Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaga. Pokaż wszystkie posty

11/10/2024

Jaki stał się "Mszczuj" Katarzyna Berenika Miszczuk

Jaki stał się "Mszczuj" Katarzyna Berenika Miszczuk



Po Jadze i Gniewie przyszła pora na Mszczuja. Po raz kolejny Baba Jaga snuje opowieść o swojej młodości, o wydarzeniach, które miały wtedy miejsce i o wyborach, których dokonała. Tym razem autorka osadziła akcję pod koniec roku, kiedy przyszła jedna z tych zim stulecia, które ciężko przeżyć, a dodatkowo pojawiają się problemy mniej przyziemne, którymi muszą zająć się Szeptucha i Żerca. 

W dniach Przesilenia Zimowego Weles opuszcza swój tron, co pozwala wyjść na świat potworom. Do Bielin zbliżają się mniej lub bardziej przerażające stworzenia, a Jaga zostaje zmuszona do interwencji w czym pomaga jej Mszczuj i (czasami) Swarożyc. Wraz z zimnem ze wschodu przybywa wędrowiec, który dodatkowo wywoła wiele zamieszania i spowoduje wielkie poruszenie wśród mieszkańców wsi. Czy bohaterom uda się doprowadzić sprawy do szczęśliwego zakończenia? 

Długo czytałam ten tytuł, właściwie można powiedzieć że przez kilka miesięcy poczytywałam go między innymi lekturami. Ciężko było mi się w niego wgryźć, być może przeraziła mnie wszechobecna zima, podczas lata za oknami. Jednak z perspektywy czasu od lektury myślę, że właśnie ta zima jest tutaj atutem, który odróżnia ją od poprzednich historii. Tym bardziej, że w tym otoczeniu mogła pojawić się postać tak ściśle kojarzona nie tylko z zimą ale również w jakiś sposób z Bożym Narodzeniem. 

Wspomnienia Jagi przesuwają się o kilka lat do przodu, kiedy to jej związek z Mszczujem już się skończył, kiedy Żerca coraz bardziej pogrąża się w alkoholiźnie i zdąża do momentu, w którym poznajemy go na początku przyjazdu Gosi do Bielin. Mimo tytułu tego tomu, to nadal Jaga jest centralną postacią historii i to ona opowiada o swoich przeżyciach nie tylko z tajemniczym przybyszem ze wschodu, ale również swoje perypetie ze Swarożycem i to, co stało się jej początkiem tak wielkiej niechęci (nienawiści) do tego boga. 

Sam wątek zimy i przybysza, który w różny sposób wpływał na mieszkańców wsi, a któremu starali się przeciwstawić Jaga i Mszczuj, wywołuje wiele wrażeń. Podczas lektury czułam zimno i niepokój, a momentami strach. W tej powieści pojawia się kilka mało przyjaznych stworzeń, częściowo kontrolowanych przez Dziada Mroza, choć często chodzących własnymi drogami. 

Tutaj też po raz pierwszy napotkać można rodzinę Brzózków, która okazuje się inna od wyobrażeń. 

"Mszczuj" to kolejny cykl tomu "Kwiat Paproci" w którym Baba Jaga wraca we wspomnieniach do swojej młodości. Czas zimy wiążę się tu z przeraźliwym zimnem, odcięciem od świata i przeogromną ilością śniegu. W tym wszystkim pojawia się jedna z najbardziej zimowych postaci - Dziad Mróz, który za nic ma życie mieszkańców wioski. Dla przeciwwagi jest również płomienny romans z ognistym bogiem. Wciągająca, a jednocześnie bardzo zimna historia. 




  • Autor: Miszczuk Katarzyna Berenika
  • Tytuł: Mszczuj
  • Cykl: Kwiat Paproci #7
  • Wydawnictwo: Mięta
  • Liczba stron: 400
  • Premiera: 17 styczeń 2024



6/08/2022

Zuchwała "Gniewa" Katarzyna Berenika Miszczuk

Zuchwała "Gniewa" Katarzyna Berenika Miszczuk



Jak cudownie móc wrócić do świata stworzonego przez pisarkę, gdzie wierzenia słowiańskie są na porządku dziennym, a Szeptuchy i Żercy stanowią istotny element kultury i lokalnych społeczności. Autorka po raz kolejny pozwala nam poznać młode życie Jarogniewy, która rąbka swoich przygód uchyliła już w "Jadze". Po raz kolejny razem z Gosią poznajemy przygody jej mentorki, które momentami wydają się wręcz niewyobrażalne. Co tym razem zadziało się z Jagą i gdzie pokierowały ją ścieżki życia? 

Szeptucha zadomowiła się już w Bielinach, mieszkańcy jej ufają i bohaterka powili zaczyna uważać, że jej życie zdecydowanie staje się nudne. Marzy o jakiś zmianach w życiu. Pamiętaj, czego sobie życzysz! Nagle wszystko zaczyna stawać na głowie. Klientka Jagi zostaje znaleziona martwa, a podejrzenia policji kierują się na nią. Mszczuj prosi Gniewę o pomoc przy pozbyciu się byłej narzeczonej, co skończy się wielkimi problemami. Dodatkowo Swarożyć ma ważne zadanie dla swojej szeptuchy i nie zamierza jej odpuścić. Nuda odpływa w momencie!

Powrót do młodości Jagi, do lat '80, do Bielin. Szeptucha nadal jest wyszczekaną, nie pozwalającą sobie w kasze dmuchać, stawiającą się nawet bogom, kobietą. Ilość problemów, które nagle na nią spadają, wydaje się jej nie przerażać, choć wizja małżeństwa z Mszczujem jednak nie jest najprzyjemniejsza, a do tego prowadzi jej pomoc Żercy. 

Autorka po raz kolejny daje nam posmakować świata zamieszkałego przez bogów, bóstwa i liczne potwory. Świata, który potrafi być piękny, a jednocześnie bywa bardzo niebezpieczny. Tym razem oprócz Swarożyca, który wydaje się już "swojski", pojawiają się inni nowy bogowie, którzy mają różne podejście do ludzi. Jaryło to niezwykle męski bóg, Makosz jest niezwykle daleka od ludzi i nie obchodzi jej życie tych maluczkich, a jednak to właśnie z nią musi porozumieć się Jaga. 

Podczas lektury ma się wrażenie, że cały czas coś się dzieje, ciężko złapać oddech. Intryga kryminalna okazuje się o wiele głębszym problemem, niż komukolwiek się wydaje. Dzięki temu Jaga poznaje nowego grabarza, a także ma nieprzyjemność poznania się z miejscową policją. Wątek pomocy Mszczujowi i przepędzenie jego byłej narzeczonej okazuje się niezwykle problematyczny i prowadzi do różnych wydarzeń, które spędzą sen z powiek zarówno Żercy jak i Szeptusze. 

Czytając przygody Jagi ma się wrażenie, że po raz kolejny wróciło się do świata swojskiego i dobrze znanego, który jest tak bardzo możliwy, niezbyt odbiegający od rzeczywistości. Jaga jest bardzo pozytywną postacią, którą lubi się od pierwszej strony, choć ze swoim ostrym językiem i odwagą, co i rusz wpada w kłopoty. Główna bohaterka to równa babka, która stara się żyć według własnych reguł, choć nie zawsze się to jej udaje. Nie porzuca przyjaciół i jest w stanie wiele dla nich zrobić. Jej relacje z bogami się bardzo różnorodne, choć nigdy nie służebne.

"Gniewa" to kolejna świetna kontynuacja, pozwalająca wrócić do świata "Kwiatu Paproci". Ciekawi, dobrze stworzeni bohaterowie, intrygi, które nie pozwalają na chwilę oddechu i lekki język, który dopełnia tej historii i tworzy świetną lekturę, którą można połknąć w jeden dzień. Dla miłośników świata zamieszkałego przez słowiańskie bóstwa pozycja obowiązkowa. Dla osób, które lubią lekką fantastykę, jest to również pozycja warta uwagi. 

Cykl Kwiat Paproci: 







  • Autor: Miszczuk Katarzyna Berenika
  • Tytuł: Gniewa
  • Cykl: Kwiat Paproci #0,75
  • Wydawnictwo: Mięta
  • Liczba stron: 444
  • Premiera: 08 czerwiec 2022



Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger