Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saga historyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saga historyczna. Pokaż wszystkie posty

5/24/2026

Kim są "Dżentelmeni Ziemi Galicyjskiej" Edyta Świętek

Kim są "Dżentelmeni Ziemi Galicyjskiej" Edyta Świętek


Kolejna książka Edyty Świętek, którą miałam przyjemność poznać, przenosi czytelnika do Galicji, pozwalając śledzić losy kilku rodzin powiązanych ze sobą poprzez siostry i kuzynki. To jednocześnie opowieść ukazująca życie w Polsce pod zaborem austriackim na przestrzeni kilkunastu lat, w okolicach połowy XIX wieku. Jak zawsze autorka świetnie oddaje klimat tamtych czasów, który wyraźnie czuć już od pierwszych stron.

Ślub Benedykty z Franciszkiem sprowadza do rodzinnego domu gości z bliższych i dalszych stron. Z odległej Italii przybywa nawet kuzynka Gertruda, która od dziesięciu lat nie odwiedzała rodziny. Małżeństwo Benedykty i Franciszka nie trwa jednak długo, choć jest jednym z nielicznych związków opartych nie tylko na kontrakcie i rodzinnych ustaleniach, ale również na prawdziwym uczuciu.

To właśnie podczas ślubu zaczynają się pierwsze zmiany w życiu Izabeli, którą upatrzył sobie hrabia Orszand. Choć dziewczyna darzy uczuciem innego mężczyznę, rodzinne decyzje sprawiają, że jej życie staje się samotne i pozbawione nawet namiastki miłości. Z tych małżeństw powoli wyrasta jednak nowe pokolenie — Maurycy, Armando i Walery — którzy, wchodząc w dorosłość, zaczynają odkrywać reguły rządzące światem i miejsce, jakie zostało im w nim wyznaczone.

„Dżentelmeni ziemi galicyjskiej” to początek nowej sagi Edyty Świętek. Tym razem autorka przenosi czytelnika do Galicji, ukazując świat pełen konwenansów, trudnych kobiecych losów i męskich wyborów. Jednocześnie osadza tę historię w czasie przemian społecznych oraz rodzących się dążeń niepodległościowych, które coraz mocniej wpływały na mieszkańców tych ziem. Dzięki połączeniu warstwy obyczajowej i historycznej książka zyskuje autentyczność, a sama lektura staje się wielowymiarowa.

Początkowo, zagłębiając się w tę historię, można zastanawiać się nad trafnością tytułu tego tomu. Przez pierwszą część opowieści to bowiem kobiety stanowią jej trzon — cztery bohaterki, których życie potoczyło się zupełnie inaczej. Ich wybory, zarówno te wynikające z uczuć, jak i wymuszone przez konwenanse, sprawiają, że ich drogi się rozchodzą, a każda z nich musi zmierzyć się z innymi doświadczeniami.

Żadna z tych kobiet nie zaznaje pełni szczęścia. Małżeństwo bez miłości, strata najbliższych, przedwczesna śmierć czy życie z dala od ukochanej ojczyzny pokazują, że kobiety tamtych czasów rzadko mogły decydować o własnym losie. Autorka wyraźnie podkreśla, że często pozostawało im jedynie nauczyć się żyć z tym, co przynosiła rzeczywistość.

Jednocześnie wraz z upływem czasu dorasta nowe pokolenie i choć pojawia się więcej postaci, to narracja najmocniej skupia się na trzech bohaterach — najpierw chłopcach, a później mężczyznach — którzy dojrzewają, doświadczając przywilejów świata zdominowanego przez mężczyzn. Wywodzą się z trzech rodzin o odmiennych poglądach i zostali wychowani w zupełnie różnych warunkach, jednak łącząca ich przyjaźń sprawia, że razem wyruszają na studia, a później nawet walczą w powstaniu.

Każdy z nich mierzy się także z własnymi problemami i dokonuje wyborów niosących różne konsekwencje, co sprawia, że ich historie stają się równie ważnym elementem tej opowieści, co losy kobiet z wcześniejszej części książki.

W historii pojawia się wiele różnorodnych motywów, dzięki którym trudno się przy tej lekturze nudzić. Młodym mężczyznom drogę do świata uciech pokazują ojcowie, zabierając ich do zamtuzów. Inni zdobywają doświadczenia samodzielnie, czasem trafiając przy tym na zupełnie niewłaściwe lektury czy wzorce.

Autorka pokazuje również, jak silnie kobiety były wtłaczane w przypisane im role. Żony miały przede wszystkim spełniać obowiązki i dbać o dom, kokoty traktowano jak narzędzie męskiej przyjemności, a służące często musiały podporządkowywać się woli swoich panów. Te elementy mocno podkreślają nierówności społeczne i sposób postrzegania kobiet w tamtych czasach.

Podczas lektury łatwo poczuć sympatię lub antypatię wobec poszczególnych bohaterów. Mnie najbardziej poruszył los Izabeli, która została zmuszona do małżeństwa pozbawionego nawet cienia sympatii, nie mówiąc już o prawdziwym uczuciu. Jednocześnie, gdy podjęła decyzje niezgodne z oczekiwaniami otoczenia, została odrzucona przez własnych rodziców.

To chyba jeden z najbardziej wyrazistych przykładów pokazujących, jak niewiele znaczyły w tamtych czasach kobiety — zarówno w oczach rodzin, jak i swoich mężów. Ich życie często zależało od decyzji innych, a prawo do własnego szczęścia schodziło na dalszy plan.

W książce nie zabrakło również tła historycznego oraz politycznych wyborów bohaterów. Akcja rozgrywa się w czasie ważnych przemian — od prób powstańczych w Galicji, w których udział biorą młodzi bohaterowie, przez zniesienie pańszczyzny przez zaborcę, aż po chłopskie bunty, nierzadko kończące się krwawymi atakami na szlacheckie dwory.

Autorka umiejętnie splata fikcyjne losy bohaterów z prawdziwymi wydarzeniami historycznymi, dzięki czemu opowieść nabiera jeszcze większej wiarygodności. W książce pojawiają się również autentyczne postacie historyczne, które świetnie dopełniają całą historię.

Zakończenie tej historii urywa się w bardzo ważnym i trudnym momencie, przez co aż chce się jak najszybciej sięgnąć po kontynuację. Ja sama planuję zrobić to zaraz po premierze kolejnego tomu.

Młodzi bohaterowie wraz z rozwojem akcji i doświadczeniami, jakie przeżywają, stają się coraz bliżsi czytelnikowi, dlatego ich dalsze losy naprawdę mocno mnie ciekawią.

„Dżentelmeni ziemi galicyjskiej” to kolejna świetna książka Edyty Świętek, która tym razem przenosi czytelnika do XIX-wiecznej Galicji. Na przestrzeni kilkunastu lat śledzimy losy kilku rodzin, a jednocześnie obserwujemy przemiany społeczne i polityczne zachodzące w tamtym czasie.

Jak zawsze autorka doskonale łączy fikcję z historią, tworząc opowieść pełną emocji, autentyczności i wyrazistych bohaterów. Jej lekkie, a jednocześnie bardzo obrazowe pióro sprawia, że wszystkie elementy tej historii idealnie ze sobą współgrają. To zdecydowanie lektura, po którą powinni sięgnąć miłośnicy sag historycznych.




  • Autor: Świętek Edyta
  • Tytuł: Dżentelmeni Ziemi Galicyjskiej
  • Cykl: W cieniu niewoli #01
  • Wydawnictwo: Mando
  • Liczba stron: 416
  • Premiera: 15 kwiecień 2026

4/04/2026

Gdzie leży "Ziemia okryta zielenią" Magdalena Kołosowska

Gdzie leży "Ziemia okryta zielenią" Magdalena Kołosowska


Na pewno wiecie, że lubię sagi historyczne, które pozwalają poznać życie ludzi bez akademickiej ciężkości języka. Zazwyczaj sięgam jednak po historie osadzone w XIX lub na początku XX wieku. Tym razem skusiłam się na coś zupełnie innego — przeniosłam się ponad trzy stulecia wstecz, na ziemię łowicką.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Kołosowskiej, ale już po tej lekturze wiem, że na pewno nie ostatnie. „Ziemia okryta zielenią” otwiera sagę łowicką i od pierwszych stron wprowadza czytelnika w świat, który rządzi się własnymi, surowymi prawami.

Życie wiejskie miało swój rytm i nie pozostawiało wiele miejsca na wybór. Chłopi najpierw pracowali na pańskim, dopiero potem na własnym. Gięli karki przed panami i nadzorcami, a kar — słusznych lub nie — często nie dało się uniknąć. Kobiety rodziły się po to, by zostać żonami, matkami i gospodyniami. Dorota żyła tak samo jak jej matka i babka. Choć podczas spotkań z Andrzejem jej serce biło szybciej, brutalne wydarzenia, które przyniosły do domu żałobę, odmieniły życie nie tylko dziewczyny, ale całego gospodarstwa. Szansą na zmianę mogła być wioska biskupia, jednak przeniesienie się do niej wiązało się z koniecznością zawarcia małżeństwa.

Autorka już od pierwszych zdań buduje klimat historii, nadając bohaterom chłopską gwarę. Początkowo jest ona bardzo wyraźna, jednak z czasem — wraz z rozwojem akcji — nieco łagodnieje. To zabieg, który pozwala łatwiej wejść w opowieść, a jednocześnie nie odbiera jej autentyczności.

Ta książka niesie ze sobą wiele brutalnych wydarzeń, szczególnie dotykających kobiet, choć i mężczyźni wielokrotnie doświadczają przemocy oraz śmierci. Pisarka nie ucieka od tematów trudnych, a jednocześnie pokazuje cielesność i bliskość jako naturalny element życia — nienachalny, wpisany w codzienność bohaterów.

Na pierwszy plan wysuwają się jednak kobiety — z jednej strony podporządkowane społecznym oczekiwaniom, posłuszne rodzicom i przypisanym im rolom, z drugiej zaś obdarzone niezwykłą siłą wewnętrzną, która pozwala im przetrwać nawet najtrudniejsze chwile.

Historia pokazuje codzienny znój bohaterów — trud i przytłaczające momenty, ale też drobne radości, które pozwalają im iść dalej. To życie przepełnione obowiązkami, w którym każdy dzień jest walką o jutro. Jednocześnie całość tworzy przejmujący obraz życia w tamtych czasach — silnie związanego z tradycją, rytmem przyrody i wiarą katolicką. To właśnie te elementy spajają społeczność i dają siłę, by mimo wszystko się nie poddać.

To lektura, którą trudno było mi odłożyć. Choć nie brakuje w niej trudnych tematów i brutalnych doświadczeń — zadawanych zarówno przez bliskich, jak i najeźdźców — chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. Czasy, w których przyszło żyć bohaterom, nie należą do łatwych, dlatego ich losy pełne są bólu i wyzwań. Mimo to przez całą historię nie opuszcza ich nadzieja na lepsze jutro.

„Ziemia okryta zielenią” wciągnęła mnie w swoją historię i trudno było mi ją odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony. Wydarzenia przynoszą tu wiele zmian i trudnych momentów, ale jednocześnie budują wyrazisty obraz tamtych czasów.

Nie mogę doczekać się kontynuacji — tym bardziej że autorka zostawia czytelnika w niezwykle burzliwym momencie. Jeśli lubicie sagi historyczne, ta historia zdecydowanie powinna przypaść Wam do gustu.

 




  • Autor: Kołosowska Magdalena
  • Tytuł: Ziemia okryta zielenią
  • Seria: Saga Łowicka #01
  • Wydawnictwo: Replika
  • Liczba stron: 304
  • Premiera: 31 marzzec 2026

3/15/2026

Czy bezpieczne są "Łąki kwitnące purpurą" Edyta Świętek

Czy bezpieczne są "Łąki kwitnące purpurą" Edyta Świętek


Pierwszy tom tej historii przenosi czytelnika w czasy tuż po wojnie. Pokazuje proces wywłaszczeń, powstawanie PGR-ów oraz powolne przenoszenie się bohaterów do miasta. Ten początek pozwala obserwować, jak bohaterowie odkrywają miejsce, które w przyszłości ma stać się nową, najbardziej nowoczesną dzielnicą Krakowa — Nową Hutą. To właśnie tam najpierw trafia Bronek, a niedługo później także Julia. Autorka zostawiła czytelników z wieloma niewiadomymi, dlatego dobrze, że drugi tom pojawił się tak szybko.

Bronek nie potrafi znaleźć spokoju w małżeństwie. Jego myśli wciąż wracają do kobiety, której oddał serce. Ciągłe kłótnie i nieporozumienia w czterech ścianach własnego domu sprawiają, że mężczyzna zaczyna coraz częściej sięgać po alkohol i zamiast wracać do mieszkania, wybiera wizyty u siostry lub w barze. Julka powoli urządza się w Nowej Hucie, jednak także ją nie omijają problemy. W pracy pojawiają się trudności, które skutecznie burzą jej spokój. Dodatkowo na jej drodze coraz częściej pojawia się podejrzany mężczyzna. Do Nowej Huty dociera również pozostała część rodzeństwa. Każde z nich doświadcza chwil szczęścia, ale równie wielu problemów, które pojawiają się na ich drodze.

Nowe wydanie tego tytułu, którego ponownie podjęło się wydawnictwo Mando, prezentuje się bardzo ciekawie i zdecydowanie przyciąga wzrok. Jednak — jak zawsze — to, co najważniejsze, kryje się w środku.

Historia ukazuje losy rodziny Szymczaków, ale wyraźnie widać w niej także szerszy obraz społeczeństwa oraz realia niezwykle trudnych lat 50. Na pierwszy plan wysuwa się coraz brutalniejsza walka z Kościołem, która bardzo wyraźnie rzutuje nie tylko na życie kapłanów, lecz także na całe polskie społeczeństwo. Nie sposób pominąć również brutalnych metod śledczych stosowanych przez ówczesny aparat władzy, który nierzadko doprowadzał do śmierci podejrzanych jeszcze zanim przyznali się do winy. To tylko niektóre elementy stanowiące tło wydarzeń, a jednocześnie bardzo mocno wpływające na życie bohaterów.

W tym tomie autorka nie oszczędza bohaterów. Wielokrotnie wpadają oni w tarapaty i popełniają błędy, które mają wpływ na ich dalsze życie. Nie da się jednak ukryć, że tym razem to raczej męscy bohaterowie są sprawcami większości niefortunnych zdarzeń i problemów pojawiających się w historii.

Każdy z bohaterów wywołuje podczas lektury inne emocje i tu trzeba złożyć ukłon w stronę autorki, która sprawiła, że postacie stały się bardzo rzeczywiste — pełne zarówno wad, jak i zalet. Nad jednymi można się litować, na zachowanie innych zżymać, a jeszcze przy innych złościć się na podejmowane przez nich błędne decyzje. Niejednokrotnie pojawia się też pytanie, dlaczego dana osoba postępuje właśnie tak, a nie inaczej. Wszyscy razem ożywiają tę historię i sprawiają, że staje się ona wielowymiarowa.

Lektura tego tomu była niezwykle szybka i przyjemna, mimo zawartych w nim trudnych wydarzeń. Z pewnością duży wpływ miał na to język, którym posługuje się autorka — lekki i wciągający, a jednocześnie pozwalający płynnie przejść nawet przez najbardziej drastyczne momenty historii.

Łąki kwitnące purpurą to znakomita kontynuacja historii, która jeszcze mocniej wchodzi w życie poszczególnych bohaterów, pokazując ich rozwój, a jednocześnie na tle wydarzeń historycznych ukazując coraz większe zmiany zachodzące w powojennej Polsce. Zakończenie nieco zaskakuje, a jednocześnie wprowadza lżejszy, bardziej romantyczny wątek, który być może rozwinie się w dalszej części historii. Dla mnie to zdecydowanie świetna opowieść, warta uwagi i polecenia. 





  • Autor: Świętek Edyta
  • Tytuł: Łąki kwitnące purpurą
  • Cykl: Spacer Aleją Róż #02
  • Wydawnictwo: Mando
  • Liczba stron: 384
  • Premiera: 11 luty 2026

2/08/2026

Jaka jest "Siła męskiego honoru" Edyta Świętek

Jaka jest "Siła męskiego honoru" Edyta Świętek


Przyszła pora na pożegnanie z Sandomierzem i jego bohaterami. Piąty tom tej serii jest jednocześnie ostatnim – w nim autorka domyka poszczególne wątki i pozwala postaciom żyć dalej własnym życiem, już poza książkowym kadrem. Zawsze żal mi kończyć każdy z cykli Edyty Świętek, bo nieuchronnie przywiązuję się do bohaterów, towarzysząc im zarówno w trudnych, jak i radosnych chwilach. Teraz również nadszedł moment, gdy Eustachy, Alicja, Marcjanna i pozostali pójdą własną drogą. Zanim to jednak nastąpi, wydarzy się jeszcze naprawdę wiele – i właśnie o tej historii chciałabym opowiedzieć nieco więcej.

Spokojne życie w kamienicy zostaje brutalnie zakłócone, gdy ktoś wdziera się do domu pod nieobecność domowników. Eustachy również pada ofiarą napadu — pytanie tylko, dokąd prowadzą tropy i kto za tym wszystkim stoi.

Tymczasem Michał coraz bardziej pogrąża się w alkoholu, rzadziej bywa w domu i coraz mniej przejmuje się upomnieniami zarówno rodziny, jak i przyjaciół. W końcu jego bliscy postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce, choć sam mężczyzna również ma własny plan na życie.

Weronika cieszy się chwilowym spokojem, jednak jej odejście z domu burzy równowagę pozostałych domowników. Czy pogodzenie z mężem jest jeszcze możliwe — i czy kobieta zdoła żyć na własnych warunkach?

Po raz kolejny całkowicie wpadłam w tę historię — podążałam za bohaterami, podglądałam ich losy, martwiłam się o nich w trudnych chwilach i nieraz łajałam ich w myślach za nietrafione decyzje. Autorka do samego końca nikomu nie odpuszcza. Pokazuje momenty szczęścia, ale równie często prowadzi czytelnika przez chwile bolesne: nieporozumienia, ostre słowa, napięcie, strach, a nawet dramatyczne zakończenia. Dzięki temu wyraźnie widać, jak bardzo splatają się ludzkie losy, jak intensywne potrafi być życie i jak nieprzewidywalne bywają jego ścieżki.

W tym tomie bardzo mocno wybrzmiewa tytułowy męski honor — i to w wielu różnych odsłonach, zależnych od bohatera. Inaczej rozumie go Eustachy, inaczej Michał, a jeszcze inaczej mąż Weroniki i jej najstarszy syn. Każdy z nich interpretuje go po swojemu, zgodnie z własnymi zasadami, spojrzeniem na świat i swoją „męską logiką” — czasem jako narzędzie dominacji nad kobietami, a czasem wręcz przeciwnie. O ile poprzednia część wyraźnie koncentrowała się na kobietach i ich sile w obliczu trudności, o tyle tutaj perspektywa mężczyzn jest równie wyrazista i mocno odczuwalna.

Choć bohaterowie są fikcyjni, autorka wplata w fabułę także realne wydarzenia tamtych lat. Kryzys na rynku amerykańskim końca lat 20., początkowo wydający się odległy, bardzo szybko dociera również do odradzającej się Polski. Zaciskanie pasa, głód, bezdomność — a jednocześnie próby niesienia pomocy tym najbardziej potrzebującym — sprawiają, że opowieść jest mocno zakorzeniona w rzeczywistości. Dzięki temu świat przedstawiony staje się niezwykle namacalny, niemal na wyciągnięcie ręki.

To kolejny tom, w którym dzieje się bardzo dużo, a akcja pędzi naprzód — a jednocześnie książka, w której autorka stopniowo domyka wszystkie wątki. Daje bohaterom przestrzeń na poukładanie życia i pozwala im ruszyć dalej już poza spojrzeniem czytelnika. Czuć, że największe życiowe burze powoli opadają; wiadomo, że los jeszcze nie raz ich doświadczy, ale mimo to żegnam się z nimi z uśmiechem i spokojem. Odchodzę z przekonaniem, że poradzą sobie dalej — i że wszystko, na swój sposób, będzie dobrze.

„Siła męskiego honoru” to ostatni tom cyklu Sandomierskie Wzgórza, w którym autorka ostatecznie domyka losy swoich bohaterów. Książka jest równie wciągająca jak poprzednie części — wydarzeń nie brakuje, a napięcie konsekwentnie prowadzi do finału. To piękne, satysfakcjonujące zakończenie całej sagi, które pozwala pożegnać się z postaciami z uśmiechem i spokojem. Po raz kolejny lektura mnie nie zawiodła.

 



  • Autor: Świętek Edyta
  • Tytuł: Siła męskiego honoru
  • Seria: Sandomierskie wzgórza #05
  • Wydawnictwo: Mando
  • Liczba stron: 371
  • Premiera: 14 styczeń 2026

1/24/2026

Poruszający "Cień burzowych chmur" Edyta Świętek

Poruszający "Cień burzowych chmur" Edyta Świętek

Uwielbiam twórczość Edyty Świętek, a doprecyzowując – uwielbiam sagi historyczne, które pisze. Spacer Aleją Róż był pierwszą sagą autorki, z którą miałam styczność i choć wtedy nie przeczytałam jej w całości, każdy tom czytałam z ogromnym zaangażowaniem. Pod koniec 2025 roku ukazało się nowe wydanie pierwszego tomu – w nowej szacie graficznej, pod innym wydawnictwem, ale z tą samą, świetną i wciągającą historią o powstawaniu Nowej Huty widzianym z perspektywy pewnej rodziny.

Rodzina Szymczaków po wojennej zawierusze stara się wrócić do spokojnego życia. Choć należą do jednej z najbogatszych rodzin we wsi, również ich nie ominęły wojenne trudności, a dopiero powojenna rzeczywistość pokazuje, jak wymagające lata ich czekają. Reforma rolna, wywłaszczenie własności prywatnej oraz wydarzenia ostatnich dni sprawiają, że Bronek – najstarszy z rodzeństwa – musi szukać nowej drogi życiowej. Trafia na plac budowy, gdzie zjeżdża się cała Polska, w poszukiwaniu lepszego życia. To właśnie tutaj Bronek zaczyna budować nową dzielnicę Krakowa, a z czasem wspiera również pozostałe rodzeństwo.

Minęło już dobrych kilka lat, odkąd czytałam tę historię, i choć pamiętałam ogólny zarys wydarzeń, z przyjemnością odkryłam, że podczas lektury ponownie zagłębiałam się w szczegóły. Autorka od samego początku mocno daje bohaterom w kość. Nie tylko utrata majątku, ale również wydarzenia, których doświadczają dwie siostry, pokazują, jak ciężkie życie czekało całą rodzinę. Zderzenie życia na wsi z tym, na co mógł liczyć Bronek po dotarciu do dopiero tworzącej się nowej dzielnicy Krakowa, wyraźnie ukazuje, jak wielka przepaść dzieliła te dwa światy. Tym bardziej nie dziwi sentyment bohatera do dawnego życia i marzenia o odzyskaniu ojcowizny.

Świat, który ukazuje się na placu budowy, jest brutalny i brudny, często pozbawiony jasnych zasad i przepisów, do którego nawet policja boi się zaglądać. To wszystko początkowo bardzo wyraźnie widać w tej historii – anonimowy tłum z jednej strony stwarza realne zagrożenie: zdarzają się napady, rabunki, gwałty i śmierć. Z drugiej strony takie miejsce, zwłaszcza gdy zaczynają powstawać pierwsze nowe domy, daje szansę na anonimowość oraz początek nowego, lepszego życia. Obie strony medalu są tu wyraźnie widoczne.

Autorka nie stroni od przedstawiania prawdziwych postaci, co sprawia, że historia staje się bardziej autentyczna. Pośród pnących się ku górze ścian budynków pojawiają się przodownicy pracy, którzy chcą wyróżnić się w tym środowisku. Bohaterowie sagi w niczym jednak nie ustępują postaciom rzeczywistym – są niezwykle realni, wielowymiarowi, często błądzą, wybierają niewłaściwe ścieżki i popełniają błędy, ale starają się żyć według zasad, w których zostali wychowani.

Z ciekawością czytałam o początkach dzielnicy: o rodzącej się społeczności, pierwszych rodzinach wprowadzających się do domów, dzieciach i sąsiedzkiej pomocy. Z drugiej strony pojawiają się szynki, ciemne sprawy rozgrywające się w zaułkach, a także niepewność i strach. Wszystkich bohaterów, którzy pojawiają się w tym tomie, łączy jedno – choć pochodzą z różnych środowisk i mają odmienne cele życiowe, wszyscy liczą na nowy początek, lepsze życie i szansę na wybicie się. I choć przekrój charakterów jest bardzo szeroki, to właśnie dzięki temu czuć pewien rodzaj solidarności między poznanymi postaciami.

Cień burzowych chmur to dopiero początek wielotomowej sagi. Autorka pozwala nam poznać rodzinę Szymczaków, zobaczyć wydarzenia, które sprawiły, że Nowa Huta dla części z nich stała się drogą ucieczki, oraz być świadkiem początku tworzenia się tego miejsca. Wszystko spięte jest w sposób, który zachęca do dalszej lektury – i ja zdecydowanie zamierzam poznać kolejne losy rodziny oraz Nowej Huty. Jeśli jeszcze nie mieliście styczności z tą sagą, zdecydowanie warto ją poznać.




  • Autor: Świętek Edyta
  • Tytuł: Cień burzowych chmur
  • Cykl: Spacer Aleją Róż #01
  • Wydawnictwo: Mando
  • Liczba stron: 352
  • Premiera: 22 październik 2025

10/04/2025

Niezwykle silne "Kobiety niezłomnego ducha" Edyta Świętek

Niezwykle silne "Kobiety niezłomnego ducha" Edyta Świętek



Za każdym razem z radością sięgam po kolejną książkę autorki, zagłębiając się w historię, bardzo szybko wnikając w świat bohaterów i śledząc ich losy. Edyta Świętek zawsze dba o to, by czytelnik pamiętał, co działo się w poprzednich tomach powieści, przygotowując krótki skrót wcześniejszych wydarzeń. To bardzo dobry zabieg — szczególnie jeśli przerwa między poszczególnymi tomami jest dłuższa, bo zawsze coś może umknąć z pamięci. Tym razem wracamy do znanych już bohaterów, ale autorka wprowadza również nową rodzinę, w której szczególną uwagę przykuwa żona, matka i „gospodyni”.

Tym razem Edyta Świętek prowadzi nas przez życie kilku kobiet, których losy splatają się w cieniu historii. Marcjanna po trudnym życiu otwiera się na nową miłość, choć serce jej drży od dawnych ran. Gdy jej syn zostaje porwany, cały fundament domowego bezpieczeństwa wali się jak domek z kart. Eustachemu powoli przestają pomagać mieszanki ziołowe Aliny, więc wciąż zmagający się ze skutkami wojennej traumy, szuka ratunku u lekarza w Krakowie.  Weronika z kolei, matka licznej gromady dzieci, żyje w milczeniu i niedocenieniu, skazana na rolę, która pomału dusi jej marzenia o zmianie. Gdy codzienność staje się ciężarem nie do uniesienia, szuka pomocy u Aliny — czy zielarka potrafi uleczyć nie tylko ciało, ale i duszę? Czy Weronika zbierze w sobie odwagę, by zawalczyć o swoje prawo do własnego życia?

Z tej powieści wyłaniają się mocne, kobiece postaci. Alina, Marcjanna i Weronika ukazują różne postawy życiowe, ale każda z nich emanuje niezłomnością, wewnętrzną siłą i pragnieniem spełnienia. Alina wspiera męża w walce z koszmarami, które wciąż nie dają mu spokoju. Marcjanna, po zaginięciu syna, uświadamia sobie, jak głęboko go kocha i jak wiele dobra wniósł w jej życie. Weronika natomiast niesie ze sobą ogrom emocji, momentami trudnych do zaakceptowania przez czytelnika. To kobieta pozbawiona wsparcia, pogodzona z losem, która dopiero dzięki odrobinie zrozumienia i empatii zaczyna dostrzegać, że może zasługiwać na więcej.

We własnym odczuciu była złą, występną kobietą, ponieważ nie potrafiła pogodzić się z rolą, jaką wyznaczyło jej życie. Chciała odwrócić naturalny porządek rzeczy. Zburzyć go i poukładać na nowo. W świecie, w którym wciąż rządzili mężczyźni, było to zaiste niedopuszczalne! Już sam fakt, że w jej głowie zrodziły się podobne myśli, czynił ją okropnym, wynaturzonym stworzeniem. 

Choć znając twórczość autorki, można spodziewać się, w jakim kierunku potoczy się fabuła, to również w tym tomie nie zabrakło wydarzeń i sytuacji, które mnie zaskoczyły. Edyta Świętek odsunęła na dalszy plan niektórych bohaterów, by skupić się na innych i pokazać ich losy z nowej perspektywy. Nie oznacza to jednak, że Zadzior i jego matka zostali pominięci — ich wątek również się pojawia, przypominając, że niektóre wybory pociągają za sobą różne konsekwencje. Jednocześnie w historii pojawia się też miłość, która udowadnia, że cierpliwość i wysiłek naprawdę się opłacają.

Autorce doskonale udaje się oddać relacje rodzinne, powoli zmieniające się uczucia oraz akceptację – lub jej brak. Ważną rolę odgrywają tu postacie, które z pozoru wydają się drugoplanowe, a jednak tworzą liczne emocjonalne więzi z głównymi bohaterami. Relacja Marcjanny z matką, Weroniki z teściową, a także Anny z teściową pokazują, jak różnie kobiety potrafią myśleć o innych i jak odmienne bywają ich spojrzenia na własny status i miejsce w rodzinie.

Wizyta w chałupie młynarzy miała dla mnie dodatkowy smaczek, który bardzo doceniam. Widać tu ogromny wysiłek autorki – z dbałością oddaje klimat miejsca, wspominając liczne lokalne zwyczaje i dawne wiejskie obrzędy, których trudno byłoby dziś szukać na sandomierskim rynku.

Zawsze zastanawiam się, w jaki sposób autorka tworzy historie, które – mimo licznych problemów i cierpienia bohaterów – potrafią być tak bliskie podczas lektury. Styl pisania Edyty Świętek sprawia, że chciałoby się przenieść na karty powieści, odwiedzić bohaterów, wesprzeć ich, podziękować, a innych… wytargać za uszy. Książki autorki to dla mnie lektury, które otulają ciepłem, a mimo wielu emocji kończę je zazwyczaj z uśmiechem na ustach. Tak było i tym razem – choć już teraz z niecierpliwością czekam na kolejny tom, ciekawa, co dalej wydarzy się w życiu bohaterów.



  • Autor: Świętek Edyta
  • Tytuł: Kobiety niezłomnego ducha
  • Seria: Sandomierskie wzgórza #04
  • Wydawnictwo: Mando
  • Liczba stron: 368
  • Premiera: 17 wrzesień 2025


6/17/2023

Poznaj "Sekrety kobiecych dusz", "Fantazje niewinnych lat" Edyta Świętek

Poznaj "Sekrety kobiecych dusz", "Fantazje niewinnych lat" Edyta Świętek


Autorka oczarowała mnie swego czasu cyklem Spacer Aleją Róż. Historia ludzi, a także rozwoju Nowej Huty, która miała swój początek zaraz po wojnie i ciągnęła się po czasy współczesne - przepadłam czytając poszczególne tomy. I choć nie każdy tytuł pisarki podobał mi się równie mocno, to za każdym razem daję duży kredyt zaufania przy kolejnej nowej książce. Tym razem zdecydowałam się na Sagę Krynicką. Czy to spotkanie było równie udane?

Koniec XIX wieku w uzdrowisku krynickim. Miejsce cieszy się sporym zainteresowaniem kuracjuszy z Krakowa i okolic, ale potrzebuje wielu zmian, które pozwolą mu się rozwinąć. W tym czasie młoda wdowa Aurelia, przeżywająca żałobę wraz z teściami, myśli co dalej zrobić ze swoim życiem. Małżeństwo pozwoliło jej wyjść z łemkowskiej chaty, trafiła na salony, jednak teraz, kiedy nie ma przy sobie ukochanego, jej świat się zawalił. Co postanowią jej teściowie i czy podszepty dalszej rodziny staną się problemem dla Aurelii? Matylda od kilku lat stara się z mężem o dziecko, jednak nadal nic z tych starań nie wychodzi. Kobieta staje się coraz bardziej rozdrażniona, więc mąż, chcąc zażegnać jej najróżniejsze humory, postanawia posłuchać lekarza i wysłać ją na lato do Krynicy. Drogi Aurelii i Matyldy przecinają się. 

Obie części cyklu miały premierę w bieżącym roku - tom pierwszy w lutym, tom drugi miesiąc temu. Jestem niezwykle ciekawa, kiedy premierę będzie miał tom trzeci, bo zarówno pierwszy jak i drugi tom kończy się w dość dramatycznym momencie, który zmusza do dalszej lektury. Ale od początku.

Zdecydowanie jest to historia, która trafiła w mój gust. Autorka podobnie jak w sadze o Nowej Hucie, pokazała rozwój uzdrowiska, a jednocześnie przedstawiła historię bohaterów. Początkowo głównymi postaciami są Aurelia i Matylda, ale czym bliżej końca tej historii tym więcej osób wysuwa się na pierwszy plan. Dramatyczne zakończenie pierwszego tomu przetasowuje karty, które w drugiej części zmienia ciężkość jeśli chodzi o postacie. 

Sama historia pokazuje podziały klasowe, które powoli, dopiero nieznacznie, zaczynają się zacierać, pokazują odwieczną walkę o pieniądze, trudne rodzinne relacje, tajemnice z przeszłości. Autorka dotyka problemu niepłodności, czy może problem z poczęciem, kwestie wychowawcze, rodzące się uczucia i ludzkie przemiany. Na pierwszy plan wysuwa się emancypacja kobiet, próby decydowania o sobie i wyrażania swoich myśli. Jedną z postaci dość istotnych, które pojawiają się wraz z historią i wraz z nią dorastają jest Nikifor - którego autorka pokazała jako dziecko. Zresztą postaci autentycznych, które pojawiają się powieści jest kilka, dodają one smaku i jeszcze bardziej uwiarygadniają wydarzenia. 

Krynica jest miejscem większości wydarzeń, ale jednocześnie jest niezwykle ważnym bohaterem tej historii. Autorka oddaje obraz uzdrowiska, które jest coraz bardziej znane, które rozwija się od kilku/kilkunastu lat, ale nadal zostaje w tyle przed innymi bardziej znanymi miejscami. Wraz z upływem lat, rozwijające się miasto staje się pożądanym kierunkiem letnich odwiedzin, a dążenia do doprowadzenia linii kolejowej, które trwają przez większą część historii, pozwala połączyć się ze światem zewnętrznym. 

Uwielbiam sagi pióra autorki, początkowo wydaje się, że jest jedna główna postać, która wraz z upływem czasu zawiera nowe, bardzo różne relacje i dzięki temu krąg pierwszoplanowych bohaterów jest coraz szerszy. Ich sprawy, wzajemne powiązania, przenikające się wydarzenia, to wszystko sprawia, że z coraz większym zaciekawieniem czyta się takie historię. Autora ma również doskonałe pióro, które dopełnia obrazu, pozwala cieszyć się poznawaną powieścią. 

Pierwszy tom kończy się brutalnie i dramatycznie, pozwalając na poprowadzenie nowego kierunku w drugiej części. Zakończenie drugiego tomu jest równie dramatyczne i daje nadzieję, na naprawienie pewnych stosunków, na odkrycie przeszłości i pogodzenie się z nieuniknionym. 

"Sekret kobiecych dusz" to pierwszy tom Sagi Krynickiej, który pozwala poznać kilku nowych bohaterów, wśród których Aurelia i Matylda wysuwają się na pierwszy plan, łącząc dwa światy. Obie bohaterki poznają się w nieszczególnie przyjemnym dla nich czasie, jednak przyjaźń, która się między nimi rodzi pozwala ruszyć przodu. "Fantazje niewinnych lat", drugi tom, wprowadza o  wiele więcej głównych bohaterów, przesuwa akcję do przodu, pokazuje dziecięce i nastoletnie bunty. Zakończenie zmusza do czekania na dalszy ciąg tej historii. Świetna saga, która pokazuje ludzi i miejsce z duszą. Zdecydowanie czekam na ciąg dalszy. 


  • Autor: Świętek Edyta
  • Tytuł: Sekrety kobiecych dusz; Fantazje niewinnych kat
  • Seria: Saga krynicka #01, #02
  • Wydawnictwo: Mando
  • Liczba stron: 416; 416
  • Premiera: 22 luty 2023, 17 maj 2023


5/24/2023

Przed czym ta "Ucieczka" Stanisław Krzemiński

Przed czym ta "Ucieczka" Stanisław Krzemiński

Historia XIX wiecznej Polski pod zaborami, walka z okupantem, próby codziennego życia w kraju, który istniał jedynie w sercach jego mieszkańców; wielokrotnie już pokazywano w szeroko rozumianej literaturze beletrystycznej. Różne były to książki, raz lepsze, raz gorsze, o bardzo różnym stopniu ciężkości przekazu. Tym razem zdecydowałam się na lekturę pozycji, która rozpoczyna pewną sagę, o młodej dziewczynie, która zostaje zmuszona na opuszczenie rodziców i próby samodzielnego życia. Historia ta napisana przez Stanisława Krzemińskiego, polskiego scenarzystę, producenta filmowego i pisarza, pokazuje ówczesny świat oczami kobiet. 

Emilia Rossnowska, szesnastoletnia szlachcianka, podczas debiutanckiego balu wpada w oko pewnemu rosyjskiemu arystokracie, który przez swoje zachowanie wywołuje lokalny skandal. Rodzice dziewczyny, żeby zapobiec większej tragedii, postanawiają wysłać bohaterkę do Francji, gdzie znajduje się Instytut Panien Polskich, miejsce założone przez Annę Czartoryską. Emilia podczas podróży trafia pod opiekę Luizy Boretti, sławnej europejskiej śpiewaczki o polsko-włoskich korzeniach. Ich podróż przez Europę jest w dużej mierze ucieczką, a przekraczanie kolejnych granic nie zawsze jest bezpieczne. Emilia doświadcza świata, który jest jej zupełnie obcy, w dużym stopniu musi o sobie decydować. W dodatku Luiza nie do końca jest taką osobą, na jaką pozuje. W jaki sposób skończy się podróż? 

Jeśli ktoś liczy na romans osadzony w XIX wiecznej scenerii to zdecydowanie go tu nie znajdzie. Scena otwierająca tę książkę może w pewien sposób sygnalizować, że będzie to romans, ale jest to bardzo mylne wrażenie. To opowieść o dwóch kobietach, z zupełnie różnych światów, z zupełnie innymi poglądami na świat, które wspólnie wyruszają w drogę. Autor od pierwszych stron wspaniale oddaje realia ówczesnych czasów, co czuć już w pierwszych zdaniach dzięki kreacji języka. Podczas dalszej lektury poznaje się świat, jego drobiazgowość, mapę ówczesnej Europy z granicami politycznymi, nowe odkrycia, które można poznać wraz z bohaterami. W tle czuć dążenia do wyzwolenia, zarówno na ziemiach polskich jak i za jej granicami. 

Głównymi bohaterami stają się dwie kobiety - szesnastoletnia Emilia i około trzydziestoletnia Luiza. Młoda dziewczyna zostaje wyrwana z bezpiecznego domu, w którym do tej pory nie musiała zajmować się niczym poza szkoleniem się w przyszłą dobrą żoną i matkę. Teraz poznaje świat, otwiera się przed nią świat doznań. Po drodze tęskni za rodzicami, wspomina te ulotne chwile podczas tańca w ramionach rosyjskiego hrabiego, ale również poznaje nowych ludzi, mężczyzn, którzy w różny sposób podziwia. Mimo, że to XIX wieczna dziewczyna, to wszystkie zachowania, przemyślenia Emilii można porównać do współczesnych nastolatek. Burza emocji, zauroczenia nowo poznanymi osobami, przeżywanie pierwszych wzlotów i upadków, to wszystko jest tak bardzo współczesne, a jednak zupełnie nie przeszkadza w odbiorze bohaterki w świecie, w którym przyszło jej żyć. Pokazuje to jedynie, że ludzie w różnych epokach mieli podobne odczucia.

Po drugiej stronie jest Luiza, sławna śpiewaczka operowa, która przemierzyła Europę wielokrotnie, jest obeznana ze światem, nie boi się przeciwności, jest bardzo otwartą kobietą, w wielu poglądach wyprzedzającą swoją epokę. Ma różne tajne sprawy, którymi się zajmuje. Nie uważa się też za gorszą od mężczyzn, a wręcz przeciwnie, często uważa, że jako kobieta może więcej. To wspaniała postać kobieca, która wychodzi poza swoją epokę, a może jedynie pokazuje prawdziwe oblicze niektórych kobiet tamtych czasów. Bardzo silna osobowość, która się wyróżnia.

Podczas podróży przez Europę obie bohaterki mają wiele doświadczeń, pojawiają się wątki społeczne, a także polityczne. Autor powoli tworzy pewną intrygę, która w tej części jeszcze nie do końca jest odkryta, ale już czuć, że rozwinie się w coś większego. Podróż przez Niemcy, Anglię i Francję daje możliwość poznania ówczesnych państw i ludzi, którzy w nich żyli, każde z nich charakteryzuje się trochę innym stylem życia, innym spojrzeniem na Polaków. 

"Ucieczka" to świetnie skomponowana historia. Połączenie wątków obyczajowych, politycznych i historycznych, silne i wyróżniające się postacie kobiece, które dzięki różnorakim przygodom pozwalają się lepiej poznać. Oraz doskonale pokazane tło, do którego autor wykonał ogromny resarch. Wszystko splata stylizowany język, który dodatkowo oddaje ducha epoki, w którym przyszło żyć bohaterom. Z wielką przyjemnością czytałam ten tom i jestem przekonana, że dalsze losy bohaterów (a szczególnie bohaterek) również będę chciała poznać. Już nie mogę doczekać się kolejnego tomu. 

Recenzja pisana dla portalu:




  • Autor: Krzemiński Stanisław
  • Tytuł: Ucieczka
  • Seria: Od wschodu do zachodu #01
  • Wydawnictwo: Marginesy
  • Liczba stron: 376
  • Premiera: 29 marzec 2023

 



3/24/2020

Jaka jest "Apolonia" Ewa Szymańska

Jaka jest "Apolonia" Ewa Szymańska

Żyjemy w czasach, gdzie współczesne wynalazki wspomagają nas na każdym kroku, a świat pędzi coraz bardziej, nic więc dziwnego, że wielu z nas lubi sięgnąć po historie opowiadające o ludziach, którzy mieli inne spojrzenie na świat. Świat, który stanowił dla nich dom i najbliższe obejście. Sama uwielbiam sięgać po książki historyczne, to już większość z Was wie. Dobrze napisana książka historyczna, saga rodzinna, sprawia, że nie mogę się oderwać od lektury. Jak było w tym wypadku?

Apolonia nie należała do najpiękniejszych dziedziczek w okolicy, a może to jej kalectwo skutecznie odstraszało ewentualnych kandydatów. Dlatego w wieku 27 lat nadal mieszkała wraz z braćmi w ich majątku. Jednak los bywa przewrotny i Apolonia zetknęła się z Franciszkiem, a skutkiem tego było małżeństwo szlachcianki i bogatego chłopa. Mezalians sprawił, że cała okolica huczała od plotek. Mimo tych problemów małżeństwo Bąków było szczęśliwe, a młoda mężatka powoli zapoznawała się z życiem na wsi i pracą w domu. W tle wydarzenia dziejowe odbijały się na życiu bohaterów i podlaskiej wsi. Koniec zaborów, pierwsza wojna światowa, życie w odzyskanej Polsce. Bąkowie przeżywali wzloty i upadki, sytuacje kryzysowe i chwile szczęścia. Zajrzyjcie do Oleandr. 

Uwielbiam sagi rodzinne o codziennym życiu bohaterów. Początek XX wieku na małej podlaskiej wsi, jakbym nagle przeniosła się o ponad sto lat. Razem z bohaterami przeżywałam ich wzloty i upadki, razem z nimi miałam nadzieję i chwile smutku. To wszystko zawdzięczam autorce, która potrafiła mnie wciągnąć od pierwszych stron w opisany świat. Dużym plusem jest plastyczny, lekki język. Bohaterowie również są dobrze przedstawieni, wielowymiarowi, ciekawi i wywołujący wiele emocji. 

Historia zaczyna się wraz z początkiem małżeństwa Bąków i przenosin do gospodarstwa Franciszka. Młoda małżonka uczy się życia na wsi, choć nie jest do końca zaakceptowana jako pani szlachcianka. Pisarka wspaniale opisuje drobne elementy codzienności, opowiada o kolejnych dzieciach i ich różnorodnych porodach. Sytuacji finansowej i zmianach, które się w niej pojawiają. Kwestii wykształcenia, chłopskich w końcu dzieci, do tego dziewczynek. Pojawia się hiszpanka, wielki mróz, śmierć, życie, sąsiedzka zawiść. Wszystko to są elementy całości, które tworzą życie bohaterów. 

Wydawałoby się, że codzienne życie chłopstwa na początku XX wieku nie może być ciekawe. A jednak! Domowa atmosfera, codzienność, miłość, złość, to wszystko, co znajduje się w naszym życiu tylko w zupełnie innych realiach. Osoby, które lubią sagi rodzinne z pewnością sięgną po tę historię z przyjemnością. 

Autorka wprowadza nowe postacie, oprócz małżeństwa Apolonii i Franciszka, pojawiają się sąsiedzi, ci bliżsi i dalsi. Osoby, które w pewnym momencie będą pomagać w gospodarstwie. Nie zabraknie też wizyt braci kobiety, a z czasem pojawiają się dzieci, które wniosą wiele radości, a jednocześnie z czasem będą bardzo absorbować małżeństwo. 

Z wielką przyjemnością zabiorę się za drugi tom sagi, który tytułowo opowiada o córce Apolonii i Franciszka - Gabryni, jednak już wiem, że będę miała okazję poznać dalsze losy całej rodziny. Jestem bardzo ciekawa tej kontynuacji, szczególnie, że zbliżają się trudne czasu II wojny światowej.

Lektura "Apolonii" sprawiła mi wiele radości, pozwoliła na chwilę wejść pod strzechę chłopskiej rodziny, poznać ich codzienność, uczucia, które nimi powodowały. Odkryć priorytety życiowe, tak momentami różne od tych współczesnych. Z niecierpliwością zacieram ręce, żeby sięgnąć po tom drugi. 




  • Autor: Szymańska Ewa
  • Tytuł: Apolonia
  • Seria: Bo trzeba żyć #01
  • Wydawnictwo: Szara Godzina
  • Liczba stron:  346
  • Premiera: 08 sierpień 2019
Copyright © 2014 Książkowe Wyliczanki , Blogger