrów", w której wydarzenia skupiają się na Melanii, ale również przenoszą do przeszłości. Choć historia średniej z sióstr jest smutna i irytująca, to jest tylko preludium do tego, co działo się w przeszłości i co miało o wiele większy ciężar. To jedna z historii, które zostają w głowie na długo pokazując potwory w ludzkiej skórze i w wielu wypadkach ich bezkarność. 




 
  • Autor: Kordel Magdalena
  • Tytuł: Schody do lata
  • Seria: Przystań Śpiących Wiatrów #02
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba stron: 416
  • Premiera: 28 luty 2024



4/09/2023

Nadeszła "Wiosna cudów" Magdalena Kordel

Nadeszła "Wiosna cudów" Magdalena Kordel



Po raz kolejny dałam się zaprowadzić do świata, w którym odkryłam nowych przyjaciół. Dopingowałam w ich dążeniach, wraz z nimi martwiłam się problemami, które przyniosło życie i liczyłam na szczęśliwe rozwiązanie. Świat stworzony przez pisarkę pozwala na błogie chwile, gdzie nawet trudne i naprawdę bolesne wydarzenia można pokonać, o ile pozna się odpowiednich ludzi. Dziś przedstawiam najnowszą książkę Magdaleny Kordel, która zapoczątkowuje nową serię. 

Stella od lat marzy o prowadzeniu własnego pensjonatu - miejsca z duszą. Wraz z przyjaciółką stara się doprowadzić do użytku stary budynek po byłym sanatorium, ale to miejsce zupełnie do niej nie przemawia. Jednak nie spodziewa się takiego obrotu sprawy, że jej wspólniczka pewnego dnia wystawi ją za drzwi. Co nie na papierze jest nieważne. Stella zostaje bez pracy, za to z ogromnym kredytem włożonym w remont, który musi spłacić. Dodatkowo do miasteczka przyjeżdżają dwaj nieznajomi mężczyźni, którzy w wyraźny sposób wpłyną na życie dziewczyny. Czy w tej sytuacji powinna poprosić o pomoc rodzeństwo i rodziców? 

Nic nie poradzę na to, że wsiąkłam w tę historię. Szybko polubiłam Stellę, za jej miłość do miejsc z duszą, za jej sentyment do starych przedmiotów, za jej idealizm i również naiwność, ale przede wszystkim za jej serdeczność i otwartość na bliskich, na przyjaciół i znajomych. Już na początku pojawiają się kłopoty, których nie szczędzi bohaterce autorka, a które wraz z rozwojem sytuacji rozwijają się i powoli tworzą coraz większą śnieżną kulę. Ale wraz z tymi coraz większymi kłopotami pojawiają się wokoło Stelli coraz to nowi bohaterowie, którzy albo niosą jej pomoc, albo podstawiają nogę. Grono się poszerza a czytelnik coraz bardziej wsiąka w świat Kotkowa, który niesie ze sobą ogromny urok. 

- No jak to gdzie? - Starowinka zrobiła coś dziwnego z oczami, prawdopodobnie w jej mniemaniu miał to być zalotny trzepot rzęs. - Tylko U Kocura. Nigdzie indziej. Ale tam jest jedzenie! A towarzystwo - rozmarzyła się. - Ja mogę nawet cię tam zaprowadzić, młody człowieku, i wprowadzić cię we właściwe kręgi. - Z energią, o którą nikt by jej nie podejrzewał, odrzuciła katalog trumien i zerwała się z krzesełka. (...)
- A ciocia to już doszczętnie pamięć straciła? Niech ciocia siada i się nie wygłupia. - ku jego ogromnej uldze matka Paulinki złapała starszą panią za łokieć i stanowczym gestem usadziła ją z powrotem na krześle. - Zapomniała ciocia, że właśnie umiera? I że w takim stanie nie wypada włóczyć się po knajpach, bo jeszcze, nie daj Boże, wyda ciocia to swoje ostatnie tchnienie przy wódce, a wtedy to dopiero by ludzie gadali - dorzuciła z błyskiem w oku. Antoni pomyślał, że jeszcze nic dzisiaj nie wypił, a czuje się wypisz wymaluj jak po kilku głębszych.

W tej powieści poruszane są różne problemy, również te społeczne, koło których ciężko przejść obojętnie. Bardzo mocno dotknął mnie wątek pani Helenki, byłam pełna złości na sytuację, która wydawała się tak prosta do rozwiązania, a jednak przez społeczne powiązania, niezwykle trudna. Myślę, że wiele osób ma takiego nauczyciela, który zostawił w jego pamięci dobre wspomnienia, dlatego sama utożsamiałam z postacią pani Helenki własne osoby. 

W tej historii pojawia się smutek i radość, złość i śmiech, połączenie uczuć podczas lektury, które zmieniają się niczym sinusoida, sprawia, że nie można się nudzić. Bohaterowie, choć różnorodni, to zdobywają sympatię. Bardzo podoba mi się postawia rodzeństwa Stelli i ich wzajemne relacje. Nie mogło zabraknąć wątku romantycznego, który jednocześnie jest bardzo prawdziwy. Co prawda autorka trochę myliła tropy, również samym zainteresowanym, przez co do końca można się głowić, czy wszystko dobrze się potoczy. Choć znając twórczość autorki można podejrzewać, w jakim kierunku wszystko się potoczy. 

- Naprawdę, poza tym z dziećmi to też nie jest proste.
- No wiem, prosiłem już Mikołaja, żeby mi przyniósł pod choinkę, ale nie przyniósł. A wyobrażasz sobie, dziadziuniu, zachwyt mamy, gdyby tam zajrzała, a tu braciszek! - rozmarzył się chłopiec.
- O tak, już widzę oczami wyobraźni, tę jej dziką euforię - zakasłał podejrzanie dziadek. - Byłaby naprawdę uszczęśliwiona, tak, że ho. ho, ho! Myślę, że długo by się z tego szczęścia nie mogła otrząsnąć!
- Prawda? Ale Mikołaj nie przyniósł. - Franio nawet nie usiłował ukryć rozczarowania.

Problemy życiowe, trudne sprawy, które często burzą spokój, w tej książce pojawia się klika trudnych wątków, a jednak kiedy myślę o lekturze, czuję spokój i ciepło. Pozytywni bohaterowie i wspaniały styl tworzą historię, która choć pokazuje prawdziwe życie, z różnymi dramatami, z chwilami szczęścia jak i cierpienia, to jednak świat otula i ostatecznie daje radość i nadzieję. Wspaniałą lektura, która krzepi.

"Wiosna cudów" to lektura, która przynosi ciepło i radość. Bo choć problemy są i to takie, koło których ciężko przejść obojętnie i które wywołują złość i żal, to pióro autorki i bohaterowie sprawiają, że to lektura niosąca radość, która może być wytchnieniem w codzienności. Po raz kolejny autorka stworzyła świetną historię, którą czyta się szybko i z wielką przyjemnością. Początek nowej serii należy do naprawdę udanych. 



  • Autor: Kordel Magdalena
  • Tytuł: Wiosna cudów
  • Seria: Przystań Śpiących Wiatrów #01
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba stron: 418
  • Premiera: 12 kwiecień 2023




4/06/2022

Czym wyróżnia się "Wegetarianka" Han Kang

Czym wyróżnia się "Wegetarianka" Han Kang


Zanim zabrałam się za lekturę tej książki, wielokrotnie trafiałam na rozmowy o niej, jakieś formy recenzji czy opinii, ale patrząc na całokształt, wiele z nich się wzajemnie wykluczało, a ja nadal nie wiedziałam, czy ta pozycja przypadnie mi do gustu, czy też nie. Jednego byłam pewna, to zdecydowanie książka nietuzinkowa, być może kontrowersyjna i jej lektura może nie być łatwym zadaniem. 

Pewnej nocy niezwykle makabryczny sen powoduje, że młoda kobieta, Yong-hye, postanawia przestać jeść mięso, pozbyć się go ze swojego życia. Ta decyzja jest niezrozumiała przez jej najbliższych: mąż, a także reszta rodziny początkowo dają jej czas, ale później, wszelkimi możliwymi sposobami, postanawiają zmusić ją do zmiany tej decyzji. Jednak Yong-hye powoli zaczyna swoją przemianę, która odbije się zarówno na jej psychice jak i ciele. Dokąd ją ona zaprowadzi? 

To zdecydowanie inna historia, niż można by się spodziewać, czytając opis. Żeby zrozumieć kontekst decyzji tytułowej bohaterki trzeba choć trochę znać realia życia w Korei Południowej, normy społeczne, które tam rządzą. Bo czym dla nas byłaby decyzja o rezygnacji z jedzenia mięsa? Nic nadzwyczajnego, w większości wzruszylibyśmy ramionami i przeszli nad tym do porządku dziennego. Jednak dla Koreańczyków mięso jest w pewnym sensie wyznacznikiem statusu. Imprezy na której je się czyste mięso, najlepiej koreańską wołowinę, są niezwykle szumne. Wiec widok żony, która w środku nocy opróżnia lodówkę z wszelkiego mięsa, może być szokiem. Tak właśnie zaczyna się ta historia. 

Książka podzielona jest na trzy duże rozdziały i ma trzech narratorów. W żadnym momencie autorka nie oddaje głosu tytułowej bohaterce. Jej zachowanie widzimy przez pryzmat męża, szwagra i siostry. W zależności od narracji, Yong-hye staje się bardziej lub mniej zrozumiałą postacią. Autorce udało się sprawić, że każdy z narratorów inaczej przedstawia bohaterkę, w zależności od spojrzenia staje się ona żoną, która nie spełnia norm społecznych i nie pomaga biednemu mężowi, fascynacją seksualną lub zniszczoną przez życie kobietą, która ostatecznie pogrąża się psychicznie. 

Podczas poszczególnych rozdziałów i historii Yong-hye powoli widać jak wygląda świat w Korei. Stosunek rodziców do dzieci (nie ważne czy dorosłych i zamężnych), którzy w dużej mierze jest autorytatywny i władczy. Stosunek męża i żony, która powinna zachowywać się, jak pokazują normy społeczne. Rola i zadania matki, która nie tylko musi pracować, ale mieć cały czas pod kontrolą dzieci. Musi się nimi opiekować i nie pozwolić, żeby stało się coś złego. To matka odpowiada za dziecko. 

Każdy z rozdziałów przybliża bardziej narratora, niż główną bohaterkę. W czasie opowieści męża Yong-hye to jego było mi szkoda. Pokazywał jak bardzo cierpi na zachowaniu żony, a jednocześnie jak bardzo chce jej pomóc i to do mnie przemawiało. Siostra bohaterki również wywołała we mnie dużo emocji, pokazując swój świat i wybory, których dokonała oraz ich konsekwencje. Zdecydowanie najmniej zrozumiały był świat szwagra, bardzo erotyczny, bardzo niestabilny. 

Yong-hye przez całą książkę była dla mnie postacią odległą. Pokazywana przez pryzmat różnych osób, doprowadzona na skraj, ale w całej tej sytuacji nie było mi jej żal. Miałam wrażenie, że to osoba chora psychicznie, bo wybory które podejmowała, szczególnie te w końcowej fazie książki, były zupełnie niezrozumiałe. Przez większość czasu zachowywała się jak ktoś obcy, jak roślina, jak niespełna rozumu. Czy gdyby pozwolono jej przemówić do czytelnika, odbiór byłby inny? 

"Wegetarianka" Han Kang to książka trudna do jednoznacznej oceny. Główna bohaterka jest przez cały czas odległą postacią, którą ciężko zrozumieć. Jednocześnie przez pryzmat jej zachowania pokazane są pewne koreańskie normy społeczne, które bohaterka swoim zachowaniem łamie i to wywołuje wielkie niezrozumienie. To jedna z tych lektur, podczas których warto choć odrobinę znać realia kultury z której się wywodzi autorka. Trudna, ale jednocześnie warta poznania. 




  • Autor: Kang Han
  • Tytuł: Wegetarianka
  • Tytuł oryginalny: The Vegetarian (채식주의자)
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Liczba stron: 256
  • Premiera: 10 luty 2021



 

2/09/2020

Poznaj "Magazyn" Rob Hart

Poznaj "Magazyn" Rob Hart

Idealna praca. Zapewnia wszystko potrzebne do życia. Nie jest łatwo się do niej dostać, ale jak już znajdziesz się na terenie Chmury, to zostajesz przydzielony do dopasowanej pracy, która pozwala Ci żyć na godnym poziomie. Wielki kompleks, który jest samowystarczalny w każdym aspekcie. Jednak jest haczyk. Zawsze jakiś jest. 

Niedaleka przyszłość. Świat coraz bardziej pogrąża się drodze do całkowitego upadku. Ciężko znaleźć pracę, ciężko żyć. Ludzie boją się wychodzić na ulice po masakrach, które wydarzyły się w Czarny Piątek. Paxton i Zinna trafiają do Chmury. Każde z nich ma własne powody, żeby pracować dla giganta. Trafiają do jednej z central, a tam zostają przypisani do pracy, która najbardziej do nich pasuje. Firma, która ma być idealna, od środka nie wygląda już tak kolorowo. 

Kilka lat temu pojawił się film, który podczas lektury chodził mi po głowie i który w jakiś sposób jest podobny w przekazie do tej książki The Circle. Krąg Opis korporacji, która wchłaniając cię w swoje tryby powoduje, że podporządkowujesz jej swoje życie całkowicie. Autor Magazynu pokazuje swoją wersję korporacji. Przedstawia świat, który w jakiś sposób wydaje się bardzo prawdopodobny. Przedstawia organizację, korporację, firmę, która wydaje się idealnym rozwiązaniem w świecie w którym ciężko żyć. Jednak wchodząc w jego tryby coraz bardziej poznajesz brutalne techniki, które w niej żądzą.

Historia opowiedziana przez dwójkę bohaterów, gdzie każdy z nich przejmuje co jakiś czas narrację. Paxton przez wiele lat pracował w więzieniu jako strażnik. Mając dość tej pracy postanowił stworzyć własną firmę i wynalazł produkt, z którego był dumny. Jednak działania Chmury spowodowały, że musiał zamknąć firmę i poszukać sobie nowej pracy. I tak wylądował w organizacji, do której wchodził z bardzo mieszanymi uczuciami. Zinna trafia do Chmury celowo. Ma wykraść ściśle tajne dane organizacji, a to zadanie prawie niewykonalne. Kobieta pod przykrywką poznaje też samą strukturę firmy, która bardzo szybko traci na swojej doskonałości również w oczach czytelnika. 

Historia o gigantycznej organizacji i ludziach, którzy stają się pionkami w wielkiej grze. O tym, jak wiele można i trzeba poświęcić, żeby zdobyć wymarzoną pracę. Jakie praktyki stosuje się w korporacji, która wmawiając człowiekowi, że stawia go na pierwszym miejscu, jednocześnie wykorzystuje go do swoich własnych celów. 

Magazyn to historia, która jeży włosy na głowie, pokazując do czego jest w stanie posunąć się człowiek, żeby stworzyć olbrzymią machinę. Cel, który pierwotnie być może był szczytny (a może nie), teraz wykorzystuje techniki, które zniewalają człowieka i sprawiają, że staje się trybikiem w ogromnej maszynie, która jest w stanie pracować bez niego, ale on nie jest w stanie pracować bez ogółu. 

Książka zmusza do myślenia, po raz kolejny zadając pytanie: Dokąd zdążamy? Jak bardzo praca jest w stanie zawładnąć naszym życiem? To świetna historia, którą czyta się jednym tchem, wpisująca się w lekko dystopijny thriller, która jednocześnie odsłania psychikę człowieka, oraz działania, do których jest zdolny. 




  • Autor: Hart Rob
  • Tytuł: Magazyn
  • Tytuł oryginalny: The Warehouse
  • Wydawnictwo: W.A.B
  • Liczba stron: 496
  • Premiera: 29 styczeń 2020



Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger